Wolna Strefa Jawa - CZ

Inne => Nasz Garaż => Wątek zaczęty przez: Szerszeń w Czerwca 15, 2018, 15:03:40

Tytuł: Znowu kupiłem Jawę. Czas walki i remontu...
Wiadomość wysłana przez: Szerszeń w Czerwca 15, 2018, 15:03:40
Witam. Kupiłem w sobote znów Jawe 350 z 1987r. Model 638.0.  Poprzednia ta co miałem 2 tyg i dziwna historie poszła spowrotem do tego co mi ją wcisnął.  Ale do rzeczy.

W tej Jawie strasznie szarpało sprzeglo. Przejechalem 20km i mi zgasła podczas jazdy. zauważyłem straszny szlam w zbiorniku. Przeczyscilem zbiornik i gaznik oraz kranik. Wszystko bylo brudne strasznie. Kranik był zmieniany ale widać ze dziadostwo bo nie ma rezerwy. Wczoraj zdjalem dekiel i dziś zdobywszy sciagacz wymieniłem oring i lancuszek sprzeglowy na ten z 4motor OKINOI.
Przy okazji waliło olejem z lewego cylindra przy kolanku i zajrzałem tez do cylindrow. Ogólnie cylindry są gladkie. Ale kolanka były na jakiś klej polepione albo to jakiś nagar,  tak że zdrapuje to z kolanek nozykiem.

Dodatkowo lewy tlok ma luz poprzeczny. Jeździ lewo prawo po ok 0.8mm. Korbowod ma minimalny luz na łożyskach taki normalny.  Ale to jak chodzi tłok to ludzkie pojęcie przerasta (jawa trochę dzwoniła na gorze). I tu pytanie. Brać się odrazu za to czy poczekać do zimy. Bo z kasa po zakupie i OC tez nie zaciekawie
Tytuł: Odp: Znowu kupiłem Jawę. Czas walki i remontu...
Wiadomość wysłana przez: Bison w Czerwca 15, 2018, 15:07:10
Dodaj foty nowego nabytku  :)
Tytuł: Odp: Znowu kupiłem Jawę. Czas walki i remontu...
Wiadomość wysłana przez: Szerszeń w Czerwca 15, 2018, 15:18:02
Mam jedno. Z pierwszej i zarazem ostatniej jak narazie trasy. Dodam wieczorem bo mój telefon słabo ogarnia takie tematy ☺ ps. Ostatnio stała na olx w Białymstoku. Czerwona.
Z tego co widzę ma denku tłoka to już miała 4 szlif.

Znów dochodzę do wniosku ze kupilem padake. Chociaż przez te 20km dobrze jechała i przez syf zgasła bo i paliwo slalbo leciało. Z tym ze kolanka przy flanaszach jakoś muse uszczelnic. Bo tu jakieś coś było co się skawalilo białe i to zdrapuje.
Tytuł: Odp: Znowu kupiłem Jawę. Czas walki i remontu...
Wiadomość wysłana przez: WujoWojtas w Czerwca 15, 2018, 17:51:09
Każda jawa ma jakiś początek, powoli doprowadzisz do ładu :)
Ja osobiście bym ją poznał bliżej, namierzył rzeczy do zrobienia na już i potem spojrzał w portfel czy możesz wyłożyć trochę kasy czy nie :)

Powodzenia :) wrzuć foty będzie pamiątka ;)
Tytuł: Odp: Znowu kupiłem Jawę. Czas walki i remontu...
Wiadomość wysłana przez: Szerszeń w Czerwca 15, 2018, 20:18:13
Taką mam fotę z narazie jedynej jazdy.

Widać jak się leje z lewego gara po silniku  :(
Tytuł: Odp: Znowu kupiłem Jawę. Czas walki i remontu...
Wiadomość wysłana przez: Szerszeń w Czerwca 15, 2018, 20:23:18
A zastanawia mnie po co ktoś tak kolanka polepił. Na ostatnim zdjęciu jest jak chlapało. Dziś założyłem nowy oring sprzęgła i łańcuszek, zobaczymy co to poprawi z tym szarpaniem.


A te kolanka jak były polepione, to ja tak kombinuje zrobić uszczelkę z kregielitu i reinzsoilem skleić. Czy tak nie robić? doradźcie.
Tytuł: Odp: Znowu kupiłem Jawę. Czas walki i remontu...
Wiadomość wysłana przez: Tomi 350 w Czerwca 18, 2018, 08:03:38
W  CZ uszczelniłem połączenie sznurkiem azbestowym czy glinkowym jakoś tak. Sznurek owijany z silikonem na kolanko. Narazie przejechałem 50km i jest dobrze. 
Ale tam jest inne mocowanie kolanek
Tytuł: Odp: Znowu kupiłem Jawę. Czas walki i remontu...
Wiadomość wysłana przez: STÓWA w Czerwca 18, 2018, 08:51:14



A te kolanka jak były polepione, to ja tak kombinuje zrobić uszczelkę z kregielitu i reinzsoilem skleić. Czy tak nie robić? doradźcie.

Wyczyść wszystko ładnie i zmontuj bez żadnych dodatków. Oryginalnie nic pomiędzy kolanko a cylinder nie było stosowane i  dawało radę . Jedynie w momencie pęknięcia aluminiowej obejmy dochodziło do wycieków.
Tytuł: Odp: Znowu kupiłem Jawę. Czas walki i remontu...
Wiadomość wysłana przez: Bison w Czerwca 18, 2018, 09:20:04
No ładniutka ta Jawcia, tłumik możesz delikatnie sznurkiem azbestowym uszczelnić, tak jak Tomi pisze, jest jeszcze taka pasta do wydechów, w sklepach samochodowych można dostać.
 
Tytuł: Odp: Znowu kupiłem Jawę. Czas walki i remontu...
Wiadomość wysłana przez: Adamu2T w Czerwca 18, 2018, 09:47:07
Sprawdź też czy w gnieździe wydechu w cylindrze i na kolanka nie ma jakiegoś zadziora lub nierówności. Może to jest przyczyną nieszczelności. Tak jak kol. Stówa pisał tam nie ma żadnego dodatkowego uszczelnienia. Poza tym ja w swojej ts spotkałem się z tym, że mam założony cienki pierścionek pomiędzy jabłkiem kolanka a obejmą dociskową. Skutkuje to tym, że można mocniej dociągnąć kolanko do cylindra. Tylko nie wiem, czy tak było fabrycznie  bo mam tylko jeden taki pierścionek założony jeszcze przez poprzedniego  właściciela.
Tytuł: Odp: Znowu kupiłem Jawę. Czas walki i remontu...
Wiadomość wysłana przez: Szerszeń w Czerwca 18, 2018, 21:38:06
Dzięki za odpowiedzi  ;) ;)


Tak też zrobię, albo sznurkiem, albo kolega ma mi dać stary koc azbestowy i on tak zawsze uszczelniał, wycinając z niego środek.


Dziś się wziąłem za zakładanie cylindrów i przy lepszym świetle okazało że jest uszczerbany pierścionek. :'( :'(  Na górze tłoka jest napisane 4 czyli pewno 4 szlif, muszę zamówić pierścionki i składanie najwcześniej do czwartku poczeka.


Dodatkowo dziwi mnie modyfikacja poprzedniego właściciela - sworzeń na lewym tłoku nie jest przelotowy.
Tytuł: Odp: Znowu kupiłem Jawę. Czas walki i remontu...
Wiadomość wysłana przez: kolba RIP w Czerwca 18, 2018, 23:52:23
Albo  tylko mi się tak wydaje albo za mało jest zagniecona koncowka kolanka powinna sie bardziej do środka schodzić ::)
Tytuł: Odp: Znowu kupiłem Jawę. Czas walki i remontu...
Wiadomość wysłana przez: Dragon on the Blue Sky w Czerwca 19, 2018, 01:04:41
Kolego,zanim zamówisz pierścienie to zdejmij głowice i określ,czego potrzebujesz... Możesz mieć tłok za mały na obecny wymiar cylindra. Wówczas nie pomogą kolejne pierścienie .
Postaraj się uzbierać na remont silnika. Akurat te Jawy nie lubią oszczędności w układzie korbowo-tlokowym. Większość Jaw tutaj zaczynały swą historie podobnie:-)
Tytuł: Odp: Znowu kupiłem Jawę. Czas walki i remontu...
Wiadomość wysłana przez: STÓWA w Czerwca 19, 2018, 04:34:58
Albo  tylko mi się tak wydaje albo za moło jest zagniecona koncowka kolanka powinna sie bardziej do środka schodzić ::)

Potwierdzam , dokładnie tak to wygląda jakby  ta "kula" była źle  wyprofilowana.
Tytuł: Odp: Znowu kupiłem Jawę. Czas walki i remontu...
Wiadomość wysłana przez: darol73 w Czerwca 19, 2018, 08:05:31
z tym zkończeniem coś nie tak, bo u minie jest normalnie jajo zrobione na końcu ( org. od nowości ) i pierścień który dociska kolanko  do cylindra ma wtedy odstęp u mnie jest około 7 mm. a u ciebie widać że się stykają.
Tytuł: Odp: Znowu kupiłem Jawę. Czas walki i remontu...
Wiadomość wysłana przez: kolba RIP w Czerwca 19, 2018, 10:16:26
Kolego,zanim zamówisz pierścienie to zdejmij głowice i określ,czego potrzebujesz... Możesz mieć tłok za mały na obecny wymiar cylindra. Wówczas nie pomogą kolejne pierścienie .
Postaraj się uzbierać na remont silnika. Akurat te Jawy nie lubią oszczędności w układzie korbowo-tlokowym. Większość Jaw tutaj zaczynały swą historie podobnie:-)
O co chodzi Ci  Dragon  z tą  głowicą?
Przecież to jest analogiczne że Szerszen górę silnika rozegrał skoro pisze o zeslepionym  sworzniu i uszkodzonym pierscieniu.
Tytuł: Odp: Znowu kupiłem Jawę. Czas walki i remontu...
Wiadomość wysłana przez: Dragon on the Blue Sky w Czerwca 19, 2018, 10:23:38
Maielm na myśli zrobienie pomiaru nawet suwmiarka tulei cylindra. Jeśli przykładowo ma wymiar tulei na 5 szlif a tłoki z 4 szlifu to kupno pierścieni nie ma sensu.

I tak, suwmiarka nie mierzymy tulei cylindrycznej, ale spokojnie nam wystarczy do określenia wstępnego zużycia tulei i mniej więcej jakie tłoki powinny być.
Tytuł: Odp: Znowu kupiłem Jawę. Czas walki i remontu...
Wiadomość wysłana przez: Szerszeń w Czerwca 24, 2018, 20:34:59
Wczoraj w nocy poskladalem cylindry i wszystko do kupy. Po wymianie pierścieni ucichlo trochę w silniku. W ogóle silnik teraz jakoś cicho chodzi - jak nie JAWA :) sprzeglo po wymianie lancuszka i oringu tez chodzi elegancko.

Ale mam problem. Przed rozruchem dałem jej trochę paliwa na tłoki i odpaliła. Przejechalem 800m  i zgasła. Ewidentnie jest problem z gaznikien albo kranikiem. Co prawda i to i to było czyszczone ale jej brakuje paliwa. Świece są suche. Wtedy jak nią przejechałem po zakupie 20km tez jej brakło paliwa na koniec.

Ps. Z flanszy kolanka lewego znów cieknie u góry.  Nie mam pojecia jak to uszczelnic. Może reinzsoil bo waszym sposobem ze sznurkiem nie działa.  Nie ma jak go owinąć. 

Ps.2 luz na pierścieniach to ok. 0.6mm
Tytuł: Odp: Znowu kupiłem Jawę. Czas walki i remontu...
Wiadomość wysłana przez: Dragon on the Blue Sky w Czerwca 24, 2018, 22:27:01
Po wymianie pierścieni masz luz 0,6 mm? Dobrze rozumiem?

Druga sprawa - czy sprawdziłeś poziom paliwa w komorze?
Tytuł: Odp: Znowu kupiłem Jawę. Czas walki i remontu...
Wiadomość wysłana przez: Szerszeń w Czerwca 24, 2018, 22:43:43
1. Tak
2. Nie
 ;)

Tytuł: Odp: Znowu kupiłem Jawę. Czas walki i remontu...
Wiadomość wysłana przez: Dragon on the Blue Sky w Czerwca 24, 2018, 22:51:21
Niesamowicie głupie pytanie, ale czy używasz dźwigni ssania? Pytanie banalne, ale już raz połowiłem silnik klienta, który miał problemy z opalaniem silnika, a powód był prozaiczny - nie zatapiał pływaka

Sprawdź poziom paliwa w komorze oraz wyczyść gaźnik przy okazji. Sprawdź również zużycie przepustnicy oraz ustawienie iglicy. Znajdziesz na tym forum jak na kilka sposobów ustawić gaźnik.

Jeśli masz luz na nowych pierścienicach 0,6 a absolutny max to 0,8 mm (jeśli źle pamiętam wartości to przepraszam, piszę z głowy i niech ktoś mnie poprawi) i wówczas trzeba zrobić szlif cylindrów to niestety nie przeskoczysz tego bez remontu. Tłumaczyłoby to również połamanie starych pierścieni.

Z pierwszego postu luz poprzeczny 0,8 mm jak dla mnie to za dużo. "Mądra literatura" podaje luz poprzeczny dopuszczalny w granicach 0,4 lub 0,5 mm.
Tytuł: Odp: Znowu kupiłem Jawę. Czas walki i remontu...
Wiadomość wysłana przez: Szerszeń w Czerwca 24, 2018, 23:25:01
Tak, używam ssania, spokojnie. Jawa po wymianie pierścieni i podlaniu kielicha odpaliła od kopa, przejechałem 800m na spokojnie i zgasła, przechałem ją 50m i z popychu zapaliła.


Gaźnik był czyszczony i przedmuchany tak samo jak kranik. Zbiornik paliwa też wyczyszczony ze wszelkiego syfu. Świece nowe NGK B8HS, iskra jest elegancka.


Przepustnica nie wygląda na zużytą, rowek był ustawiony na najniższe położenie, zmieniłem na środkowe(po tym już nie odpaliła, także wrócę chyba do najniższego). Wszystko jest pięknie uszczelnione.


Jutro jeszcze raz rozbiorę gaźnik i popatrzę.


Ps. Zgineła mi kontrolka od ładowania, akumulator ma 13,1 V a po włączeniu zapłonu nic się nie świeci, jak odpale to też. Po zakupie 2 dni kontrolka działa ale drugiego dnia już przerywała(świeciła się przy większych obrotach).


Ps. 2 Po założeniu nowych pierścieni bardzo wyciszył się silnik.
Wg. mnie jest to 4 szlif(tak mówią tłoki).
Tytuł: Odp: Znowu kupiłem Jawę. Czas walki i remontu...
Wiadomość wysłana przez: Szerszeń w Czerwca 26, 2018, 20:42:41
Witam witam :) :)


1.Jawa odpaliła  :P  przyczyną był odkręcony zaworek pływaka.


2.Po odpaleniu pracowała dziwnie cicho. Normalnie jak fabryczna, podczas 3 czy 4 ruszania, zaczeło tarpać i nadal warczy i klekocze jak to było przed wymianą łańcuszka sprzęgła i pierścieni.


3.Po dłuższej jeździe, ewidentnie coraz ciężej chodzi sprzegło i się ślizga momentami, na postoju nie rozprzęgla przez co przy pracy silnika nie można włożyć luzu(dopiero dziś się to pojawiło, po ok.20km).


4.Znów niemiłosiernie chlapie olejem spod kolanek(teraz dla odmiany bardziej z prawego).



5.Po 20km znów zaczeła pojawiać się kontrolka ładowania(oczywiscie przy zgaszonym silniku i właczonym zapłonie), jednak ciągle ginie.
Tytuł: Odp: Znowu kupiłem Jawę. Czas walki i remontu...
Wiadomość wysłana przez: killler w Czerwca 26, 2018, 20:45:39
ja pomiedzy kolanka a te flansze dociskowe wlozylem oringi wyciagniate ze zloaczki od weza od wody fi40, efekt taki ze od 10 000 jest sucho ;)
Tytuł: Odp: Znowu kupiłem Jawę. Czas walki i remontu...
Wiadomość wysłana przez: elroj w Czerwca 26, 2018, 21:43:33
Co do sprzęgła to może masz problem podobny do mojego, zerknij na mój temat w dziale nasz garaż, nie mogę teraz wkleić linka, w skrócie u mnie wadliwe sprężyny sprzęgła powodowały ciężkie działanie i to że ciągle sciskalo pancerz linki, nie robi Ci się duży luz na klamce? Zerknij też jak działa automat sprzęgła, to też częsty powód problemów
Tytuł: Odp: Znowu kupiłem Jawę. Czas walki i remontu...
Wiadomość wysłana przez: Szerszeń w Czerwca 26, 2018, 21:49:36
Co do sprzęgła to może masz problem podobny do mojego, zerknij na mój temat w dziale nasz garaż, nie mogę teraz wkleić linka, w skrócie u mnie wadliwe sprężyny sprzęgła powodowały ciężkie działanie i to że ciągle sciskalo pancerz linki, nie robi Ci się duży luz na klamce? Zerknij też jak działa automat sprzęgła, to też częsty powód problemów


właśnie robi się duży luz
Tytuł: Odp: Znowu kupiłem Jawę. Czas walki i remontu...
Wiadomość wysłana przez: elroj w Czerwca 26, 2018, 21:56:01
Zmień linkę na rowerową z teflonem, zobacz, automat
Tytuł: Odp: Znowu kupiłem Jawę. Czas walki i remontu...
Wiadomość wysłana przez: Szerszeń w Czerwca 27, 2018, 17:58:48
Juz mnie strzela nie powiem co z ta Jawa...

Dzisiaj chciałem ja odpalić i nawet nie prychnie. Czy na ssaniu czy bez. Świece suche. Sprężanie w cylindrach ok. 9.5 atm.
Tytuł: Odp: Znowu kupiłem Jawę. Czas walki i remontu...
Wiadomość wysłana przez: kuba.g6 w Czerwca 27, 2018, 18:45:54
Świece suche czyli nie dostaje paliwa. Sprawdź gaźnik.
Tytuł: Odp: Znowu kupiłem Jawę. Czas walki i remontu...
Wiadomość wysłana przez: Szerszeń w Czerwca 27, 2018, 20:55:54
Coś musi być z gaznikiem. Bo jak jej wlalem kielicha w jeden gar to chodziła,   bez wolnych ale chodziła.  Ale jak zgasilem to już nie odpaliła.
Tytuł: Odp: Znowu kupiłem Jawę. Czas walki i remontu...
Wiadomość wysłana przez: Szerszeń w Kwietnia 17, 2019, 23:20:57
Dobry wieczór wszystkim. W piatek 12.04 odebrałem motocykl Jawa 350 638.0 z "remontu głównego" u Pana Krzysztofa, znanego z facebooka Motocykl został zaprowadzony 6 lipca 2018. Pomijam brak terminowosci i tak dalej i tak dalej bo szkoda mi już nerwów żeby to opisac. Motocykl zaprowadzilem na poczatku lipca 2018 i odebralem w listopadzie. Po 150 km zaczelo dzwonic w silniku i w grudniu oddalem motocykl na reklamacje. Mialem odebrac w lutym 2019 a odebralem 12 kwietnia po kilku wycieczkach do tego warsztatu bez celu, gdyz zawsze motocykl mialbyc gotowy a po przyjezdzie okazywalo sie ze jest nadal nie gotowy (to byly umawiane wizyty). Po reklamacji po niby naprawie głównej motocykl(12.04) nie odpalił u wykonawcy naprawy, tzn. Prychał i próbował zaskoczyć. Ze względu na czas od oddania motocykla i tego ze nic się nie dzieje i u wykonawcy nie chce odpalic, motocykl zabrałem na busa. W domu nazajutrz rowniez nie chciał odpalić.  Po odpaleniu z popychu po dosłownie 5 metrach w silniku był potężny stuk i wszystko się zablokowalo.  Z racji ze konkretny pieniądz został juz wpompowany w ten motocykl i ten człowiek co to robił ręce umywa to zabrałem się za remont wspólnie ze znajomym. Trochę zdjec z rozbiórki.  Uwaga. Ten motocykl nie przejechal ani kilometra bo założeniu góry.
Tytuł: Odp: Znowu kupiłem Jawę. Czas walki i remontu...
Wiadomość wysłana przez: Szerszeń w Kwietnia 17, 2019, 23:22:42
Zdjęcia.
Tytuł: Odp: Znowu kupiłem Jawę. Czas walki i remontu...
Wiadomość wysłana przez: Bison w Kwietnia 17, 2019, 23:37:32
Pan Krzysztof, to ten sam co robi Jawę Kantera ?
Tytuł: Odp: Znowu kupiłem Jawę. Czas walki i remontu...
Wiadomość wysłana przez: Szerszeń w Kwietnia 17, 2019, 23:38:55
Taa..
Tytuł: Odp: Znowu kupiłem Jawę. Czas walki i remontu...
Wiadomość wysłana przez: Bison w Kwietnia 17, 2019, 23:40:13
Aha, tak pytam bo gościa nie znam.
Tytuł: Odp: Znowu kupiłem Jawę. Czas walki i remontu...
Wiadomość wysłana przez: Szerszeń w Kwietnia 17, 2019, 23:45:09
Zdjęcie 2.
Tytuł: Odp: Znowu kupiłem Jawę. Czas walki i remontu...
Wiadomość wysłana przez: Dragon on the Blue Sky w Kwietnia 17, 2019, 23:58:17
Szkoda sprzętu, pieniędzy i nerwów, jakie teraz przezywasz.

Z ciekawości zapytam - igielki są wszystkie(a przynajmniej znalazłeś wszystkie)? Miałeś pierścienie dystansujace?
Tytuł: Odp: Znowu kupiłem Jawę. Czas walki i remontu...
Wiadomość wysłana przez: muczacz w Kwietnia 18, 2019, 00:03:51
ale kupa  :(
Tytuł: Odp: Znowu kupiłem Jawę. Czas walki i remontu...
Wiadomość wysłana przez: Rozztocz w Kwietnia 18, 2019, 00:04:18
Szkoda sprzętu, pieniędzy i nerwów, jakie teraz przezywasz.

Nagle zmieniłeś opcję? Dragon - chorągiewka?

Kolego Szerszeń, teraz na spokojnie tak jak Ci pisałem przez FB. Z pomocą ludzi z forum, jesteś w stanie sam poskładać silnik. No i masz tam Kolbę, który również pomoże... Nic na szybko i bez półśrodków. Te motocykle tego nie lubią...
Tytuł: Odp: Znowu kupiłem Jawę. Czas walki i remontu...
Wiadomość wysłana przez: Dragon on the Blue Sky w Kwietnia 18, 2019, 00:54:05
To, czy zmieniłem zdanie będzie zależało od tego, w jakim stanie otrzymam silnik po szkielkowaniu:-P

Z drugiej strony "tylko krowa nie zmienia poglądów".....
Tytuł: Odp: Znowu kupiłem Jawę. Czas walki i remontu...
Wiadomość wysłana przez: azbescik2 w Kwietnia 18, 2019, 06:46:41
Tak z czystej ciekawości sporo tłoków mi się przez łapki przewinęło ale jeszcze nie widziałem z takim denkiem tłoka do knedla ktoś wie jakiej to produkcji jest  :)
Tytuł: Odp: Znowu kupiłem Jawę. Czas walki i remontu...
Wiadomość wysłana przez: jarconbubu w Kwietnia 18, 2019, 07:00:35
kto to Pan Krzysztof jakiś spec od Jaw
Tytuł: Odp: Znowu kupiłem Jawę. Czas walki i remontu...
Wiadomość wysłana przez: Szerszeń w Kwietnia 18, 2019, 07:02:26
Tłok to jest widzę nie tylko dla mnie zagadką. Dzisiaj spróbuję jakieś filmiki z luzem łożysk na wale wstawić.  Posłucham opinii. Bo ile ludzi tyle opinii.  :)
Tytuł: Odp: Znowu kupiłem Jawę. Czas walki i remontu...
Wiadomość wysłana przez: azbescik2 w Kwietnia 18, 2019, 07:10:20
Ani na nim wymiaru już nie wspomnę o selekcji bądź prasowaniu ciekawy jestem czy piasta jest dobrze wykonana z szerokości pod główkę korbowodu ja jakmam tłok nawet nowy w łapce to sprawdzam właśnie to rozmieszczenie kolkow, odległość osi piasty do dolnej krawędzi tłoka no i tam czy wymiary płaszcz trzyma . Obecne graty są tragicznej jakości i często zdarzają się buble niestety
Tytuł: Odp: Znowu kupiłem Jawę. Czas walki i remontu...
Wiadomość wysłana przez: Maliniak w Kwietnia 18, 2019, 07:17:30
Góra tłoka wygląda jak po śrutowaniu :D
Tytuł: Odp: Znowu kupiłem Jawę. Czas walki i remontu...
Wiadomość wysłana przez: Jacek64 w Kwietnia 18, 2019, 07:18:13
No niestety takich mamy fachowców  :(  ja bym takiemu łapy odciął żeby już nigdy nie mógł tymi łapami takich szkód narobić  ;D  swoją drogą gdzie on się uczył mechaniki ? szkoda słów  :( .
Tytuł: Odp: Znowu kupiłem Jawę. Czas walki i remontu...
Wiadomość wysłana przez: azbescik2 w Kwietnia 18, 2019, 07:45:18
 moim zdaniem jest to powierzchnia po formie odlewnicze bardzo kiepskiej jakości strzałka jest nadlewem przynajmniej na moje koślawe łoko  :)
Tytuł: Odp: Znowu kupiłem Jawę. Czas walki i remontu...
Wiadomość wysłana przez: Ryba RIP w Kwietnia 18, 2019, 07:45:57
wypiaskował mu tłoki  :D
Tytuł: Odp: Znowu kupiłem Jawę. Czas walki i remontu...
Wiadomość wysłana przez: Yabaman w Kwietnia 18, 2019, 08:07:06
Te tloki bez oznaczen sa najprawdopodobniej produkcji chinskiej i na eBayu mozna je kupic za nieprzyzwoicie niska cene. Nie wiem ile zlotowek u Was sie wyswietla - u mnie jest to rownowartosc 30PLN za pare tlokow kupowanych z Ukrainy :o:
https://www.ebay.com/itm/Piston-JAWA-6V-STD-pair-P-2557-Jawa/152446336531?hash=item237e827e13:g:bR0AAOSwdGFYremW

Polskie Almoty u tego samego sprzedawcy kosztuja 4 razy drozej.
A tak z innej beczki, jak mozna dac wlasny motor jakiemus podejrzanemu typowi do naprawy :-\.
Tytuł: Odp: Znowu kupiłem Jawę. Czas walki i remontu...
Wiadomość wysłana przez: DziadekJacek w Kwietnia 18, 2019, 08:29:15
Kiedyś na portalu społecznościowym o gościu moszna było przeczytać same ohy i ahy...
Może to była jakaś ustawka..?
Co nie zmienia faktu, że ma gość tupet.
Tytuł: Odp: Znowu kupiłem Jawę. Czas walki i remontu...
Wiadomość wysłana przez: elroj w Kwietnia 18, 2019, 08:58:12
Chyba tego tak nie zostawisz, mam na myśli to że w ten czy inny sposób przycisniesz pajaca żeby finansowo szkody naprawił
Tytuł: Odp: Znowu kupiłem Jawę. Czas walki i remontu...
Wiadomość wysłana przez: Bison w Kwietnia 18, 2019, 09:03:42
A tak z innej beczki, jak mozna dac wlasny motor jakiemus podejrzanemu typowi do naprawy :-\ .
Są też podejrzane Typy co fajnie motorki składają  ;D
Tytuł: Odp: Znowu kupiłem Jawę. Czas walki i remontu...
Wiadomość wysłana przez: muczacz w Kwietnia 18, 2019, 09:20:49
Yaba ale te tłoki z aukcji i tak na oko lepiej wyglądają od tych co były w silniku :( , może gościu sam odlewa?
Tytuł: Odp: Znowu kupiłem Jawę. Czas walki i remontu...
Wiadomość wysłana przez: Dragon on the Blue Sky w Kwietnia 18, 2019, 09:25:49
Jeśli owy mechanik sam odlewa,szkielkuje,maluje i jeszcze naprawia to podziwiam biegłość w szerokim rzemiosle :o
A na serio - trzeba zapytać tych,co tam osobiście byli o zaplecze odlewnicze

Co do tlokow - zaledwie wczoraj jednemu mlodszemu jawerowi bardzo podobna usterka unieruchomila 638 - tragiczne tłoki. Tłoki wymieniał tydzień temu....
Wygląda na to,że mamy wysyp lipnych tlokow na rynem i bez oryginalnego wzorca i osobistych pomiarów /oględzin nie ma sensu cokolwiek kupować...
Tytuł: Odp: Znowu kupiłem Jawę. Czas walki i remontu...
Wiadomość wysłana przez: Rozztocz w Kwietnia 18, 2019, 09:41:56
Jeśli owy mechanik sam odlewa,szkielkuje,maluje i jeszcze naprawia to podziwiam biegłość w szerokim rzemiosle :o
A na serio - trzeba zapytać tych,co tam osobiście byli o zaplecze odlewnicze

Co do tlokow - zaledwie wczoraj jednemu mlodszemu jawerowi bardzo podobna usterka unieruchomila 638 - tragiczne tłoki. Tłoki wymieniał tydzień temu....
Wygląda na to,że mamy wysyp lipnych tlokow na rynem i bez oryginalnego wzorca i osobistych pomiarów /oględzin nie ma sensu cokolwiek kupować...

Dobra Dragon, zaczynasz znowu pie**olić od rzeczy. Jak coś mądrego napiszesz to Ci posta zatwierdzę.
Tytuł: Odp: Znowu kupiłem Jawę. Czas walki i remontu...
Wiadomość wysłana przez: Jawa Czarnulka w Kwietnia 18, 2019, 09:42:59
Ogólnie współczuję i życzę powodzenia w naprawie bo jest to do ogarnięcia wszystko. Ja jak się trochę odkuje to też zafunduje szlif, tłoki i pełne czoło i może simmering na labiryncie. Tak czytając te problemy z gaśnięciem po 800m i wogole z ciężkim odpalaniem to przypomina mi się moja walka z tym problemem, nawet dziurki w korku zbiornika lekko rozwiercilem hahaha. A wystarczyło tylko kupić kranik i maszyna zaczeła latać. Z kranika ma lecieć fest strumień karasiny.
Tytuł: Odp: Znowu kupiłem Jawę. Czas walki i remontu...
Wiadomość wysłana przez: Maliniak w Kwietnia 18, 2019, 12:55:04
Jeśli owy mechanik sam odlewa,szkielkuje,maluje i jeszcze naprawia to podziwiam biegłość w szerokim rzemiosle :o
A na serio - trzeba zapytać tych,co tam osobiście byli o zaplecze odlewnicze

Co do tlokow - zaledwie wczoraj jednemu mlodszemu jawerowi bardzo podobna usterka unieruchomila 638 - tragiczne tłoki. Tłoki wymieniał tydzień temu....
Wygląda na to,że mamy wysyp lipnych tlokow na rynem i bez oryginalnego wzorca i osobistych pomiarów /oględzin nie ma sensu cokolwiek kupować...

Dobra Dragon, zaczynasz znowu pie**olić od rzeczy. Jak coś mądrego napiszesz to Ci posta zatwierdzę.

XD
Tytuł: Odp: Znowu kupiłem Jawę. Czas walki i remontu...
Wiadomość wysłana przez: kolba RIP w Kwietnia 18, 2019, 12:55:57
Ciekawi mnie jedno , wał  podobno był regenerowany w Poznaniu  ale ktoś co ma pojęcie na temat Jawy nigdy by takich tłoków nie wsadził do silnika  bo to nie miało by sensu.Dla tego nasuwa mi się pytanie czy ten wał był gdziekolwiek regenerowany? Ewidentnie koleś był nastawiony na koszenie kasy. Najlepsze jest to że silnik był po 2 szlifie  teraz jest w nominale ciekawe   komu ten macher z Piaseczna  podjumał te cylindry.   
Tytuł: Odp: Znowu kupiłem Jawę. Czas walki i remontu...
Wiadomość wysłana przez: ital4x4 w Kwietnia 18, 2019, 13:09:02
Jak tak się człowiek naczyta to ręce opadają. Miałem też przygodę z mechanikiem  naciągnął kasy i projekt stoi niedokończony. Teraz remont silnika do Jawy robię sam .
Tytuł: Odp: Znowu kupiłem Jawę. Czas walki i remontu...
Wiadomość wysłana przez: Pawand w Kwietnia 18, 2019, 14:22:48
Patrząc na tą ilość syfu na czole i brudny ze śladami rdzy wał, to gość albo dołu nie robił, albo rozpołowił i załóżmy, że regenerowany wał wrzucił do tego szlamu. Tłoki to jakaś masakryczna samoróbka. Generalnie z remontem silnika falstart - już mi żal Kantera ;) . Ale są też dobre strony. Jawa prezentuje się całkiem fajnie, lakier, chromy i kompletność motóra ok. to już kilka złociszy masz zaoszczędzone. Zrobisz porządnie silnik,  wymienisz w osprzęcie co trzeba i o  2-3 tysie  PLNów dalej będziesz się cieszył super Jawą.
Prawie każdy z nas na początku dał się zwieść jakiemuś "mehanikowi". Trzeba zacisnąć zęby, przygotować budżet, poczytać na forum, albo się spytać co gdzie wysłać i krok po kroku do przodu.
Powodzenia
Tytuł: Odp: Znowu kupiłem Jawę. Czas walki i remontu...
Wiadomość wysłana przez: Kanter w Kwietnia 18, 2019, 15:41:08
Pawand silnik robił mi Marian ;) więc powinno być dobrze ;)
Tytuł: Odp: Znowu kupiłem Jawę. Czas walki i remontu...
Wiadomość wysłana przez: Jawa Czarnulka w Kwietnia 18, 2019, 16:15:20
Ja akurat robiłem sam silnik w Jawie (a dokładnie skrzynie) bo wiedziałem że jednak do tych sprzętów to trzeba mieć dużo cierpliwości haha
Tytuł: Odp: Znowu kupiłem Jawę. Czas walki i remontu...
Wiadomość wysłana przez: Pawand w Kwietnia 18, 2019, 17:58:40
Pawand silnik robił mi Marian ;) więc powinno być dobrze ;)
No to masz szczęście :D
Tytuł: Odp: Znowu kupiłem Jawę. Czas walki i remontu...
Wiadomość wysłana przez: Bimberpołudnie w Kwietnia 18, 2019, 18:03:08
Co jak co, ale pan Marek tak wygladajacego wału by z warsztatu nie wydał. Wg mnie, Wiem,nze że to gdybanie, skoro cylindry cudownie z drugiego szlifu stały się nominalnie, to i wał jest kupiony jakiś używany i włożony. Gościu po prostu zamiast robić szlify znalazł po pieniądzach w jako takim stanie cylindry, dokupił najtańsze tłoki, więc wątpię w regenerację wału, tym bardziej u pana Marka
Tytuł: Odp: Znowu kupiłem Jawę. Czas walki i remontu...
Wiadomość wysłana przez: Dragon on the Blue Sky w Kwietnia 18, 2019, 21:16:03
Co jak co, ale pan Marek tak wygladajacego wału by z warsztatu nie wydał.

Wały Pana Marka są oznaczane elektropisem oraz "znaczkiem firmowym"!

Tytuł: Odp: Znowu kupiłem Jawę. Czas walki i remontu...
Wiadomość wysłana przez: kolba RIP w Kwietnia 18, 2019, 21:57:20
Co jak co, ale pan Marek tak wygladajacego wału by z warsztatu nie wydał. Wg mnie, Wiem,nze że to gdybanie, skoro cylindry cudownie z drugiego szlifu stały się nominalnie, to i wał jest kupiony jakiś używany i włożony. Gościu po prostu zamiast robić szlify znalazł po pieniądzach w jako takim stanie cylindry, dokupił najtańsze tłoki, więc wątpię w regenerację wału, tym bardziej u pana Marka

Koleś po prostu brał graty od następnego klienta  który przywiózł mu Jawe do remontu.
Tytuł: Odp: Znowu kupiłem Jawę. Czas walki i remontu...
Wiadomość wysłana przez: Szerszeń w Kwietnia 19, 2019, 12:57:27
Mam możliwość zrobienia kombinowania i zrobienia 8 szlifu na wymiar 60,00mm. Tłoki czeskie z 4motor.


Ale bije się z myślami czy za 777 nie kupić całego zestawu, tłoki, cylindry, itd. bo zamierzam ten motocykl trzymać dla siebie.


Chyba że znacie innego dystrybutora dobrych tłoków i cylindrów?
Tytuł: Odp: Znowu kupiłem Jawę. Czas walki i remontu...
Wiadomość wysłana przez: killler w Kwietnia 19, 2019, 14:19:42
tłoki z 4motor sa ok, zarówno te czeskie jak i almoty, co do cylindrów ja osobsie wole kupic uzywane i dac je do szlifu niz te nowe niepewnej jakosci, chociaz z rozmiarem szlifu tez bym nie szalal tak mysle ze 4-5 to max, ktos chyba kiedys tu pisal na forum ze zrobil nie pamietam 5-6 szlif i byly jakies niepokojace objawy
Tytuł: Odp: Znowu kupiłem Jawę. Czas walki i remontu...
Wiadomość wysłana przez: Szerszeń w Kwietnia 19, 2019, 14:41:24
https://allegro.pl/oferta/jawa-ts-cz-350-634-12v-638-639-640-cylindry-tloki-7845958868 (https://allegro.pl/oferta/jawa-ts-cz-350-634-12v-638-639-640-cylindry-tloki-7845958868) ten zestaw jest cos warty?
Tytuł: Odp: Znowu kupiłem Jawę. Czas walki i remontu...
Wiadomość wysłana przez: killler w Kwietnia 19, 2019, 15:34:11
ja osobiscie bym nie zaryzykował
Tytuł: Odp: Znowu kupiłem Jawę. Czas walki i remontu...
Wiadomość wysłana przez: Hutmen w Kwietnia 19, 2019, 16:09:47
https://allegro.pl/oferta/jawa-ts-cz-350-634-12v-638-639-640-cylindry-tloki-7845958868 (https://allegro.pl/oferta/jawa-ts-cz-350-634-12v-638-639-640-cylindry-tloki-7845958868) ten zestaw jest cos warty?


Producentowi tego zestawu można zaufać.Jeden z nielicznych , który trzyma system jakości. Chociaż część asortymentu zleca produkcję  dalekowschodnim podwykonawcom .
Tytuł: Odp: Znowu kupiłem Jawę. Czas walki i remontu...
Wiadomość wysłana przez: kolba RIP w Kwietnia 19, 2019, 18:22:10
Spokojnie szukaj coś z oryginału  jak nie znajdziesz  to ostatecznie sprzedam ci komplet cylindrów po 2 szlifie.
Tytuł: Odp: Znowu kupiłem Jawę. Czas walki i remontu...
Wiadomość wysłana przez: Szerszeń w Lipca 15, 2019, 20:36:10
Witam. Ogólnie poskaladalem wszystko do kupy. Cylindry szlifowane u Pana Andrzeja z polecenia 4motor, ogólnie dobry zestaw. Motocykl pracuje, odpala ladnie. Ale mam jeden problem. Na ssaniu chodzi ladnie ale jak wyłącze ssanie to lewy cylinder jakby nie zawsze łapał. Dodatkowo nie ma to siły na 4 biegu. Zapłon to vape z04. Co to może być?  Wina gaznika?
Tytuł: Odp: Znowu kupiłem Jawę. Czas walki i remontu...
Wiadomość wysłana przez: killler w Lipca 15, 2019, 20:46:51
Przyczyn moze byc wiele, od niedroznego filtru paliwa, przez zasyfiony gaznik az po złe ustawienie zapłonu, itp musisz sprawdzic wszystko po kolei. opory toczenia nie sa duze gdzies czasem hamulce troszke nie blokuja bo ma to duzy wpływ


generalnie czyszczenie i regulacja gaznika w tym poziom paliwa w komorze, korekta zaplonu a potem bedziemy myslec ;)


i pamietaj ze silnik swiezo po zlozeniu nie osiagnie pelnej mocy, wszytsko musi sie ulozyc




Tytuł: Odp: Znowu kupiłem Jawę. Czas walki i remontu...
Wiadomość wysłana przez: Szerszeń w Lipca 15, 2019, 20:53:36
A jak ustawić vape z04? Jest tam jakaś możliwość regulacji?
Tytuł: Odp: Znowu kupiłem Jawę. Czas walki i remontu...
Wiadomość wysłana przez: killler w Lipca 15, 2019, 20:56:06
http://www.jawacz.pl/index.php?topic=35984.0 tutaj masz wszytsko ;)
Tytuł: Odp: Znowu kupiłem Jawę. Czas walki i remontu...
Wiadomość wysłana przez: Szerszeń w Lipca 15, 2019, 21:43:36
Dodatkowo podczas jazdy, mam dziwny metaliczny dzwięk, napewno nie z cylindrow. Podczas wchodzenia na obroty i schodzenia z nich tego dźwięku nie ma. Co to może być?  Lancuszek sprzeglowy?
Tytuł: Odp: Znowu kupiłem Jawę. Czas walki i remontu...
Wiadomość wysłana przez: killler w Lipca 16, 2019, 17:37:47
wrózenie z fusów, trzeba by posluchac a tak to mozna gdybac.
Tytuł: Odp: Znowu kupiłem Jawę. Czas walki i remontu...
Wiadomość wysłana przez: Szerszeń w Sierpnia 17, 2019, 09:56:37
Witam Panowie! ;) złożyłem z kumplem wreszcie jawe znów.  Po pseudo remoncie u jednego z fachowców na fejsie, silnik był rozbierany drugi raz.

Mam problem nastepujacy: silnik ładnie pali i rozpędza się na 1, 2, 3 ale na 4 nie ma siły w ogóle jechać.  Zapłon to Vape z04. Świece nowe. Poprostu jest tak ze jak na 3 rozpędze do 90 i wrzucę 4 to ta prędkość utrzyma ale nie przyspieszy ani grama. A ja już jest górka i delikatnie zwolni do 85 to już tylko zwalnia, nawet na 4 nie utrzyma prędkości. Juz nie mamy pomysłu co jej jest. Gaznik czyszczony, poziom paliwa w porządku. 
Tytuł: Odp: Znowu kupiłem Jawę. Czas walki i remontu...
Wiadomość wysłana przez: killler w Sierpnia 17, 2019, 10:02:02
zapłon jest napewno dobrze ?mialem identyczne objawy wlasnie na zbyt późnym zapłonie ;)
dopoki silnik nie jest dostary to tez pelnej mocy nie uzyska musisz sie z tym liczyc, jaka zebatke zdawcza dales ?zakladam ze jakichs ponadwymiarowych opon nie zamontowales, ze hamulce nie trzymaja itp
Tytuł: Odp: Znowu kupiłem Jawę. Czas walki i remontu...
Wiadomość wysłana przez: Szerszeń w Sierpnia 17, 2019, 11:01:13
Hamulce w porządku. Rozmiar opon tez.  Poprostu wydaje mi się ze na ssaniu chodzi silnik rowno a jak wyłącze ssanie to lewy gar zalapuje jakby co 2-3 raz
Tytuł: Odp: Znowu kupiłem Jawę. Czas walki i remontu...
Wiadomość wysłana przez: killler w Sierpnia 17, 2019, 11:11:30
gaznik rozumiem wyczyszczony i ustawiony ?masz jakis gaznik na podmianke ?no i jeszcze raz pytam o zapłon czy aby napewno ok
Tytuł: Odp: Znowu kupiłem Jawę. Czas walki i remontu...
Wiadomość wysłana przez: Szerszeń w Sierpnia 17, 2019, 12:14:00
Zapłon jest wg. mnie ok. Ale ona i na luzie i na innych biegach tez się słabo wkreca. Kolba ja widział i słyszał.

Juz nie mam na nią pomysłu. Cały silnik zrobiony, góra tez. Zapłon vape z04 i za nic nie chce współpracować.
Tytuł: Odp: Znowu kupiłem Jawę. Czas walki i remontu...
Wiadomość wysłana przez: Maliniak w Sierpnia 17, 2019, 12:30:33
gaznik rozumiem wyczyszczony i ustawiony ?masz jakis gaznik na podmianke ?no i jeszcze raz pytam o zapłon czy aby napewno ok
Przeciez ma Z04 tam nie ma "fabrycznej" regulacji.
Tytuł: Odp: Znowu kupiłem Jawę. Czas walki i remontu...
Wiadomość wysłana przez: killler w Sierpnia 17, 2019, 12:49:46
tak ale jak tam takie kwiatki to nie zdziwie sie z wałem moze byc cos nie tak.jak bedzie bardzo pozny to za *uja sily miec nie bedzie na 4 biegu przerabialem to sam
Tytuł: Odp: Znowu kupiłem Jawę. Czas walki i remontu...
Wiadomość wysłana przez: elroj w Sierpnia 17, 2019, 13:23:47
Było już to pytanie ale nie odpowiedziałeś zebatka z przodu ile zębów?
Tytuł: Odp: Znowu kupiłem Jawę. Czas walki i remontu...
Wiadomość wysłana przez: killler w Sierpnia 17, 2019, 13:28:46
i jeszcze jedno pytanie bo składałeś silnik, skrzynia kręci się bez oporów ?pośredni zdawczy sprzęgłowy ?
Tytuł: Odp: Znowu kupiłem Jawę. Czas walki i remontu...
Wiadomość wysłana przez: Bison w Sierpnia 17, 2019, 15:26:19
Skoro ładnie odpala, a przymula się i na biegach i na luzie, ma czysty i ustawiony gaźnik to ja bym go wypier... i zamontował inny, ale sprawdzony. Nie może być tak że motocykl odżywa dopiero po włączeniu ssania, powinno być raczej odwrotnie jeśli wszystko jest OK. Ssanie tylko do odpalenia, potem wajcha do dołu i silniczek powinien pracować bez zadyszki. Wypiernicz ten gaźnik albo same dysze zmień na dobre. Takie moje skromne zdanie, ale ja tam to tak naprawdę się nie znam  ;)
A ty Kiler, to pisz chłopie po polsku  :P
Tytuł: Odp: Znowu kupiłem Jawę. Czas walki i remontu...
Wiadomość wysłana przez: killler w Sierpnia 17, 2019, 15:43:44
Skoro ładnie odpala, a przymula się i na biegach i na luzie, ma czysty i ustawiony gaźnik to ja bym go wypier... i zamontował inny, ale sprawdzony. Nie może być tak że motocykl odżywa dopiero po włączeniu ssania, powinno być raczej odwrotnie jeśli wszystko jest OK. Ssanie tylko do odpalenia, potem wajcha do dołu i silniczek powinien pracować bez zadyszki. Wypiernicz ten gaźnik albo same dysze zmień na dobre. Takie moje skromne zdanie, ale ja tam to tak naprawdę się nie znam  ;)
A ty Kiler, to pisz chłopie po polsku  :P


klawiatura mi się sypie :D
Tytuł: Odp: Znowu kupiłem Jawę. Czas walki i remontu...
Wiadomość wysłana przez: kolba RIP w Sierpnia 17, 2019, 18:20:09
Powiem tak mechanikiem od Jawy to za mocnym nie jestem ale praca tego silnika jest ujowa.
Tam nawet był zapłon zmieniony na platynie i też efektu to wiekszego nie przyniosło cały czas wypada zapłon na lewym garze. Odnośnie gaźnika  to Szerszen nie ma problemu od siebie wyjme i zamontujemy na próbę u Ciebie .  Warto wspomnieć że wał u Ciebie według mnie był tragiczny bo prawdopodobnie środek podczas regeneracji nie był ruszany.
Tytuł: Odp: Znowu kupiłem Jawę. Czas walki i remontu...
Wiadomość wysłana przez: Rozztocz w Sierpnia 17, 2019, 19:12:12
Warto wspomnieć że wał u Ciebie według mnie był tragiczny bo prawdopodobnie środek podczas regeneracji nie był ruszany.

Ja wiem, że po tym fachowcu ciężko się poprawia ale wał to podstawa i serce tego silnika... Jak tam coś nie jest tak jak ma być to bezawaryjnej jazdy mimo szczerych chęci nie wróżę...
Tytuł: Odp: Znowu kupiłem Jawę. Czas walki i remontu...
Wiadomość wysłana przez: wikingc1 w Sierpnia 17, 2019, 19:33:36
Cześć. Właśnie dlatego ja rozebrałem cały motocykl do śrubki i składam już ponad pół roku.
NA pocieszenie powiem CI że ja jak kupowałem Jawe to bez odpalania itd. właściciel się zapierał ze silnik jest ok itd. mi szczególnie na tym nie zależało bo i tak planowałem wszystko robić. W garażu odpaliłem chodziła itd (nawet się cieszyłem) ale w trakcie remontu jak rozebrałem silnik to się załamałem. silnik był "remontowany" ktoś robił wszystko poza środkiem wału. I teraz tak  :o :Lewy cylinder ok, prawy rysa na 2 mm w głąb pierscienie połamane itd, nawet głowica poorana, wał po rozebraniu korbowody regenerowane ale wżery jak od rdzy, i jedna tulejka pęknięta, środek wału to masakra łożyska z luzem po ok 1,5 mm aż dziwne że to się kręciło a nie rozsypało, labirynt i tulejka też masakra, Ogólnie jeszcze sprzęgło z urwaną jedną śrubą od sprężyny itd, a teraz najlepsze co spowodowało takie spustoszenie:1 wałeczek z łożyska skrzyni biegów ( w skrzyni latały 2 luźne a jeden przy składaniu wpadł do skrzyni korbowej.
Posiadam też 2 CZ silnik chciałem tu komus z forum sprzedać, Jak do niego zajrzałem ( na prośbę potencjalnego kupującego) to też się okazała masakra cylindry wyjeżdżone 4 szlif a tłoki założone na  2 czy jakoś tak, luz tłok cylinder można linijką mierzyć  >:( Powodzenia z Naprawianiem po kimś.
Tytuł: Odp: Znowu kupiłem Jawę. Czas walki i remontu...
Wiadomość wysłana przez: kolba RIP w Sierpnia 17, 2019, 19:45:56
Warto wspomnieć że wał u Ciebie według mnie był tragiczny bo prawdopodobnie środek podczas regeneracji nie był ruszany.

Ja wiem, że po tym fachowcu ciężko się poprawia ale wał to podstawa i serce tego silnika... Jak tam coś nie jest tak jak ma być to bezawaryjnej jazdy mimo szczerych chęci nie wróżę...
Rozztocz ten silnik mu przed remontem zablokowało  i może tu jest właśnie problem bo wał przedstawiło i wykorbienie nie jest co 180° A jak wiadomo koło zębate siedzi po lewej stronie . Motocykl też był odpalany na popych i w tym momencie zablokowalo mu silnik.
Poprawcie  mnie jak się mylę ale czy by  to wina gaźnika że na lewym cylindrze co trzeci obrót silnika jest spalana dopiero mieszanka a prawy cały czas pracuje równo. 
Tytuł: Odp: Znowu kupiłem Jawę. Czas walki i remontu...
Wiadomość wysłana przez: killler w Sierpnia 17, 2019, 20:04:50
Dlatego cały czas powtarzam żeby sprawdzić zapłon. Kolba weźcie czujnik zegarowy i sprawdzcie wyprzedzenie zapłonu dla jednego i drugiego garnka dużo roboty nie ma, a może coś się sytuacja rozjaśni ;) z tym dziwnym spalaniem to tez chyba kiedyś tak miałem, a może bardziej mi się wydawało ale fakt faktem wyglądało to tak jakby właśnie co 2-3 zapłon palił jeden baniak,a a drugi chodził normalnie ;) gaźnik dla pewności tez warto podmienić :)
Tytuł: Odp: Znowu kupiłem Jawę. Czas walki i remontu...
Wiadomość wysłana przez: kolba RIP w Sierpnia 17, 2019, 20:40:12
A co tu sprawdzać jak teraz  siedzi vape ZO4.
Teraz tylko kątomierz przekręcić do wału i sprawdzić razem z zegarem czy wał jest co 180° wykorbiony.
Dopiero później walczyć z zapłonem . 
Tytuł: Odp: Znowu kupiłem Jawę. Czas walki i remontu...
Wiadomość wysłana przez: Maliniak w Sierpnia 17, 2019, 21:20:16
To Kolba pomaga? Ooo Paniw... Szkoda słów :)
Tytuł: Odp: Znowu kupiłem Jawę. Czas walki i remontu...
Wiadomość wysłana przez: kolba RIP w Sierpnia 17, 2019, 21:46:17
To Kolba pomaga? Ooo Paniw... Szkoda słów :)

A co Ty taki zdziwiony! Przecież to twoja szkoła sam mówiłeś ze lepiej komuś spierdolić niż sobie ;D
Tytuł: Odp: Znowu kupiłem Jawę. Czas walki i remontu...
Wiadomość wysłana przez: killler w Sierpnia 18, 2019, 07:25:56
A co tu sprawdzać jak teraz  siedzi vape ZO4.
Teraz tylko kątomierz przekręcić do wału i sprawdzić razem z zegarem czy wał jest co 180° wykorbiony.
Dopiero później walczyć z zapłonem .


Śmigło/przesłona od vape raczej jest w miarę precyzyjnie wykonana więc żeby na szybko sprawdzić czy ten wał jest mocno przekoszony to wkręcić zegar w jeden baniak zobaczyć ile przesłona zanurza się w sensorze, wkręcić w drugi baniak i też zerknąć i będzie na szybko wiadomo o co chodzi ;)
możliwe,że Krzysiek sam ten wał regenerował więc różnie może być ;D
Tytuł: Odp: Znowu kupiłem Jawę. Czas walki i remontu...
Wiadomość wysłana przez: Maliniak w Sierpnia 18, 2019, 10:48:02
To Kolba pomaga? Ooo Paniw... Szkoda słów :)

A co Ty taki zdziwiony! Przecież to twoja szkoła sam mówiłeś ze lepiej komuś spierdolić niż sobie ;D
Swiete słowa.
Tytuł: Odp: Znowu kupiłem Jawę. Czas walki i remontu...
Wiadomość wysłana przez: Szerszeń w Sierpnia 24, 2019, 08:29:26
Sprawa jest taka. Wczoraj się bawiliśmy zaplonem kilka godzin, zakładaliśmy platyne i tak i tak i tak.  Silnik nadal chodzi ch.owo. nie wchodzi jak należy na obroty. Ewidentnie jest problem lewego cylindra bo jest nawet zmniejszy od prawego ewidentnie. Główny objaw to jest taki ze o ile motocykl na 1, 2,3 sie rozpędza do 95km/h ale czy przy 70 czy przy 80 czy 90 jak wsadze 4ty bieg to nie jedzie. Nie ma za nic siły.
Tytuł: Odp: Znowu kupiłem Jawę. Czas walki i remontu...
Wiadomość wysłana przez: Dragon on the Blue Sky w Sierpnia 24, 2019, 10:27:44
Czy masz wszystko szczelne? Dolot, wylot, głowice? Kolor świec identyczny?
Czy silnik pracuje "luźno"? Nie masz wrażenia przypadkiem, że na luzie jest obciążony jakbyś trzymał go na półsprzęgle?
Tytuł: Odp: Znowu kupiłem Jawę. Czas walki i remontu...
Wiadomość wysłana przez: Szerszeń w Sierpnia 24, 2019, 11:04:55
Wszystko wygląda w porządku.  Żadnego obciążenia nie ma. Ja juz nie mam pomysłu.... kolor świec ok. Wszystko wydaje się szczelne na tyle ile można to sprawdzić.  Wszystko juz zostało sprawdzone kilka razy
Tytuł: Odp: Znowu kupiłem Jawę. Czas walki i remontu...
Wiadomość wysłana przez: Yabaman w Sierpnia 24, 2019, 11:47:56
Sprawdz jak motocykli zachowuje sie po zamknieciu kranika w czasie jazdy. Jesli popuszcza zaworek ssania, poziom paliwa jest za wysoki lub masz np. rozkalibrowane rozpylacze w gazniku to takie ograniczenie dawki paliwa  kranikiem powinno dodac Jawie mocy.
Albo pozycz gaznik od wlasciciela sprawnej Jawy i zamontuj go na probe.
Tytuł: Odp: Znowu kupiłem Jawę. Czas walki i remontu...
Wiadomość wysłana przez: Ez57 w Sierpnia 24, 2019, 14:43:22
A tłumiki nie są zapchane nagarem lub wygłuszone "po domowemu" czymś?
Tytuł: Odp: Znowu kupiłem Jawę. Czas walki i remontu...
Wiadomość wysłana przez: killler w Sierpnia 24, 2019, 18:58:07
sprawdzaliscie czy ten wał nie jest przestawiony ?
Tytuł: Odp: Znowu kupiłem Jawę. Czas walki i remontu...
Wiadomość wysłana przez: martinmarcin w Sierpnia 24, 2019, 21:52:04
Sprawdz koło zdawcze ,może tam jest jakiś problem skoro na 1,2,3 ciągnie a na 4 muli może być żle dokręcona podkładka która podaje olej do łożyska lub łożysko żle wciśnięte
Tytuł: Odp: Znowu kupiłem Jawę. Czas walki i remontu...
Wiadomość wysłana przez: Maliniak w Sierpnia 24, 2019, 21:55:45
Byl u mnie ten sam problem.
Pomijam docieranie i zwiększone opory tarcia.
U mnie winny byl zużyty gaźnik, ktory nie reagowal na regulacje.