Wolna Strefa Jawa - CZ
Inne => Na każdy temat => Wątek zaczęty przez: zagier w Września 30, 2018, 09:44:55
-
Witam ostatnio dostałem mandat, za złe parkowanie od straży miejskiej. Mandat jest za parkowanie bliżej niż 10m od skrzyżowania. Według panów ze straży jest to połączenie dwóch dróg i dlatego traktują to jako skrzyżowanie. Mi wydaje się, że to po prostu zakręt. Wrzucam mapkę z zaznaczonym rzekomym skrzyżowaniem i miejscem postoju. Może jest ktoś bardziej zorientowany na forum i podpowie mi czy dobrze zrobiłem nie przyjmując mandatu, czy jednak racja leży po stronie straży miejskiej. Z góry dziękuje za pomoc.
(https://images89.fotosik.pl/47/83e2407bdbd3d110med.jpg) (https://www.fotosik.pl/zdjecie/83e2407bdbd3d110)
-
Przydały by się jeszcze zdjęcia znaków które stoją przed tym powiedzmy "skrzyżowaniem".
-
Znaków nie ma żadnych. Są tylko tabliczki z nazwami ulic.
-
No to jakie to jest skrzyżowanie ? Ja jako obca w tym mieście osoba mogę nie wiedzieć że to skrzyżowanie. Moim zdaniem dobrze zrobiłeś nie przyjmując mandatu . No chyba że chodziło bardziej o miejsce niebezpieczne czyli zakręt.
-
Na piśmie ze straży jest napisane, że chodzi o parkowanie [/size]10m[/size] od skrzyżowania. Kiedy pojechałem do nich, żeby to wyjaśnić,[/size] pan stwierdził, że to jest [/size]skrzyżowanie[/size], ponieważ w tym miejscu łączą się dwie drogi. Jedna z nich to ulica Czardasza a druga Węgorzewska. Według mnie to nie jest połączenie dróg tylko jedna droga, która skręca i zmienia nazwę. Mimo usilnych poszukiwań nie udało mi się znaleźć, żadnego skrzyżowanie w kształcie litery L.
-
Łączą, ale nie przecinają. Skrzyżowaniem jest przecięcie dróg.
-
Parodia, też bym nie przyjął, powinieneś to wygrać, i pomyśleć że my takim tepym dziadom płacimy pensje z podatków, wrzuć to na fb razem z nazwiskiem strażnika, niech cała Polska się z niego posmieje może wtedy zmadrzeje
-
No właśnie w ustawie jest napisane,że również połączenie dróg stanowi skrzyżowanie, tylko według mnie połączenie dróg może mieć kształt Y lub T ale nie L. Na logikę jak połączymy dwie drogi w jedną to otrzymamy trzecią wspólną drogę po której biegną już razem. Niestety taka argumentacja nie trafia do panów strażników. Jedyną ich odpowiedzią było, że jak mi się nie podoba to do sądu.
-
Zadziwiająca interpretacja przepisów przez SM. Jak przedmowca napisal w ustawie jest mowa o połączeniu dróg, ale ustawodawca chyba nie mial takiego skrzyzowania na mysli. Jestem ciewlka jak sąd sie do tego odniesie
-
Zdarzaja sie proste drogi, ktorych nazwa zmienia sie. Czyli zgodnie z argumentacja SM miejsce, w ktorym zmienia sie nazwa ulicy tez bedzie skrzyzowaniem.
Koniec miesiaca wiec chlopaki chyba staraja sie wyrobic norme mandatow.
-
Może jest ktoś bardziej zorientowany na forum i podpowie mi czy dobrze zrobiłem nie przyjmując mandatu, czy jednak racja leży po stronie straży miejskiej.
Też uważam że masz rację
... Jedyną ich odpowiedzią było, że jak mi się nie podoba to do sądu.
Nie dawaj się idź do sądu, w razie przegranej zrobimy forumową ściepę na koszty sądowe.
-
Zazwyczaj nie komentuję podobnych sytuacji, nie będąc osobiście na miejscu i nie znając wszystkich okoliczności. Pokazałeś tylko mapkę z ogólnym zaznaczeniem stojącego pojazdu, ciężko się do tego odnieść, bez dokładnych odległości i planu sytuacyjnego. Popatrzyłem sobie w goglach na to ,,skrzyżowanie" i faktycznie dziwne ono, lekko mówiąc. Ciasno, wąskie chodniki, sporo bram i wjazdów do posesji. Nie osądzam czy wykroczenie zaistniało z powodów j/w ale moim zdaniem, panowie ze SM troszkę niefortunnie je określili. Na ich miejscu, bardziej bym się skupił na wykazaniu że parkowałeś przykładowo, blokując wyjazd z czyjejś posesji, twój pojazd utrudniał widoczność lub zajmował zbyt wiele chodnika, utrudniając ruch pieszych.
To tylko takie moje spojrzenie na temat, podyktowane jakimś tam bagażem doświadczeń ;)
Powodzenia w konfrontacji przed sądem.
-
Dziękuje wszystkim za wsparcie i opinie. Wszystkie są dla mnie ważne. Pierwsza rozprawa ma się odbyć zaocznie wiec staram się przygotować pismo z wyjaśnieniem dla sądu, do tego wydruk z mapy i zdjęcia satelitarnego z zaznaczonym miejscem postoju auta. Chcę dodać też kilka zdjęć z tego miejsca.
(https://images92.fotosik.pl/47/0abecd9820ed0838med.jpg) (https://www.fotosik.pl/zdjecie/0abecd9820ed0838)
(https://images89.fotosik.pl/47/265e7b6e4338e1a1med.jpg) (https://www.fotosik.pl/zdjecie/265e7b6e4338e1a1)
(https://images91.fotosik.pl/47/50e610c7e913e57fmed.jpg) (https://www.fotosik.pl/zdjecie/50e610c7e913e57f)
Moje auto stało mniej więcej miejscu zielonego kontenera z tym,że nie wystawało aż tak na jezdnię. Pewnie gdybym to ja był na ich miejscu, również poszukał bym jakiegoś sensownego powodu do ukarania, choć chyba takiego nie było, a nie po prostu wymyślił bym skrzyżowanie którego nie ma.
Mam nadzieję, że sąd przychyli się do mojego zdania, chociaż u nas nigdy nic nie wiadomo.
-
Wezwij straż miejską żeby ukarała właściciela kontenera za złe "zaparkowanie" ;D
-
No to powodzenia w walce z wymiarem sprawiedliwości :)
W swoich wyjaśnieniach skup się na braku oznakowania, zakazującego parkowania i zatrzymywania w tym miejscu oraz braku znaków informujących że to jest skrzyżowanie. Koniecznie dodaj że parkujący pojazd nie blokował wyjazdu z posesji, nie utrudniał widoczności oraz ruchu pieszych.
Nie używaj sformułowania: ,, mniej więcej" i nie wskazuj że jak inni tak parkują to SM nie reaguje,
to zawsze jest źle widziane przez Sąd.
-
Ale wystarczy nie przyjąć mandatu a później w sądzie nie przyznać się do parkowania w tym miejscu. Nie musimy rowniez pamiętać kto tego dnia użytkowal pojazd. Winę muszą udowodnić a w tej sytuacji nie potrafią wskazać winnego tylko że pojazd tam stal.
-
Ale wystarczy nie przyjąć mandatu a później w sądzie nie przyznać się do parkowania w tym miejscu. Nie musimy rowniez pamiętać kto tego dnia użytkowal pojazd. Winę muszą udowodnić a w tej sytuacji nie potrafią wskazać winnego tylko że pojazd tam stal.
SM załatwi na rozprawę zeznania świadka koronnego to się zdziwisz :P
Dobre, mandatu nie przyjąć, w sądzie się nie przyznać a samochód to nie wiadomo kto używał.
Ciekawe skąd tylu niewinnych w kiciach siedzi, oni też w większości się nie przyznawali ;D
-
Ja chciałem się skupić na tym, że w tym miejscu nie ma skrzyżowania więc próba ukarania mnie za parkowanie w odległości mniejszej niż 10m od skrzyżowania którego nie ma jest bezzasadna. Bizonek piszesz, żeby dodać, że parkujący pojazd nie utrudniał ruchu pieszym, nie utrudniał widoczności ani nie blokował wjazdu. W wezwaniu mam napisane, że wykroczenie dotyczy własnie parkowania za blisko skrzyżowania wiec nie wiem czy na pewno o tym wspominać skoro za to nie chcą mnie ukarać?
-
Ale wystarczy nie przyjąć mandatu a później w sądzie nie przyznać się do parkowania w tym miejscu. Nie musimy rowniez pamiętać kto tego dnia użytkowal pojazd. Winę muszą udowodnić a w tej sytuacji nie potrafią wskazać winnego tylko że pojazd tam stal.
SM załatwi na rozprawę zeznania świadka koronnego to się zdziwisz :P
Dobre, mandatu nie przyjąć, w sądzie się nie przyznać a samochód to nie wiadomo kto używał.
Ciekawe skąd tylu niewinnych w kiciach siedzi, oni też w większości się nie przyznawali ;D
Dokładnie tak. Przecież to oni muszą mi udowodnić a liczą że sam się przyznam i zapłacę. Byłem w takiej sytuacji i sąd bez zająknięcia mnie uniewinnił.
-
Nie przyznałeś się do parkowania w tym miejscu, nie przyjąłeś mandatu, nie potrafiłeś wskazać kto tego dnia parkował twoim prywatnym pojazdem w momencie otrzymania mandatu i sąd uniewinnił?! Dobrze rozumiem?
U mnie nie przeszło, właściciel pojazdu otrzymał nakaz zapłaty mandatu. Wszyscy się zrzucaliśmy na mandat.
Skrzyżowaniem dróg jest nawet most, o czym się dowiedział boleśnie pewien motocyklista tracąc prawo jazdy przekraczając w terenie zabudowanym o 50 km/h prędkość. Jeśli nazwy ulic się zmieniają to jest to skrzyżowanie. W Polsce ulice na "zadupiach" potrafi mieć dwie nazwy, w zależności w którą stronę się poruszasz.... Z prawej strony jezdni nazwa "przykładowa", z lewej strony pobocza inna nazwa....
Sądzić się możesz, argumentuj brakiem oznakowania pionowego, poziomego itp itd.
Zastanawia mnie jedno - jak SM odmierzyła 10 metrów? Od środka jezdni, przed czy za łukiem?
-
To niestety prawda u nas nie ma jednej wykładni prawa. Pozostaje mieć nadzieje na zdrowy rozsądek sądu.