Wolna Strefa Jawa - CZ
Inne => Szybka interwencja => Wątek zaczęty przez: Pogromca szos_634 w Stycznia 24, 2018, 17:02:33
-
Witam wszystkich.
Właśnie wróciłem do domu po kilku godzinach walki z moją Jawą, a mianowicie z uruchomieniem jej.
Wczoraj po włożeniu i podpięciu wiązki elektrycznej, odpaliła bez najmniejszego problemu. Przejechałem się nią i nic nie wskazywało że coś jest nie tak. Niestety dzisiaj był już z tym problem . Jedynie po popchnięciu ale to i tak nie było to co powinno. Pracowała nierówno i strzelała (do tego stopnia że wypchnęło prawy wkład wydechu). Po każdej próbie odpalenia świeca zalewa się. Iskra jest ok. Rozebrałem i wyczyściłem gaźnik ale to i tak nic nie pomogło.
-
Może prądy z akumulatora zjadło? Albo rozregulował się zapłon? Zobacz jakie masz napięcie na akumulatorze.
-
Dzięki Adamu za szybką podpowiedź. Z prądem wszystko w porządku 6,5 V. Idę sprawdzić ten zapłon.
-
Sprawdź cały układ WN.
U mnie wysunął się przewód WN z cewki (oczywiście nie wypadł cały) i motór na wysokich chodził w miarę dobrze, a na niskich obrotach kiepsko i kiepsko odpalał. Warto też podmienić świece.
-
Może ma za bogto z gazowaną oczywiście jak wykluczysz pomysły kolegów wyżej elektryka i zapłon w punkt to podstawa
-
Zapłon ustawiony suwmiarka. Nowe świece , przewody Wn wkrecone do końca. Przeswietlona instalacja. Wszystko jak powinno byc i nadal cisza. Noga odpada a Jawa nie pali.
-
Świeca cały czas mokra?
Może nie domyka Ci pływak i ją zalewa.
Spróbuj odkręcić kranik , przelać ją , zakręcić kranik i wtedy odpalać.
Zakręcony kranik spowoduje że nie będzie jej zalewało , a na tym co będzie w gaźniku po przelaniu powinna zapalić i pochodzić chwilę.
Jeżeli przejdzie taki test i będzie chodziła to znaczy że pływak nie domyka i paliwo ją zalewa.
Jak będzie chodziła i usłyszysz że paliwo w gaźniku się kończy to możesz kranik odkręcić na chwilę aby zaciągnęło i znowu zakręcić.
-
Po takim czymś ciężko będzie się pozbyć nadmiaru paliwa za skrzyń korbowych 2t nie lubią żeby je odpalać popyrkac chwilę i gasić nasze knedle lubią się porządnie zagrzać i pracować pod obciążeniem a nie na luzie więc proponuję ja odpalić i porządnie zagrzać
-
Sytuacja opanowana :) . Przyczyną był słabo dokręcony przewód (czerwony zasilanie z regulatora na stacyjkę). Kontrolka ładowania i biegu neutralnego po dokręceniu świecą dużo jaśniej. Jawa zapaliła od razu. Dziękuję wszystkim za podpowiedzi. Odwdzięczę się na najbliższym zlocie w Gajewnikach butelką z własnej receptury :D . Teraz pozostało wszystko dopracować, ale o to będę pytał w kolejnych postach.
-
Jeździsz z nie przykręconym zbiornikiem?
-
Tylną tarczę kotwiczną masz założoną do góry nogami.
-
Coś mi się zdaje że tylna tarcza kotwiczna pochodzi z przedniego koła .
-
Zbiornik założyłem do zdjecia dlatego nie byl przykrecony. Ale widzę ze czujne oko patrzy ;) a co do hamulca to mial byc kolejny temat mojego postu. Taki był odkąd kupilem ale w ogóle nie hamuje. Szczeki zamowione z allegro nie pasują. Po rozłożeniu okazalo sie ze stare nie są jeszcze takie złe tylko miedzy średnica szczeki a kołem jest 7 mm różnicy, dlatego po calkowitym wcisnieciu hamulca okladzina delikatnie dotyka do kola.