Wolna Strefa Jawa - CZ
Inne => Powitalnia => Wątek zaczęty przez: zwiadowca88 w Maja 20, 2018, 16:22:49
-
Witam jestem Tomek, piszę ponieważ dużo rozmyślałem nad zakupem motocykla. Mam do dyspozycji w rodzinie co prawda CZ 350. Zawsze mogę z niej skorzystać, ale myślałem o zakupie własnego motocykla. I tutaj się dylematy pojawiły, bo myślę o czymś prostym w kategorii do 500 ccm. Mam tu na myśli nowy motocykl a nie używany. Więc zaciekawił mnie nowy motocykl JAWA 350 ale 2T, bo jak widziałem do dziś są produkowane. Lecz nagle okazało się, że weszło jakieś Euro 4 i chyba nie mogę takiego zakupić. Zaciekawiła też mnie JAWA OHC 350, ale jak podrążyłem temat to okazało się iż Romet Classic to ten sam motocykl właściwie. Czy ktoś posiada nową JAWA OHC 350 ?
-
Na forum chyba nie ma osoby która posiada taką Jawę. Co chcesz wiedzieć - bo miałem okazję pojeździć tym motocyklem.
-
Nową starą też chyba można zarejestrować skoro tyle wersji jest do sprzedania w Czechach i na Jawa części, najwyżej rok produkcji będzie kombiniwany
-
Nie zarejestrujesz nowej Jawy w 2T ani skuterka 50 cm w 2T w Polsce. Można zarejestrować troszkę dłuższą i kosztowniejszą drogą. Legalnie to wystarczy zameldować się w kraju, gdzie można taki motocykl zarejestrować(ponoć wielka Brytania, ale nie sprawdziłem jeszcze tego). Po zarejestrowaniu w Wielkiej Brytanii wracasz do Polski i rejestrujesz pojazd legalnie. Wówczas prawo nie zabroni Ci rejestracji zarejestrowanego dwusuwa. Można kombinować nielegalnie z dokumentami od starej Jawy. Będzie ciężko, zwłaszcza przy obecnym CEPIKu.
-
kupiujesz w Czechach , oni sprzedają Ci jako Jawę odrestaurowaną z dokumentami zarejestrowania w Cz i rejestrujesz u nas , skontaktuj się z mototechnikiem.cz on Ci podpowie
-
Odnośnie JAWY OHC 350 (400 ccm) to ciekawi mnie ogólnie ten sprzęt w odniesieniu przyśpieszenia prędkości maksymalnej, spalania w porównaniu do zwykłej jawy 350 2T. Jak się jeździ tym sprzętem, właściwie całe odniesienie do JAWY 2T . Jako iż na jawie 2T jeździłem, a właściwie CZ 350 więc mniej więcej przybliżyłoby mi to wrażenia. Nie ukrywam iż chciałbym się tym przejechać aby poczuć ten sprzęt. Szperałem w sieci aby poszukać materiałów na temat tej maszyny. I wychodzi iż jest to taki sam sprzęt jak Romet Classic, różni się zbiornikiem jak i osłonami bocznymi. Szkoda, że nikt tego nie posiada i na co dzień użytkuje.
Jeśli chodzi o JAWA 350 2T, to ciekawi mnie czy byłaby możliwość dostania nowej w wersji z rozrusznikiem i z dozownikiem. Głównie chodzi o to iż lubię góry, a wiadomo iż 2T w górach to średnio sobie radzi. Dozownik smaruje silnik gdy hamujemy silnikiem. I ten gadżet jest dla mnie istotny.
Ogólnie zastanawiałem się czy kupić używany motocykl, czy też z kategorii mniej litrażowych. Ważne dla mnie jest stosunkowo niska masa motocykla, prosta konstrukcja. Lubię silniki 1 cylindrowe, ewentualnie dwucylindrowe, ale chłodzone powietrzem. Czy też olejowo powietrzne chłodzenie. Z racji prostoty i sentymentu z dzieciństwa. Stąd pomyślałem o szarpnięciu się na coś nowego o mniejszej pojemności, gdyż moja prędkość przelotowa to zazwyczaj 90 km/h. Lubię naturę i też właśnie po to mi motocykl, na wypady na łono natury, jak i spakowanie śpiwora, namiotu, paru ubrań i wyruszeniu przed siebie. Myślałem też czy aby nie kupić starej Jawy i odrestaurować, no ale one nie mają dozownika. Stąd ostatnio zastanawiałem się nad 4T, z racji tych gór. Silnik z Jawy 350 OHC jest banalną konstrukcją podobnie jak 2T. Spalanie nie wiem jak tam wypada średnio w OHC, ponoć to 4L/100 km a dla 2T to 4.5L/100 km. Jawa Tramp nie jest już chyba produkowana tzn ta odmiana ? A to był taki lekki enduro, z kuferkami jak znalazł na wyprawy. A jak widziałem jeden pepik od nowości zrobił na Jawie 350 TS, 60.000 km zanim zrobił remont kapitalny. A to bardzo ładny wynik jak na 2T. Bardzo by mnie ciekawiła właśnie konfiguracja takiego Trampka, z dozownikiem oleju. Myślałem też oczywiście o używkach japońskich w stylu trampka hondy. Ale cięższa maszyna, spalająca 4,5 - 5,5 L no i używka. Choć uwielbiam swojego Nissana Terrano II. Leciwego już, to dręczy mnie usterkami w stylu, pęknięta sprężyna od drzwi, pęknięta klamka, manetka włącznika świateł wyrobiona, manetka od spryskiwacza nie zaskakuje itd. Są to małe usterki ale troszkę irytujące, bo co jakiś czas coś takiego wyskakuje. Stąd zastanawiam się właśnie nad nowym motorkiem, na którym mógłbym przeżyć przygody i mieć wspomnienia. A jak pisałem moja prędkość przelotowa to 90 km/h i lubię drogi leśne. Może nie kręci mnie taplanie w błocie, ale bezdroża wyprawowe, drogi leśne, jakieś polne itd.
Co do mototechnikiem.cz to, niestety czeskiego nie za bardzo znam. Pewnie na żywo byśmy jakoś się dogadali, ale po polsku to chyba nie pisać tam do nich ? Ciekawi mnie czy składają jeszcze konfiguracje Trampków, bo to konfiguracja jak znalazł.
Tutaj piękna Jawa Tramp z kuferkami https://www.youtube.com/watch?v=3BmaCu8v76c
(https://www.youtube.com/watch?v=3BmaCu8v76c)Choć też wersja Military którą mają na swojej stronie też jest ciekawa.
-
Tu masz dane http://jawa.eu/jawa-350-style (http://jawa.eu/jawa-350-style)
W zeszłym roku podczas jazdy z Arto (Jawa 660) Eila (Jawa 350 OHC) i ja (Jawa 650) to Eila miała najmniejsze spalanie w granicach 3,5 litra. Nie szaleliśmy z prędkościami bo mandaty na Łotwie i w Estonii do niskich nie należą ale też nie było żółwiego tempa i OHC nie zostawała w tyle. Do 100km/h ta OHC zbiera się naprawdę dobrze potem chwila do 120. Mi było wygodnie ale wzrostem nie grzeszę -170 cm. Jeździ się przyjemnie.
-
Jawa Tramp nie składają już. Ogólnie ciężko do niej o nakładkę baku i owiewke lampy błotnik przedni można dostać koło 21 cali też wachacz tak samo a reszta to klasyczna jawa 640. Motocykl bardzo fajny mam jednego Trampa jeździ się bardzo fajnie natomiast drugiego składam, kompletowania części zajęło mi rok. W Czechach są dwa Trampy na sprzedaż cena za jednego ponad 10 tys zł za drugiego ponad 12 tys zł. A odnośnie dozowania to założysz do każdego silnika 638 jak sam dozownik tak sami i dozownik z rozrusznikiem.
-
Dozownik założysz do 350tki, ale sporo kosztuje, jeśli chcesz nowy dozownik(tutaj link ze wszystkimi częściami niezbędnymi do montażu i poprawnej pracy oilmastera:
http://www.jawaczesci.pl/860,zestaw-do-przerobki-dozownik-oleju-oilmaster.html (http://www.jawaczesci.pl/860,zestaw-do-przerobki-dozownik-oleju-oilmaster.html)). Wystarczy mieć nawyk unikania hamowania silnikiem i nie ma potrzeby dozownika(to tylko moje zdanie). Film olejowy również nie jest zrywany jak przymkniesz na kilka sekund przepustnicę. Generalnie nie hamujesz dłużej silnikiem w 2T i nie ma się czego bać, nawet jak masz sportowy silnik kręcący po 15 k obrotów.....
Rozrusznik w tym motocyklu to już bardziej bajer, zdrowa 350tka odpala od kopa nawet jak zdejmiesz fajkę zapłonową z 1 gara. spalanie średnie od 4 do 5 litrów(nie zamulając ale nie kręcąc do końca) w 638.
-
Dozownik założysz do 350tki, ale sporo kosztuje, jeśli chcesz nowy dozownik(tutaj link ze wszystkimi częściami niezbędnymi do montażu i poprawnej pracy oilmastera:
http://www.jawaczesci.pl/860,zestaw-do-przerobki-dozownik-oleju-oilmaster.html). Wystarczy mieć nawyk unikania hamowania silnikiem i nie ma potrzeby dozownika(to tylko moje zdanie)
Rozrusznik w tym motocyklu to już bardziej bajer, zdrowa 350tka odpala od kopa nawet jak zdejmiesz fajkę zapłonową z 1 gara. spalanie średnie od 4 do 5 litrów(nie zamulając ale nie kręcąc do końca) w 638.
W Czechach jest dozownik o 200 zł tańszy a oprócz całego tego zestawu trzeba jeszcze zrobić nacięcie na czopie wału do napędy pompy.
-
Nie napędza dozownika nakrętka wału, która napędza również obrotomierz?
Nie wiem, czy cięcie czopu ma jakikolwiek sens....
-
Nie napędza dozownika nakrętka wału, która napędza również obrotomierz?
Nie wiem, czy cięcie czopu ma jakikolwiek sens....
Czemu ma nie mieć sensu to?
Nie nakrętka, wal ma nacięcie tam na czopie i wchodzi taki plastik który następnie napędza pompę
-
Cześć . Jeżeli jesteś zainteresowany 2T to metodę też znajdziesz . To musi być twój wybór
-
Uklony z Japonii.
Myślałem też czy aby nie kupić starej Jawy i odrestaurować, no ale one nie mają dozownika.
Są i takie, które mają dozownik oleju ;). Kilka osób z Forum posiada takie Jawy. Jeśli uzbroisz się w cierpliwość i rozszerzysz obszar poszukiwan na Europę Zachodnią to taką Jawę znajdziesz.
https://www.ebay.de/itm/Jawa-Californian-350-Ein-Liebhaberstuck/282966732124?hash=item41e221ad5c:g:J9IAAOSwTuJYtefT
http://www.jawacz.pl/index.php?topic=33974.msg328125#msg328125
http://www.jawacz.pl/index.php?topic=32923.0
-
Raczej nie bawiłbym się w dodawanie olejmastera. Z dwusuwem mimo iż jest to lżejszy i dynamiczny silnik, jest problem z jazdą z górki. Ciężko jest nie hamować silnikiem jadąc z kilku kilometrowego wzniesienia. A góry bardzo lubię, i jest to ważne miejsce dla mnie do podróżowania. Bez dozownika oleju co by nie mówić powstaje problem przy długich zjazdach.
Tu masz dane http://jawa.eu/jawa-350-style (http://jawa.eu/jawa-350-style)
W zeszłym roku podczas jazdy z Arto (Jawa 660) Eila (Jawa 350 OHC) i ja (Jawa 650) to Eila miała najmniejsze spalanie w granicach 3,5 litra. Nie szaleliśmy z prędkościami bo mandaty na Łotwie i w Estonii do niskich nie należą ale też nie było żółwiego tempa i OHC nie zostawała w tyle. Do 100km/h ta OHC zbiera się naprawdę dobrze potem chwila do 120. Mi było wygodnie ale wzrostem nie grzeszę -170 cm. Jeździ się przyjemnie.
Też wzrostem nie grzeszę, mam 174 cm akurat. Co do tych danych, to wolałbym w praktyce potwierdzenie. Szukałem danych na temat modeli z tymi silnikami i różnie podają. Przykładowo Romet Classic 400, prędkość maksymalna na stronie producenta to 115 km/h. Romet cafe racer 400 z kolei 135 km/h. Jawa OHC 350 na stronie producenta prędkość maksymalna 130 km/h. W Azji natomiast napotkałem się z danymi rzędu 150 km/h. Zakładam iż te wszystkie modele mają różne zębatki zdawcze. Royal Enfield Hymalayan 410 jest nieznacznie słabszy a przy masie o 25 Kg większej osiąga prędkość 137 km/h sprawdzone na GPS. Tak więc można się pogubić, bo na różnych stronach dane do tego samego modelu różnią się. Ciekawi mnie czy do tego modelu dało by się wstawić bak 15 L od modelu Jawy 660 Vintage ? Na youtubie znalazłem Czecha który tą Jawą ohc 350 pomyka w terenie na oponach typowej kostce. I jak widać tłumiki lekko przetarte od dołu. W tym modelu musiałbym zmienić tłumiki na te ustawione pod kątem jak z wersji Jawy special, czy cafe racach.
-
Jeśli masz możliwość dosiadania CZ350 to z niej skorzystaj. Pojezdzisz i Twoje oczekiwania co do motocykla bardziej się skonkretyzują. Teoretyczne rozkminianie na podstawie danych katalogowych sprawi, że jeszcze dlugo nie będziesz motocyklistą.
A czeski silnik 2T, nawet bez dozownika oleju, w górach daje radę ;D . Chyba że mi się tak tylko wydaje podczas jazd po bliższej i dalszej górzystej okolicy.
-
Jawa górek się nie boi nawet z velorexem i pełną obsadą ;)
-
Ja tam swoją bardzo często chamuje silnikiem w górach też bylem i przez te 49kkm które nią zrobiłem ani razu przyciora nie zlapalem . Przy odpowiednim spasowanie silnika ciężko moim zdaniem go przetrzeć.
Ps. a lekko moja niunia że mną nie ma
-
Już się napchałem tej CZ 350, posiada ona stary układ zapłonowy a nie jak aktualnie przerabiane są na elektroniczny. Zapuszczenie się w dalszą wyprawę budzi mały lęk czy wrócę na kołach. Stąd użytkowana jest lokalnie. Ogólnie myślę o motocyklu i konkretnej wyprawie rzędu kilkanaście tysięcy km. Spanie pod namiotem, codziennie w innym miejscu. Przeglądam materiały, dużo nad tym się zastanawiam. I chyba za dużo myślę. Nie ma jak to osobiście się przejechać na maszynie, takie teoretyzowanie nigdy nie da doznania jazdy. Choć na zlot może bym się wybrał, ale nie wiem czy sam tzn w jedną maszynę. Ta CZ 350 nie będzie modyfikowana pod względem zapłonowym. Nie powiem CZ 350 fajnie pomyka, ale bez elektronicznego zapłonu jest to mała obawa. Wybrałbym się w bieszczady, ale na tym zapłonie jak i sam fakt gór mnie hamuje na taką wyprawę. W góry nie zapuszczałem się jeszcze nigdy dwusuwem. Teraz na głowie mam dokończenie prawa jazdy na naczepy, co mnie troszkę pochłania, wpakowałem w to sporo pieniędzy. Później troszkę pojeżdżę CZ 350. Pytanie, to czy ktoś na oryginalnym zapłonie zapuszczał się w dalekie dystanse. Wiem, że do ustawienia zapłonu w trzeba mieć oprzyrządowanie. A przynajmniej z ręki ciężko jest ustawić w niej zapłon. Chyba, że macie jakieś patenty ? Albo jak wygląda to oprzyrządowanie, ile kosztuje ?
-
bez przesady ten klasyczny zapłon nie jest taki awaryjny raz dobrze ustawiony spokojnie starcza na 5 kkm sam jeździłem na trasy z klasykiem po 300 dzinie i nic sie nie działo
-
Nie ma co tak się bać jak po regulacji zapłonu w 638-1 zrobiłem 7 tys km i nie zaglądałem tam i narqzie nie zamierzam,. A że zapłon elektronik to nie znaczy że nie nawali bo zadazaly się przypadki że i vape odmówił posłuszeństwa
-
Wzeszłym sezonie zrobiłem koło 12kkm i tylko raz zaglądałem do platynek. Dobrze wyregoólowane są ok, ludzie nie takie przebiegi robili na nich.
-
Raz dobrze ustawiony zapłon przy silniku w dobrej kondycji i orginalnych przerywaczach starcza spokojnie na kilka tysi tak jak mówią koledzy. Sam przejeździłem sezon(ok 4 tyś) cz 472.5 na 6V bez korekty zapłonu ani nawet bez wykręcania świec zapłonowych.
-
Na olx masz nową jawe 350 dwusuwa z tarcza z przodu dozownikiem i rozrusznikiem, zarejestrowana w Polsce,na gwarancji, za 15 tys, a więc cena podobna do tej w Czechach bez kombinowania.
https://www.olx.pl/oferta/jawa-350-okazja-perelka-ideal-nowa-z-fabryki-gwarancja-2-lata-CID5-IDt85KJ.html
-
No właśnie też ją znalazłem. Całkiem fajny sprzęt, nie wiem jak ją facet sobie zorganizował. Osobiście gdybym miał wybierać, to wybrałbym wersje militarną, bez tylu chromów bo bardziej odpowiada to mojej naturze niż połyskujący chrom. Jak patrzyłem na ceny to podstawowa Jawa 350 2T w Czechach kosztuje niecałe 11.000 zł, natomiast wersja już na wypasie to wydatek około 13.000 zł. Jeśli dałoby się za tyle nabyć, to bym przejechał się do Ostrawy odebrać. Ale to pewnie trzeba jechać osobiście do Czech i pogadać, jeśli po angielsku da się z nimi pogadać. To jakoś się dogadamy. Myślałem tylko, że ta Jawa ma 27 KM jak Jawa TS 350. A tu na stronie okazuje się iż jest to 23 KM sprzęt, tyle co CZ 350. Na chwile obecną muszę poczekać aż ukończę egzamin praktyczny na naczepy bo to priorytet. 7 czerwca w czwartek dzień próby. Później mógłbym zająć się kwestią zakupu motorka. I w okresie wakacyjnym już mógłbym śmigać na swojej. Albo też, jeszcze ten sezon zjeżdżę na CZ 350, najwyżej zaryzykuję dalszą wyprawę w góry. Jeszcze w górach nie śmigałem dwusuwem. Mimo wszystko pamiętam jak ten motocykl pchałem lasami z powodu zapłonu, ma się kilka wspomnień z nim związanych. Osobiście wolę zapłon elektroniczny. Mógłbym sobie zam zmodyfikować ten zapłon pod mikroprocesor i w zależności od obrotów wyprzedzać czy opóźniać zapłon. Akurat trochę elektroniki i programowania liznąłem, więc jest to dla mnie zrozumiałe. Ale już ustawienie zapłonu bez przyrządów, na czuja stanowi problem. CZ 350 została wyregulowana na przyrządach. Znajomy ojca ma przyrządy do regulacji zapłonu i on mu ustawia co jakiś czas. Ja osobiście nie wiem ile zrobiła km od ostatniej regulacji, trzeba by sprawdzić czy się śrubki nie poluzowały. Składałem już ten silnik kiedyś podczas remontu, ale zapłonu nie potrafiłem ustawić.
Czy ktoś jeszcze wyrusza na wyprawy na JAWACH 350/ CZ 350 jak ten facet z filmiku ?
https://www.youtube.com/watch?v=JHfcQhu5Htg (https://www.youtube.com/watch?v=JHfcQhu5Htg)
Czy może traktujecie je jako motocykle wypadowe na zloty, niedzielne wyjazdy, a nie do codziennej eksploatacji ?
-
O wielkich podróżach Jawą i CZ można by czytać, czytać, czytać... tylko, że strony z relacjami już dość dawno wygasły, albo zmieniły adres :(
http://www.jawacz.pl/index.php?topic=2653.msg27361#msg27361 (http://www.jawacz.pl/index.php?topic=2653.msg27361#msg27361)
http://www.jawacz.pl/index.php?topic=4176.msg47594#msg47594 (http://www.jawacz.pl/index.php?topic=4176.msg47594#msg47594)
http://www.jawacz.pl/index.php?topic=5618.msg66632#msg66632 (http://www.jawacz.pl/index.php?topic=5618.msg66632#msg66632)
http://www.jawacz.pl/index.php?topic=1946.msg19591#msg19591 (http://www.jawacz.pl/index.php?topic=1946.msg19591#msg19591)
http://www.jawacz.pl/index.php?topic=5600.msg66484#msg66484 (http://www.jawacz.pl/index.php?topic=5600.msg66484#msg66484)
-
O wielkich podróżach Jawą i CZ można by czytać, czytać, czytać... tylko, że strony z relacjami już dość dawno wygasły, albo zmieniły adres :(
A szkoda. Bo było co poczytać...
-
To wszystko trochę rzeczywiście powygasało, ponad 10 lat wstecz te wszystkie materiały mają. Niezłą wyprawę można zobaczyć pod tym linkiem https://www.youtube.com/watch?v=5-U_jq2WvU8 (https://www.youtube.com/watch?v=5-U_jq2WvU8) . Ponad 49.000 km na Jawie 350 dookoła świata. Najwięcej materiałów z wypraw w sieci to jednak Czesi i na wschodzie. Jawa ma tylko jedną wadę, odnośnie parkowania w mieście. Bak nie ma zamka.
-
Zawsze możesz sobie kuoic korek z zamkiem i po problemie kolego ;D
-
To by rozwiązało problem. Przyznam iż szkoda, że nie do wszystkich Jaw są nowe części. Te Jawy 350 z silnikami 23 KM i 27 KM. To ostatnie silniki z dostępnymi częściami nowymi. Przeglądałem neta w poszukiwaniu części jak i starszych jaw typu Jawa 353 i 354. Za łepka brat miał 353, piękna maszyna i niezwykła praca silnika. A model 354 wręcz nie dostępny, podobnie z częściami. Szkoda, bo to jedyne sprzęty które mógłbym kupić do restauracji :)
-
Kolega slabo przeglada i szuka czesci. W czeskich i slowackich sklepach czesci do starych Jaw mozna kupic. Nawet do modeli przedwojennych. A jak czegos nie ma to zostanie zorganizowane.
http://www.jawamarkt.cz/en/search/strana-x
-
Kolega slabo przeglada i szuka czesci. W czeskich i slowackich sklepach czesci do starych Jaw mozna kupic. Nawet do modeli przedwojennych. A jak czegos nie ma to zostanie zorganizowane.
http://www.jawamarkt.cz/en/search/strana-x
O ciekawa wiadomość. Interesuje mnie czy by ogarneli przedni błotnik do Jawy Tramp bi mi brakuje do drugiej. To kontakt z nimi kolego najlepiej po ang czy czesku?
-
Po czesku, niemiecku lub angielsku. Jawamarkt podobno czesto nie odpowiada na zapytania z Polski wiec dobrze jest popytac tez w innych sklepach (Jawashop, eTovar, Mototechnik, Flichtlkramek i w innych).
-
Po czesku, niemiecku lub angielsku. Jawamarkt podobno czesto nie odpowiada na zapytania z Polski wiec dobrze jest popytac tez w innych sklepach (Jawashop, eTovar, Mototechnik, Flichtlkramek i w innych).
A to skąd takie negatywne nastawienie klientów z Polski ?!? Dobrze, że są te części, to umożliwia renowacje tych starych pięknych maszynek. Za łepka miałem okazję pojeździć na Jawie 250 1958 r. Osobiście mój pierwszy motocykl to SHL M11. Dziś mogę powiedzieć, że żałuję tych motocykli bo poszły pod młotek "sprzedaż". Dobrze wiedzieć, że można nabyć nowe części do tych motocykli.
-
No i proszę znalazłem cennik nowych motocykli JAWA 350. Ta Jawa z tego ogłoszenia która wcześniej było w cenie 15.000 zł
https://www.olx.pl/oferta/jawa-350-okazja-perelka-ideal-nowa-z-fabryki-gwarancja-2-lata-CID5-IDt85KJ.html (http://)
Jest dostępna w Czechach w cenie 11.020 zł
http://www.mototechnik.cz/index.php?main_page=product_info&cPath=31&products_id=1349 (http://)
Te 4.000 zł to bardzo duża przebitka. A na poniższym linku wszystkie motocykle dostępne
http://www.mototechnik.cz/index.php?main_page=index&cPath=31 (http://)