Wolna Strefa Jawa - CZ
Sprawy Techniczne => Eksploatacja => Wątek zaczęty przez: yuzik w Stycznia 05, 2017, 17:30:01
-
Witam!
Przez ostatni rok miałem dwa tanie kwasiaki, suchoładowane i obydwa umarły śmiercią naturalną po ok pół roku. Pytanie brzmi, czy to rzeczywisie taki badziew że ledwie dotrzyma trasę od motoryzacyjnego do domu, czy szukać przyczyny w knedlu? W trakcie sezonu ładowanie w porządku, na poziomie 14 - 14,5 V, nigdy więcej, czasem mniej na wolnych rpm, ale to normalne. Nie zdarzyło mi się wyłądować aku przez np. zostawienie kluczyka.Zalewanie aku kwasem wg. instrukcji z odczekaniem kilku godzin po zalaniu włącznie. Problem pojawia się po odsawieniu moto na kilka miesięcy, gdzie pomimo temperatur nie spadających poniżej zera i odpięci klem akumulator jest w stanie agonalnym, na tyle zlym że nie sposób go naładować i nie trzyma pojemnosci ani napięcia. Pierw myślalem, że trafiłem na wadliwą sztukę, ale kupiłem drugi i identyczna historia.
Może żelowe sobie lepiej radzą?Polecicie coś?
Pozdrawiam !
-
czasami nawet lepiej aby akum był podpięty do klem ;)
z własnego doświadczenia widzę że w syrenie po zimie to lepiej było jak był pod klemą niż odczepiony
-
daj sobie spokoj z kwasem, polecam żelowy z firmy OUTDO czy jakos tak kupilem go z 4motor 4 lata temu, na zime zawsze wyciagam i klade w piwnicy, nigdy go nie doladowywalem ani nic, trzyma napiecie jak nalezy takze moge smialo polecic ;)
-
Nie zostawiaj aku na mrozie, wyjmij z motocykla, postaw gdzieś gdzie cieplej, np do piwnicy i co 2-3 tygodnie podładuj. Traktowałem tak swoje akumulatory i żyją dłużej. Teraz mam żelowe chińskie, takie do zabawek czy coś, też zimuje jak zwykłe kwasiaki i jakoś dają radę drugi sezon. A nawet jak nie dadzą to ~30zł sztuka :D.
-
Ja mam kwasiaka już 3.5roku i odpukać nic się z nim nie dzieje, tylko że to nie jakiś tani tylko yuasa.
-
Polecam ten. Co prawda trzeba pokombinować z zamontowaniem jest trochę szerszy od org. Lecz u mnie działa trzeci rok a ładowałem go raz po tym jak wyssalem ładowarka. Z kwasiakami miałem podobne problemy , ledwo wytrzymywaly sezon.
http://allegro.pl/akumulator-zelowy-12v-5ah-simson-mz-etz-jawa-wsk-i6037831709.html
-
dokladnie o takim mówilem u mnie wszedl do tski bez problemu
-
Ja mam Kwasiaka Yuasa YB5L-B
4 lata bez problemu. Raz rozładowałem go do zera chwilę przed paradą ślubną kumpla ;)
Wyjąłem kluczyk i po odczekaniu kilku minut odpaliłem z kopki!!!
Bez ładowania na światłach przejechałem 40km. Warty swojej ceny (ok 90zł)
-
Polecam ten. Co prawda trzeba pokombinować z zamontowaniem jest trochę szerszy od org. Lecz u mnie działa trzeci rok a ładowałem go raz po tym jak wyssalem ładowarka. Z kwasiakami miałem podobne problemy , ledwo wytrzymywaly sezon.
http://allegro.pl/akumulator-zelowy-12v-5ah-simson-mz-etz-jawa-wsk-i6037831709.html
Ja mam coś podobnego w cezecie 350 tylko innej firmy kupiony w salonie rometa 12V 7ah
W cz 180 mam aku z ups 6V 14ah jest za długi ale może leżeć na boku i wyedy się mieści.
Jestem zadowolony
-
Z akumulatorami to taka loteria . Mówię to z własnego doświadczenia i mogę śmiało powiedzieć że chyba nie o marką a o dany egzemplarz lub partię chodzi. Miałem w jawie exida linia montażowa centry której nie poleciłbym najgorszemu wrogowi , nigdy go nie wyciągałem parę razy rozwaliłem go do zera ,a on przez cztery sezony trzymał parametry i nadal służy tylko już nowemu właścicielowi. W xj-cie tej firmy zdechł po 8 miesiącach.
-
Z akumulatorami to taka loteria . Mówię to z własnego doświadczenia i mogę śmiało powiedzieć że chyba nie o marką a o dany egzemplarz lub partię chodzi. Miałem w jawie exida linia montażowa centry której nie poleciłbym najgorszemu wrogowi , nigdy go nie wyciągałem parę razy rozwaliłem go do zera ,a on przez cztery sezony trzymał parametry i nadal służy tylko już nowemu właścicielowi. W xj-cie tej firmy zdechł po 8 miesiącach.
Exide bez cudów, ale są lepsze niż wynalazki typu quand tego nie polecam
-
Exide bez cudów, ale są lepsze niż wynalazki typu quand tego nie polecam
Zdaje się właśnie quanda miałem, co by wiele wyjaśniało 8)
-
Ja mam aku firmy JMT bezobsługowy kwasiak , w tym roku 3 lata minie od daty zakupu i trzyma jak trzeba.
-
Exide żelowego mam od 4 lat w hondzie 900rr. Na zimę wyciągam z moto i bez ładowania wiosna odpalam i nie wnikam.
Do jawy kupiłem kwasowego MW po miesiącu stania napięcie spadło do 9v wiec wydaje mi się ze to całkowity szmelc mimo tego że ma 3 miesiące.
-
Ja mam akumulator żelowy coś podobnego do tego z linku
http://allegro.pl/akumulator-zelowy-agm-12v-5ah-gwarancja-24msc-i6477750085.html
Jestem super zadowolony wytrzymał 5 lat i na wiosnę jestem zmuszony wymienić go na nowy. Wymiana spowodowana jest z powodu mojego niedbalstwa, które jest spowodowane brakiem czasu. Jak wyjmowałem aku z moto na zimę do domu było wszystko ok, w zimę 2015/2016 zapomniałem to zrobić i juz musiałem go czasami podładować w ostatnim sezonie. Teraz jak nastąpiły pierwsze przymrozki aku tez był w moto co zabiło go do końca, po naładowaniu i małej przejażdżce odpalał ok, ale na drugi dzień już nie dawał rady.
-
Przepraszam renegade88, to miało być odnośnie pierwszego postu:
roblem pojawia się po odsawieniu moto na kilka miesięcy, gdzie pomimo temperatur nie spadających poniżej zera i odpięci klem akumulator jest w stanie agonalnym, na tyle zlym że nie sposób go naładować i nie trzyma pojemnosci ani napięcia.
1) Piszesz, że nie możesz go naładować. Czym go ładujesz?
Jak akumulator jest mocno zmęczony trzeba mu podać trochę wyższe napięcie na start aby popłynął prąd ładowania. Niektóre ładowarki mikroprocesorowe nie chcą ładować gdy napięcie na akumulatorze mocno spadnie.
2) Akumulator gdy nie jest używany powinien być co jakiś czas podładowywany i jak koledzy sugerują powinien stać w ciepłym miejscu.
-
Kolego napisałem ze po ladowaniu jest ok, wiec naładować to go idzie, ale na drugi dzień jest już rozładowany po prostu nie trzyma.
-
Ja od trzech lat mam akumulator kwasowy suchoładowany i nawet go nie wykręcałem na zimę, a Jawa stała w nieogrzewanym blaszaku. Nie pamiętam jakiej jest on firmy, a kupiłem go za 90 złotych w chrzanowskim sklepie motoryzacyjnym. Ostatnio Jawą jeździłem na początku grudnia i nie było z akumulatorem żadnych problemów. Czas pokaże jak będzie działał w tym roku. Moim zdaniem takie szybkie zarżnięcie akumulatora wynika z wadliwej instalacji elektrycznej. Na postoju działa wszystko pięknie, ładnie, a podczas jazdy od wibracji coś przerywa i akumulator jest niedoładowywany.
-
Ja do motocykli kupuję akumulatory kwasowe firmy Varta. Wytrzymują długo i nie rzygają kwasem po całym motorze. Quandy czy inne cuda średnio wytrzymywały 1 sezon.