Wolna Strefa Jawa - CZ
Sprawy Techniczne => Lakiernictwo & blacharka => Wątek zaczęty przez: Paciovsky w Września 22, 2016, 14:31:46
-
Witam. Posiadam CZ175/450 z 1961. Po wyjęciu z piwnicy, przegrzebaniu wszystkich cześci, wielu przygodach z brakiem iskry czy wadliwą stacyjką i prądnicą pora zabrać się za jej wygląd gdyż jest tragiczny (rysy, obicia, brud). Chciałbym wesprzeć się waszą radą jak przygotować silnik do ewentualnego czyszczenia.? Czy całościowo czy tylko zewnętrza część. Czy lepsza będzie metoda piaskowania czy szkiełkowania.? Jaka farba na cylinder - część z otworem wydechowym (schodzi z niego rdza i widoczne są resztki czarnej farby) Ile może to wynieść.? Jetem zielony w sprawach dotyczących odnowy blacharki czy w/w szkiełkowania i piaskowania. Przeczytałem już wiele postów zachwalajacych szkiełkowanie i jej zbawienny wpływ na możliwośc ponownego czyszczenia przy użycia np. benzyny ekstrakcyjnej, jednak wole zapytać się ponownie Was o zdanie. Licze na wasze rady.
Pozdrawiam,
Paciovsky.
-
Ja wszystko co czarne dałem wypiaskować i w proszek. To samo z cylindrami, po sezonie jazdy farba nadal się trzyma. Co było cynkowane dałem cynkować.
Szkiełkowałem bębny, klamki hamulca i sprzęgła oraz głowice.
Sam silnik wyczyściłem naftą. Koszty spore, ale to w dużej mierze zależy od miejsca.
-
Wypiaskowany drobnym piaskiem silnik wygląda może nawet lepiej niż po szkiełkowaniu. Jego głęboki mat może się podobać wielu użytkownikom. Samo piaskowanie całości silnika (bez gaźnika) jest tanie i trwa około kwadransa. Wykończenie to ma jednak jedną poważną wadę - bardzo silnie uwidacznia najmniejsze ślady oleju lub benzyny na swojej powierzchni. W przypadku niehermetycznego silnika, to prawdziwa udręka codziennego mycia benzyną ekstrakcyjną. Chyba, że po piaskowaniu nastąpi proszkowanie ...
-
Zajmuje się szkiełkowaniem.
Szkiełkowanie jest mniej ingerencyjne w materiał jaki obrabiamy. Pozostawia fajna fakturkę, błyszczy się jeśli zrobimy to kilkuetapowo. Piaskowanie bardziej bym polecał na ramę, części stalowe a nie alu. Generalnie należy zabezpieczyć wszelkie przylgnie. Na fotkasz masz przed i po szkiełkowaniu po zdjęciu maskowania. Odradzam wkładanie do komory calego silnika i jechanie go tylko z zewnątrz. Malutkie drobinki mogą się dostać i narobić bigosu. Albo robimy dobrze albo wcale :D
-
No wygląda to mega dobrze. :D Czyli co - rozbieram silnik i w cześciach do szkiełkowania.? Ile takie coś mnie skrobnie z portfela.?
-
Na wstępie powiem ze wlscicielem sprzętu nie jestem i nie ustalam cen. Generalnie liczymy 100 za roboczogodzine. Co wchodzi w skład jej? Umycie odtluszczenie silnika, prąd, scierniwo, amortyzacja sprzętu moja śmieszna godzinowka, czas zabezpieczania elementów których nie powinno się szkielkowac. Taki silnik to jakieś 4 h na maszynie. Może gdzieś robia taniej nie wiem. Często trzeba robić drugi raz bo w odlewach Logan wychodzić pęcherzyki powietrza i trzeba to szlifować i szkielkowac jeszcze raz żeby uzyskać jednolitą fakturę.
-
Polecam po szkiełkowaniu zrobić polerkę tylko trzeba jeszcze wygładzić papierem. U mnie bębny wyszły tak jak na zdjęciu . Jeden po szkiełkowaniu a drugi po polerce
-
Wygląda jak po piaskowaniu. Takie zimne matowe.Tutaj masz bardziej świecące. Po szkielkowaniu można dac na elektrochemiczne polerowanie. Tutaj masz lagi robione grubym szkłem bo chciałem taki efekt uzyskać. Oraz bębny. Może kwestia światła ale te się błyszczą
-
I dla przykładu cylinder od wsk
-
Wszystko ładnie pięknie.., ale dotkniesz to cudo "brudnym paluchem, czy nie za czystą rękawiczką, jak to nieraz bywa przy remoncie i plama nie do wytarcia,
trza by to teraz prysnąć "czymś, żeby zabezpieczyć, lub położyć w takim stanie, na segmencie, w pokoju :),
sorry za anty reklamę, ale nie jestem zwolennikiem żadnych szkiełek, czy polerek silnika.
-
Można dać powłokę ceramiczną taka jak dają w salonach detailingu,obecnie testujemy takie rozwiązanie i powiem, że działa nawet na temperatury.
Można zwykłym karcherem czyścić, pędzelkiem, itp.W mojej hondzie mam szkiełkowane golenie lag, pokrywę alternatora, osłonę łańcucha. W sezonie robię ok 29-30 tyś km gdyż nie mam prawka na B przez co jeżdżę w deszczu zimą itp- nie ma problemu z czyszczeniem. Może kiedyś uda mi się przjechać na zlot to zabiorę próbki każdy zobaczy jak trzyma się różna chemia konserwująca.
-
Dobrze wyszkiełkowany detal powinno bez problemu dać sie wyczyścić szmatką namoczoną benzyną ekstrakcyjną. Szkiełkuje się mikrokulkami, one nie "ranią", a ujednolicają materiał.
-
Wypiaskowany drobnym piaskiem silnik również nieodwracalnie się nie brudzi. Szmatka z benzyną ekstrakcyjną wystarczy, byle nie dopuścić do "zapuszczenia" tak obrobionej powierzchni. A z polerką to już w ogóle nie ma problemu, jeżeli chodzi o utrzymanie czystości. Piszę to nie jako teoretyk, a jako użytkownik takich silników ...