Wolna Strefa Jawa - CZ
Inne => Na każdy temat => Wątek zaczęty przez: gringo w Maja 11, 2008, 10:56:08
-
Właśnie przed momentem po rozmowie z pewnym osobnikiem stwierdziłem jakże zabawne było jego zdanie o naszych motocyklach.(fakt mowa o mz150 ale o cz czy jawie inaczej by sie nie wypowiedział - możecie mi wierzyć). a i tego typu wątek może służyć jako skłądnica przeróżnych ujęć naszych motocykli.
-------------------------------------------------------------------------------------------------
Ja 9:46:03
czesc
Ja 9:46:06
masz jeszcze mz??
kondon 9:46:13
pogoniona
Ja 9:46:24
he tak myslalem
Ja 9:46:30
a masz cos na 2 kółkach??
kondon 9:46:46
nie
Ja 9:46:49
pytałem o mz bo w sumie moze bym kupił jakbyś jeszcze miał
kondon 9:46:54
jak juz cos mam kupowac to przecinaka
kondon 9:46:56
na miasto
Ja 9:46:57
za ile poszła??
kondon 9:47:01
a nie zloma na pole
kondon 9:47:05
300
Ja 9:47:06
spoko
kondon 9:47:13
ide
kondon 9:47:13
strzala
kondon 9:47:15
niemam czasu
Ja 9:47:20
ok nara
-
Dobre <lol>
Chyba login mówi sam za siebie...
bez komentarza :)
-
Bardzo dużo osób tak uważa właśnie o Jawie czy CZcie ale niech ludzie myślą co chcą My i tak wiemy swoje <punk> :>
-
Brak szacunku do tych motocykli mnie wkurza ale trzeba przyznać że szczyt techniki to to nie jest. Ja mam jawę ale i mam japonie którą można pośmigać. A moja jawa? To jest nieoszlifowany diament który powoli i dokładnie szlifuje i od czasu do czasu nią wyjadę. Ona naprawdę robi duże wrażenie tak samo MZ zawsze jak gdzieś się zatrzymię na stacji albo na rynku to ktoś mnie zaczepi że w jakim dobrym stanie, gdzie to się utrzymało, moja młodość itd.
Nie wiem dlaczego ale jak słyszę słowo przecinak to kojarzy mi się burakami co nie potrafią nim je¼dzić :P Ale to tylko moje odczucie
Pamiętajcie że większość motocyklistów to mistrzowie prostej <blink>
-
"zawsze jak gdzieś się zatrzymię na stacji albo na rynku to ktoś mnie zaczepi że w jakim dobrym stanie, gdzie to się utrzymało, moja młodość itd."
Ostatnio na postoju pod spożywczym w małej mieścinie podszedł starszy Pan z zapytaniem czy można popatrzeć. No to ok, Pan se patrzy a ja zabieram się za obiad, czyli danio na głoda + buła :P I tak po chwili patrzenia Pan zwraca się do mnie tymi oto słowy: "aaa, Jaawaaa. A myślałem, że coś japoñskiego..." <lol>
-
Ostatnio jak byłem w domu to pojechałem do leśniczówki w której mieszkałem do 5 roku życia, leśniczówka ta jest miejscem gdzie nocują myśliwi. Zatrzymałem się i podchodzi jeden dziadek i wspomina jak to się taką Jawą je¼dziło :), opowiada o synu, że właśnie wyremontował Osę i też je¼dzi. Po chwili podchodzi inny młodszy i też opowiada swoje przygody z taką właśnie Jawą. To jest jedna z największych przyjemności zobaczyć błysk w oku i usłyszeć ckliwe wspomnienie <thumbup>
Jeszcze nikt mi nie powiedział, że to syf czy coś w tym stylu, a jedyną wspominaną wadą jest "po piasku to sie nią nie da je¼dzić" :P
-
gufno prawda z tym piachem :P ja zapierniczam :P i jest fajnie:] hardcore i lekka adrenalina, ale to nie prawda ze sie nie da:P jesli je¼dziłem po lesie i nigdy nie lezałem to jest ok :] i to nie z predkościa 5km/h
-
Jak to sie nieda omg ja jezdzilem po plazy miedzy dziwnowkiem a łukęcinem:D szał jeszcze jak sie mija yamahe Xt 660:D
-
ale nie na Jawie z lat 60 :P, one coś mają z tylną zawiechą, piachu sie złapie to dupa tak ucieka, że koszmar. Może z pasażerem było by lepiej, ale tak rzadko mam jakiegoś pasażera że trafienie z nim na polną drogę to jak wygrana w totka :P
-
634 po piachu da się je¼dzić, nawet na oponkach szosowych. Wiem, bo wczoraj niechcący sprawdziłem - pojechałem zebrać próby do Puszczy Bydgoskiej na torfowiska i w drodze powrotnej skręciłem gdzieś, gdzie nie trzeba... coż, trafiłem na wydmy :) Ale dała radę, bałem się nawet nie przewrotki, bo szła całkiem stabilnie, ale czy się nie przegrzeje.