Wolna Strefa Jawa - CZ
Inne => Turystyka, Spotkania, Zloty => Wątek zaczęty przez: Kronobel w Kwietnia 29, 2008, 17:04:54
-
Witam zacni Bracia.
Chciałem zapytać czy ktoś z Was szykuje się na większy wypad na swoim Czeskim Rumaku?
Ja sam mam zamiar zrobić sobie kilkudniową wycieczkę, ale sam jeszcze nie wiem co by tu odwiedzić.Zastanawiam się nad Pragą, Jurą Krakowsko-Częstochowską (choć wiem ...to trochę oklepana sprawa).
Jeśli ktoś się gdzieś wybiera albo ma ciekawe miejsce do polecania to chętnie bym o tym poczytał w tymże wątku :)
-
Sześć bracie!
Tak na najblizsze dni to są spekulacje żeby sie ruszyć do Srebrnej góry na Majówke Jak byliśmy teraz na ,,wiosennej wycieczce'' to troche gadaliśmy z S.S i zbychem można w sumie na trzy dni wyskoczyć...
Jest też zlot<ale to juz spotkanie forumowe z motodriver.eu a tobie pewnie chodzi o patryiotyzm jawowy :D> w mosznej <moszna..... <lol> <lol> <lol>>zapowiada sie fajnie ino ja nie jade bo mam szkołę....
tu jest opis ...http://motodriver.eu/topic-t6187.html
A na dalsze plany narazie nic nie słyszałem
-
witam.
mam zamiar jechać jawą nad zalew Siemianówka (na mapie polski jest przy samej granicy z Białorusią). jest to około 18km odemnie ale nigdy nie miałem czasu się tam wybrać :)
-
Ja mam w planach Berlin i Poczdam :) Ruszam w czwartek rano, mam nadzieję, że maszyna się spisze.
pzdr
-
A ja z kolegą Zagierrem mam zamiar dobić do Białegostoku do kolegi connect'a.
Trasa ponad 300km w jedną strone
-
bracie piszczałka pamiętaj że do michałowa tzn 40 km dalej. jak będziecie chcieli to przejedziemy się razem nad ten zalew
-
Moje plany wyglądają tak. W piątek jadę na górę ¦w.Anny, potem kierunek Otmuchów nad jezioro, camping lub namiot (zależy od temperatury w nocy) i w niedziele do domciu.
-
Panowie, u mnie na działce w Gostchorzu (I lubuskie zak. sezonu) w sobote 03.05 jest motocyklowe ognisko. Jeżeli ktoś miałby ochote serdecznie zapraszam. Miejsce na namiot napewno się znajdzie, a motocyklowe klimaty oferuję GRATIS.
SERDECZNIE ZAPRASZAM <cheers>
-
No, no proszę.Jawerska Brać nie próżnuje.Będzie się widzę działo.Twiny zaryczą i wyruszą na podbój asfaltowej wstęgi :)
-
A ja na następny dzieñ po maturach pomyślałem se wyruszyć na podbój mazur, taka wycieczka jednodniowa - wyruszyć o świcie i wrócić o zachodzie słoñca, albo i po ;) A jakby moja już niestety była klasa by opijała matury gdzieś nad jeziorkiem to do domu wrócę na następny dzieñ, albo jeszcze pó¼niej, bo dostałem u szefa wolne od pracy po maturach aż 2-3 dni <thumbup>
-
Wysoki odezwij sie do mnie na kom bo nie mam twojego numeru. 693 034 463
Już mam ;]
-
ale Wam dobrze ja mam matury ale to jeszcze nic , najgorsze ze nie mam z kim je¼dzic. Ale mam super oferte tyle ze w sierpniu
I Moto Zauro Music http://www2.blackridermc.pl/www/str/index.php
-
Gustaw, nie pękaj. Ja też mam matury, ale przed koñcem maja się skoñczą to i zostanie kilka dni na moto-majówkę ;) I na te mazury to pojadę pod warunkiem, że mi jawa zacznie palić na dwa gary dobrze ;)
-
Gustaw nie pekaj . Ja tez nie mam z kim jezdzic =] Ale samemu sie jedzie wygodnie , swoim tempem =]
-
Ktoś z Braci by się jeszcze skusił na tą Mosznę (mowa rzecz jasna o zamku)?
-
ale Wam dobrze ja mam matury ale to jeszcze nic , najgorsze ze nie mam z kim je¼dzic.
Ja dziś z Black Snakem zrobiłem kilkadziesiąt km dziwnymi drogami :> W deche beskidzkie traski. Nawet karnąłem sie jego Tworzową Cezetą ;)
(https://http://images31.fotosik.pl/237/f734ea8a8204c36dmed.jpg)
-
Czy ktoś z Braci Jawerskiej nie był dziś przypadkiem w Uje¼dzie? - bo odjeżdżając już (niestety katamaranem) widziałem czarną ts, a nie wyglądała jak ze stodoły wyjęta, więc jakiś rozsądny jawer musiał ją dosiadać :)
-
W deche beskidzkie traski
Czekamy na jakąś ciekawą "Beskidzką jawerską wycieczkę" :>
-
Ja dzisiaj zrobiłem tradycyjnie traskę po Mazowszu. :>
Wawa - Kampinos - Brochów - Wyszogród - Kamion - itp - Sochaczew - Wawa
Wyszło ponad 160km, z czego prawie polowa w ulewie.
Początek był całkiem przyjemny i nic nie zapowiadało pó¼niejszego ataku wodnego żywiołu.
W Brochowie jest ciekawy kościół twierdza z XVI w. Wygląda trochę jak zamek, trzy wieże, mur okalający, małe okienka strzelnicze i fosa. Pierwszy raz widziałem w Polsce tego typu kościół. Podobno w Rumuni dużo jest takich warownych kościołów ale w Polsce to ewenement. Z ciekawostek: Fryderyk Chopin był tam ochrzczony ,a wcześniej jego rodzice wzieli tam ślub.
W czasie Bitwy nad Bzurą w 39 Polskie Wojsko wykorzystywało go jako punkt obserwacyjny.
Dojeżdżam do Wyszogrodu, w średniowieczu ważny gród (wiadomo miejsce przepraw większości wypraw wojennych przez Wisłę). Coś z tego chyba do tej pory zostało. Ludzie jacyś trochę podejrzliwi, dziwnie się patrzą, bykiem jakoś.
Nad Wisłą punkt widokowy ze starego przęsła drewnianego mostu, chyba pamięta czasy carskie. Przy wejściu buda z kebabem, kto by się spodziewał?
Zaczyna kropić, dobra czas wracać do domu.
Za mostem zatrzymuje mnie jakiś motocyklista z laską na ścigaczu, pytają o drogę na Nowy Dwór, chyba myśleli że ja tutejszy. Chcieli jechać jakimiś dziurami ale ale im odradziłem. <yes>
Zaczyna lać na całego, wiem gdzie znajdę schronienie u swojego patrona św. Jacka. Grzeję w deszczu do Kamiona, tam jest kościół pod wezwaniem św. Jacka, i jego święty kamieñ, już raz tam byłem. Stoję pod daszkiem, Jawa porzucona na deszczu, ciekawe czy potem odpali, czy nie będzie jakiegoś zwarcia? Cóż zrobić?
Pół godziny i po deszczu, dobra komu w drogę temu czas, kierunek Sochaczew.
2km znowu deszcz, cholera chyba dogoniłem chmurę, nie ma wyjścia, przecież nie będę tu nocował, jadę dalej. Deszcz coraz większy.
Dlaczego wziąłem kask otwarty? Aha było ciepło. Teraz krople walą mnie po ryju jak małe kamienie, jestem zły ale nie odpuszczę, jadę jeszcze szybciej.
Albo ona mnie albo ja ją (chmura).
Spod przejeżdżających samochodów fontanny wody leją się na mnie, kurwa!
Już się nie złoszczę, śmieję sie do siebie. W zębach chrzęści mi drogowy piasek.
Jawa jedzie jak czołg. Tylko się nie rozkracz w tym deszczu chyba bym cię przerobił na gwo¼dzie.
Jeszcze tylko gdzieś 60km, może przestanie padać? <blink>
Nie przestało...
W koñcu dojeżdżam, mokry ale szczęśliwy.
PS: jutro może zapuszczę jakieś fotki, na razie wszystko się suszy, aparat też
-
Ja dziś z Black Snakem zrobiłem kilkadziesiąt km dziwnymi drogami W deche beskidzkie traski. Nawet karnąłem sie jego Tworzową Cezetą
Naczelny - bez podtekstow :>
-
Ja dziś wróciłem od Connecta
W sumie mam jakieś 700km przejechane , pierwszy dzieñ był spokojny słoneczny,
Brat jawer przyjął nas miło, pogadali my przy browaru zwiedzili okolice.
A dziś wróciliśmy a jak tylko wyjechaliśmy zaczęło padać i do samej wawy padało czyli tak od 9 do 14, jazda w deszczu, wiadomo nic ciekawego
Za plecakiem widać silnik główny pretekst wyprawy
(https://http://images28.fotosik.pl/206/4dc87da19f23a06em.jpg) (http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/4dc87da19f23a06e.html)
-
Ja narazie nie oddalam sie dalej, niż 5km od domu....
Docieranie wstępne mam.
-
bracie Piszczałka teraz ja będe szukał pretekstu żeby wpaść do was :D jak tylko zrobie prawko i będzie ciepło zawitam do was :P
-
Zapraszamy i bez pretekstu!!
Jaworzy mile widziani zawsze!
A co do Brochowa to co roku we wrześniu jest organizowana za tym kościołem nad Bzura rekonstrukcja historyczna walk nad Bzurą( największa w kraju).
http://www.bzura1939.pl
-
Wróciłem z Berlina. Nie było mnie od czwartku do niedzieli wieczorem. Trasa łącznie liczyła 1400km. Co tu dużo pisać, było super z motocyklem żadnych problemów. Na Placu Paryskim pod Bramą Brandenburską obładowana Jawa wzbudzała sporą sensację, co chwilę ktoś podchodził, oglądał, słychać było ochy i achy na widok tablicy z PL, niektórzy zagadywali do mnie co to za sprzęt skąd i w ogóle. Także polecam Berlin jako cel wycieczki, jest co zwiedzać - wspaniałe muzea itp. Po mieście je¼dzi się przyjemnie, pomimo godzin szczytu nie zauważyłem korków. No i niemieckie autostrady, tylko pozazdrościć.
Tutaj trochę zdjęć:
http://picasaweb.google.pl/kamil.glinski/MajWka2008
-
ale Wam dobrze ja mam matury ale to jeszcze nic , najgorsze ze nie mam z kim je¼dzic. Ale mam super oferte tyle ze w sierpniu
I Moto Zauro Music http://www2.blackridermc.pl/www/str/index.php
nie jestes sam ja już wlasciwie straciłem dwusuwowego kompana do jazdy, bo juz idzie wielkimi krokami podmianka mz'ty na jakas stara japonie... pakt mz nie idzie na sprzedarz a to co w planach (honda boldor) to olejowy klasyk ale to juz nie to samo... a pozatym jeszcze jakis rok zabawie za granicami polski wiec tak czy tak nici...
-
Wróciłem z Berlina. Nie było mnie od czwartku do niedzieli wieczorem. Trasa łącznie liczyła 1400km. Co tu dużo pisać, było super z motocyklem żadnych problemów. Na Placu Paryskim pod Bramą Brandenburską obładowana Jawa wzbudzała sporą sensację, co chwilę ktoś podchodził, oglądał, słychać było ochy i achy na widok tablicy z PL, niektórzy zagadywali do mnie co to za sprzęt skąd i w ogóle. Także polecam Berlin jako cel wycieczki, jest co zwiedzać - wspaniałe muzea itp. Po mieście je¼dzi się przyjemnie, pomimo godzin szczytu nie zauważyłem korków. No i niemieckie autostrady, tylko pozazdrościć.
Tutaj trochę zdjęć:
http://picasaweb.google.pl/kamil.glinski/MajWka2008
<thumbup>
-
Grzesiek gratuluje udanej wyprawy. To jak to jest z tym Berlinem, gdzieś słyszałem, że mieli nie wpuszczać do Berlina pojazdów nie spełniających którejś tam normy euro.... ?
pzdr
-
Grzesiek gratuluje udanej wyprawy. To jak to jest z tym Berlinem, gdzieś słyszałem, że mieli nie wpuszczać do Berlina pojazdów nie spełniających którejś tam normy euro.... ?
pzdr
Tak btw to moja wyprawa <cheers>
Tak. tak, są strefy. I w sumie do samego centrum Berlina wjeżdżać wolno tylko po badaniu technicznym pod kątem emisji spalin. Z tego co mi wiadomo, dostaje się wówczas nakleję, która upoważnia do poruszania się po dzielnicach, na których ograniczenie to obowiązuje. Ja je¼dziłem Jawą w sumie po całym Berlinie i nikt się nie czepiał, sami berliñczycy chyba też nie bardzo stosują się do tych zakazów.
-
Ja po zimie wypucowalem (a wlascie Ola wypucowala), odpalilem Jawe i ruszyłem do Wysokiego na dzialke. Fajnie było. Ale jawa nadaje sie do "malego" remontu. Lancuch sprzeglowy ociera o blok na dlugosci 5 cm. Tylne kolo lancuchowe ma luzy na boki w okolicach centymetra... itp. itd. Niezle dostala w d#@# na wyprawie i czas sie nia zajac. Co do Berlina to tez go mile wspominam na Jawie
http://www.demonos.vipserv.org//component/option,com_smf/Itemid,155/topic,489.0 (http://www.demonos.vipserv.org//component/option,com_smf/Itemid,155/topic,489.0)
czego nie moze powiedziec Ola ;) (przez 3 miesiace nie czula prawego uda po zapaleniu nerwu i dostala 10 pasudnych zastrzykow w posladek). Ale to byl nasz pierwszy wspolny wyjazd. Fajnie bylo.
-
Sorry Kamil się zastanawiałem czemu ten txt pogrubiony, nie skojarzyłem, że czasem cytaty tak u nas działają. <oops> Gratuluje <cheers>
pzdr
-
Berlina wjeżdżać wolno tylko po badaniu technicznym pod kątem emisji spalin. Z tego co mi wiadomo, dostaje się wówczas nakleję, która upoważnia do poruszania się po dzielnicach, na których ograniczenie to obowiązuje
<offtopic> W zasadzie to polega to tylko na tym, że idzie się do takiego puntu wykupowania tych naklejek (winietek) daję się dowód rejestracyjny od swojego pojazdu i oni sami stwierdzają jaką naklejkę dostaniesz (1,2,3,4). Kosztuje to 5 Euro. W Berlinie chyba wszyscy to mają dlatego ja nie spotkałem się jeszcze z przypadkiem kontroli pod tym względem.
-
Tak jak obiecywałem, wrzuciłem na fotosik parę zdjęć z wypadu Brochów Wyszogród Kamion.
:)
Podaję link do albumu:
http://jacz.fotosik.pl/albumy/432963.html