Wolna Strefa Jawa - CZ
Inne => Turystyka, Spotkania, Zloty => Wątek zaczęty przez: wysoki33 w Listopada 13, 2017, 11:30:02
-
Z zamiarem wyjazdu na ten zlot nosiłem się od dawna. W końcu padła decyzja, że czas najwyższy. W dużym skrócie plan jest taki, wyjeżdżam 29.01.2018 rano z Krosna Odrzańskiego. Międzylądowanie gdzieś w Czechach. Jeszcze nie ustalone. 2 dni na pokonanie 700 km wystarczy spokojnie. Jestem już wstępnie umówiony z Mariuszem (N3storem). Też chce jechać. Fajnie byłoby stworzyć jawową wioskę na zlocie. Wiem, że są stali bywalcy tej imprezy na naszym forum. Byłby ktoś zainteresowany wspólnym wyjazdem?
-
Ostatni Elefant nie skończył się dla mojej Jawy najlepiej, obecnie jest w proszku i przechodzi remont generalny. Obiecałem sobie, że kolejny raz jej tego nie zrobię :) ale chętnie służę radą ;)
Trasa bardzo podobna do naszej - spokojnie do zrobienia w dwa dni. Pierwszy dzień lepiej ciągnąć do oporu i na drugi dzień zostawić sobie 200km. Lepiej przyjechać wcześniej bo jak będzie tyle śniegu co w tym roku to chwilę zejdzie na przygotowanie miejsca pod namiot. W zależności od pogody - warto pomyśleć o jakimś sprzęcie do odśnieżania.
-
Lepiej przyjechać wcześniej bo jak będzie tyle śniegu co w tym roku to chwilę zejdzie na przygotowanie miejsca pod namiot.
Już mi niedobrze na samą myśl ???
Trzymam kciuki za udaną wyprawę.
-
Wysoki jedziesz zaprzęgiem? :)
Jaca nie martw się możesz jechać, koła będziesz już miał spowrotem zanim wyprawa wystartuje ;)
-
Wysoki jedziesz zaprzęgiem? :)
Jaca nie martw się możesz jechać, koła będziesz już miał spowrotem zanim wyprawa wystartuje ;)
I tłok się nie zatrze
-
Dziękuję. Wolę podziwiać chłopaków za przeproszeniem z boku.
-
Tak, jadę zaprzęgiem. Będę miał do Was po drodze, może uda mi się Was namówić. Podczep wóz do czarnej do tej pory tylko. Łatwiej będzie się zapakować że sprzętem biwakowym.
-
No ja już się zaczynam wahać. Może bym tatową pojechał, bo białej mi szkoda :P
Wózek na razie jest w proszku, ale może uda się go uruchomić do wyjazdu.
W każdym razie zapraszamy jakbyście byli w pobliżu :)
-
Podzielam opinie Jacka, a do takiego wyjazdu trzeba się gruntownie przygotować. Ja zacząłbym od zapuszczenia wąsa żeby mi śpik wary nie przeciął. ;)
-
Ktoś ma pożyczyć Jawę z zaprzęgiem? Albo skandynawską z płozami do sprzedania? ;p albo ma same płozy do sprzedania? Jak nic nie znajdę to zostaje fioletowy osiołek.
-
Może sie przyda coś takiego.
https://ae01.alicdn.com/kf/HTB1YYLidXcJL1JjSZFOq6AWlXXaH/Motorbike-Motorcycle-Winter-Warm-Cover-For-Women-Men-Snow-Motor-Waterproof-Windshield-Warm-Covers-For-Motorbike.jpg_220x220.jpg
-
Jeżeli chodzi o przygotowanie motocykla to:
- szyba - czym wyższa tym lepiej
- mufki motocyklowe albo jakieś solidne handbary (np. zrobione z pojemników po płynie do spryskiwaczy)
- osłony na nogi - ja wyciąłem sobie aluminiowe na CNC. Może być też motokoc - kolega miał i fajnie to się sprawdzało
Jeżeli chodzi o ubiór:
- czym więcej tym lepiej - na wierzchu musi być coś co dobrze chroni od wiatru
- buty - ciepłe i oddychające - w tym roku pojechałem w ocieplanych kaloszach i to był błąd, na stacji wysypywałem szron z buta
- kask - najbardziej irytującą rzeczą jest marznący wizjer - nic nie widać. Widziałem, że niektórzy odprowadzają wydychane powietrze rurką na zewnątrz kasku :)
Na miejscu:
- lepiej przyjechać wcześniej po potem jest problem z miejscem
- jak jest miejsce to dobrze zabrać małą piłę spalinową, ale można się też dogadać z sąsiadami, którzy dysponują takim sprzętem. Za polanie małego chętnie pomogą :)
- trzeba wziąć jakiś ruszt do pieczenia na ognisku
- koniecznie słoma pod namiot - bez tego jest 10 razy zimniej
-
Wielkie dzięki za informacje. Z pewnością wezmę to pod uwagę. A jedziesz w 2018 czy Jawą dalej czeka na remont?
-
@Mariusz
Płozy pożyczył by Ci Brein - zapytaj czy jeszcze ma tę małą jawę ;)
-
Wielkie dzięki za informacje. Z pewnością wezmę to pod uwagę. A jedziesz w 2018 czy Jawą dalej czeka na remont?
Na pewno nie pojadę Jawą - jazda po błocie śniegowym z solą sprawiła, że po powrocie bardzo ładna Jawa zamieniła się w jedno wielkie ognisko korozji :) musiałem wymienić felgi, ocynkować i pomalować pełno elementów i nie chcę przez to przechodzić kolejny raz :)
Możliwe, że przesiądę się do czyjegoś kosza, ale do wyjazdu daleko i na razie trudno mi się określić.
Najważniejsza jest pogoda - jeżeli jest mróz i śnieg to jest mega klimat - nie pożałujesz. Czuć, że to zbieranina zakręconych, przyjaźnie nastawionych ludzi - ciągle ktoś czymś częstuje i można nawiązać ciekawe kontakty. Gorzej jak będzie lekko na plusie. Od wilgoci wszystko jest non stop mokre, temperatura odczuwalna jest gorsza niż jak przy -10, gdzie się nie ruszysz to jest po kolana błota, po powrocie połowa rzeczy nadaje się do kosza. nic przyjemnego...
-
Z obawy o motocykl rozważam co raz bardziej wyjazd na CZ 487. Mam takiego "podwórkowca", który piękny nie jest, ale jeździ normalnie. Myślę, że będzie to lepsze rozwiązanie. Bez bólu serca będę mógł z niego zrobić śnieżną maszynę, tzn. owiewki, handbary, osłony na nogi. Świeżo odnowionej 638.5 jednak żal.
-
Słuszna decyzja - od takiego widoku śnią się potem koszmary ;)
(https://scontent-frt3-2.xx.fbcdn.net/v/t1.0-9/12645175_10207626247347803_5450625614349993932_n.jpg?oh=07b1652988ddab8eb6f055a70d9e88c5&oe=5AA75C8D)
-
Słowo się rzekło.
Pytanie: Co to za dumcypel przy klamce sprzęgła?
-
Prawy uchwyt klamki . Miejsce czujnika "stop" przedniego hamulca.
-
Pochwalcie się Panowie - udało się Wam pojechać :-) ?
-
Niestety tegoroczny wyjazd nie wypalił. Najpierw wykruszył się wspoltowarysz, a pozniej, 2 tygodnie przed wyjazdem prawie odciąłem sobie palec u stopy piłą spalinową, co unieruchomiło mnie totalnie.
Tak widać miało być. Nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło: zima w tym roku łaskawa, temperatury wysokie. Mam nadzieję, że za rok będzie zimniej i jeszcze raz podejmę próbę. Według mnie cały urok tego wyjazdu to jazda w śniegu. W tym roku byłby to raczej wiosenny wyjazd.
-
Jest czas spokojnie i dokładnie przygotować się do następnej edycji a i noga się wygoi czego z serca życzę
-
Niestety tegoroczny wyjazd nie wypalił. Najpierw wykruszył się wspoltowarysz, a pozniej, 2 tygodnie przed wyjazdem prawie odciąłem sobie palec u stopy piłą spalinową, co unieruchomiło mnie totalnie.
Tak widać miało być. Nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło: zima w tym roku łaskawa, temperatury wysokie. Mam nadzieję, że za rok będzie zimniej i jeszcze raz podejmę próbę. Według mnie cały urok tego wyjazdu to jazda w śniegu. W tym roku byłby to raczej wiosenny wyjazd.
Zapraszam na zlot wiosenny jawerow, zawsze jest śnieg i pizgawica :)
-
Macie k tylko nie pisz że w tym czasie nie możesz bo i tak Ci nie uwierzę, bierz rodzinkę i wio na zlot. :D
-
Jest trochę materiałów wideło z imprezy.
https://www.youtube.com/results?sp=SADqAwA%253D&search_query=Elefantentreffen+2018 (https://www.youtube.com/results?sp=SADqAwA%253D&search_query=Elefantentreffen+2018)
-
No niestety Boguś, ale ciężko jest połączyć kilka pasji. W terminie wiosennego zlotu mam już zaplanowany rajd.
https://m.facebook.com/events/791675951019827?__tn__=%2As%2As-R (https://m.facebook.com/events/791675951019827?__tn__=%2As%2As-R)
Oprócz Jaw choruję jeszcze na terenówki. A jest to rajd organizowany w moim mieście przez moich przyjaciół.
Ale myślę, że zobaczymy się w Świebodzinie u Maliny.
-
No niestety Boguś, ale ciężko jest połączyć kilka pasji. W terminie wiosennego zlotu mam już zaplanowany rajd.
https://m.facebook.com/events/791675951019827?__tn__=%2As%2As-R (https://m.facebook.com/events/791675951019827?__tn__=%2As%2As-R)
Oprócz Jaw choruję jeszcze na terenówki. A jest to rajd organizowany w moim mieście przez moich przyjaciół.
Ale myślę, że zobaczymy się w Świebodzinie u Maliny.
Niestety zlot się raczej nie odbedzie :(
-
A to szkoda... Fajna impreza była.
-
Świebodzin zaliczamy obowiązkowo :)
-
A to szkoda... Fajna impreza była.
W sobotę mamy spotkanie, nie ma chętnych osób do pomocy przy organizacji.
-
No niestety Boguś, ale ciężko jest połączyć kilka pasji. W terminie wiosennego zlotu mam już zaplanowany rajd.
https://m.facebook.com/events/791675951019827?__tn__=%2As%2As-R (https://m.facebook.com/events/791675951019827?__tn__=%2As%2As-R)
Oprócz Jaw choruję jeszcze na terenówki. A jest to rajd organizowany w moim mieście przez moich przyjaciół.
Ale myślę, że zobaczymy się w Świebodzinie u Maliny.
u tego wieśniaka obowiązkowo , malina jak potrzegbujesz pomocy daj znać na nas możesz liczyć jak na liczydle :D
te a kiedy ten zlot w Świebodzinie ma być bo trzy razy czytałem i nie widzę :o trza Kolbie też dać znać
-
Malina weź się do roboty to jast jedyny weekend kiedy ja tak ochoczo w trasie zostaję.
Bogdan jak by co to ja już miejsce w koszu u Ciebie rezerwuje ;D
-
Malina weź się do roboty to jast jedyny weekend kiedy ja tak ochoczo w trasie zostaję.
Bogdan jak by co to ja już miejsce w koszu u Ciebie rezerwuje ;D
masz zaklepane tylko będę musiał siedzenie wyjąć co byś się zmieścił :P ( wiesz nie żebym uważał że gruby jesteś bo przecież ci co cię znają to wiedzą że nie)
-
Nie, proszę, nie róbcie tego tej TSce.
-
Nie, proszę, nie róbcie tego tej TSce.
Jacku pod przód wózka dokręcę jeszcze kółko dodatkowe tak na wszelki wypadek ;D
-
Proponuję bliźniaka z Kolby służbowego sprzętu.
-
Proponuję bliźniaka z Kolby służbowego sprzętu.
z jego sprzętu to najlepsza jest chłodnia i to na zlot by się na najlepiej nadało :P
Jacku a na Świebodzin byś się wybrał?
-
Może nie będzie tak źle jestem na cudnej diecie MŻ .
A jak Jawucha nie do rady to jakiegoś leszczaka się utnie będę pomagał!
-
Może nie będzie tak źle jestem na cudnej diecie MŻ .
A jak Jawucha nie do rady to jakiegoś leszczaka się utnie będę pomagał!
moja jawucha da radę to cudo a nie motor , żaden tak głośno nie rzęzi na wysokich obrotach jak moja daje jej to ze 3 kM więcej i 20 punktów do expa :)
-
Może bym się bryknął...
-
To nieźle, my się tu umawiamy, a nie wiadomo jeszcze czy impreza się odbędzie. Choć zawsze można się tam zjechać ot tak, nawet jak zlot nie dojdzie do skutku.
-
To nieźle, my się tu umawiamy, a nie wiadomo jeszcze czy impreza się odbędzie. Choć zawsze można się tam zjechać ot tak, nawet jak zlot nie dojdzie do skutku.
no na tym samym ośrodku co było