Wolna Strefa Jawa - CZ
Inne => Powitalnia => Wątek zaczęty przez: Voseke w Marca 31, 2018, 18:12:42
-
Cześć! Moją przygodę z forum zacząłem już 4 lata temu niestety bardzo niefortunnie, najpierw chwile po zarejestrowaniu dostałem bana, komuś nie spodobał się mój nick. Gdy sprawę udało się wyjaśnić zamówiłem u administratora zestaw przyrządów do rozbierania silnika. Czekałem bardzo cierpliwie aż dwa miesiące. To co znalazłem w przesyłce do tej pory ciężko mi skomentować bez wulgaryzmów.
(https://s17.postimg.org/c7xoz9fmj/20180331_163047.jpg) (https://postimg.org/image/c7xoz9fmj/)
A tak po za tym jestem bardzo szczęśliwym użytkownikiem CZ 350 472.6 z 1988 roku, jest to najlepszy motocykl na świecie! Mam wielkie marzenie jeździć nim w długie trasy, jak na razie mój rekord to 24km pchania do domu, zajęło mi to 4 godziny :)
(https://s17.postimg.org/ia5bpljgb/P1260916.jpg) (https://postimg.org/image/ia5bpljgb/)
Tutaj filmik jak to mniej więcej chodzi, pozdrawiam!
https://www.youtube.com/watch?v=yuFgCnIrh64
-
Witaj!
Mam taki sam zestaw ściągaczy i chyba robiła to ta sama osoba. Dla mnie ważne że działa. Nie było silnika który by pokonał ten zestaw.
Skąd na Lubelszczyźnie konkretnie jesteś?
Pozdrawiam z Tomaszowa Lubelskiego!
-
Gorlice witają .
-
Zajezierze wita.
Chyba kiedyś widziałem jego nagrania na YT, zdaje się że okolice Ryk.
-
Chełm wita.
Już wcześniej widziałem wasz filmik.
-
Tak LRY Ryki. Zestaw jak spełnia funkcję i się nie łamie, wygina, pęka to spoko. Przeca nikt nie bédzie z tego jadł. Pozdro z Łaskarzewa. Dawaj na otwarcie do Dęblina.
-
Dęblin późno w tym roku.
-
Witaj ,a my to się czasami nie znamy ? Pozdrowienia z Podkarpacia.
-
Piękna maszyna :)
Zestaw nie robi pozytywnego wrażenia. Kwestia ceny, jeśli była wysoka to chyba lepiej zrobić samemu albo narysować i zlecić wycięcie laserowe/plazmowe.
Mi na szczęście jeszcze nigdy nie zdarzyło się pchać Jawy do domu. Tak z ciekawości co się stało, że nie dało się naprawić i było trzeba pchać ?
-
Witam ziomka z Ryk, aktualnie mieszkam Mrozy mazowieckie, ale często odwiedzam rodzinne strony. Może się kiedyś spikniemy na mieście. Telefon masz do mnie w moim podpisie.
Zapraszamy na wiosenny zlot Jawerów. Szczegóły w dziale turystyka.
-
Witam z Warszawy
-
Pozdrowienia z Nowej Rudy
-
Cezeta super. Pozdrawiam z Warszawy.
-
Witam z Siedlec
-
Pozdrowienia z Łochowa.
Filmiki fajne, widziałem już kiedyś na YT, chyba nawet były katalizatorem,
przyspieszającym decyzję o zakupie własnej CZ 350 472.6 :)
-
Witam. Trzymam kciuki żebyś robił długie trasy Cezetą - a z własnego doświadczenia wiem że da się.
-
Witam. Trzymam kciuki żebyś robił długie trasy Cezetą - a z własnego doświadczenia wiem że da się.
Prezes wybacz ale jeszcze na żadnym zlocie nie widziałem żebyś przyjechał Cezetą ;)
-
Nowy Sącz wita i pozdrawia nowego Cezeciarza, AVE Cezeta :D. Nie wierzę że pchałeś Cezete 24 km, lepiej się przyznaj że chciałeś z nią spędzić więcej czasu ;) A tak poważnie, jakim cudem udało ci się knedla unieruchomić?
-
Witam ziomka z Ryk, aktualnie mieszkam Mrozy mazowieckie, ale często odwiedzam rodzinne strony. Może się kiedyś spikniemy na mieście. Telefon masz do mnie w moim podpisie.
Zapraszamy na wiosenny zlot Jawerów. Szczegóły w dziale turystyka.
siema! Fajnie by było pośmigać na kilka maszyn, niestety większość ludzi w okolicy tylko by kupowała/sprzedawała stare motocykle robiąc na nich pieniądze. Tak dużo razy w życiu słyszałem czy sprzedam aż zbrzydło mi to do tego stopnia, że sam nie jestem w stanie komuś zadać takiego pytania. STÓWA chyba masz na myśli kolegę który jest na filmiku, ja nie znam żadnego innego właściciela CZ, a Jawy to nie do końca to :P
-
Witam. Trzymam kciuki żebyś robił długie trasy Cezetą - a z własnego doświadczenia wiem że da się.
Prezes wybacz ale jeszcze na żadnym zlocie nie widziałem żebyś przyjechał Cezetą ;)
Mam doświadczenia z wyjazdów z Robertem
-
Witam z Lublina moim zdaniem te motocykle najepej czja się w trasie
-
Witam z Chrzanowa.
-
a Jawy to nie do końca to :P
Już masz u mnie 1 punkt ;D
Mogłem Cię widzieć w zeszłym roku na tłokowisku w Garwolinie?
-
a Jawy to nie do końca to :P
Już masz u mnie 1 punkt ;D
Tu +1,gdzie indziej - 1, bilans i tak wyjdzie na zero. ;)
-
Mogłem Cię widzieć w zeszłym roku na tłokowisku w Garwolinie?
Tak Garwolin problem ze sprzęgłem jak wjechałem na teren imprezy ale to tylko poluzowana linka, a na powrocie puścił nit od osłony łańcucha. Wtedy gdy biłem swój rekord w pchaniu rozleciał się przerywacz. Kilka tygodni później padł kondensator, wtedy to już było trochę dalej od domu i zjechałem kawałek na lince za autem ale straciłem czucie w ręce i resztę zrobiłem na jednym cylindrze, ktoś może powiedzieć jak bardzo to jest szkodliwe? Niestety dla mnie CZ to synonim awarii, dlatego też człowiek cieszy się z każdego przejechanego kilometra.
-
Robiłem 1500km w weekend na CZ bez awarii więc spokojnie się da dalej pojechać. Musisz w niej z czasem wyeliminować słabe punkty i będzie się odwdzięczać bezawaryjną jazdą.
-
Witam ze Stargardu, też mam taki motor.
-
Witam.
Cezet rządzi!!!! :P
-
EZD wita!
-
Dla mnie klasyczny zapłon to może nie pomyłka ale na pewno jeden z elementów przez które nasze knedle mają opinie awaryjnych . Wywalaj te śmieszne przerywacze i zakładaj bezstykowca od remontu do remontu zapomnisz o istnieniu zapłonu i związanej z nim regulacji i innych zabiegach :D
-
Mogłem Cię widzieć w zeszłym roku na tłokowisku w Garwolinie?
Tak Garwolin problem ze sprzęgłem jak wjechałem na teren imprezy ale to tylko poluzowana linka, a na powrocie puścił nit od osłony łańcucha. Wtedy gdy biłem swój rekord w pchaniu rozleciał się przerywacz. Kilka tygodni później padł kondensator, wtedy to już było trochę dalej od domu i zjechałem kawałek na lince za autem ale straciłem czucie w ręce i resztę zrobiłem na jednym cylindrze, ktoś może powiedzieć jak bardzo to jest szkodliwe? Niestety dla mnie CZ to synonim awarii, dlatego też człowiek cieszy się z każdego przejechanego kilometra.
Szkodliwe raczej nie, tłok i korba ma smarowanie więc jest ok, tylko mase oleju tam się nazbiera i trzeba go wypalić później :D Zrobiłem tak nieco kilometrów wracając z Jackiem i problemu nie było a winna okazała się cewka. CZ synonimem awariii???!!! w zeszłym roku w sumie zrobiłem koło 10-11k bez najmniejszego problemu, zapłon raz ustawiłem, jakąś żarówkę zmieniłem. CZ jest jak prawdziwa kobieta, jak zaniedbasz to ma humory, za to dopieszczona odwdzięcza się z nawiązką. Ty masz jeszcze lepszą wersję, 12v i duża lampa, nic tylko jeździć. A jak masz z czymś problem to wpadnij na zlot, zrobimy ci aleje serwisową :D
-
Witam kolegę.
Cz 350 i to 6 voltową jeżdżę już ładnych parę lat i nigdy nie pchalem tego motocykla,tak jak koledzy pisali we wcześniejszych wpisach- jak o nią zadbać to się odwdzięczy.
-
Lubartów wita
-
Cześć . Głogów z tej strony
-
Ukłony z Japonii.
-
Ciechocinek Wita. Podzielam zdanie kolegów, różnymi cezetami przez wiele lat zrobiłem ładnych parę tyś km, wszystkie były 6v, drobne awarie w trasie typu świeca, platyny, stryszczony kabel, przebita dętka itp, Jeździłem też trasy nocą po 200km trochę słabe światła itp. Jeden sezon dojeźdzałem 160kilosów w jedną stronę do pracy 8 razy w miesiącu. Miałem w tym samym czasie MZ TS 250/1 ale wolałem CZ bo poprostu wygodniejsza. Także jak dla mnie mało awaryjny motor.
-
Bardzo dziękuję za miłe przywitanie! Przy ostatnim odpalaniu wszystko cykało jak w zegarku wiec może tak już pozostanie :) Raczej zostaje przy oryginalnym zapłonie, dla mnie to jedyny słuszna droga jeżeli chodzi o klasyki. A co do zasilania to podziwiam wszystkich którzy maja 6v w oryginale, jedyna kwestia z jaka do tej pory nie miałem żadnych problemów to ładowanie, Yuasa wytrzymała 3 sezony teraz będzie czwarty.