Wolna Strefa Jawa - CZ
Inne => Szybka interwencja => Wątek zaczęty przez: jawa-delux w Lutego 14, 2017, 11:51:45
-
Witam wszystkich serdecznie. Byłem dzisiaj obejrzeć Jawę 350. Ma papiery i wygląda tak jak na zdjęciach. Wstępna cena właściciela 1000 zł. Pytanie brzmi czy opłaca się brać ? a jak to do ilu stargować bo twardy zawodnik.
-
A na co tu są papiery bo trochę tu Cezety i Trochę TS
Moim zdaniem lipa
Chyba że zejdziesz z ceny i to mocno
-
To nie jest Jawa tylko Cz z silnikiem Jawy. Jeżeli wszystko sprawne ,motor jest prosty, przednie zawieszenie nie jest zardzewiałe , opony jeszcze nadają się do jazdy to kupuj.Dobrze byłoby urwać chociaż 100 -200 zł, więcej i tak pewnie właściciel nie opuści.
-
Za taką cenę to brać.
-
Jak papier dobry to ja bym brał. W sensie że ciągłość umów jest albo sprzedający jest w dowodzie.
-
Nie oszukujmy się wszystko ci jeździ i ma papiery jest warte 1000 zł, czasy gdy ładne jawy chodziły po 700 zł dawno się skończyły.
-
Zapytaj może ma zwłoki oryginalnego silnika?
-
raczej nie. Problem jest jeden że to ojciec alkoholik chce sprzedać motor syna który jest w hiszpani od 20 lat. jak uda mi się skontaktować z prawowitym właścicielem to chyba go wezmę, byłem w wydziale komunikacji i wszystko gra wiec tylko umowa i można go brać
-
nie bierz jeśli Ojciec nie ma pełnomocnictwa notarialnego do sprzedaży.
-
Z własnego doświadczenia, nie bierz nic na co nie ma "papieru" od właściciela,
-
To nie jest ten motocykl co jakiś czas temu ktoś go tu oferował i pisał że za 800 nie odda?
Piwnica podobna.
-
Piwnica faktycznie podobna ale raczej nie ten sam . Tamten wystawił na allegro i podbijał ceny ponad tysiąc wyszła a zaraz że ktoś się wycofał niby :D
-
To nie jest ten motocykl co jakiś czas temu ktoś go tu oferował i pisał że za 800 nie odda?
Piwnica podobna.
Piwnice w blokach budowanych w latach 70-tych 20-go wieku były wszystkie na jedną modłę w całej Polsce...
-
Już skontaktowałem się z prawowitym właścicielem który zdziwił się że ojciec chce sprzedać jego motor. ma dać mi znać jaka jest jego decyzja.
-
Z tego co widać to Cezeta (przerobiona) a nie Jawa, przy zakupie pojazdu umowę spisujesz tylko i wyłącznie z właścicielem papierów.
Czyli z tym co jest w dowodzie rejestracyjnym.
Z nikim innym.
Motocykl to jego papier ( a w papierach ma grać wszystko ), na części to znajdziesz sporo trupów.
Nie warto iść w niepewny zakup tylko po to żeby mieć kłopoty.
-
Jeżeli jesteś zdecydowany to umowę bym nawet wysłał do Hiszpanii i niech Ci podpisaną odeśle . Ale niech on podpisze a nie "Tatuś za niego" .
A na temat takiej składanki Krycha coś może powiedzieć . On miał Czesławę ze zmienionym sercem .