Wolna Strefa Jawa - CZ

Inne => Na każdy temat => Wątek zaczęty przez: gustaw w Kwietnia 23, 2008, 21:30:57

Tytuł: Ostanie pożegnanie ostatni bas
Wiadomość wysłana przez: gustaw w Kwietnia 23, 2008, 21:30:57
motocykl stoi u mnie . Wpadłem na dość głupi pomysł by to jego rumak go odprowadził poraz ostatni. Co o tym myślicie ?? Oczywiście ja bym go dosiadł ponieważ tesciowa zadecydowała zebym to ja weszedł w jego posiadanie lub go sprzedał jednak ja nie chce zeby tak go oddać za smeieszna kase .Problem jest takie ze nie moge go odpalić wciskam start i nie odpala nie rusza rozrusznikiem nie pyka wogóle nic. ¦wiatła sa kierunki tez wszystko oprócz startu rozebrałem przełącznik ale wszystko wygląda ok .Jak sprawdzic rozrusznik nie wykręcając go?
Tytuł: Odp: Ostanie pożegnanie ostatni bas
Wiadomość wysłana przez: Brein w Kwietnia 23, 2008, 21:57:04
Gustaw pomysł jest kontrowersyjny... pomyślałeś o rodzinie?- w koñcu motocykl kojarzy im się bezpośrednio... ale z drugiej strony to forma hołdu, którą każdy motocyklista zrozumie - rozważ, jakimi kategoriami będzie patrzyć rodzina.

Zacznij od najzwyklejszego sprawdzenia kabli tzn połączeñ - może jakiś się obluzował. Druga sprawa - jak sprawdzić? podepnij na krótko pod aku - jeśli zakręci - wina leży pomiędzy magicznym guziczkiem a rozrusznikiem. Jeśli nie ruszy - rozrusznik padł.
Tytuł: Odp: Ostanie pożegnanie ostatni bas
Wiadomość wysłana przez: bakczysaraj w Kwietnia 23, 2008, 22:00:51
Co to za motocykl?
Tytuł: Odp: Ostanie pożegnanie ostatni bas
Wiadomość wysłana przez: Brein w Kwietnia 23, 2008, 22:04:01
Baku

http://www.demonos.vipserv.org//component/option,com_smf/Itemid,155/topic,3430.0
Tytuł: Odp: Ostanie pożegnanie ostatni bas
Wiadomość wysłana przez: gustaw w Kwietnia 23, 2008, 22:09:23
dobra motocykl chodzi ( suzuki savage 650) zapomniałem ze tu trzeba klamke sprzegła wcisnąć zeby zapalił. Rodzina sie zgadza na eskortę motocykli nie gadałem z nimi ze ja pojade własnie tym motocyklem
Tytuł: Odp: Ostanie pożegnanie ostatni bas
Wiadomość wysłana przez: bakczysaraj w Kwietnia 23, 2008, 22:12:52
Czy autor tematu zezwala na przeniesienie do usuniętych za kilka dni? problem wydaje mi sie rozwiązany....
Tytuł: Odp: Ostanie pożegnanie ostatni bas
Wiadomość wysłana przez: gustaw w Kwietnia 23, 2008, 22:21:30
tak w sobote mozna usunąc powiem jak było. A co myślicie o tej paradzie a ja na tym motocyklu on by pewnie chciał zebym nim je¼dzil tyle gadaliśmy jechałem nim . bo nie wiem co Wy mi powiecie
Tytuł: Odp: Ostanie pożegnanie ostatni bas
Wiadomość wysłana przez: bakczysaraj w Kwietnia 23, 2008, 22:32:45
Zbierz kumpli motocyklistów. Tych kolegów z forum którzy mieszkają niedaleko Ciebie...


My z Batmanem i z klubem Jawa Team żegnaliśmy naszego kolegę (jawera) Micha, który zginął w sylwestra......
Tytuł: Odp: Ostanie pożegnanie ostatni bas
Wiadomość wysłana przez: Kosa86 w Kwietnia 23, 2008, 22:39:03
ja jestem na pierwszym miejscu, tylko gustaw musi mi dac swoja jawe, bo moja sprzedalem a drugi jest w trakcie remontu
Tytuł: Odp: Ostanie pożegnanie ostatni bas
Wiadomość wysłana przez: gustaw w Kwietnia 23, 2008, 22:43:23
Ja zapraszam wszystkich im wiecej tym lepiej rodzina jest pod wrazeniem tego ze motocyklisci sie trzymaja razem wiem jak ktos moze to zbiórka o 15 w ćmielowie przy kosciele.
Tytuł: Odp: Ostanie pożegnanie ostatni bas
Wiadomość wysłana przez: bakczysaraj w Kwietnia 23, 2008, 23:01:21
Ja niestety na pewno nie dotrę. Dopiero jutro robie próbne odpalanie.
Tytuł: Odp: Ostanie pożegnanie ostatni bas
Wiadomość wysłana przez: Rozztocz w Kwietnia 24, 2008, 01:23:11
Panowie sorki za  <offtopic> ale dlaczego ostatnimi czasy widzę tematy które zaczynają się postami jakby wyrwanymi z kontekstu???? <blink>
Tytuł: Odp: Ostanie pożegnanie ostatni bas
Wiadomość wysłana przez: _Wujek samo Zło_ w Kwietnia 24, 2008, 20:30:12
Gustaw to bardzo piękne żeby Motocykliste żegnali Motocykliści. Ja osobiście proponuje jednak wybadać delikatnie sprawe, ale zazwyczaj jest to bardzo przychylnie przyjmowane przez rodzine- jako wyrazy współczucia i solidarności.

Niech np. każdy weżmie i nalepi na lampe kawałki czarnej taśmy (np krzyż) albo na lusterko zawiąże czarną huste. W ubiegłym roku pożegnałem dwóch kolegów i zawsze zapierało to dech w piersiach a rodzina była szczęśliwa że tyle osób pamęta i jest solidarnych w tragedii...








...ja prywatnie też bym chciał mieć taki pogrzeb...   
Tytuł: Odp: Ostanie pożegnanie ostatni bas
Wiadomość wysłana przez: gustaw w Kwietnia 24, 2008, 22:26:44
rodzina sie zgodziła. jutro spotykamy sie o 15 przed kosciołem ma byc pare motocykli , nie duzo poniewaz dopiero zaczynał swoja przygode z  savage .  ma to wygladac mniej wiecej tak ... ja zaraz za trumna motocykle za mna w dwuch rzedach za nimi rodzina i cała reszta tylko nie pamietam czy zaraz za trumna ma isc ksiadz czy nie ma takiej koniechnosci? Co do chyst to juz troche za pó¼no a ja nie mam ich na tyle...kaski mamy miec załozone czy nie??
Tytuł: Odp: Ostanie pożegnanie ostatni bas
Wiadomość wysłana przez: _Wujek samo Zło_ w Kwietnia 25, 2008, 00:48:02
Gustaw nie powiem Ci dokładnie jak to ma być -bo sam nie wiem jakie są oficjalne protokły w takich sytuacjach. Ze swoich dośwaidczeñ zaporponuje żeby poprostu kupić kilka metrów czarnej żalobnej wstążki i poprostu przywiązać ją na każdym motocyklu np na lusterku. Za trumna ponoc ma iśc ksiądz (mozna próbowac inaczej ale nie wiem czy klecha nie jest jakiś zmanierowany i nie bedzie robił problemów -co jest w takich okolicznościach drażliwe). Słyszałem że jest zwyczaj położenia na trumnie kasku zmarłego- na ile to jest prawdziwe to nie wiem- tak słyszałem i w sumie widziałem coś takiego. W każdym razie na wszeslkich uroczystościach oczywiście kaski z głów. W czasie jazdy obowiązuja na głowie.
Póżnej po pogrzebie możecie pojechać (wolno kolumną) w miejsce gdzie zginął i tam zapalić znicze...

Przede wszystkim to obowiązuje spokój i powaga - jazda na kole odpada z przyczyn obiektywnych... <dontgetit>


Tytuł: Odp: Ostanie pożegnanie ostatni bas
Wiadomość wysłana przez: gustaw w Kwietnia 25, 2008, 18:36:42
byłiśmy odprowadzić Radka było nas z 20 motocykli i skóterów ja jechałem pierwszy na jego motocyklu za mną reszta a za motocyklami juz normalnie. z tego co mi Tata powiedział bylo bardzo ładnie i Hołd motocykliście został oddany.  :)
Tytuł: Odp: Ostanie pożegnanie ostatni bas
Wiadomość wysłana przez: Batman w Kwietnia 25, 2008, 21:40:55
My z Bakiem jak żegnaliśmy kolegę (co zginął w sylwestra) to motórami podjechaliśmy alejką prawie pod sam grób i... zagrzmiały famfary z rur wydechowych. Szczerze mówiąc nie wiem czy to był spontan czy wcześniej było z księdzem ugadane (pozwolenie na wjazd prawie pod grób).