Wolna Strefa Jawa - CZ
Inne => Nasz Garaż => Wątek zaczęty przez: Adam112 w Maja 13, 2018, 20:12:50
-
Witam. Chciałbym państwu przedstawić mój główny motocykl sezonowy czyli cz 487. Motor trafił do mnie w 2015roku po sprzedaży cz 472.5. Pochodził od pierwszego właściciela, który zakupił go w polmozbycie w toruniu w 1987 roku, zachowała się nawet orginalna czarna rejestracja i pierwszy dowód rejestracyjny z wbitymi z tyłu numerami kart paliwowych. Moto odpalało ale strach było dodać gazu takie emitował dźwieki :) . W zimę 2015/2016 udało się wyremontować silnik, który wg wskazań licznika miał najechane 41tyś, i wg mnie nie był nigdy rozpoławiany. W następnym sezonie naprawiłem koła (nowe obręcze i regeneracja hamulców) instalacja pozostała orginalna 6v. Co do wyglądu zewnętrznego, motorek posiada orginalny lakier nieco poniszczony ale nie zamierzam go zmieniać na nowy. W moich rękach cezeta przejechała po remoncie silnika około 5tyś km, ostatnio zaliczyła wiosenny zlot w gajewnikach. Jeżeli nie uda mi się wyremontować Silnika w 472.4 to pojedzie równiez na letni zlot. W najbliższym czasie zamierzam w małej cezetce zregenerować przednie zawieszenie bo tłumienia nie ma już wcale, oraz dać do wyważenia obydwa koła gdyż dość mocno biją powyżej 80 na godzinę.
Oto kilka aktualnych zdjęć wykonanych naprędce w pracy gdzie motorek garażuję :)
-
Fajny garaż :) i komendant widać tolerancyjny ;)
A motorek spoko, mam identyczny tylko w gorszym stanie.
-
Fajny garaż :) i komendant widać tolerancyjny ;)
A motorek spoko, mam identyczny tylko w gorszym stanie.
przecież sam sobie nagany nie da :D :D :D
-
Dowódca sam zaproponował żeby wstawić moto na garaż bo wcześniej stała na placu pod gołym niebem ;D
-
No i gitara, z wodzem się nie dyskutuje :P
Rozkaz nie gazeta.
-
Kolorystycznie pasuje, załóż tylko koguta i dzida
-
Heh byłby Motocykl Operacyjny. Zresztą w latach 80 jeszcze za czasów Zawodowej Straży Pozarnej były u nas dwie operacyjne MZ 250 :) . Ma ktoś doświadczenie w wyważaniu kół motocyklowych? Dziś zrobiłem trasę około 50kilosów w pewnym momencie uciekałem przed deszczem i gniotłem ile fabryka dała. Koła tak masakrycznie biją powyżej 100km/h że nie da się jechać. Dodam że są wycentrowane ok.
-
Heh byłby Motocykl Operacyjny. Zresztą w latach 80 jeszcze za czasów Zawodowej Straży Pozarnej były u nas dwie operacyjne MZ 250 :) . Ma ktoś doświadczenie w wyważaniu kół motocyklowych? Dziś zrobiłem trasę około 50kilosów w pewnym momencie uciekałem przed deszczem i gniotłem ile fabryka dała. Koła tak masakrycznie biją powyżej 100km/h że nie da się jechać. Dodam że są wycentrowane ok.
sam sobie wyważ,
1.wymontowujesz koła z moto
2.przednią ośkę montujesz w imado
3.nakładasz koło i kręcisz
4.zaznaczasz kredą na dole gdzie stanie
5.tak ze trzy razy jak się kreski m/w pokrywają naprzeciw czyli na górze kleisz po obu stronach felgi ciężarki np. 2x5g lepiej 2x2,5g (dokładniej)
6.czynność powtarzasz aż koło będzie się zatrzymywało w różnych miejscach
7.powtarzasz czynności dla drugiego koła
8.ciężarki najlepiej klejone możesz zamówić w phu Szczepan mają tam 2,5 gramowe czyli dokładniej wyważysz
9.ot i cała filozofia
-
Ja w mojej oilmaster mam na szprychach odważniki tak była sprowadzona
-
też można , ja wolę klejone bo takie mam :)
-
Koła zostały wyważone tak jak radził muczacz. Było z tym trochę zabawy szczególnie z przednim kołem które potrzebowało aż 50 gram odważników. Teraz motorek jedzie gładko i przyjemnie, wczoraj trzasnąłem z radości prawie 200 kilometrów :)
-
Ten klej na ciężarkach jest mocny ?
Na myjce ciśnienie wody tego nie spłucze ?
-
A kto Cezetronem jedzie na myjkę :),
ps. mój żaden motocykl nie widział nigdy myjki ;)
-
Ja innej możliwości mycia nie mam, z wiaderkiem przed blok nie wyjdę ;)
-
wiaderkiem.., miękka szczoteczka, wilgotna szmatka z mikrofibry, "sznuróweczka do szprych, itp.. :D, moje motóry (chyba że złapie w trasie) to ogólnie po deszczu i błocie nie jeżdżą, od tego są 4 kółka :)
sama przyjemność, siedzieć i pucować 8)
sorry za zaśmiecanie tematu :)
-
Myślę że klej trzyma dośc mocno, jak przyklejałem na czystą odtłuszczoną powierzchnię i krzywo złapało to cięzko było śrubokrętem oderwać. Motorek może dziś będzie umyty bo jestem na służbie :)
-
Cezeta doczekała się elektronicznego zapłonu od Janka. Nie było problemu z orginalnymi platynami, zestaw zakupiłem z czystej ciekawości. Jutro w robocie będzie montaż.
-
Mała cezetka dostała ostatnio prezent w postaci bagażnika z nierdzewki, wykonał go Mistrz udzielający się często na forum ;)
-
Mógłbyś podesłać dobrej jakości zdjęcie jak masz zamontowana osłonę lancucha oraz instrukcje zapłonu? Mam zapłon działa elegancko polecam ale instrukcje wcielo gdzieś a warto mieć np w formie elektronicznej w razie W
-
Jutro Ci podeślę fotę
-
Mógłbyś podesłać dobrej jakości zdjęcie jak masz zamontowana osłonę lancucha oraz instrukcje zapłonu? Mam zapłon działa elegancko polecam ale instrukcje wcielo gdzieś a warto mieć np w formie elektronicznej w razie W
Instrukcje do Jankowych zapłonów są w bibliotece.
-
Mógłbyś podesłać dobrej jakości zdjęcie jak masz zamontowana osłonę lancucha oraz instrukcje zapłonu? Mam zapłon działa elegancko polecam ale instrukcje wcielo gdzieś a warto mieć np w formie elektronicznej w razie W
Zdjęcie mocowania dla Grzesia
-
Cz 175 ma jeszcze gwinty w karterze na ten krótki kawałek osłony
-
Dołączyła starsza koleżanka...
W sumie nie ma się czym chwalić, motór jest kompletny oprócz osłony na łańcuch i puszek bocznych,
papier jest.
-
Pogratulować zakupu, te starsze 175-ki coś w sobie mają :)
-
Gratulacje!
-
Fajniutka ;D jeszcze z dokumentami :-* .
-
Adam 350 szykuj a nie te jednogarowce ;D :P
-
Mam słabość do 175 więc pozytywnie zazdroszczę i gratuluję :)
-
Jako że dziś służba, to zdjąłem z pomocą kolegów motorek z paki. W zbiorniku syf więc zasilanie gaźnika ze strzykawki, oczywiście państwową benzyną ;D , zamiast akumulatora bateria żelowa wyjęta na szybko z pomarańczowej lampy awaryjnej. Praktycznie od trzeciego kopa moto odpaliło i pochodziło dobrą chwilę na wolnych obrotach. Nawet nieźle ten silniczek pracuje dobrze się wkręca nie dzwoni. I tak trzeba go będzie rozkręcić ale wyślę że nie będzie tragedii. Co z motorkiem dalej zrobię jeszcze nie wiem, postaram się go doprowadzić do stanu używalności, jeździł nim na zloty raczej nie będę bo toto jeszcze mniejsze i niższe niż 487.
-
Adam szykuj nie marudź że za mała na zloty ja Mustangiem byłem na wiosennym ;D czyli zrobiłem jakieś 600 km w tym połowa w strugach deszczu ;D no i Kuba mi towarzyszył też Mustangiem więc jak się chce to można ;D .
-
Adam szykuj nie marudź że za mała na zloty ja Mustangiem byłem na wiosennym ;D czyli zrobiłem jakieś 600 km w tym połowa w strugach deszczu ;D no i Kuba mi towarzyszył też Mustangiem więc jak się chce to można ;D .
Widziałem wtedy jak wyjeżdzaliście w niedzielę rano w strugach deszczu ;)
-
Udało mi się w ostatnich dniach wyremontować piec od 477. Z orginalnego silnika mało co zostało, kartery śmietnik, skrzynia biegów słaba, cylinder mocno porysowany itp itd. Na szczęście miałem drugie kartery tryby skrzyni poszły od 487, aparat zmiany biegów też 487. O dziwo wał był w idealnym stanie, dałem go do centrowania ale okazało się że nie jest konieczne. Dałem nowe wszystkie łożyska fag, i porządne niemieckie uszczelniacze. Łozyska wału trzeba było wkleić w kartery. Pokrywy boczne i głowicę mam zamiar dać do wyszkiełkowania, Cylinder po 3 szlifie dostał farbę żaroodporną i posiedział w piekarniku...
-
Kartery też od 487 dałeś? Bo na zdjęciach wydaje mi się że kartery są z 477...
-
Kartery nie mają żadnych nr.
łożyska wału są smarowane olejem ze skrzynii przednie mocowanie ma kształt jak w 487 ale otwory mocowań się pokrywają z org. Sądzę że mogą być z późnej 477/wczesnej 487
-
dziwne te kartery, w 477 w lewym karterze jedno łożysko smarowane jest z skrzyni drugie mieszanką a pomiędzy był labirynt / wkładka z małym simeringiem, a w prawym był duży simmering łożysko i mały simering z zewnątrz i smarowane to było przez 2 kanały z skrzyni. Czy na dnie kanału płuczącego masz otwór do smarowania lewego łożyska czy nie? bo w originale tam był aby smarować łożysko.
-
Obie strony są smarowane olejem ze skrzyni. Od strony sprzęgła jest łożysko stalowy dystans, łożysko simerring. Wał korbowy ma na czopach przy samych przeciwwagach stalowe tulejki pod simmerringi.
https://www.dropbox.com/s/b8wkuj6f7f7r2cd/Katalog%20cz%C4%99%C5%9Bci%20Cezet%20175%20477%20i%20Cezet%20125%20476%20Czeski%20%201970.pdf?dl=0 (https://www.dropbox.com/s/b8wkuj6f7f7r2cd/Katalog%20cz%C4%99%C5%9Bci%20Cezet%20175%20477%20i%20Cezet%20125%20476%20Czeski%20%201970.pdf?dl=0)
Strona 9, w katalogu kolejność taka jak u mnie.
-
kurde wszystkie łożyska smarowane olejem z skrzyni, fajne te katery. Co ciekawe mam silnik od 477 u u mnie jest tak jak opisałem. i wał korbowy nie ma u mnie tulejki od strony sprzęgła tylko jest tak wytoczony.
-
kurde wszystkie łożyska smarowane olejem z skrzyni, fajne te katery. Co ciekawe mam silnik od 477 u u mnie jest tak jak opisałem. i wał korbowy nie ma u mnie tulejki od strony sprzęgła tylko jest tak wytoczony.
Akurat nie wiem czy smarowanie olejem ze skrzyni jest lepsze niż mieszankowe. W czterobiegowych emzetach też tak było i poźniej wytwórnie odeszły od tego na rzecz smarowania mieszanką.
-
Zgadza się MZ es 250/1 es 250/2 i ts 250 z 4 biegowa skrzynia biegów miały smarowanie obydwuch łożysk wału że skrzyni biegów za to MZ es 250/0 miały jedno łożysko od strony sprzęgła tylko smarowane że skrzyni biegów a od strony elektrowni już mieszanka moim zdaniem fajne rozwiązanie ale dość skomplikowane i jak się okazuje nie raz kłopotliwe
-
Z kolei wały czterosuwów jednocylindrowych w motorach są też na łożyskach tocznych i są smarowane olejem wspólnie ze skrzynią więc takie smarowanie nie jest chyba gorsze niż olejem z mieszanki.
-
Cały czas pomalutku składam piecyk do 477. Niedawno dostałem paczkę z potrzebnymi częściami do złożenia góry silnika. Tłok sworzeń pierścienie niby czeskie, igiełki kupione w sklepie z łożyskami(nie najtańsze), uszczelkę pod cylinder wyciąłem z azbestowego kryngielitu. Uszczelkę pod głowicę kupiłem ameliniową. Pokrywy boczne i głowica pojechały do szkiełkowania wraz z całą torbą knedlowych szczęk hamulcowych które będą oklejone nową okładziną 6mm
-
I bardzo ładnie! Może jak igiełki nie są tanie to będą dobre!
-
Dziś moja 487 odjechała do nowego właściciela. Motorek był u mnie 7 lat, przejechałem nim około 14 tys km.
Trochę jej szkoda, zżył się człowiek...
-
Szkoda trochę małej czezetki ale no cuz jak ma więcej stać niż jeździć niech komuś dobrze służy ;)
-
Z tego co mówiłeś to miała iść w dobre ręce... A to też istotne.
-
Kolega z pracy ją ode mnie kupił, obiecywał że będzie dbał bardziej niż o simsona którego też posiada... W każdym razie będę ją miał na oku ;)
-
Miałem już nic więcej nie kupować ale w związku ztym że po garażu wala się mnóstwo części od 487 to nabyłem kolejnego złoma w korzystnych pieniądzach. Motorek nie jest do końca kompletny, ale wszystkie brakujące elementy posiadam. Oprócz ramy dostałem dwa silniki w częściach. Dokumenty do rejestracji są, i to najważniejsze.
-
No cóż. Choroba postępuje i nie pozostaje mi nic innego jak tylko POGRATULOWAĆ nabytku ;)
-
Po ponad dwóch latach poskładana, jeździ skręca hamuje, ładuje, nie wyglada ;D
-
No wygląda na oryginalną Cezetę. Cóż od wyglądu chcieć więcej. Urodziwe to one nawet w fabryce nie były :)