Wolna Strefa Jawa - CZ
Sprawy Techniczne => Mechanika => Wątek zaczęty przez: henryk_o w Maja 17, 2008, 14:49:09
-
Witam.
Mam problem z łañcuchem. Jak jeżdżę sam to jest wszystko ok. Naciągam łañcuch i po kilkuset kilometrach jest tak samo naciągnięty jak był.
Problem zaczyna się gdy wezmę pasażera - wystarczy że przejedziemy 50-100km i łañcuch znowu kwalifikuje się do naciągana. Naciągnę - jeżdżę sam to jest ok. A jak wezmę znowu pasażera to po krótkiej je¼dzie trzeba naciągać.
£añcuch nowy firmy DID - zębatki nowe z agmotu.
Podejrzewam że wina leży w tylnich amortyzatorach i wahaczu. Motocykl podczas jazdy w dwie osoby ma bardziej obciążony tył i na dołach aż czasem dobija mi koło o błotnik - przez co łañcuch się rozciąga.
I co teraz z tym zrobić?
Czy wystarczy ustawić na amortyzatorach inne napięcie wstępne sprężyny czy kwalifikują się do wymiany.
U mnie ustawione są tak:
http://fotoo.pl/hosting-zdjec/links/amortyzator/
Pozdrawiam.
-
Spróbuj ustawić twardziej tak żeby nie dobijało. Nie znam się na tym wcale ale może to brak oleju w amortyzatorach powoduje dobijanie poprawcie mnie jeśli się mylę bo się na tym nie znam
-
No amortyzatory pracują raczej poprawnie - można je szybko wdusić a same wolno wracają do normalnej pozycji.
Z olejem to nie wiem - a z tego co mi wiadomo to samemu się raczej ich nie da rozebrać.
Mówisz żeby ustawić twardziej - to znaczy jak? Tak jak jest czy na ten maksymalny ząbek?
-
Tak by sprężyna była bardziej napięta czyli tak żeby było na dłuższym ząbku chyba <yes>
-
Miałem to samo.U mnie to był jeden walnięty amortyzator (od strony łañcucha).Kupiłem nowe amorki u Ruszczyka i szafa gra :)
-
Jeżeli mnie wzrok nie myli to masz amorek ustawiony do jazdy solo i noc dziwnego, że łañcuch ci sie rozciąga. Do jazdy z pasażerem amortyzatory trzeba utwardzić (dokładnie to zwiększyć naprężenie wstępne sprężyn), czyli przekręcić regulację na maksa zgodnie z ruchem wskazówek zegara (patrząc od góry). Powinno pomóc
-
Dokladnie tak jak Xargo1 pisze . To rowniez pomaga nie oslepiac swiatlem tych co jada z naprzeciwka .
-
Dobra teraz powiedzcie bo dzisiaj się okazało że po 7tyś km muszę naciągnąć łañcuch czy to normalna rzecz po takim przebiegu?? Nigdy nie miałem tak że się nie tykałem motoru bo zawsze tam coś było do zrobienia to się i przy okazji łañcuch naciągnęło a w MZ nie było czego naprawiać stąd to zdziwienie :)
-
No i ustawiłem amortyzatory tak:
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/4fe31ccfa4ea308e.html
Tylko w lewym mi pękł na pół ten aluminiowy wianuszek do regulacji <furious> ale i tak go założyłem i ścisnąłem opaską żeby się nie rozleciał. Zobaczymy co z tego będzie.
Może mi się wydaje - ale teraz zawieszenie tylnie się jakby bardziej miękkie zrobiło <eek>
-
na pewno sa twardsze.
Sprawd¼ jeszcze jedną rzecz. Wiem to z własnego doświadczenia (to znaczy z własnych błędów:P ) £añcuch w jawie musi być naciągniety dość lu¼no. Jeśli naciągniesz go zbyt mocno (ale wydaje Ci się, że jest ok) to na kazdym wertepie łañcuch jest rozrywany ( jeszcze zanim koło dobije koñczy sie luz łañcucha i jest rwany). Nie naciągaj, po prostu spróbuj dłużej poje¼dzić z lu¼nym i zobacz czy Ci się dalej rozciąga.