Wolna Strefa Jawa - CZ
Sprawy Techniczne => Mechanika => Wątek zaczęty przez: AndrewS w Kwietnia 04, 2006, 14:17:13
-
Witam
mam kolejny problem do rozgryzienia w sumie juz od dawna byl, ale teraz przyszedl na niego czas
spawaliscie moze bak w jawie TS ??
slyszalem ze nalewa sie do niego wody zeby nie pier... :D ,
pekl w miejscu dosyc niedostepnym, bo pod uchem, tym ktore sie przykreca do ramy
i nie widac dokladnie gdzie pekl
ale moze dalo by sie obspawac to ucho do okola tak zeby odizolowac to pekniecie w dalszym miejscu, fabryczne spawy ucha mozna by pouzupelniac,
brat kiedys sprobowal to poksilina zalepi,c ale niestety niewiele to dalo :(
moze innym klejem sprobowac poxipolem itp.
boje sie ze poxipol spowrotem peknie od drgan
a moze olac to calkiem i szukac dobrego baku ??
aha i jeszcze jedno czy to ucho nie powinno miec gumowych przekladek zeby eliminowac drgania z motocykla, moze to przez to peklo ze bylo na sztywno dokrecone do ramy, bez gumowych przekladek
jak jest u was ??
-
Na twoim miejscu rozejrzałbym sie za nowym zbiornikiem.Owszem można próbować to spawać,ale faktycznie trzeba nalać wody do pełna nigdy nie spawać pustego!!!!!!!!!!!!!!.Trzeba też by było pospawać to TIG-iem zeby było szczelne.
Ja w swojej dawałem pod ucho gumowe podkładki ,żeby zmiejszyc dragania nie wiem czy fabrycznie tam są,ale napewno założenie ich nie zaszkodzi a napewno pomoże.
-
Z tego co wiem to fabryczne byly tam montowane gumowe podkladki.
Jej brak u ciebie byl najprawdopodobniej(lub napewno)przyczyna pekniecia <punk>
-
Typowe uszkodzenie w TS-ce :/
Też to miałem - a właściwie mam - w 2 zbiornikach. W tym, który kupiłem razem z Jawą (teraz tam jest dziura jak krater - widoczna gołym okiem) i w drugim używanym, który kupiłem właśnie przez to cieknięcie.
Więc ten drugi jak zaczął przeciekać dałem do pospawania - ale de facto zrobili lutowanie miedzią - jest to dobry sposób. Niestety te luty też zaczęły się pocić. Na razie silikonem uszczelniłem i jest sucho. ¯eby nie było - podkładkę gumową mam.
A co do spawania - inną metodą oprócz wody jest wentylowanie zbiornika CO2 lub innym obojętnym gazem w trakcie spawania. Ponoć można podłączyć rurę wydechową z samochodu i też da odpowiednią osłonę i wentylację :D
-
Ja u siebie mam podobnie wykonany spaw,Tzn od strony pomiedzy uchwytem a zbiornikiem dokumentnie wypełniony spawem.A żeby uniknąc takich pęknięć to powinieneś zastosoawć gumowe podkładki pod uchwyt a oprócz tego na rurach ramy w tylnej części zbiornika na dole(tu gdzie zbiornik styka sie z siedzeniem) powinny być takie gumy na których zbiornik powinien sie opierać.Brak tych gum i bespośrednie przyleganie zbiornika do tych rur lub zawieszenie go w powietrzu powoduje pękanie uchwytu zbiornika. :[
-
wczoraj przywiozlem od kumpla rame jawy + zbiornik paliwa, dodam ze dostalem za friko :-)
i teraz mam dylemat czy spawac ten co mam oczywiscie ladniej wyglada, czy czyscic ten co dostalem, a sluzyl jako dozownik oleju do pieca wiec od sirodka jest zakonserwowany :D
-
Gumki są niezbędne <book>!!!!!!!!!!!!!
-
Spróbuj pospawać ,w najgorszym wypadku będziesz skazany na ten od kumpla.A do spawania wystarczy dobrze przepłukać i jedna noc potrzymać w takim miejscu gdzie resztki oparów umkną z "bani"(nie mylić z głową :D).Ja tak zrobiłem i zbiornik nie eksplodował <thumbup>
-
nie wiem jak to sie stalo ze nie opisalem jak to wszystko sie zakonczylo <dontgetit>
ostatecznie zbiornik zostal pospawany <thumbup>
zalecenia spawacza (spawa rurociagi gazowe ktore pracuja pod cisnieniem ok 50 atmosfer i srednicy np 0,7metra :D )
byly nastepujace
- przeplukac na maksa zbiornik GORACA woda
ja chyba go z 10 razy napelnilem na maksa nastepnie wylewalem i jednoczesnie beltalem
- odciac ucho zeby zlokalizowac pekniecie
to robilem sam, szliferka katowa, oczywiscie zbiornik wypelniony na maksa woda i odwrocony
- potem juz reszte roboty zrobil spawacz, spawal to metoda zdaje sie TIG, zbiornik na maksa napelniony woda, otwor kranika OTWARTY!! to podobno bardzo wazne !!! przez niego tez uzupelnialem wode
kiedy pekniecie spawal co jakis czas kazal przechylac zbiornik zeby sprawdzic czy nie cieknie juz i chyba zeby chlodzic spaw, potem we wskazane przeze mnie miejsce dospawal ucho, jednak niestety po przechyleniu znowu zaczelo sie lac jak sie okazalo z drugiej strony, bylo to pewnie mikropekniecie ktore bardziej uaktywnilo sie podczas spawania tego pierwszego
oczywiscie znowu trzeba bylo odciac ucho <evil>
potem juz poszlo bez problemow
zbiornik jak na razie trzyma <thumbup>
-
mozna dostac taki klej a własciwie spoiwo nazywa sie metal bond ? jakos tak mieszasz 2 tubki nakładasz na metal i po 4 minutach z tego kleju robi sie metal i mi narazie nie puszcza ... a kosztował 10 zł
-
no ja za spawanie nie zaplacilem nic :>
wczesniej bylo klejone poxilina i niestety nie zdalo to egzaminu bo miejsce pekniecia bylo srednio dostepne