Wolna Strefa Jawa - CZ
Sprawy Techniczne => Elektryka => Wątek zaczęty przez: Agent 634-7 w Kwietnia 20, 2008, 13:03:34
-
Witam. Mój problem tkwi w tym że rok temu kupiłem nowy akumulator, no i w tamtym miesiącu byłem u kolegi no i chce jechać do domu a tu klapa akumulator siadnięty. No i na drugi dzieñ chciałem go załadować no i du** zamiast ładować to ładuje i gotuje. I szukając po internecie żeby go uratować natrafiłem na taki sposób lecz nie wiem czy jest on dobry więc pytam was o rade.
Akumulator możesz próbować uratować w ten sposób :
-rozładuj go całkowicie podłączając małą żaróweczkę, by następowało to powoli
-wylej ze środka cokolwiek tam będzie
-wypłukaj wodą
-zalej elektrolitem który kupisz w każdej stacji CPN
-naładuj
Jeżeli jest on nie dobry to proszę was o rade jak uratować jeszcze tego altka bo narazie żal kasy wywalać na akumulator bo w koñcu 60 zł drogą nie chodzi.
-
małe zmiany w metodzie- nalej wodę DESTYLOWAN¡, naładuj na samej destylowanej- odsiarczy go trochę- następnie wylej tą wodę i zalej elektrolitem 1,28 i poczekaj aż przestanie brzęczeć- potem malutkim prądem ładuj przez około 10 h lub po prostu do momentu automatycznego rozłączenia prostownika. aha- roczny akumulator nie jest nowy! nowy to nowy- po tygodniu jest już używany.
-
tylko panowie czym to zmierzyć tą gęstość ??
-
aerometrem
-
To będę musiał to kupić :). Dziękuje za porady. <cheers> dla was :P
Pozdrawiam.
-
No i na drugi dzieñ chciałem go załadować no i du** zamiast ładować to ładuje i gotuje.
jakim pradem go ladujesz ??
-rozładuj go całkowicie podłączając małą żaróweczkę, by następowało to powoli
tego zupelnie nie rozumiem, glebokie rozladowanie aku tylko mu zaszkodzi
sprawdz czy instalacja moto po wyjeciu kluczyka i wylaczeniu odbiornikow nie rozladowuje go