Wolna Strefa Jawa - CZ
Inne => Szybka interwencja => Wątek zaczęty przez: jawa-delux w Marca 25, 2018, 09:26:27
-
Witam wszystkich.
Potrzebuję porady w sprawie rejestracji na zabytek mojej jawy. Co mam zrobić jeżeli chcę ją zarejestrować na zabytek a nie mam żadnej umowy do niej? Jedyne co wiem to to, ze nie jest kradziona bo sprawdzałem na policji. Czy posiada ktoś może wzór białej karty do tego modelu bo chciałbym ja wykonać sam i nie wydawać zbędnych pieniędzy na kartę zrobiona przez rzeczoznawcę.
-
Sąd może wydać ożeczenie że jesteś właścicielem przez zasiedzenie, musisz sprawę założyć , niestety długo to trwa więc lepiej jak byś umowę jednak miał.
Dowód rejestracyjny I tablice od motocykla posiadasz?
Co do białej karty to wzór znajdziesz w necie (każda karta wygląda tak samo) ale biała karta to nie wszystko bo musisz mieć jeszcze opinie rzeczoznawcy w której opisany jest cały matocykl I musi być w niej napisane że motocykl spełnia warunki do rejestracji na zabytek czy unikat.
Najlepiej jak dokumenty zrobi Ci rzeczoznawca z listy rzeczoznawców Twojego konserwatora zabytków.
Jeżeli karte wykonasz sam a opinie wyda Ci pierwszy lepszy rzeczoznawca to musisz się liczyć z tym że konserwator odrzuci Twój wniosek.
Moim zdaniem lepiej odżałować tą kasę , zaoszczędzi Ci to nerw I czasu.
-
Musisz być jej właścicielem, to po pierwsze, i tak jak pisał KML możesz założyć sprawę w sądzie, lub tak jak podpowiedział mi mój rzeczoznawca udać się do notariusza i spisać u niego oświadczenie że jesteś właścicielem pojazdu, i nabyłeś go w dobrej wierze. Oczywiście oświadczenie takie ma moc prawną i ponosisz wszelką odpowiedzialność z tego tytułu. Efekt jest taki sam jak sprawy sądowej a jest szybciej.
-
Witam wszystkich.
Potrzebuję porady w sprawie rejestracji na zabytek mojej jawy. Co mam zrobić jeżeli chcę ją zarejestrować na zabytek a nie mam żadnej umowy do niej? Jedyne co wiem to to, ze nie jest kradziona bo sprawdzałem na policji. Czy posiada ktoś może wzór białej karty do tego modelu bo chciałbym ja wykonać sam i nie wydawać zbędnych pieniędzy na kartę zrobiona przez rzeczoznawcę.
postaraj się "dotrzeć do poprzedniego właściciela" niekoniecznie widniejącego kiedyś w dokumentach "spisz z nim umowę kupna tegoż moto" jest to najszybszy i najtańszy sposób , a ten motor miał kiedyś twój znajomy, kuzyn albo teść tylko zapomniał ;)
-
Niestety nie posiadam zacnego dokumentu. Słyszałem zeby najlepiej "znaleźć umowę" mimo ze w historii pojazdu nie ma tego kogoś od kogo kupiłem. Ale zastanawiam sie jak to bedzie wyglądać w wydziale komunikacji bo oni raczej.nie sa sklonni pomóc ratować klasyki. Dzwoniłem do konserwatora i tam mi opowiedzieli ze białą kartę.moge zrobić sam ale musze mieć do tego opinie rzeczoznawcy.
-
Idź do wydziału i zapytaj się czy nr vin istnieje w systemie.
-
Panie w wydziale raczej nie są skłonne robić takie rzeczy. im się nic nie podoba i nie chcą pomóc ;/
-
Panie w wydziale raczej nie są skłonne robić takie rzeczy. im się nic nie podoba i nie chcą pomóc ;/
jak nie umiesz czytać między wierszami to napiszę Ci dosadnie napisz umowę z kimkolwiek kto się zgodzi najlepiej z tym od kogo to moto masz niezależnie czy było na niego rejestrowane czy nie, jeżeli moto nie jest kradzione to problemów nie będzie , nikt nie sprawdza w wydziale do kogo wcześniej moto należało , nawet jak będzie to osoba inna niż w wydziale figuruje to poprzez zawieruchy historyczne właściciel mógł się zmienić bez zmiany wpisów w wydziale komunikacji (np. wygrał po pijanemu w karty i zapomniał przerejestrować ) nikt nie musi pisać żadnego oświadczenia skąd ten motor posiada ważne że ty masz umowę i to jest podstawą przy rejestracji że jesteś właścicielem.
-
Tak zrozumiałem między wierszami, ale tu chodziło mi o to że gdybym chciał sprawdzić przed rejestracją przez wydział to tam raczej mi nie pomogli by bo Panie nie są skłonne do takich poświęceń. A pytam o to wszystko bo chciałbym zaczerpnąć różnych informacji zanim zacznę się w to bawić.
-
Tak zrozumiałem między wierszami, ale tu chodziło mi o to że gdybym chciał sprawdzić przed rejestracją przez wydział to tam raczej mi nie pomogli by bo Panie nie są skłonne do takich poświęceń. A pytam o to wszystko bo chciałbym zaczerpnąć różnych informacji zanim zacznę się w to bawić.
Szukac po vinie HAHAHAHAHAHAHAHAHAHA :P :P :P :P :P :P :P
Poznałem kilka urzędów i nikt tam nie chciał pomóc. To raz. (tu przepraszam wszystkich którzy by może chcieli ale ogół ma to w..)
Jeżeli nie jesteś właścicielem to nie wolno Ci udzielać informacji na temat pojazdu. To dwa (i pewnie też dlatego nikt nie chce się w to babrać)
Cepik NIE DZIAŁA. A szukanie informacji o starych pojazdach to grzebanie w archiwum papierowym które często są zmasakrowane. I mocno nie wiadomo gdzie są bo po reformie administracyjnej z lat '90 archiwa z gmin były przeniesione do urzędów wojewódzkich. To cztery.
Właśnie wchodzi jakaś aktualizacja CEPIKU i przynajmniej u mnie w urzędzie jeszcze nie wszystko ogarniają. To pięć.
Ogólnie odtworzenie papierologi to sprawa trudna, w przypadku mojej WSK sprawa trwała 4 lata ale jestem już blisko celu, i nawet mam już blachę. I banana na facjacie tocząc się po asfalcie. WARTO. To sześć.
-
A możesz podzielić sie swoją historią? W czym miałeś problem ze to tak dlugo trwało ?
-
Wieśka którą składałem w momencie dotarcia do mnie miała 2 elementy, ramę i jeden boczek. Poprosiłem o szukanie po vinie, stwierdzili że to niemożliwe. Musi być numer rejestracyjny. Znalazłem na starych zdjęciach numer, poszedłem jeszcze raz, oni nie wiedzą, proszę złożyć podanie. Pare miesięcy czekania a pokazało się że nie ma informacji. Proszę iść do archiwum. Znów podanie i znów czekanie. Super, jest informacja, ale tu zonk bo okazało się że została wyrejestrowana w 1978. Szkoda że mój Tata jeździł na niej pod koniec lat '80 lub początkiem '90. A dokumenty gdzieś posiał i nie wie gdzie. Ale tego w dokumentacji nie ma. No proszę grzecznie o potwierdzenie tego faktu a miły Pan w urzędzie że nic z tego, nie jestem właścicielem. Pokazałem umowę z moim rodzicem ale to nic nie dało, on nie widniał u nich w papierach i już. No i już było prawie z górki, bo wystarczyło znaleść wszystkich byłych właścicieli, spisać z każdym umowę, bo oczywiście nikt nie pamiętał który ją miał w 1978, a później to już prosto, archiwum, rzeczoznawcza, i 3 wizyty w urzędzie w sprawie rejestracji, jeszcze jedna bo Pani wpisując dane w komputer pomyliła numery i teraz czekam na twardy dowód. Mam motocykl wyprodukowany prawdopodobnie w czerwcu lub lipcu 1975, z datą pierwszej rejestracji 01.01.1975 i był nawet za granicą bo ma statut sprowadzonego :D Ale jest :D
Oczywiście to opis mocno skrócony.
-
No to ładną przeprawę miałeś z tą rejestracją mam nadzieję ,że u mnie będzie trochę prościej ;)
-
Jak nie masz dowodu rej. I tablicy (a prościej dla Ciebie abyś nie miał) to piszesz w wydziale oświadczenie że zakupiłeś moto bez dokumentów I tablicy.
Jeżeli po vinie nie znajdą u siebie nic na temat maszyny to ustawowo wpisują jak wyżej , data pierwszej rejestracji 01.01.rok produkcji.
Datę pierwszej rejestracji muszą ustalić bo bez niej nie zrobisz przeglądu.
-
Czyli co przy rejestracji na zabytek jak nie mam dokumentów to jakaś tam sobie umowa i oświadczenie i pójdzie bez problemu ? No i oczywiście kwity od rzeczoznawcy ?
-
Tak było u mnie I przeszło , jak dostaniesz do ręki czrwoną tablice to sprawę masz załatwioną.
-
Interpretacja prawna może być różna, zależy od urzędu. Po prostu spróbuj, jak się nie uda poproś o podstawę prawną dlaczego Ci odmówili (na piśmie, to ich obowiązek) i szukaj innej drogi.
-
Tak jak kolega KML pisze i po sprawie no i jeszcze wydatek finansowy do 1000 zł ze wszystkim w zależności od rejonu zamieszkania
-
No mam nadzieję ze i u mnie tak będzie i sie uda to jakoś ogarnąć.
-
A posiada ktoś może białą kartę do Jawy 634 ? rzecz jasna bez żadnych konkretnych danych ale miło by było mieć jakiś wzór bo pewne rzeczy ciężko znaleźć