Wolna Strefa Jawa - CZ
Sprawy Techniczne => Mechanika => Wątek zaczęty przez: Piotreldiablo w Stycznia 18, 2019, 22:43:10
-
Witam, zabrałem się za remont silnika. Został wymieniony wał po regeneracji, zrobiony pierwszy szlif cylindrów, nowe tłoki z pierścieniami, nowe łożyska i uszczelniacze i jawa nie chce odpalać. Kompresja zaledwie 5 barów. Zapała tylko na zaciąg ale nie wchodzi na obroty. Proszę pomóżcie czy coś źle złożyłem czy w czym jest problem. Jak już odpali kopci mocno na biało.
-
Tlokow czasem nie zamieniles lewy na prawy? Strzałka jest do wydechu? Jaka to Jawa dokladnie
-
Robiłem kiedyś silnik do SHL i miałem też taki problem, winne były pierscienie- były owalne i nie wykładamy się w cylindrze, wymieniłem i po problemie, ale sprawdź też czy nie zmieniłeś tłoków
bo w Jawie to ważne.
-
Zgadzam się z przedmówca o ile nie masz kosmicznych nieszczelności pod głowicami to poprostu pierścienie nie leżą jeszcze dobrze w tulei nie wsadzales przypadkiem pierścienia w cylinder i nie sprawdzales czy przypadkiem pomiędzy gladzia a pierścieniem światło nie przechodzi ( tzw szczelina powietrzna) a pierścienie tłokowe zawsze w stanie spoczynku będą miały krztalt owalu dopiero w tulei powinny dobrze lerzec , a no i o jaki silnik chodzi
-
Pytanie jeszcze zasadnicze: JAKA JAWA?
w silniku 632 (żeliwiak) istotna jest jeszcze kwestia montażu sworznia tłoka i fakt, że powinien być zaślepiony. W silnikach 638 (TS) są już przelotowe.
-
Jawa 350TS 358.0 dzisiaj zdjęte głowice i cylindry. Tłoki nie pomylone a zamki były dobrze ustawione. Gładź cylindrów też wygląda na nie ruszoną. Kolega z etz po remoncie na zalał silnika olejem i miał 12 barów kompresji. Nie wiem co jej dolega.
-
Żeby kompresja była ksiązkowa trza by kilka kilometrów choć przejechać. Być może nie chce odpalac przez złe ustawienie zapłonu lub gaźnika. Zacznij od tego.
-
w mojej cz 350 po szlifie kompresja na otwartej manetce i zimnym silniku wskazywało równo po 9 na każdy gar
-
Próbowałem na nowym gaźniku i zapłonie cdi i to samo. Nowe świece też są. Z tego co mi sie wydaje jeśli jest słaba kompresja to i tak będzie słabo zasysać mieszankę z gaźnika.
-
Przy okazji sprawdź czy nie masz podwójnie uszczelek pod głowicami.
-
Sprawdź czy nie ciągnie gdzieś lewego powietrza, uruchom silnik i na niskich obrotach psikaj jakimś łatwopalnym aerozolem w okolice króćca gaźnika. Jeżeli obroty wzrosną to masz fałszywe powietrze.
-
Króciec ssący (ten od gaźnika) powinien być przykręcony do cylindrów zanim dokrecisz głowice. Jeśli zrobiłeś odwrotnie tu może być problem zaciągania lewego powietrza.
-
lewe powietrze nie będzie robiło problemu z ciśnieniem zauważ że ciśnieni mierzy się przy całkowicie otwartej przepustnicy , trzeba było zrobić próbę olejową to by wyszło czy pierścienie czy coś innego j ja bym obstawiał pierścienie nominalne na 1 szlifie albo zatkany filtr powietrza np szmatą jak to muczos młodszy trenował podczas powrotu ze zlotu
-
A na pewno ten szlif był robiony ? Bo coś nie widać żadnych śladów honowania a za to widać miejsce na górze tulei do którego nie dochodzą pierścienie. Może po prostu pierwszy szlif "nie wydał" ?
-
masz rację , przy takim przebiegu to śladu tam nie powinno jeszcze być a honowania też nie widać :'(
-
Tłoki nie są zamienione stronami?
-
Zdejmij z jeden pierścień wsadź go w tuleje i zobacz jak leży jak masz już zdjęta górę
-
Jaki luz montażowy tłoków? Jaki luz w zamkach pierścienia? Ja tam widzę niezły próg na cylindrze, na pewno szlif robiłeś? Kartery szczelne? Kanały płuczące drożne? Pierścienie elastyczne, mocno dociskają do tulei cylindra?
-
Jeśli masz sprzęt do mierzenia szczelności cylindrów wpinany pod sprężarkę to dałoby Ci obraz szczelności bez rozbierania i ubytek ciśnienia pomiedzy tłokiem pierscieniami i tuleją lub nieszczelnosc pod głowicą.
Tak jak juz ktoś wcześniej pisał o kompresji to u mnie po wymianie pierscieni kompresja na otwartej przepustnicy i zimnym silniku dochodzi do 9.5bar. 5 bar mialem przy pierscieniach z luzem na zamku 3mm :)
-
Ja tam fachowcem nie jestem, więc w kwestiach technicznych wypowiadał się nie będę ;)
Piszesz że silnik po kapitalce, zrobiony szlif cylindrów, nowe tłoki, pierścionki, regeneracja wału, czyli wszystko było rozebrane w drobny mak i poskładane, domniemywam że nowe uszczelki itp.
Obejrzałem sobie fotki, faktycznie widać nowe tłoki i pierścionki ale poza tym to wszędzie na częściach syf, przypalony olej, nagar, całe tony glutów po czerwonym silikonie :o
To ja się pytam jak to ma chodzić i odpalać ? ba trzymać jako tako ciśnienie ? skoro z taką dbałością zostało poskładane ?
Nie wiem, nie znam się ale na moje oko to Ty Kolego sam przy tym silniku nie rób, może lepiej zdać się na fachowców, tak jak i ja to zrobiłem ?
Mam CZ 472.6 która była robiona pół roku temu, silnik cyka aż miło posłuchać, odpala z ręki na 2/3 ruchu korby, przebieg troszkę ponad 1000 km a serducho wygląda jak bym wczoraj umył je benzyną, nic nie cieknie, nie smarcze się, nie widać nigdzie czerwonych glutów.
Ot takie moje spojrzenie na temat, pewnie nic do niego nie wnoszące ;)
-
Arek Azbescik a to nie są te gowniane tloki co ty kupiłeś ostatnio i nie założyłes tam też jakaś data była wybita na denku
-
Almoty mają podobne napisy na denku, i z tego co pamiętam to CX-y też.
-
Nie to porządny almot tak naprawdę to jest to wrażenie z fusów trzeba by pomiezyc jak szlif jest dokładnie zrobiony
-
Tłoki jak widać nie są zamienione. Co do silikonu to może i nie powinienem go klasc ale uszczelki dawałem nowe. Złożyłem WSK to liczyłem że tu dam radę. Co do tłustych plam i brudu. To olej, wczesniej robiłem próbę szczelności i lałem olej. Kompresja poprawiła się o 0,5 bar. Może spaprany jest szlif. A gdybym zrobił drugi szlif i nowe pierścienie z tłokami to powinno być wszystko ok czy ma cóż z tym wspólnego jakiś element w dole silnika ?
-
wróżysz z fusów , najpierw pomierz to co masz potem sprawdź co zamontowałeś ( na który szlif) a na końcu kombinuj z następnym szlifem , bo Ci niedługo w tym tempie zabraknie szlifów ;D
-
Najprostsze metody, pierwsza zdejmij pierścienie z tłoka włóż w cylinder po jednym tak z 1 cm w głąb cylindra od góry i zmierz szczelinomierzem szczelinę na zamkach pierścienia.
Druga metoda, włóż tłok bez pierścieni w cylinder i puść go aby się zsunął na dół. Jak wpadnie jak w wiadro, to jest źle, jak zsunie się powoli, to pasowanie jest dobre.
-
Kur...a ja pier..e, jak się tlok zsunie powoli....a jak sie jednak po woli zsunie to znaczy ze jest git.....chcialem powiedzieć malina ale nie chce nikogo obrazić powiem wiec majonez...??
-
Kur...a ja pier..e, jak się tlok zsunie powoli....a jak sie jednak po woli zsunie to znaczy ze jest git.....chcialem powiedzieć malina ale nie chce nikogo obrazić powiem wiec majonez...??
tak się kiedyś sprawdzało pasowanie tłoka więc się nie denerwuj , nic nowego ani żadnych czarów Ez57 nie wymyślił,
-
Kur...a ja pier..e, jak się tlok zsunie powoli....a jak sie jednak po woli zsunie to znaczy ze jest git.....chcialem powiedzieć malina ale nie chce nikogo obrazić powiem wiec majonez...??
Stary sposób :) jest chyba w którejś z wiekowych książek do praktycznej nauki zawodu :D
-
No zgadzam się, do zgrubnej diagnozy tak. Ale jestem zboczeńcem w kwesti pomiarów ;)
-
Co obejmowała regeneracja wału? Może zapomnieli labirynt założyć...
-
Co obejmowała regeneracja wału? Może zapomnieli labirynt założyć...
w/g mnie też nie miało bu to wpływu na ciśnienie raczej na wymianę ładunku i napełnienie cylindra świeżą mieszanką
-
A mnie się wydaje, że by miało, bo sprężanie w skrzyni korbowej uciekałoby do drugiej i odwrotnie. A jak nie ma czego sprężyć to nie spręży
-
Ja tam fachowcem nie jestem, więc w kwestiach technicznych wypowiadał się nie będę ;)
Piszesz że silnik po kapitalce, zrobiony szlif cylindrów, nowe tłoki, pierścionki, regeneracja wału, czyli wszystko było rozebrane w drobny mak i poskładane, domniemywam że nowe uszczelki itp.
Obejrzałem sobie fotki, faktycznie widać nowe tłoki i pierścionki ale poza tym to wszędzie na częściach syf, przypalony olej, nagar, całe tony glutów po czerwonym silikonie :o
To ja się pytam jak to ma chodzić i odpalać ? ba trzymać jako tako ciśnienie ? skoro z taką dbałością zostało poskładane ?
Nie wiem, nie znam się ale na moje oko to Ty Kolego sam przy tym silniku nie rób, może lepiej zdać się na fachowców, tak jak i ja to zrobiłem ?
Mam CZ 472.6 która była robiona pół roku temu, silnik cyka aż miło posłuchać, odpala z ręki na 2/3 ruchu korby, przebieg troszkę ponad 1000 km a serducho wygląda jak bym wczoraj umył je benzyną, nic nie cieknie, nie smarcze się, nie widać nigdzie czerwonych glutów.
Ot takie moje spojrzenie na temat, pewnie nic do niego nie wnoszące ;)
Aż miło przeczytać :D .
Przechodząc do meritum. Faktycznie, poza tłokami, silnik bardziej przypomina bazę do remontu niż właśnie złożony po.
Patrząc pod tłokiem - delikatnie mówiąc wał nie przypomina wypieszczonej części po regeneracji. Jeżeli regeneracja polegała tylko na wymianie łożysk i wycentrowaniu (a sporo warsztatów tak robi - bez ruszania labiryntu, bez sprawdzenia tulei korbowodów itp., itd.) to masz problem, bo to nie jest regeneracja wału. Drugi to cylidry - tu już koledzy się wypowiadali, a ja się z nimi zgadzam - też nie wygląda to zbyt profesjonalnie. Nie piszesz nic na temat składania silnika, sprawdzenia zamków na pierścieniach, montażu, wstawionych nowych części. Jawa dobrze zrobiona jeździ i dość trudno ją popsuć. Jawa zrobiona na skróty, przez pseudo fachowców, albo bez odpowiedniej dbałości generuje 1001 problemów o jakich się "fizjologom" nie śniło i nie da się jej na odległość uzdrowić. Trzeba po kolei i dokładnie.
-
A mnie się wydaje, że by miało, bo sprężanie w skrzyni korbowej uciekałoby do drugiej i odwrotnie. A jak nie ma czego sprężyć to nie spręży
Racja.
-
Amen ;D
-
A mnie się wydaje, że by miało, bo sprężanie w skrzyni korbowej uciekałoby do drugiej i odwrotnie. A jak nie ma czego sprężyć to nie spręży
jednak masz rację bo o to właśnie chodzi żeby przetłoczyć mieszankę z pod tłoka nad tłok i po to są okna , przemyślałem i cofam poprzednią wypowiedź :)
-
Tłoki jak widać nie są zamienione. Co do silikonu to może i nie powinienem go klasc ale uszczelki dawałem nowe. Złożyłem WSK to liczyłem że tu dam radę. Co do tłustych plam i brudu. To olej, wczesniej robiłem próbę szczelności i lałem olej. Kompresja poprawiła się o 0,5 bar. Może spaprany jest szlif. A gdybym zrobił drugi szlif i nowe pierścienie z tłokami to powinno być wszystko ok czy ma cóż z tym wspólnego jakiś element w dole silnika ?
Gratuluję odwagi, dotychczas złożyłem kilka jednogarowych silników ale za dwa się nie biorę bo...... nie znam się na tym "wspólnym elemencie w dole silnika". Zanim będziesz chciał zrobić kolejny szlif to posprawdzaj, zrób pomiary i .....daj zarobić dla kogoś z forum, to ci ten silnik złożą. Bedziesz zadowolony jak Bison. Jak nie posłuchasz rad przedmówców i czegoś nie dopatrzysz podczas składania silnika to będziesz holowany na zlot jak ja........
P.S. nie napisałem nic po złości i nie odbieraj tego w ten sposób. To raczej równanie wyliczone na podstawie niewielkiego doświadczenia i danych z tabeli.....
-
Jeśli nadal upierasz sie, żeby robić samemu, trzeba sukcesywnie sprawdzać elementy po kolei. Najpierw zdjąć cylindry i tłoki, zawieźć do prawdziwego warsztatu, gdzie zmierzą luz montażowy. We własnym zakresie możesz zmierzyć luz na zamkach pierścieni. Jeśli okaże sie, że szlify zrobione są prawidłowo sprawdził bym szczelność skrzyni korbowej. Zalałbym czymś dobrze penetrującym prawą skrzynię korbową do pełna i obserwował czy nie ma przecieku do lewej, bądź na zewnątrz przy styku połówek silnika bądź uszczelniaczu wału. Analogicznie druga strona do sprawdzenia
-
Przeciek może być, labirynt uszczelnia jak silnik pracuje, już lepiej wszystko rozebrać i złożyć raz jeszcze pod okiem kogoś kto zna temat
-
Ropa prawdę ci o labiryncie powie
-
Zalewanie skrzyni korbowej ropą nie da odpowiedzi na temat szczelności labiryntu. Przynajmniej 100% -towej. Bo prędzej czy później się przeleje właśnie przez labirynt . Oczywiście zawsze będzie lepiej jak postoi trochę w jednej komorze a nie natychmiast spieprzy do drugiej ale jeszcze chyba nikt nie dokonał pomiaru czasu ucieczki ropy i nie wiemy nawet do czego się odnieść .
-
:) Ja tam się nie będę wywodził na tym to tak samo jak zalewa się ropa czy nafta cylinder z tłokiem w 4 t po zdjęciu głowicy żeby sprawdzić pierścienie no i oczywiście prędzej czy puzniej ta epoka przeleci se przez zamki nawet w zajebi... Silniku wszystko zależy ile to trwa chociaż ja nie stosuje tej metody do sprawdzania szczelnosci pierścieni ale w knedlach zdążyło mi się że 3 razy i sposób dość skuteczny przy rozpie... Labiryncie ropa pokazuje sie nieomal natychmiast po drugiej stronie
-
Pan Marek kiedyś tutaj się wypowiadał na temat próby zalewania ropą wału w tych silnikach.... Warto poszukać
Podobne objawy kiedyś dawał mi silnik jak pierścienie były na wykończeniu a czoło wału pukało z nadzieją na regenerację korby. Tylko u mnie ciśnienie sprężania spadło do 7 na obu garach a wracając z okolicznego zlotu połamało pierścienie - zużyte pierścienie rozprężyły się w oknach i wybrały się na wędrówkę po komorach korbowych pozostawiając po sobie ślady w postaci rys na tłokach i cylindrach...
Rozbierz na SPOKOJNIE przy pomocy odpowiednich NARZĘDZI silnik, oddaj wał najlepiej do Poznania. Te silniki nawet jak ciśnienie sprężania jest poprawne są streszczanie czułe na uszczelnienie pomiędzy komorami korbowymi(czoło wału). Jednymi z objawów braku dobrego uszczelnienia jest m.in. odpalanie czy pyrkanie na pych ale od kopa nawet nie beknie.... U Ciebie tak jak przedmówcy wspominają najprawdopodobniej występuje pulsacja ciśnień - zamiast sprężać mieszankę nad tłok zostaje zassana/wypchana do sąsiedniej komory korbowej w trakcie suwu ssania sąsiedniego cylindra. Coś w stylu nieszczelnego simmeringu wału w jednocylindrowym silniku. Nie ma czego ani jak sprężyć - nie ma zapłonu....
-
Ja bym nie remontował na zapas. Skoro silnik nie ma sprężania, to ropa przez labirynt musi przelecieć natychmiast. A najprędzej zapytałbym ludzi, co ten wał robili, co było robione