Wolna Strefa Jawa - CZ
Inne => Na każdy temat => Wątek zaczęty przez: JawaKCH w Lipca 27, 2017, 01:07:59
-
Jak w temacie...
,,Co w tych Jawach i Cezetach jest, że my je tak kochamy?" ::)
-
Tylko i wyłącznie ludzie którzy nimi jeżdżą.
-
CZ 472,5 - pierwszy mój poważny motocykl, po różnych.., komarkach, rometach, wueskach.., którym dało się już normalnie jeździć (jak na tamte czasy), nie tylko w koło komina, po powiatowych bezdrożach, ale również przyjemnością było jechać nią na różne dłuższe wypady, nad morze ( byłem 1 raz :) ), czy na mazury, wzbudzała w roku 82, bo w tedy kupiłem w sklepie GSu moją pierwszą Cześkę, niemałe zainteresowanie, również płci pięknej :), nie było problemem "załatwić sobie pasażerkę chętną do polatania po okolicy, w niedzielne popołudnie, jedna z takich pasażerek została ze mną do dziś ;), miłe wspomnienia i sentyment do Cezetki pozostaną pewno już do końca życia.. 8)
-
Moja sytuacja jest troszkę inna, urodziłem się w roku 83 i kiedy w mojej okolicy ts 350 była najszybsza najmodniejsza najwieksza i najładniejsza ja miałem 10 lat i pomykalem ogarem 205 po okolicznych polach. Jak się gdzieś zobaczylo jawe to kopara opadala. Do dzis dobrze pamietam jak podchodzilo sie do jawy i sprawdzalo ile ma na liczniku i ile sie manetka odkreca, i te wieczne dylematy co jest szybsze jawa czy mz, zawsze stawalo na tym ze jawa jest szybsza a mz ma lepsze przyspieszenieTeraz po latach zakupiłem to o czym marzyłem 20 lat temu :) :) tak na marginesie ostatnio przysiadłem się do etz 251 boże jakie to male jawa jest o wiele poważniejsza :)
-
Wyśmiejecie mnie.
Dla mnie Jawa TS to motocykl do jazdy na codzień. Jeżdżę nim wszędzie o ile pogoda pozwala. Szczególnie jak jestem w roboczym ubraniu to nie muszę brudzić siedzenia w samochodzie :P
Jak ktoś mi mówi że to zabytek, kultowy, szał pał peerel to śmiać mi się chce :P
Wygodnie się siedzi, osiągi wystarczające, po dołożeniu bagażników bardzo fajnie sprawdza się jako turystyk.
Najgorsze są pierwsze 2 lata jazdy Jawą, zanim się człowiek jej nauczy i usunie wszyskie usterki i niedoróbki, potem to już tylko lać paliwo i jeździć.
Zresztą wystarczy przykład mojego brata. Jeździł Yamahą Tenere 660, ale i tak przesiadł się na Jawę 640 bo lepiej mu się jeździ :)
-
https://www.youtube.com/watch?v=-sWMwaSwCcs
Dla mnie Jawka, to swego rodzaju wehikuł czasu.
,, Znów idziesz ze mną drogą, znów słyszę Twoje słowa''....
Pozwala mi na ,powrót do przeszłości''. Mogę dotknąć tego co przeminęło. Wspomnieć miłości utracone, które czas zaciera... Wsiadam na nią i znów mam kilkanaście lat.
Kwiaty pachną inaczej...
Sex znów cieszy...
,,Żebrząc wciąż o benzynę, gnałem przez noc...
Aby być znowu w Tobie, śmiać się i kląć...''
https://www.youtube.com/watch?v=NjAS4pCAtpI
https://www.youtube.com/watch?v=vRb9FGg_O3w
-
Wyśmiejecie mnie.
Dla mnie Jawa TS to motocykl do jazdy na codzień. Jeżdżę nim wszędzie o ile pogoda pozwala. Szczególnie jak jestem w roboczym ubraniu to nie muszę brudzić siedzenia w samochodzie :P
Jak ktoś mi mówi że to zabytek, kultowy, szał pał peerel to śmiać mi się chce :P
Wygodnie się siedzi, osiągi wystarczające, po dołożeniu bagażników bardzo fajnie sprawdza się jako turystyk.
Najgorsze są pierwsze 2 lata jazdy Jawą, zanim się człowiek jej nauczy i usunie wszyskie usterki i niedoróbki, potem to już tylko lać paliwo i jeździć.
Zresztą wystarczy przykład mojego brata. Jeździł Yamahą Tenere 660, ale i tak przesiadł się na Jawę 640 bo lepiej mu się jeździ :)
Muczos musi być jednak to cos że wybrałeś jawe bo weź np takie gs 500 kosztuje tyle co jawa spali tyle samo albo mniej,osiągi lepsze,awaryjność mniejsza i wygoda eksploatacji tez (czterosuw) gdzie więc jest ten haczyk ?
-
W porównaniu do GS500? Wygodą panie,wygodą. Jawa jest o niebo wygodniejsza.
-
Gs to tylko konkretny przykład wiadomo o co chodzi
-
Wiem ;) , ale akurat GS jest na daleką trasę cholernie niewygodny. Czego o Jawie powiedzieć nie można. TSka jest naprawdę komfortowa.
-
Andrzej pod warunkiem że się zrobi siedzenie :P
-
Wyśmiejecie mnie.
Dla mnie Jawa TS to motocykl do jazdy na codzień. Jeżdżę nim wszędzie o ile pogoda pozwala. Szczególnie jak jestem w roboczym ubraniu to nie muszę brudzić siedzenia w samochodzie :P
Jak ktoś mi mówi że to zabytek, kultowy, szał pał peerel to śmiać mi się chce :P
Wygodnie się siedzi, osiągi wystarczające, po dołożeniu bagażników bardzo fajnie sprawdza się jako turystyk.
Najgorsze są pierwsze 2 lata jazdy Jawą, zanim się człowiek jej nauczy i usunie wszyskie usterki i niedoróbki, potem to już tylko lać paliwo i jeździć.
Zresztą wystarczy przykład mojego brata. Jeździł Yamahą Tenere 660, ale i tak przesiadł się na Jawę 640 bo lepiej mu się jeździ :)
Muczos musi być jednak to cos że wybrałeś jawe bo weź np takie gs 500 kosztuje tyle co jawa spali tyle samo albo mniej,osiągi lepsze,awaryjność mniejsza i wygoda eksploatacji tez (czterosuw) gdzie więc jest ten haczyk ?
Jawę kupiłem przypadkowo. Jeżdżącą (ledwo :D), zarejestrowaną za 400zł. Nic sensownego w tych pieniądzach bym nie kupił. Wiadomo że potem remonty kosztowały dużo, ale wszystko robiłem stopniowo, w miarę jak uzbierałem pieniądze.
Moja Jawa jest bardziej bezawaryjna niż połowa Japońców jeżdżących po Międzylesiu. Tam to dopiero się dzieją cuda. Usmażone konektorki ładowania, rozklekotane gaźniki, branie oleju itp.