Wolna Strefa Jawa - CZ
Inne => Szybka interwencja => Wątek zaczęty przez: Tomaszek w Kwietnia 23, 2019, 13:28:20
-
Witam.
Mój aku w 175 chyba kończy żywot i zastanawiam się nad tymi żelowymi, ktoś kupował? Czy kupić zwykły? Jak to z wymiarami jest? Bo znajomy kupował do TSki i coś tam musiał rzeźbić.
-
Taki sobie kupiłem w 2015 roku, jeździł w CZ 175, w zeszłym roku służył w CZ 350 i w IŻ-u,
nadal jest dobry, siedzi sobie w Czesi :)
https://allegro.pl/oferta/akumulator-12v-5ah-wsk-mz-etz-jawa-simson-zel-7542387753 (https://allegro.pl/oferta/akumulator-12v-5ah-wsk-mz-etz-jawa-simson-zel-7542387753)
Szczelny, czysty, nie brudzi schowka, nie wydziela oparów.
Producent zawsze podaje wymiary bateryjki, jak się schowka w motocyklu nie zmierzy tylko
bateryjkę kupi na pałę, potem trzeba rzeźbić ;)
-
Do Cz 487 potrzebujesz taki rodzaj Aku.
https://allegro.pl/oferta/akumulator-banner-bike-bull-classic-b38-6a-6v-14ah-7307643601 (https://allegro.pl/oferta/akumulator-banner-bike-bull-classic-b38-6a-6v-14ah-7307643601)
Przy 6V instalacji żelowy u mnie nie zdał egzaminu tzn: w krótkim czasie spuchł.
-
No właśnie, moja 175-ka była przerobiona na CDI 12V.
Ale czy aby żelowy akumulator spuchł od instalacji 6V ?
To już chyba zasługa samego, wadliwego akumulatora.
Kiedyś kupiłem żelowy, 6V akumulator do starej WSK Z2 rocznik 1964,
był to zwykły, tani akumulatorek od jakiegoś UPS-a czy innej zabawki,
kosztował ze 30zł.
Działał w mojej WSK ładnych kilka lat, potem ją sprzedałem z tym akumulatorkiem :)
-
Kupuj żelowy. Miałem w motorkach żelowe i tradycyjne kwasowki. Teraz mam same żelowe. Jedyna zaletą kwasowki to możliwość ratowania go gestoscia elektrolotu, ale przy cenie 70 zł to już w zasadzie nieoplacalna zabawa przy tak małych pojemnościach akumulatora. No i żelowy nie musi być w 100% naładowany jak kwasowy - nie występuje w tak dużym stopniu zjawiko zasiarczania płyt - ogromna zaleta jak nie jeździmy codziennie...
-
Witam.
Mój aku w 175 chyba kończy żywot i zastanawiam się nad tymi żelowymi, ktoś kupował? Czy kupić zwykły? Jak to z wymiarami jest? Bo znajomy kupował do TSki i coś tam musiał rzeźbić.
Trzeci sezon użytkuję w motocyklach wyłącznie akumulatory żelowe. Czysto, sucho, żadnych zacieków na tłumikach i żadnych problemów rozruchowych (również rozrusznik nie robi łaski w skosie). Co do wymiarów, to nic nie trzeba rzeźbić, jeśli kupi się w odpowiednim wymiarze. Fakt, trzeba poszukać, ale warto. Według mnie - nigdy więcej akumulatora kwasowego ...
-
jak dla mnie zelowe aku to jedyna sluszny wybór ale podkreslam to tylko moja opinia ;) w ts jak i cezetkce mam firmy Outdo 5ah w jawie mam go hcyba 7 sezon nigdy mnie nie zawiodl nigdy nie byl doladowywany czy cos, jedyne co to wyjmuje je na zime i do kotlowni ida, w cezecie mam drugi rok i tez wszystko ok ;) ja je kupowalem na 4motor po ok 67zł ale ostatnio ich juz na 4motor nie widzialem ;)
-
W takim razie żelowy. Dzięki i pozdrawiam.
Edit:
Podpowiedzcie jeszcze czy 5Ah lub 14Ah
Scaliłem posty - Rozz
-
Jak do 6v to 14 ah
-
Czy taki będzie dobry? Nic tam nie ma o motocyklach.
https://swiatbaterii.pl/akumulator-agm/1586-akumulator-agm-green-cell-6v-14ah.html#productTabAnchor
-
Nie wiem czy prąd ładowania nie będzie w motocyklu wyższy... Niech się też inni wypowiedzą...
-
Takiego bym nie kupił chociażby z powodu wstrząsów oraz sporych wahań napięcia panujących w instalacji motocykla - takie zjawiska nie występują w instalacji domowej i ten konkretnie akumulator nie koniecznie musi być do tego dostosowany....
Co do natężenia prądu - w google jest wszystko...
http://kalkulator.majsterkowicza.pl/oblicz/moc (http://kalkulator.majsterkowicza.pl/oblicz/moc)
-
Czy taki będzie dobry? Nic tam nie ma o motocyklach.
https://swiatbaterii.pl/akumulator-agm/1586-akumulator-agm-green-cell-6v-14ah.html#productTabAnchor
Pewnie będzie dobry,.
Osobiście kupiłem moto z takim, ale go wymieniłem na wymiarowo identyczny jaki jest dedykowany o identycznych parametrach.
Te aku są do zabawek.
Poszukaj dobrze to znajdziesz identyczny jak oryginał.
Osobiście polecam żelowy aku. Mam i 6V i 12V.
-
Właśnie ten rodzaj aku miałem w 6V cezecie. Miał wsówki zamiast zacisków na śrubki. Spuchł w tempie błyskawicznym.
-
Panowie no ja liczę na chłopski rozum. Jeśli prądnica ma wydajność 75W i podzielimy to przez napięcie ładowania max 7,5 to żeby nie wiem jak liczyć wychodzi lekko ponad 10A. Oczywiście nie wszystko idzie w Aku bo sam układ zapłonowy sporo pobiera...
Myślę się?
-
Właśnie ten rodzaj aku miałem w 6V cezecie. Miał wsówki zamiast zacisków na śrubki. Spuchł w tempie błyskawicznym.
Z tego co widzę to wszystkie są na wsówki.
-
Kup normalny, dedykowany do motocykla, z zaciskami na śrubki a nie jakieś
badziewie od zabawki. Nic Ci wtedy nie spuchnie i będzie działać jak należy,
grunt by wymiar pasował pod schowek.
Z zakupem akumulatora to żadna filozofia, napięcie, pojemność jak w instrukcji pojazdu i nic nie trzeba kombinować jak koń pod górkę :-*
-
ja jestem zwolennikiem tradycyjnych aku do naszych moto nawet jak bym miał go wymieniać co 1 rok to cena tylko 1L Bolsa z Pepsi więc tragedi nie ma, a tu trochę ciekawostek na temat żelaków
Użytkując akumulator należy pamiętać o temperaturze w jakiej będzie eksploatowany. Znamionowa temperatura pracy akumulatorów żelowych wynosi 20°C. Praca w podwyższonej temperaturze powoduje skrócenie ich żywotności. Oznacza to, że akumulator eksploatowany np. w 33°C zachowa 50% projektowanej żywotności. Dlatego też należy umieszczać akumulator z dala od urządzeń będących źródłem ciepła (np. transformator, radiator), zachować przynajmniej 1,5 cm odstępu wokół akumulatora oraz stosować urządzenia z otworami wentylacyjnymi w obudowie dla zapewnienia swobodnej cyrkulacji powietrza, zastosować efektywną naturalną lub wymuszoną wentylację. Praca zaś w niskich temperaturach powoduje spadek ich pojemności i należy o tym pamiętać dobierając pojemność akumulatora dobierać ją z odpowiednim zapasem. W temperaturze 0°C pozostaje do dyspozycji ok. 85% a w minus 10°C i minus 20°C odpowiednio 75% i 65% pojemności znamionowej.
pobrane stąd:
https://www.akumulatory-zelowe.pl/uzytkowanie-akumulatorow-zelowych-i-agm-pm-9.html (https://www.akumulatory-zelowe.pl/uzytkowanie-akumulatorow-zelowych-i-agm-pm-9.html)
-
Każdy ma własne typy.
Ja jeżdżę na żelowych i nie widzę żadnej różnicy.
Plus to nie niszczy ramy, cena ta sama co tradycyjny, nie trzeba się babrac w tym kasie.
-
Do 12 v stosuje żelowy 7 ah kupiony w salonie rometa. Ma juz z 5 lat i dziala bez problemu. Jak w romecie 125 z rozrusznikiem montują te żelowe i dziala to w knedlu też bedzie.
Do 6v mialem taki plaski z ups lezal sobie na boku. W schowku bo sie inaczej nie mieścil. 6v 14 ah. Ze 2 sezony ma i nie spuchniety. W 6v dużo może zależeć od regulatora, ja mam elektroniczny rp 15t na mechanicznym nie wyregulowanym porządnie może dawać mu za dużo dużo prądu i bedzie cierpiał.
W wsk 125 z cdi siedzi żelowy z ups na 12 v 5 ah drugi sezon żyje.
Co do klasycznych kwasiaków to jal brać to tylko porządne np yuasa. A nie quand.
-
żelowe są bardziej uczulone na za wysokie napięcie ładowania
-
I na rozładowanie. Żelowy akumulator wyładowany do pewnego poziomu psuje się i nie daje się naładować. Z kwasowymi nie ma takich problemów
-
U mnie akumulator żelowy przeżył w sumie 5 lat w tym 3 razy spaliłem regulator przez to ze wsówka spadła z akumulatora w czasie jazdy i powiem szczerze ani razu to nie ladowałem .
Gdyby nie urwany biegun pewnie i w tym roku by chulał.
-
I na rozładowanie. Żelowy akumulator wyładowany do pewnego poziomu psuje się i nie daje się naładować. Z kwasowymi nie ma takich problemów
To prawda. ZIMĄ GDY NIE UŻYWANY NALEŻY DO DOŁADOWAĆ, ale nie tradycyjnym prostownikiem.
W mojej 6V mam elektroniczny regulator i wszystko gada jak należy. Puki co dwa sezony bez problemu.
-
żelowe są bardziej uczulone na za wysokie napięcie ładowania
I na rozładowanie. Żelowy akumulator wyładowany do pewnego poziomu psuje się i nie daje się naładować. Z kwasowymi nie ma takich problemów
Macie racje, tak jest.
Żelowe za to przez zimę trzymane w cieple nie tracą prądu.
Muczacz własnie po to mam regulator elektroniczny w 6V żeby nie przeładowało.
Za to żel nie zniszczy chromu bo kwas się leje i nie trzeba wody pilnować.
Każdy montuje to co lubi, jedne jak i drugie mają wady i zalety.
Jak żel z ups można kupić za 40 zł i miałby na rok starczyć bez problemu to wolę żela.
Lutek
Nigdy nie ładowałem żelowych nie mam nawet ładowarki, trzymam w temp. pokojowej a na wiosnę zakładam i jadę.
Mam ups od kompa w razie W i można podładować jak trzeba.
-
żelowe są bardziej uczulone na za wysokie napięcie ładowania
I na rozładowanie. Żelowy akumulator wyładowany do pewnego poziomu psuje się i nie daje się naładować. Z kwasowymi nie ma takich problemów
Macie racje, tak jest.
Żelowe za to przez zimę trzymane w cieple nie tracą prądu.
Muczacz własnie po to mam regulator elektroniczny w 6V żeby nie przeładowało.
Za to żel nie zniszczy chromu bo kwas się leje i nie trzeba wody pilnować.
Każdy montuje to co lubi, jedne jak i drugie mają wady i zalety.
Jak żel z ups można kupić za 40 zł i miałby na rok starczyć bez problemu to wolę żela.
Lutek
Nigdy nie ładowałem żelowych nie mam nawet ładowarki, trzymam w temp. pokojowej a na wiosnę zakładam i jadę.
Mam ups od kompa w razie W i można podładować jak trzeba.
Producent pisze że nieużywany należy doładować. Ktoś już pisał że jak napięcie spadnie poniżej jakiegoś poziomu to już pozamiatane.
Wolę doładować zimą i nie mieć problemu później.
Dla uwagi.
https://allegro.pl/oferta/akumulator-zelowy-6n11a-3a-6v-simson-mz-etz-wsk-7651883142 (https://allegro.pl/oferta/akumulator-zelowy-6n11a-3a-6v-simson-mz-etz-wsk-7651883142)
-
żelowe są bardziej uczulone na za wysokie napięcie ładowania
I na rozładowanie. Żelowy akumulator wyładowany do pewnego poziomu psuje się i nie daje się naładować. Z kwasowymi nie ma takich problemów
Macie racje, tak jest.
Żelowe za to przez zimę trzymane w cieple nie tracą prądu.
Muczacz własnie po to mam regulator elektroniczny w 6V żeby nie przeładowało.
Za to żel nie zniszczy chromu bo kwas się leje i nie trzeba wody pilnować.
Każdy montuje to co lubi, jedne jak i drugie mają wady i zalety.
Jak żel z ups można kupić za 40 zł i miałby na rok starczyć bez problemu to wolę żela.
Lutek
Nigdy nie ładowałem żelowych nie mam nawet ładowarki, trzymam w temp. pokojowej a na wiosnę zakładam i jadę.
Mam ups od kompa w razie W i można podładować jak trzeba.
Producent pisze że nieużywany należy doładować. Ktoś już pisał że jak napięcie spadnie poniżej jakiegoś poziomu to już pozamiatane.
Wolę doładować zimą i nie mieć problemu później.
Dla uwagi.
https://allegro.pl/oferta/akumulator-zelowy-6n11a-3a-6v-simson-mz-etz-wsk-7651883142 (https://allegro.pl/oferta/akumulator-zelowy-6n11a-3a-6v-simson-mz-etz-wsk-7651883142)
I tak ma być, bo żelowy jak napięcie spadnie za bardzo jest nie do odratowania.
Teraz w zimie sprawdzałem i po zimie sprawdzałem miałem ponad 12v więc nie ruszałem.
Edit:
Żelowe są wrażliwe trzeba pamiętać żeby za długo nie stały, ale kwasy też.
Tylko żelowego już nie odratujesz jak spuchnie.
-
Najważniejsze to mieć sprawny układ ładowania i dobry markowy akumulator i będzie działać, ja mam w Jawie Yuasa i w sierpniu stuknie mu sześć lat. Tylko że w zimie regularnie raz na miesiąc jest ładowane.
-
Miesiąc temu przez nieuwagę rozladowalem żelowy 12v do poziomu 2v, nawet kontrolki się nie zazyly, ladowalem małym prądem kilkanaście godzin, aku działa bez problemu, że 3 lata temu podobna historia z kwasowym, został wcisniety kluczyk i rozladowalo niestety nie udało się go uratować
-
Witam
Akumulatory żelowe nie sprawiają w motocyklu większych problemów. Służą również kilka sezonów. Nie boją się głębokich rozładowań natomiast bardzo szkodzą im duże prądy ładowania. Przy sprawnym układzie ładowania praktycznie zapominamy o nim na kilka sezonów. Mają mniejsze prądy samorozładowania w stosunku do tradycyjnych w związku z tym rzadziej wymagają doładowania lub wcale nie ma takiej potrzeby.
Pozdrawiam