Wolna Strefa Jawa - CZ
Sprawy Techniczne => Mechanika => Wątek zaczęty przez: Demonos w Kwietnia 09, 2006, 19:09:58
-
W dziale "Eksploatacja" poleciłem olej do amortyzatorów. Przód chodzi cudnie. Wiele do życzenia pozostawia tył. Dlatego zamierzam i z tyłu wymienić olej. Jeszcze nie rozbierałem tylnych amortyzatorów. Moje pytanie jest takie: na co zwracać uwagę? Czy coś trzeba/warto wymienić przy takiej operacji?
-
Po rozebraniu dobrze wszystko wymyj w benzynie a rozkładająć tłoczysko zapisz sobie kolejnośc rozkładania.Jest tam kilka blaszek które trzeba złożyć tak samo i w takiej samej kolejności.Jeżeli masz wyciek oleju to po rozebraniu tłoczyska wysuniesz sobie uszczelniacz .Nowego nie kupisz,przynajmniej kiedyś się nie dało .Ja poradziłem sobie w ten sposób że zastosowałem oringi jeden pod uszczelniacz a drugi nad.I wszystko trzyma.Dodatkowo dla wzmocnienia twardości w tłoczku wytoczyłem rowek w który osadziłem oring który dodatkowo uszczelnia tłok.Wszystko super działa i nic nie przecieka.
-
zapodajcie wymiar tego uszczelniacza zapytam u nas w puławach
jest taki nawet niezle zaopatrzony sklep z tego typu czesciami
no w sumie nie mieli uszczelaniacza obrotomierza
co nie znaczy ze tego tez niebeda mieli :>
-
No dobra, świetne rady, tylko.. jak się tam dostać? :D
Wiem, że trzeba ścisnąć, żeby wyjąć blokady itp. Ale dla utrudnienia sprawy dodam, że ja mam wersję z plastikowymi osłonami na zewnątrz :-/
Wie ktoś jak to ugryżć?
-
Jesli chodzi o rozebranie teleskopu do ucho górne w imadlo- tak że ta cześć od strony wachacza jest u góry- jedna osoba ściska spreżyne a druga pokręca tym pierscieniem do regulacji napiecia wstepnego sprezyn w jednym polozeniu pierscien schodzi- ale tak jest przy "gołych" sprezynach :)
A przy pelnych osonach bedzie albo tak samo albo gorna osona bedzie zablkowana takim dzielonym na dwie polowki czyms- chwytasz oslone gorna i sciskasz sprezyne i wyjmujesz obie polowki zabezpieczenia. Pó¼niej klucz w dłoñ i na pewno już wiesz co robić dalej :)
-
Jest tak jak Johnny mówi. Trzeba ścisnąć i 'takie dzielone na dwie połówki cóś' wyjąć <yes>
Ale żeby założyć to z powrotem to się musiałem nie¼le kurw... najpierw narzucać <furious>
¯yczę cierpliwości ;]
-
Dzięki za wskazówki :)
Powalczymy zatem :]
-
Ostatnio przy remoncie chcialem wymienic olej w tylnych amorach. Do pewnego momentu latwo sie ję demontuje tzn. wsadzilem w imadlo koñcówke ktora jest przy regulacji napięcia spręzyny, zalozylem dobre rękawice, ustawilem regulacje spręzyny na najniższy poziom, pociągnolem "regulacje" mocno do siebie, przekręcilem i juz wszystko rozebrane, wystarczyło jeszcze tylko odkręcic koñcówke i zmienic olej... ale za cholere nie moglem tego odkręcić, a że nic nie ciekło nie chcialem używać mlotka i mesla wiec ograniczylem sie do wyczyszczenie i pomalowania (musialem bo poprzedni wlasciciel pomalowal wszystko srebrzanką :-/ ) i taki oto efekt otrzymalem (załącznik).
pzdr
-
Właśnie zdemontowałem sprężyny...
Rdzy tam coniemiara, ale nie to najgorsze. Już wiem dlaczego dupa tak mi "pływała" :-/
Okazało się że w prawym amortyzatorze zamiast oleum jest... woda, która wychlupuje się radośnie przy każdym przesunięciu tłoka. Jednym słowem, amortyzatora nie ma :-/
-
a ja się podepne pod temat bo ile ma byś oleju w tylnych amorka i przy okazji w przednim bo mi toz głowy wyleciał a jakoś nie znalazłem tejinformacji.
-
NIe wiem jaki masz sprzęt, ale u mnie z przodu pojemność jednego ramiona > 200ccm, a z tyłu pojemność jednego amortyzatora 75ccm.
pzdr
-
Dla tyłu serwisówka Jawy podaje 47 ccm (typ 638/639)
BTW - ten rozwalony amortyzator pełen wody wyjaśnia wiele zachowañ motocykla.
Wiedziałem, że tył jest słaby, bo mi tył woziłoi na zakrętach, bujało nieprzyjemnie pokonując koleiny itp.
A najbardziej wyjaśnia dlaczego, jak Jawa postała w na mrozie, to potem nie było praktycznie zawieszenia - króciutki skok sprężyny i kamieñ - po prostu tłok walił w lód :D
-
STÓWA - a pamiętasz może jakiego rozmiaru były te oringi ?
Też się zabieram za zrobienie tyłu. Ale najpierw to chyba umyję motor :D
-
A ja mam z tył tak przerobiony, że bedę musiał jakomś tulejką ofraniczyć skok amortyzatora ażeby mi koło nie brusiło o nadkole. Nie mam wyboru co do tego, musze założyć tuleje. Lecz jak wsiądą dwie osoby to praktycznie nie będzię amora. Więc moje pytanie brzmi, czy to ze względu na bezpieczeñstwo jazdy jest niebezpieczny (mały skok, a przy dwóch osobach bedzie siedział amor na tulejce metalowo gumowj) pilnie odpiszcie. !!!!!
-
Na pewno ¼le się to odbije na stanie koła. Druga sprawa to brak stabilności na zakrętach... i brak komfortu jazdy.
-
Witam. Moje amory z tyłu nie tłumią. Chciałbym je rozebrać. http://jawaczesci.pl/227,amortyzator-tyl-chrom.html Jak je rozebrać???
-
U góry nad spręzyną są takie jej blokadki , trzeba ścisnąć sprężynę żeby je wyjąć , jak je wyjmiesz , to sprężyna wyjdzie do góry razem z tym pierścieniem pod nią . Potem zostanie sam amortyzator - jego się rozbiera tak że trzeba odkręcić taką sporą nakrętkę w miejscu gdzie shaft wchodzi do korpusu i shaft z tłoczkiem wychodzi ze swojego cylindra . Anyway , są ponoć typu nierozbieralne , gdzie nie ma nakrętki , tylko cylinder jest zagnieciony tak że tłoczka nie da się wyjąc i z nimi może być kłopot .
-
Majzel na pewno się ich tak rozbiera? Wyglądają one mi na takie jak w mojej 175 a ja ich inaczej rozbierałem ;)
-
w miejscu gdzie shaft wchodzi do korpusu i shaft z tłoczkiem wychodzi ze swojego cylindra
Shaft?? Masz na myśli tłoczysko??
Nie ma sensu rozbierania tych amortyzatorów. Jeśli puszczają olej nic im nie zrobisz, bo nie da się kupić do nich żadnych uszczelniaczy.
-
Tak , może być nazwa tłoczysko , ja przy modelach autek zawsze slyszałem "szaft do amora" =] Ale fakt ja nie nie mam pojęcia gdzie/czy da się uszczelki dokupić .
W moich z długą sprężyną ściąga sie blokadki z góry , są takie też gdzie dolny pierścień się zdejmuje ... na tym zdjęciu to słabo widać troche jaki to typ .
-
Na tym zdjęciu z jawaczęści są te w których obraca się tym pierścieniem regulujacym twardość i trzeba trafić w taki rowek a później ten pierścień wysunąć ;)
-
Tak poczytałem dzisiaj, to mnie wzięło na regenerację swoich amorów ;)
Znaczy się wymianę płyny w nich. Wlałem 50 ml amortyzolu 15 wl 150.
Zdjąć sprężynę w miarę łatwo jest jak się ma imadło. Potem wyjąć tłok, tu już jest problem, nakrętka z amelinium jest miękka jak psia miać, ledwo co mi się udało to odkręcić, wyjąłem tłok, wlałem świeży olej i zakręciłem, potem zaczęły się schody, jak założyć sprężynę, zabrakło mi 3 ręki.
Potem przyszedł kolega to mi przekręcił zapadkę i jeden już zrobiony.
Jutro następny.
Przy okazji zmierzyłem szerokość bolca pod silentblok amora i ma on wymiar 12mm.
EDIT:
Ja, zobaczę jak bd chodzić teraz, jeszcze nie były takie złe, ale przy mojej wadze >83 kg to już się trochę uginały, a sprężyny napięte na max :D
-
Tylko trzeba tez patrzec na ten zaworek na dole tłoczka bo on lubi się rozpaść. tam taka blaszka wypada z niego ;D
-
Ja swoje rozebrałem, nie ciekły dobijać też nie dobijały no może raz jak z Mofixem jechałem (były dobite na maxa). Jedynym ich problemem było słabe tłumienie. Z tym w nich nic chyba nie zrobię, może znajdę twardszą sprężynkę do zaworka albo go lepiej dotrę do tego nowy olej i powinno być git.
PS.
Tak sobie teraz przypomniałem. W cz teraz mam ustawione na maxa i mimo, że śmigam sam są dość miękkie. Były różne utwardzacze? Różne sprężyny?
-
Typ amorów z krótką i osłoniętą sprężyną ma twardszy amor , sztywniejszą sprężynę i ma mniejszy skok ( http://jawaczesci.pl/223,amortyzator-tyl-kryty.html (http://jawaczesci.pl/223,amortyzator-tyl-kryty.html) ) . Przesiadłem się na nie kiedyś i jestem zadowolony . Tył mniej siada zdecydowanie w 2 osoby , bo te z długą i miękką sprężyną są chyba tylko do jazdy solo .
-
Czy one były kryte czy nie to nie wiem bo nie mają osłon. Jedyne co pozostało to plastikowa osłona tłoczka. Może takie sprężyny bardziej podpasiły by do mojego przodu? Hmm
-
odgrzewam ;D jak komuś nie przeszkadza wysoko dupa w jawie to duzo lepiej tłumią amortyzatory od etz :) sam mam (kupiłem nie dla tego żeby była wysoka tylko dla tego że były tańsze od oryginałów a oryginalny mi 1 pękł a z 2 olej sie sączył to musiałem zainwestować w nowe, jeździ bardzo wygodnie, we 2 to w ogóle miodzio ale jest problem bo stopka centralna zwyczajnie nie siąga ziemi a na bocznej stoi tylko na równym bo jest bardzo pochylona do ziemi (wożąc w zadupku mały drewniany klocek da sie żyć :D) teraz chce kupić oryginały i chyba zainwestuję w używki bo te nowe jakoś mi się nie widzą (sory ale ja jestem takiego zdania że teraźniejsze części to g*wno zwyczajne jakiego bym motoru nie naprawiał to zawsze musi jakaś pierdyknąć część nowo kupiona :'( :'( ) wszystko co oryginał staram się ratować bo nie ufam nowym częściom bo albo cholernie drogie albo tajwan lub china (te drogie często też tajwanochina tyle że ze znaczkiem)
-
Panowie, ja się właśnie przybieram do regeneracji tylnych amortyzatorów. Tych krytych z plastikowymi osłonami. Czy ktoś się orientuje czy da się do nich zdobyć uszczelniacz, albo założyć jakiś simmering - ktoś tu na forum chyba coś takiego przerabiał ale nie mogę znaleźć... Co do oleju gdzieś czytałem że powinno go być 47 ml dla tego amortyzatora - czy ktoś wymieniał olej w tych amortyzatorach i powie że to prawda ?
-
Tak,to prawda 47 ml a czy można kupić uszczelniacz ,tego nie wiem.Kilka lat temu inaczej sobie poradziłem ale o tym pisałem na początku tematu.
-
Panowie dziś postanowiłem rozebrać krytą wersję amorków tylnych no i zrobiłem małą dokumentację fotograficzną.
Od początku. Wkładamy amorka w imadło:
(https://i.postimg.cc/WD7Cfcz4/amor1.jpg) (https://postimg.cc/WD7Cfcz4)
Mi udało się sprężynę ścisnąć ręką tak żeby podważyć te dwa zabezpieczające aluminiowe elementy:
(https://i.postimg.cc/94GCmkM3/amor2.jpg) (https://postimg.cc/94GCmkM3)
I już po chwili:
(https://i.postimg.cc/HcdHVtcr/amor3.jpg) (https://postimg.cc/HcdHVtcr)
(https://i.postimg.cc/y3NHTYTB/amor4.jpg) (https://postimg.cc/y3NHTYTB)
Śruba aluminiowa jest delikatna ale dobry klucz 22 i idzie:
(https://i.postimg.cc/dk6FdTr4/amor5.jpg) (https://postimg.cc/dk6FdTr4)
Później wyjmujemy tłoczysko, odwracamy i wkręcamy w imadło.
(https://i.postimg.cc/d7mcPTHw/mor6.jpg) (https://postimg.cc/d7mcPTHw)
(https://i.postimg.cc/HVVmcnx9/mor7.jpg) (https://postimg.cc/HVVmcnx9)
Żeby wszystko dokładnie wymyć trzeba wszystko porozbierać:
(https://i.postimg.cc/cr2SQWty/amor8.jpg) (https://postimg.cc/cr2SQWty)
(https://i.postimg.cc/2qfNKxx0/amor9.jpg) (https://postimg.cc/2qfNKxx0)
Bierzemy klucz 10 (nasadowy) i odkręcamy:
(https://i.postimg.cc/NLGBtpvV/amor10.jpg) (https://postimg.cc/NLGBtpvV)
(https://i.postimg.cc/DmCFwL2z/amor11.jpg) (https://postimg.cc/DmCFwL2z)
(https://i.postimg.cc/BjFGpz28/amor12.jpg) (https://postimg.cc/BjFGpz28)
Później istotne (raczej) jest kolejność składania tych blaszek:
(https://i.postimg.cc/DJxVm33N/amor13.jpg) (https://postimg.cc/DJxVm33N)
I na koniec kolejność jak wszystko idzie w tłoczysku:
(https://i.postimg.cc/bDyczNWb/amor14.jpg) (https://postimg.cc/bDyczNWb)
Teraz muszę gdzieś dostać lub dobrać uszczelniacze, wszystko umyć i poskładać.
-
Konkretna fotorelacja. Jaki olej masz zamiar zastosować Kolego? Pytam bardziej o jego gęstość niż o markę.
-
jeszcze się nad tym nie zastanawiałem. Tam niby szedł sam amortyzol, ale nie wiem... Pomyślę nad jakąś domieszką hipolu. Z przodu mam 100/100ml (na każdą lagę oczywiście) hipol/amortyzol i wydaje się być ok. Z tyłu nie wiem jeszcze...
-
Nosiłem się z zamiarem regeneracji amortyzatorów, ale chyba na zamiarze to się zakończy z powodu plastikowych szklanek. Ani tego chwycić porządnie się nie da, ani wywrzeć należytego nacisku. I jeszcze ten badziewny wygląd porysowanego plastiku - chociaż to oryginały. U Ciebie jak widzę szklanki są metalowe, a więc sprawa staje się wykonalna. Chyba pozostaje mi zakup czegoś nowego, bo stare mają wycieki i nie tłumią prawie wcale.
-
No właśnie to złudzenie. Szklanki są plastikowe. Spróbuj nacisnąć amorek łapiąc go górną szklankę i naciśnij... Zobaczysz że to wcale nie jest trudne..
-
Ano widzisz, zdjęcia często przekręcają rzeczywistość - sądziłem, że masz stalowe szklanki. Zwiodło mnie to, że mają zachowany prawidłowy ich kształt. Moje są spłaszczone i ocierając o dolną część amora, rysują go w bardzo nieestetyczny sposób. Poczekam na dalszą część relacji, w szczególności chodzi mi o uszczelnienie wycieku. Jeżeli zabieg przyniesie pozytywny skutek, to wezmę się za swoje amory. Ale szklanki plastikowe pójdą do kosza, zamienię je na chromowane z blachy.
-
Ale szklanki plastikowe pójdą do kosza, zamienię je na chromowane z blachy.
Pytanie gdzie takie szklanki znaleźć? masz jakiś namiar, link?
Czy ktoś kupował gdzieś uszczelniacze do tego typu amorów?
-
Myślę, że ta szklanka podejdzie. A jeśli nawet nie podejdzie, to jest tego trochę do wyboru na allegro.
http://allegro.pl/szklanka-amortyzatora-gorna-jawa-175-250-350-353-i5138027662.html (http://allegro.pl/szklanka-amortyzatora-gorna-jawa-175-250-350-353-i5138027662.html)
Co do uszczelnień, to Kolega Stówa pisał wcześniej, że stosował jakieś oringi zamiast uszczelniacza, którego nie sposób kupić niestety. Fotek żadnych nie zamieszczał, więc można się tylko domyślać jak te oringi zamontował.
-
Gdzieś ktoś kiedyś pisał o tych oringach, że gdzieś je dostał... Jak się dowiem to napewno napiszę gdzie coś takiego kupić i jakie to pieniądze...
-
Myślę, że ta szklanka podejdzie. A jeśli nawet nie podejdzie, to jest tego trochę do wyboru na allegro.
http://allegro.pl/szklanka-amortyzatora-gorna-jawa-175-250-350-353-i5138027662.html (http://allegro.pl/szklanka-amortyzatora-gorna-jawa-175-250-350-353-i5138027662.html)
Co do uszczelnień, to Kolega Stówa pisał wcześniej, że stosował jakieś oringi zamiast uszczelniacza, którego nie sposób kupić niestety. Fotek żadnych nie zamieszczał, więc można się tylko domyślać jak te oringi zamontował.
Zakładałem te oringi pomiędzy te dwa zaznaczone elementy (nie wyrzucałem oryginalnego uszczelniacza).Fotek nie robiłem bo to było na początku wieku kiedy nie było takiej dostępności aparatów itd.rozmiarów również nie podam bo nie pamiętam ,Wiem tylko tyle że zrobiłem na tak zregenerowanych amorach kilka tysięcy km i nic się nie stało olej się nie pojawił. Oprócz tego celem utwardzenie amorów oddałem te tłoczki do tokarza który wytoczył rowki pod oringi odpowiednich rozmiarów .
-
Pytania za 100 punktów - czym można zastąpić gumowe tulejki, które nie mają ochoty trzymać się wewnątrz amortyzatora i zostają razem z metalową tulejką na wahaczach? Pytanie czy w ogóle warto takie amory regenerować?
-
Pytania za 100 punktów - czym można zastąpić gumowe tulejki, które nie mają ochoty trzymać się wewnątrz amortyzatora i zostają razem z metalową tulejką na wahaczach? Pytanie czy w ogóle warto takie amory regenerować?
można wsadzić nowe
http://jawaczesci.pl/106,tuleja-amortyzatora-metalowo-gumowa.html
-
Dzięki Kolego Turbo, bo o taką pomoc mi chodziło. Swoją drogą dziwne, że nigdy nie natknąłem się na te tulejki, często bywając w sklepie pana R. Jakaś pomroczność jasna normalnie :D
-
Cześć.
Odświeżam temat i uzupełniam o zdjęcia z rozbiórki amortyzatorów z Jawy 350 TS, CZ 350 i CZ 175.
Wszystkie wyglądają identycznie, różnią się długością trzpienia, ale nie wiem o co w tym chodzi bo różne długości mam w CZ 175 i albo coś pozamieniane jest albo ja nie wiem. Różnica jest też pomiędzy CZ 350 a Jawą 350 TS.
Może wiecie czym w działaniu mogą się różnić dłuższe lub krótsze trzpienie ? reszta wygląda tak samo.
Oto link do zdjęć, będę na bieżąco uzupełniał zdjęcia, na pewno komuś się to przyda.
https://www.dropbox.com/sc/m0l5dwjxpgaitzs/AAD8CAAi0wCPPHi5Tz0eL5Soa (https://www.dropbox.com/sc/m0l5dwjxpgaitzs/AAD8CAAi0wCPPHi5Tz0eL5Soa)
Mam w planie minimum 4 sztuki zregenerować. Problem jest z tymi uszczelnieniami są nie typowe i nie można ich kupić, więc albo jakieś patenty albo nic :>
Dwie pierwsze sztuki z CZ 350 w środku wyglądają prawie jak nowe, olej nawet był jak nowy. Odmaluje je tylko, wyczyszczę i wymienię olej. Elementy aluminiowe wyszkiełkuje.
W dwóch są mocno zużyte uszczelki, na jedną środkową tą grubą na trzpieniu mam pomysł dotoczyć z teflonu krążek z rowkiem na oring, tak aby dobrze dociskało oring do środka tej dużej nakrętki aluminiowej.
Na dużą uszczelkę nie mam pomysłu, ona uszczelnia na zewnątrz.
Teraz pytanie może jednak da radę gdzieś kupić jakieś części do nich ? Przydały by się uszczelniacze i te duże gumowe odboje.
Jaki olej wlać i ile ? Tu czytam na forum każdy piszę 47 ml, w instrukcji do CZ 350 472.7 mam 75 ml, cytuje:
"..nalać do cylindra roboczego 40 ccm oleju ON 65 6890 i następnych 35 ccm nalać do cylindra zewnętrznego..."
Zgaduje, że oryginalnie był amortyzol a ja chce wlać nowy typowo do amortyzatorów olej tzw. fork oil. Tylko amortyzol jakiej gęstości odpowiada 10W, 15W ?
-
Kolego deadamf, mam nowe uszczelniacze do amortyzatorów na sprzedaż, jak coś to zgłoś się na PW ;)
-
Wczoraj zregenerowałem fabryczne tylne amortyzatory do mojej Jawy. Typ z krótką, chromowaną sprężyną.
(https://http://s12.postimg.org/9up437w3d/20160131_123433.jpg) (http://postimg.org/image/9up437w3d/)
Przełożyłem do nich tłoczyska z amorków z długą, progresywną sprężyną, (takie jak te http://allegro.pl/amortyzatory-tyl-tylne-org-jawa-350-ts-cz-350-i5966342904.html)
Trzeba było tylko dorobić trochę dłuższy gwint M6 na dole tłoczyska i troszę obciąć ten fabryczny, reszta bez zmian.
Niestety tłoczki i rurki w obu typach amorków są inne.
Ale za to uszczelniacze z kiwaczki pasują do wszystkich typów amortyzatorów.
Nalałem po 50ml oleju 10W, ale przy prawie maksymalnym wysunięciu amorek tracił tłumienie, dolałem jeszcze 5ml i jest tak jak powinno być.
Niestety żadnych zdjęć z rozbiórki nie mam, bo zapomniałem zrobić.