Wolna Strefa Jawa - CZ
Sprawy Techniczne => Eksploatacja => Wątek zaczęty przez: jawol RIP w Marca 16, 2008, 19:50:27
-
Stosuje któryś z Braci magnetyzery lub inne "polepszacze" typu jonizator, "turbinka Kowalskiego" itp. itd... w swoich pojazdach?
Jeśli tak to niech podzieli się swoimi wrażeniami.
Ja planuję od jakiegoś czasu założyć magnetyzer do Jawy.
Magnesy już mam, koncepcję też... niech no się trochę cieplej zrobi ;)
-
A co to za magia?
-
Jeśli masz czas to zamiast „magicznych patentów” wypoleruj kanały dolotowa cylindrów efekt murowany
-
Magnetyzer.
Owszem. Ułoży ładnie cząstki paliwa w mieszance. Ale to musi być silny magnes. Najlepiej elektromagnes wielkosci szafy...
Siła tego manesu powinna być taka aby wyrwać przez mięśnie hemoglobinę we krwi człowieka...
Turbinka Kowalskiego i inne wiatraczki.
Myślałem aby zrobic do CZ. Bo w PF126p efekt był odczuwalny. Tyle że tam mieszanka ma z ga¼nika do iskry mniej niż 10 cm drogi.
W silniku Jawy mieszanka leci dłuuuuuuuższą drogę. Leci przez cały układ korbowy! Tam już są takie zawirowania że nie ma sensu zawirowywać paliwa przed zawirowaniami w układzie tłokowym...
-
Tam już są takie zawirowania że nie ma sensu zawirowywać paliwa przed zawirowaniami w układzie tłokowym...
<lol>
idealny opis <punk>
-
Magnetyzery- testowane na audi b4 2.0E i golfie 1.3 na gazniku - nie dzialaja ;]
Ceramizer- wlany do Transita 2.5D- minimalnie i krotkotrwale zadzialal.
Jak widac te i inne cuda, dzialaja rownie skutecznie jak kosmodisk i inne gadzety z tv marketu.
-
No to... ja chyba pierwszy będę testował magnetyzery w Jawie <lookaround>
Jak już pisałem mam już magnesy - komplet 6sztuk ok 30zł na giełdzie elektronicznej.
Teraz tylko odpowiednie zamocowanie na wlocie do filtra powietrza (4szt) i na wężyku paliwa (2szt) i jaaaazda.... na testy :D :D :D
A' propos testów:
Rozmawia brunetka z blondynką:
- robiłam dziś test ciążowy
- i co trudne pytania były? <eek>
-
Jawol - nie masz za dużo wolnego? ;] Może lepiej zająć się Cześką?
-
<lol> <lol> <lol>magnetyzery w jawie dadzą Ci tyle samo co naklejka turbo <lol> jedyne co podnoszą to masę motocykla ;] czasem też podnosi morale człowieka- który jest dumny ze swoich tuningowych umiejętności ;]jawol, nie rób sobie jaj i nie nabieraj Braci jawerów na to,że faktycznie myślisz,że to coś da <lookaround>. co Ci da namagnesowanie mieszanki która i tak w części wylatuje wydechem a poza tym zanim trafi na iskrę sporo się nalata pod i nad tłokiem. ludzie kochani bąd¼my czasem poważni <hammer> no i jak ten dolot będzie wyglądał? jak opuchnięty ku...s <lol>
-
co do wylatywania mieszanki wydechem :P to z mieszanki przy odpowiednio ustawionym zapłonie i ga¼niku powinno wylatywac wydechem : spaliny i jakotakie powietrze ktore tez jest skladnikiem mieszanki :P
-
"Czary mary" albo... i nie "czary mary"
A słyszał ktoś o filtrach (a właściwie katalizatorach, chyba) cynowych?
Historia to bardzo stara ale ponoć prawdziwa. <eek>
Efekty były niemal kosmiczne...
-
yeti tez ktoś ponoć widział <lookaround>;] Ty lepiej nie baw się w duperele tylko załatwiaj pogodę i wpadaj bo znalazłem lusterko- a jak Gustaw mnie przeklnie to jemu w koñcu wyślę to drugie ;)
-
ostatnio testowali to w programie pogromcy mitów.... ani magnetyzery ani magiczne zawirowywacze czy super ga¼niki nie poprawiają pracy silnika i nie zmniejszają spalania a co gorsza super ga¼nik nawet je zwiększa.. w ogóle to co chcecie osiągnąć???? mniejsze spalanie? lepsze osiagi? jest na to magiczny cud techniki - vape
-
Tutaj:
http://www.fuelstar.co.nz/home.asp
http://kazula-tuning.pl/oferta/fuelstar.html
trochę wiadomości o tych "katalizatorach cynowych" <blink>
-
Jak żyje ( a interesuje sie lotnictem bo prawie przez ulice mam lotnisko) nigdy prze nigdy nie slyszałem ,że angole wrzucali cyne do zbiorników samolotów. Natomiast czesto gesto w literaturze moża się natknąc na rózne dziwne historie zwiazane z angielską awiacja
i ich problemami silnikowymi jak np; urywajace sie cylindry w czasie lotu, przelewjace gazniki doprowadzajace do gasniecia silnikow w dlugich "nurkach", albo podobnie gasnace silniki w locie na plecach. ¦miem twierdzić ,że te cynowe cuda to kolejny "hłyt markietingowy" tak samo jak cudowne były na początku magnetyzery, jonizatory, srory i deflektory razem wziete. Miarodajne(wedlug mnie) pismo WRC co jakiś czas robi profesionalne badania w poważnych ośrodkach badawczych celem sprawdzenia pseudo korzyści płynących z faktu posiadania magnetyzatorów strumienic i innych cudów na patyku.
Jawol daje ty se spokoja i te magnesty przyczep wzoerem amerykanskim na lodówke celem przylepiania karteczek :>
-
Niema sensu zawracac sobie czterech liter na te marketingowe cuda bo to nie da efektu, w jawie wystarczy dać w deche i te magnetyzery nie nadązą układać tej mieszanki <beer> w <lol>
JAk ktos wczesniej pisal wypolerować sobie kanały i skrzynie korbowa ewentualnie wymienić dysze i iglice w ga¼niku na nowe jak długo nie były wymieniane i dobrze ustawić gaxnik. <cheers>
-
Jak żyje... ...nigdy prze nigdy nie slyszałem ,że angole wrzucali cyne do zbiorników samolotów.
Z tą cyną to całkiem prawdziwa historia.
Rzeczywiście o stosowaniu jej w samolotach słyszałem i czytałem bardzo niewiele ale o zastosowaniu jej w samochodach wiem już o wiele więcej.
A konkretnie takich aktywatorów cynowych używali e czasie wojny sowieci w samochodach i motocyklach otrzymywanych w ramach pomocy od amerykanów.
Po prostu amerykañsie silniki nie chciały chodzić na "chudej' ruskiej benzynie.
Amerykañskie silniki miały większy stopieñ sprężania i na tej ruskiej zupie sobie nie radziły.
Zastosowanie tych filtrów/ aktywatorów cynowych sprawiało po prostu cuda - zwiększało liczbę oktanową???. I w ten prosty sposób można było bez problemów je¼dzić na tej ruskiej benzynie.
Jawol daje ty se spokoja i te magnesty przyczep wzoerem amerykanskim na lodówke ]
E tam... nie nadają się bo potem kombinerkami trzeba by je od lodówki odrywać <lol> <lol> <lol>
"Zrobie se ten magnetyzer" a co <blink> na pewno nie zaszkodzi...
I jaka satysfakcja będzie.. i morale jakie... jak napisał Jawsim :
jedyne co podnoszą to masę motocykla.... czasem też podnosi morale człowieka...który jest dumny ze swoich tuningowych umiejętności
-
Dobra to jak będzie cieplej obiecuje że wrzuce sobie do zbiornika kawał cyny do lutowania. Takiej w "sztabkach". Zobaczymy czy jawą bede asfalt na koło nawijał...
Hmmmm szkoda że już nie mam jak zapytać człowieka który zęby pozjadał w młodości na Wuelce... Ale z tego co wiem, obecnie te duże "amierykañskie" silniczki chodzą bez żadych protestów na ukrainskiej żenionej lurze a fabrycznie są przystosowane nawet do siedemdziesięciu kilku oktan....
z drugiej strony....
może ta cyna to było coś w rodzaju ochrony przeciw korozyjnej jak ma to miejsce np w kadłubach okrętów.
-
Tylko nie wrzucaj cyny, która zawiera topnik.