Wolna Strefa Jawa - CZ
Inne => Na każdy temat => Wątek zaczęty przez: elkinio w Lipca 05, 2018, 11:37:58
-
Wpłynęło do mnie takie zaproszenie:"JAWA-CZ KLUB POLSKAPrezydent – Krzysztof Bender ‚ELKINIO’
Panie Prezydencie, nazywam się Alicja Kołtunowicz, jestem prezesem
włoskiego Stowarzyszenia Kulturalnego Mojabancarella i organizatorem
ZLOTU MOTOCYKLOWEGO PRZY KWAŚNICY, który odbędzie się w Żywcu, w dniach
10-12 sierpnia 2018 roku podczas FESTIWALU KWAŚNICY. Po kilku latach
przerwy, ten znany w całej Polsce Zlot, odbędzie się ponownie.
Serdecznie zapraszamy JAWA-CZ KLUB POLSKA do udziału w ZLOCIE
MOTOCYKLOWYM PRZY KWAŚNICY.
W załączniku znajdziecie Państwo plakat.
Z powodu dużego zainteresowania Zlotem, prosimy o wcześniejszą
rezerwację miejsca namiotowego.
Pozdrawiam serdecznie
Alicja Kołtunowicz"
Może ktoś skorzysta? Zapowiada się fajna impreza.
-
Ktos się wybiera? Ja mam blisko i nad weekendem się zastanowię.
-
Czy msza na zlocie to cos normalnego? Pytam bo na forumowych zlotach ich nie ma i na tych, na ktorych mialem okazje byc wiele lat temu tez liczyly sie tylko motory.
-
I dobrze że nie ma. Raczej nie będzie :)
-
Czy msza na zlocie to cos normalnego? Pytam bo na forumowych zlotach ich nie ma i na tych, na ktorych mialem okazje byc wiele lat temu tez liczyly sie tylko motory.
Zależy od specyfiki zlotu. Często na komercyjnych dużych zlotach jest msza. Czy to rozpoczęcie sezony i świecenie motocykli, czy też tak jak ja byłem na charytatywnym zlocie poprzedzonym mszą. Ot taka że tak powiem wydumka, raz jest raz nie ma.
Na naszych zlotach nikt by nie wstał na poranną mszę, a jeśli by do niej wytrwał przez całą noc... No nie wiem czy nie zwymiotował by od zapachu naftaliny i nadmiaru kobiecych perfum :D
-
Na plakacie jest przewidziana msza.
-
Na szczęście jest jeszcze wiele zlotów gdzie najważniejsze są motóry i czarni jeszcze się nie władowali z buciorami. Ale i tych mszalno - pielgrzymkowych też przybywa. Zależy kto organizuje ;)
Ja się nie wybieram, pracuję w tym terminie.
-
Ja wysłałbym wszystkich księży na księżyc, ale nie przeszkadza mi msza na zlocie, bo moszna ją zwyczajnie olać i wyłożyć na to fujarę.
Jak ktoś chce niech sobie płaci za utwierdzanie w tym że Bóg istnieje. Wolę białych klechów w czarnych sukienkach, niż czarnych klechów z pasem szachida.
A co do samego zlotu, to raczej nie będę mógł być.