Wolna Strefa Jawa - CZ
Inne => Szybka interwencja => Wątek zaczęty przez: kapitan zbik w Kwietnia 28, 2019, 22:47:32
-
Ostatnia jazda w poprzednim sezonie skończyła się na tym, że silnik nagle zaczął przerywać na wysokich obrotach, zmniejszyłem prędkość, dojechałem do domu.Przekopując silnik słychać cykliczny "cyk" bądź "tyk", jakby coś przeskakiwało.Dzisiaj się do tego zabrałem, zdjąłem alternator, dalej to samo. Zdemontowałem lewą pokrywę, wszystko pod nią OK.Zdjąłem głowicę lewą, bez zmian, zdjąłem prawą - odgłos znacznie ucichł, założyłem z powrotem - znów głośno tyka, zawsze w tym samym miejscu obrotu wału. Zdjąłem kolanka wydechowe, na obu tłokach są wszystkie pierścienie, zresztą góra była robiona niedawno, za to dół raczej od nowości, 29,9k km. Obawiam się że to coś z łożyskami wału albo czołem albo labirynt. Próbowałem stetoskopem, przykładałem ucho ale za cholerę nie da się zlokalizować skąd ten dźwięk dochodzi.Na filmie słychać to najlepiej od 16 sekundy jak kręcę wałem ręką.
https://www.youtube.com/watch?v=1mURcZeNKUk (https://www.youtube.com/watch?v=1mURcZeNKUk)
Może ktoś z Was się z czymś takim spotkał i może coś obstawić?
-
obstawiam stukanie tłoka o głowicę
-
To że pierscienie widać przez okno wydechowe to nie znaczy że są całe ja bym już na twoim miejscu ściągnął bym cylindry już nie wiele ci zostało wtedy zobaczysz se wszystko