Wolna Strefa Jawa - CZ
Inne => Nasz Garaż => Wątek zaczęty przez: Bison w Sierpnia 20, 2018, 18:50:28
-
Ostatnio jeździłem Hondą SLR 650, którą zamieniłem na Yamahę TDM 850.
Potrzebowałem motocykla większego, mocniejszego oraz szybszego,
wybór padł na TDM-kę po liftingu.
Mój drugi Japoniec to Suzuki VS 1400 Intruder - zawsze lubiłem motocykle z takim silnikiem.
Kiedyś w moim garażu były jeszcze Honda CB 500 i Yamaha FJR 1300 - sympatyczne maszyny,
miło je wspominam ;)
-
Dobrze, że to nie 1996 rok. Wtedy wszedł model 4tx i silnik nie był chyba dopracowany. Miałem okazję, wymieniać dwa takie silniki. Ogólnie przyjemny motocykl.
-
Dawno w lutym nie było pogody na jazdę motocyklem :)
Więc skoro się trafiła, przewietrzyłem dziś troszkę wydechy TDM-ki,
nie za wiele, jedyne 40 km ale warto było :P
https://www.youtube.com/watch?v=LcHNrkX6Z-Y (https://www.youtube.com/watch?v=LcHNrkX6Z-Y)
-
Brawo Ty 8)
-
Nie mam odpowiednich ciuchów bo tak to bym dziś pojeździł sam :)
Trzeba w końcu się na ciuchy wykosztować żeby łapać każdą wolną chwilę :)
-
Zimowe grzanie kominów ;D
https://www.youtube.com/watch?v=HRDIlheW8pc
-
Do Intrudera bardzo by pasowała tablica rejestracyjna z literami BISON .
-
A Jawa nie pyrka?
-
Długo uzytkowales Slr? Rozważam zakup Dominatora a to ten sam silnik, którzy jedni w necie chwalą a inni niezbyt.. Miałeś z nim jakieś przygody?
Motorek miałem od lipca 2017 do sierpnia 2018, miło go wspominam :)
Docierałem go szosowo i w lekkim terenie, oczywiście teren typu wyjazdy nad rzekę, czysta spacerówka, bez skakania i błota. Do tego był przy słaby i oponki nie koniecznie dobre na błotko.
Spalanie koło 5 litrów, na szosie potrafił rozbujać się do 160, przelocik koło 400 km, bez kłopotu,
nawet dwa zlociki na nim zaliczyłem. Silniczek fajny a dźwięk z tłumików zacny.
Sprzedałem, bo jednak dla mnie był troszkę za mały.
Dominator to tylko pozorne podobieństwo do SLR-ki, to motocykle znacznie się różniące ;)
Zamiast Dominatora kup sobie TDM-kę, oponki zapodasz typowo endurkowe i gitara.
Całkiem przypadkowo mam taką jedną motorynkę na zbyciu ;D
-
Takie tam sobotnie wietrzenie ;)
-
No to i ja się pochwalę. Yamaha xs750 rocznik 78 przebudowana na bobera. Moto kupiłem w takim stanie, że nie szło odbudować go na oryginał. Do codziennej jazdy Honda CBR 1100 XX, do tłuczenia po polach i lasach, choć chyba pójdzie na sprzedaż - Dniepr MT16 z silnikiem BMW R100, a do latania z czteroletnim synem ostatni nabytek - Honda Gold Wing 1000 rocznik 77 przebudowana w epoce na moto z koszem
-
Intruzik dostał dziś nowy filterek i smarowidło do silnika ;D
-
Do mego garażu zajechał dziś kolejny japoniec: Honda ST 1100 rocznik 2001 :)
Motorek zakupiony zwyczajnie z ogłoszenia, trafiony pod Wieluniem. Pierwszy właściciel w kraju,
wcześniej jego szwagier latał tym po Wiedniu. Zadbany, po serwisie, nie wytłuczony, bez psujących się bajerów elektronicznych. Do wymiany jedynie lewa pokrywa kufra, którą dostałem nową oraz brak lewej osłonki gmola. Motorek fajnie się prowadzi, stan wzorowy,
zrobione dziś pierwsze 300 km, jestem zadowolony z zakupu.
Do poprawki tylko wolne obroty, bo ustawione ciut przy wysoko.
-
fajny sprzecior :D rezerwuje jazde na jeseienym :D
-
ja również gratuluje zakupu, może ten boczke podmalowac trzeba?
P.S. drugi w kolejce do jazdy na jesiennym
-
Malować będziemy, dostałem drugi, nowy, tylko kolor ma inny.
-
Obroty maja byc kolo 1100 tam . Regulacje masz obok wlewu paliwa pod pokrywą
-
Gratulacje. Wpadaj poganiamy gdzieś razem. Potestujemy sprzeta.
-
Gratuluję zakupu i witam wśród szczęśliwych posiadaczy pożeraczy kilometrów, jakim jest Honda ST ;)
-
Obroty dziś ustawiłem :) jeszcze tylko dokupić muszę lewy plastik gmola a najlepiej obydwa w idealnym stanie i pomalować lewą pokrywę bagażnika.
Innych inwestycji motorek nie wymaga ;D
-
Bison fajny motorek ;D tylko jakiś taki nie Jawowy ;) ważne żeby sprawiał przyjemność z jazdy ;D .
-
Będzie jeszcze jedna Jawa, tylko teraz to muszę miejsce po primo zrobić w garażu,
tego ledwo upchnąłem 8)
-
Gratulacje Bison, ładnie się prezentuje
-
Niewiele wiem o takich motórach, ale wizualnie fajny :), pewno i wygodny, a na pewno łatwy w utrzymaniu czystości, wszystko zasłonięte :), pogratulować zakupu.
-
Fajniutka ;D
-
I mi się podobuje ;)
Trzeci do jazdy testowej na jesiennym ;D
-
Nie wytrzymałem, zajrzałem Panci pod ubranko :P
https://www.youtube.com/watch?v=1DRzstDyyiw (https://www.youtube.com/watch?v=1DRzstDyyiw)
-
cięzko sie do niej "dobrac"? :P juz niedlugo mam nadzieje do grona szczesliwych posiadaczy :D
-
Owiewki bez problemu się zdejmują, wszystko ładnie spasowane. Dostałem od sprzedającego nowy filtr powietrza, więc postanowiłem go wymienić. Przy okazji sprawdziłem stan świec zapłonowych i ogólną kondycję ramy z plastikami. Zdemontuję jeszcze dolną owiewkę, przyda się na dniach do wymiany oleju silnikowego. Polecam, sympatyczny motorek do dłubania garażowego :)
-
miałem okazję robić i trochę oijeździć kolegi europą, bardzo fajny sprzęt, kupił już nowszą 1300 a to mój japoniec :) do tego jeszcze jest jeden cb 750 tu cb 1300
-
Jak tak dalej pójdzie to będzie można zmienić nazwę forum. JawaCezet PanEuropa forum. :D
-
bo to zacne sprzęty :P
-
Skos ktory bedzie tylko tanial i bardzo odchudza potrfel w przypadku jakiegos niedomagania.
Ale jezdzi sie nim fajnie.
-
Skos ktory bedzie tylko tanial i bardzo odchudza potrfel w przypadku jakiegos niedomagania.
Ale jezdzi sie nim fajnie.
Przepraszam że pytam, a w jawie tego odchudzania portfela nie ma?
-
Malina nie zadawaj retorycznych pytań 8)
-
Malina nie zadawaj retorycznych pytań 8)
Zabrzmiało jakby tak nie było :)
-
Nie wiem jak maja sie te sprawy w Polsce ale u mnie znacznie tansze jest opiekowanie sie Knedlem niz stara japonia. Nawet wliczajac koszty przesylki czesci z Czech jest to mniej wiecej 1:10.
A japonskie pojazdy jak sie juz psuja ze starosci to zwykle w wielu miejscach i poza tym nie ma do nich czesci.
-
w pl jest to tak ze za porzadny remont silnika knedla kupuje sie stara japonie do jazdy :D
-
A lie Knedli mozna kupic za porzadny remont japonskiego silnika?
-
Yaba, Polska to dziwny kraj, popatrz sobie na strony z ogłoszeniami motocyklowymi u nas :)
Koszt zakupu i remontu knedla, zaznaczam konkretnego remontu, czasami potrafi być wyższy od zakupu japońca w dobrym stanie. Walorów użytkowych takich pojazdów nawet nie można porównać. Ja nie kupuję motocykli japońskich do remontu, zawsze wybierałem takie, które poza olejem i filtrami nie będą wymagały wizyt warsztatowych przez kilka sezonów.
Moja 640-ka - koszt ponad 13 tysiączków, Cześka na dzień dzisiejszy koło 6 a końca jeszcze nie widać, Honda zaledwie koło dyszki, więc o czym tu dyskutować ?
Wszystko zależy co kogo jara, ja lubię różne motocykle i dlatego różne posiadam ;D
Lubię pyrkotać na knedlu ale lubię też pierdyknąć sobie 200 na godzinę po autostradzie :P
-
A lie Knedli mozna kupic za porzadny remont japonskiego silnika?
niewiele :D
-
A lie Knedli mozna kupic za porzadny remont japonskiego silnika?
niewiele :D
Z papierem czy bez? :)
-
A lie Knedli mozna kupic za porzadny remont japonskiego silnika?
niewiele :D
Z papierem czy bez? :)
bez różnicy
-
Remont japońskiego silnika nie wychodzi źle. Kumpel robił tej wiosny silnik Kawasaki ZR7 bo ciągła olej strasznie. Uszczelki, pierścienie, sworznie tłokowe, łańcuch sprzegłowy i kupa części kosztowały 2300zł. Łącznie z olejem, filarami tarczami sprzęgła itp. Kawa zrobi po tym remoncie kolejne 100 tyś.
-
za 4-8 stów mozna kupic uzywany silnik np do BMw nie ma sensu bawic sie w takie remonty bynajmniej ja kalkukacji nie widze ;)
-
za 4-8 stów mozna kupic uzywany silnik np do BMw nie ma sensu bawic sie w takie remonty bynajmniej ja kalkukacji nie widze ;)
Po czym okazuje się często, że nowy silnik jest bardziej umarły od starego.
-
za 4-8 stów mozna kupic uzywany silnik np do BMw nie ma sensu bawic sie w takie remonty bynajmniej ja kalkukacji nie widze ;)
Po czym okazuje się często, że nowy silnik jest bardziej umarły od starego.
Zgodzę się z bimbrem. Na przykładzie japońca ale samochodu.Honda Civic,silnik poczciwe 1,4 90 KM miałem 7 sztuk,każda żarła olej od 300 ml na 1000 km do 0.5 litra na 100 km.Przyczyną były wypalone uszczelniacze zaworowe.Goły słupek można kupić nawet za 200 zł,są po 400 a i na allegro zdarzają się po 900 zł z niby stutysięcznym przebiegiem sprowadzone z Niemiec.Robiąc górę zestaw nowych uszczelniaczy 85 zł,uszczelka pod głowicę 100 zł,uszcz.pokrywy zaworowej 45 zł(wszystko elringa podobno dobre) planowanie głowicy 70 zł,olej,płyn chłodniczy jakieś uszczelniacze groszowe sprawy.Robota za darmo bo ma mi kto zrobić, wychodzi ok 500 zł,trzeba będzie to i pierścienie z panewkami pójdą do wymiany ale jest zrobione i wiem,że za kilkanaście km nie wypali mi się ceramizer czy doktor i znowu to samo :D
-
za 4-8 stów mozna kupic uzywany silnik np do BMw nie ma sensu bawic sie w takie remonty bynajmniej ja kalkukacji nie widze ;)
Po czym okazuje się często, że nowy silnik jest bardziej umarły od starego.
jedna jaskółka wiosny nie czyni :D kolega kupil i nie narzeka
-
Honda gotowa do jazdy :)
Płyny i filtry nowe, brakujące elementy zamontowane a uszkodzone, wymienione i pomalowane.
-
Super. Wygląda jak nowy.
-
kolor podpasował? dobrze widze?
-
Fajny sprzęt (https://i.postimg.cc/MGyHC1tN/lajk.jpg) (https://postimages.org/), będzie okazja, to chciałbym się do niego przymierzyć, może jakby kiedyś zmieniał.. ::)
-
Dziś Intruder pojechał do nowego garażu ;D
Sympatyczny motorek, zrobiliśmy razem 4742 kilometry, będę go miło wspominał.
-
Taka prośba na przyszłość, proszę nie dodawać do tego tematu fot ze swoimi motocyklami. Nie taki był pierwotny cel, założenia tego wątku.
-
Ok usuwam
-
Spoko :)
-
Dziś dostałem informację z serwisu że moja Honda jest gotowa do odbioru ;D w niedzielę pewnie pojadę po nią, jeśli oczywiście pogoda dopisze. Wiem, to nie jest knedel, ale na forum jest kilku użytkowników takich motocykli, więc gdyby ktoś miał życzenie, mogę podesłać na priv kosztorys z zakresem przeprowadzonych napraw i wymienionych części. Fotek dostałem dużo więcej ale tu pokażę tylko kilka, by Jawerów nie drażnić :P
-
I co w takim wehikule się psuje?
-
W moim nic nie było zepsute, wszystko było sprawne, wymagało tylko kontroli, konserwacji, regulacji oraz wymiany naturalnie zużywających się elementów ;) Honda, to jak knedel, nie psuje się ;D
-
no i gitara ;D teraz tylko aby pogoda dopisywała i wirus nie atakował :P
-
Bisonek podeślij na priv kosztorys . Swoją hondę również postawiłem na serwis przed sezonowy jestem ciekaw czy będą podobne ceny ;)
-
W domu nudno siedzieć a motór gotowy do sezonu, przewietrzyłem więc japońca po okolicy :P
-
Ładna ta Twoja honda :)
-
Dziś sprawiłem sobie kolejną zabawkę do kolekcji: Suzuki Bandit GSF 1200S z rocznika 2004.
Motorek w fabrycznym lakierowaniu, zadbany i serwisowany, poza wymianą oleju z filtrami nie wymaga na ten sezon inwestycji. Kupiłem od pierwszego właściciela w Polsce, który sprowadził go sobie z Niemiec trzy lata temu. Za zachodnią granicą jeden właściciel od nowości. Licznik wskazuje przebieg tylko 54 tys. km, po ogólnym stanie pojazdu, raczej nic nie było kręcone.
Bandziorka kupiłem do zabawy bo lubię sobie czasem odkręcić manetą na dobrej drodze :P Honda oczywiście zostaje do zadań specjalnych a knedelki i rusek, też będą sukcesywnie przepalane. Sprzedający dołożył mi tylny stelaż pod kufer z płytą Givi, dobrze się składa bo identyczny kuferek mam w Hondzie.
-
Pogratulować !, teraz tylko na wiosnę czekać :)
-
Nie ma to jak rzędowa czwórka. Ładny motorek.
-
O widzę rozrusznik z Jawy 634 :)
-
Potwierdzam że to fajna zabawka .
Jeżdżę takim zadziorem od dwóch sezonów :)
Miłego nawijania kilometrów ;D
-
Gratuluję zakupu, fajny sprzęt.
Masz jeszcze miejsce w garażu?
-
fajna maszyna :D
-
Gratuluję zakupu, fajny sprzęt.
Masz jeszcze miejsce w garażu?
Miejsce się skończyło, nic więcej nie kupuję :( Skoda i Honda stoją w garażu u braciszka a u siebie zmieściłem jakoś resztę dobytku.
-
Myślę że będziesz zadowolony, miałem w poprzednim sezonie 1200N z rocznika 2002, bardzo wygodny, a wzrost mamy podobny. I jest już czym jechać
-
Pogratulować, ładny egzemplarz Ci się trafił.
-
Miałem już w tym wątku nie pisać albo go skasować, dotarły do mnie sygnały że niektórych on drażni, bo niby kto to widział by na forum knedlowym o japońcach pisać. Ale co mi tam, znajdą się pewnie i tacy co im to nie przeszkadza. Ale do rzeczy, chciałem pokazać efekt przeróbki przedniej lampy na soczewki typu led. Może ktoś też ma zamiar przerobić lampę w swoim motocyklu i szuka dobrej firmy, polecam więc usługi: https://doctorlight.pl/kontakt/ (https://doctorlight.pl/kontakt/) ja jestem z efektu bardzo zadowolony.
Tak to teraz świeci, na pierwszych fotkach, prawie nie świeciło.
-
Ładnie wyszło, a jak kosztowo?
Mi to przypomina jak kiedyś w swoim B6 S samodzielnie zmieniłem soczewki na bi-halogen z Skody Roomster + bi-xenon z Lancera Evolution X
świeciło to bosko i linia odcięcia była idealna
https://youtu.be/ZpPjOC1vedE (https://youtu.be/ZpPjOC1vedE)
-
Ja jak oglądam tv i jak mi się jakiś program nie podoba, to go nie włączam.. ;),
lampa zajebiście daje, widno jak w dzień :D, jak bym jezdził motórem w nocy, to też bym może celował na taki lans :)
-
Ceny są podane na stronie firmy, wszystko zależy od zakresu przeróbek, typu lampy itp.
U mnie były zmienione obie soczewki, przemalowany środek na czarno oraz spawany jeden z uchwytów, który miał pękniecie. Instalacja i kostki, dostosowane pod fabrykę, nic nie trzeba przerabiać i kombinować. Całość, jedyne 1500 PLN-ów, czy drogo, kwestia dyskusyjna.
Uważam że do tego akurat motocykla, to były dobrze wydane złotówki :)
-
Bison cyknij fotkę jak sama lampa teraz wygląda. Słyszałem bardzo dobre opinie o tej firmie
-
Bison cyknij fotkę jak sama lampa teraz wygląda. Słyszałem bardzo dobre opinie o tej firmie
Tu masz filmik z dokładnie identycznie zrobioną lampą jak moja, tylko tych wklejek z logiem firmowym u mnie nie robił. Polecam przeróbkę, robią wszelkie lampy motocyklowe, knedlowe pewnie też by się dało :) https://www.youtube.com/watch?v=4-ttwdUjSEY&ab_channel=DOCTORLIGHT (https://www.youtube.com/watch?v=4-ttwdUjSEY&ab_channel=DOCTORLIGHT)
-
A na te lampy i przeróbkę dają homologacje? Świeci super.
-
A na te lampy i przeróbkę dają homologacje? Świeci super.
Homologacji nie dostajesz, decydując się na przeróbkę lampy, podpisujesz oświadczenie że nie będziesz miał potem pretensji. Firma, uprzedza o tym na swojej stronie. Zresztą ja mam to w dup..., do niczego mi homologacja potrzebna nie jest. Lampa nie ma śladów przeróbek, na kloszu zewnętrznym są odpowiednie oznaczenia, linia odcięcia światła i możliwość regulacji jest zachowana. Przegląd techniczny, nawet zrobiony zgodnie ze sztuką motocykl przejdzie bez problemu. Montując do motocykla akcesoryjne elementy, typu kierownica, klamki sprzęgła czy hamulca, lampki kierunkowskazów, lusterka i takie tam, też pytasz o homologację ? Jak się coś robi z głową, to wszystko w zasadzie można ;D
-
Jak na szkle jest zachowana homologacja to spoko. Chodzi o ubezpieczenie OC, w razie bum ubezpieczyciel potrafi się przyczepić do wszystkiego aby zaniżyć lub nie wypłacić szkody.
-
Przy japońcach nic się nie dzieje, ot takie tam dłubanie. Pancia dostała nową bateryjkę i podstawę stopki bocznej a Bandziorkowi zamontowałem wreszcie otrzymany przy zakupie stelaż tylnego kufra.
Teraz obydwa motocykle mogą śmigać z tym samym kuferkiem ;D
-
Ostatnio zrobiło mi się miejsce w garażu, po sprzedanej 472.6 tak więc wczoraj je zapełniłem ;) Zawsze podobały mi się klasyczne angole, kilka dni temu pojawił się w ogłoszeniach zielony Enfield, pojechałem, obejrzałem i jest: Bullet 500 na gaźniku, palony z kopa, rocznik 2007.
-
Bardzo ładny, gratuluję zakupu. Też mi się takie maszyny podobają. Chciałem skomentować po sprzedaży Cezety, że szkoda... ale już rozumiem decyzję :)
Tak z ciekawości jak wrażenia z jazdy? Teoretycznie moc 27 KM więc jak w Jawie 350 TS ale pewnie odczucia inne.
-
Bardzo ładny, gratuluję zakupu. Też mi się takie maszyny podobają. Chciałem skomentować po sprzedaży Cezety, że szkoda... ale już rozumiem decyzję :)
Tak z ciekawości jak wrażenia z jazdy? Teoretycznie moc 27 KM więc jak w Jawie 350 TS ale pewnie odczucia inne.
No cóż, motocykl ten kupiłem włącznie dlatego że mi się spodobał, zawsze mnie tego typu maszyny jarały i już. Nijak nie można go porównać do CZ czy innego knedla, to zupełnie inna bajka i doznania podczas jazdy. Praca silnika i wibracje jak w naszym starym Junaku M10, tylko wykonanie całości nie jest junakowe. Przejechałem się Bulletem zaledwie kawałek koło domu, mam go dopiero od wczoraj i zwyczajnie nie było czasu na bliższe poznanie. Motocykl ten jest w fajnym stanie, nie dłubany i nie przerabiany, no może poza przednimi kierunkowskazami, ale to poprawię. Jest twardo zawieszony, oddaje moc z samego dołu i zajebiście wibruje. Ciekawa sprawa to wajcha biegów i kopniak po prawej stronie, biegi też inaczej, jak w starych Jawach, spowalniacz nożny z lewej strony - oj będzie z tym wesoło. Zamiana CZ na Bulleta, dla mnie nie było nawet chwili wahania, tym motocyklem zwyczajnie wsiadam, leję paliwo i jadę, bez spinki czy czegoś nie przytrę albo urwę w silniku. Poza tym ja nie jestem maniakiem czeskich motocykli, traktuję je na równi z innymi, lubię, więc takie posiadam ale z żadnym ślubu nie brałem. Jestem z zakupu zadowolony i raczej angol będzie mnie cieszył dłuższy czas.
-
Biegi w prawej nodze :-\ i jedynka do góry reszta w dół :-\ . Hamulec w lewej nodze :o Kurcze sporo zmian . Powodzenia ;)
-
Fajny. Podoba Mi się :)
-
Może jeszcze gaz w lewej ręce :)
Gratulacje , zawsze to nowe przeżycia i doznania.
Dasz kiedyś rundkę zrobić??? :)
-
Gratulacje. fajne moto. Mialem okazje pojezdzic RE500, na szczescie mial biegi przelozone na lewa strone. Faktycznie, to taki bardziej krzepki Junak. Nawet przymierzalem sie do zakupu ale pojawila sie Jawa ;D .
Ku kontemplacji zapodaje, ze w JP Royale z wtryskiem paliwa sa “przymusowo” sprzedawane od 2010 roku ale dobrze zachowane wczesniejsze wersje gaznikowe sa drozsze.
-
Żeby nie było tak słodko to ja mam inne zdanie.
Motocykl ciekawy i fajny, daje radochę i tego gratuluję.
Natomiast "odwrotny" układ biegów i hamulca to dla mnie dyskwalifikacja do normalnego użytkowania. Tak na poważnie to jest po prostu niebezpieczne i nikt mnie nie przekona, że jest inaczej.
-
Ostatnio zrobiło mi się miejsce w garażu, po sprzedanej 472.6 tak więc wczoraj je zapełniłem ;) Zawsze podobały mi się klasyczne angole, kilka dni temu pojawił się w ogłoszeniach zielony Enfield, pojechałem, obejrzałem i jest: Bullet 500 na gaźniku, palony z kopa, rocznik 2007.
Dopiero teraz zobaczyłem, że Kolega też starszego RE nabył :D
Gratulacje!
Kupiliśmy w tym samym czasie.
P.S. Zastanawiałem się nad tym zielonym egzemplarzem, ale jak na moje potrzeby był za ładny i za młody. Niemniej fajnie że trafił w dobre ręce. To już poprawiony silnik z wydajniejszą pompą oleju, więc na pewno będzie długo służył.
P.P.S. 12-14 maja "Royalisko 2023" w Bocheńcu (Świętokrzyskie). Szczegóły na facebookowej grupie https://www.facebook.com/groups/royalenfieldpl (https://www.facebook.com/groups/royalenfieldpl)
-
Jeśli o biegi chodzi, to słyszałem ,że można zakupić zestaw dźwigni montowanych pod ramą/silnikiem, przenoszących wszystko na "normalną" stronę.... 8)
-
Nic z wajchami nie będę modził, lubię wyzwania ;)
-
musisz zacząć lewą stroną jeździć :P
-
Żeby nie było tak słodko to ja mam inne zdanie.
Motocykl ciekawy i fajny, daje radochę i tego gratuluję.
Natomiast "odwrotny" układ biegów i hamulca to dla mnie dyskwalifikacja do normalnego użytkowania. Tak na poważnie to jest po prostu niebezpieczne i nikt mnie nie przekona, że jest inaczej.
Mam podobne zdanie co barti, nie za "ciekawie by mi się takim jezdziło.., ale wizualnie ładny sprzęt :)
-
tak samo niebezpieczne jak jazda lewą stroną trzeba się nauczyć i tyle
-
Owszem, zmiana układu na "angielski" jest wymagająca i rzeczywiście może być niebezpieczna. Szczególnie w sytuacji kryzysowej gdy reagujemy instynktownie i działa pamięć mięśniowa zanim mózg zdąży zareagować.
Można ćwiczyć i się przyzwyczajać, ale na instynkt nie ma innego remedium jak tylko za wszelką cenę nie dopuszczać do sytuacji, gdy to od niego będzie zależało nasze bezpieczeństwo.
Ja niegroźnie położyłem się przy pierwszej jeździe. Skręt 90 stopni w wąski przesmyk między ogrodzeniem a budynkiem wystarczył bym mimo naprawdę niewielkiej prędkości zareagował instynktownie. Co najgorsze zupełnie nie miało znaczenia to, że jeszcze kilkanaście metrów wcześniej powtarzałem sobie w myślach gdzie mam hamulec.
Ale ludzie tak jeżdżą, nawet ci, co mają nie tylko Enfielda, ale i inne motocykle. Jeżdżą i żyją więc można się przyzwyczaić i wyrobić nowe nawyki. Podobno to korzystne dla mózgu, by uczyć się nowych odruchów, byle robić to rozsądnie i bezpiecznie.
Dlatego mam nadzieję, że i ja i Kolega Bison damy radę i nauczymy się jeździć anglikami, choć z pewnością nie tak intensywnie jak "klasycznym" motocyklem :)
Uważam, że podstawą w nauce będzie zdroworozsądkowy wybór jak najbardziej bezpiecznych dróg i świetna kondycja hamulca przedniego.
-
Jakiś czas od zakupu angola minął, pomacałem, obejrzałem, pojeździłem i nie taki on straszny. Angielska skrzynia jest spoko do opanowania, trzeba tylko mieć cały czas świadomość, czym się aktualnie jedzie :) Nie jest to demon prędkości i przyspieszania ale te prawie 120 poleci, jak się go rozbuja. Nie lubi on oczywiście takich zrywów, najlepiej pyrkotać do 80 - 90 km/h. Fajnie ciągnie z dołu i zaczynam naprawdę go lubić. Zostanie w moim garażu, raczej na dłużej. Wadą tej marki jest kiepska dostępność części eksploatacyjnych, u nas w kraju. Wszelkie pierdoły, typu filtry, uszczelki itp, trzeba zamawiać w UK, na szczęście wszystko jest dostępne ale sporo kosztuje, jak na polskie realia. Ot, takie to uroki spełniania zachcianek ;)
-
Pancia zmieniła dziś garaż, na jej miejsce wpadł Fazer. Jest młodszy, lżejszy a że lubię czasami zapier... to wybór padł na niego :P Troszkę go trzeba dopieścić ale spoko, powoli się zrobi.
Co by nie było, stoi w garażu obok zaprzęgu knedlowego ;)
-
Jak ta st w zakrętach jeździ?
-
Generalnie ST1100 to nie jest motocykl stworzony do jazdy po zakrętach i schodzenia na kolanko :) Oczywiście da się robić na nim takie rzeczy, wszystko zależy od chęci, zamiłowania i umiejętności sternika. Motocykl miałem od lipca 2019 do wczoraj i w sumie zrobiliśmy razem 18 i pół tysiąca kilometrów. Były góry, były zakręty i długie proste, było solo i z plecakiem ale generalnie to maszyna ciężka, najlepiej czująca się na dobrych szosach. Pyknąć na niej kilkaset kilometrów dziennie to bajka, ale to nie jest zabawka uniwersalna i dla każdego. Najlepiej samemu się przejechać i ocenić :)
-
Kolega widze skromy lub nieśmiały...przecież umie kolega zejść na kolano a nawet dwa na knedlu to co dopiero tako japonio.
-
Mam sam kloca GPZ 1000 .
Ale go bardzo lubię i trzymam.
W tamtym roku mało jeździłem.
Byłem ciekawy st zawsze mi się podobał .
Wiśnia i żółtym metalik.
Mieszkam pod Warszawą Pruszków tu lepiej do pracy jechać cz 350 niż GPZ .
Jak bym mieszkał w stronach urodzenia Łowicz GPz lepszy .
-
Kolega szuka - wymienia. I dobrze, trzeba próbować. Proponuję wejść w segment ADV i zobaczyć nowe horyzonty.
-
Kolejna zmiana w garażu :P w zeszłą niedzielę, zamieniłem brytola na starszego japońca. Kawasaki GPZ 900R Ninja z rocznika 1988. Do garażu wróciłem na kołach, sympatyczna, szybka maszynka. Fajnie się zbiera, mało pali, fajnie ryczy z wydechu ;D
-
GPZ900 fajny szpęcior. Jeśli utrzymany technicznie tak, jak wizualnie to posłuży baaaaardzo długo.... O ile nie masz problemów z rzępolącą jednostką :)
-
Mój ma jeszcze trochę tą linie boczną
-
Motocykl jak motocykl, wygląda jak dla mnie ok, jeździ też ok. Royal mi się znudził, zresztą miałem go przez trzy sezony a że lubię zmiany to padło na Top Guna ;) Wiek ma słuszny to i na weterańskie imprezy się nada, na trasie też nic mu nie brakuje, można zdrowo pocisnąć. Długo pewnie u mnie nie zabawi, albo się sprzeda, albo znów za coś zamienię. Na razie jest, zresztą Kawasaki to ostatnia marka japońska, której jeszcze nie posiadałem, trzeba było to nadrobić ;D
-
Kawasaki zmieniło dziś właściciela, jest dzięki temu troszkę miejsca w garażu ;D ;) :P
-
Paser...
-
To żeś Nindżom kilometrów natłukł :D
-
Nindże tak chyba mają, pojawia sie i znika :D
-
Kilometrów wyszło tyle, co powrót na kołach do domu i troszkę koło komina, w sumie 336 :) To był motocykl, który był tylko patentem na odzyskanie kasy z brytola, którego miałem dłużej i po zrobieniu prawie 2 tys. kilometrów, uznałem że jednak z angielską skrzynią biegów mi z nim nie po drodze. No, tak to mniej więcej było, brytol się sprzedać nie chciał to go zamieniłem za japońca, ten sprzedał się szybko i kasa się już zgadza :P ;) ;D
-
Fajnie ta Kawa wygladała. Ale sportowe motocykle są fajne dopóki się je chce kupić. Jak już się je kupi to czar tak jakby trochę pryska :( . A co do tego systemu brytyjskiego , to dla mnie jakieś nieporozumienie że jeszcze takie coś produkują. Kawa ma w sobie to coś , niech służy nowemu właścicielowi.