Wolna Strefa Jawa - CZ
Inne => Na każdy temat => Wątek zaczęty przez: Batman w Marca 15, 2008, 02:08:14
-
Zapraszam na www.romet.pl --> zakładka "motocykle"
Widzieliście nowe motocykle?
Cross 200ccm (Ze względu na uniwersalne elementy budowy CRS 200 może być dowolnie konfigurowany w kwestii rodzajów silników i rozmiarów kół. Pojazd ten może zmieniać się dowolnie według uznania i umiejętności użytkownika,
ścigacz 200 ccm
Z'ka 150ccm (właśnie Z 150 mnie zainteresował)
I nie mówcie, że to tandeta chiñska bo fabryka produkuje i montuje od lutego w Polsce <thumbup> <worship>
Zaczynam być dumny bo odradza się motocyklizm w Polszy. Wiadomo początki były trudne (made in china) ale od czegoś trzeba zacząć <cheers>
Myślę, że będzie dobrze mimo tych patałachów w Warszawie.
A teraz idę spać bo chyba jutro knedel ruszy - wielki dzieñ <drool> <worship> <lol> :> (tzn mam nadzieje ze ruszy <sadwalk> )
-
batman a ja powiem ze to straszna tandeta.... widziałeś takiego rometa na żywo??? jak dla mnie to wyglada tak filigranowo i delikatnie ze bał bym sie na nim usiąśc żeby nie połamać..... wiec nie ma sie czym zachwycać bo bedzie tak jak z junakiem czyli totalny niewypał i tandeta (np. juanki qmpel -skuter mial problem z dochodzeniem paliwa do silnika na zakretach przez co w zbyt dlugim łuku potrafił zgasnać.....)
-
Dla mnie to jest gówno w błyszczącym dresie. Nigdy nie zainwestowałbym w to ani złotówki.
-
A ja i owszem. Gdybym potrzebował motocykl do miasta to bez zastanowienia bym kupił K 125 - nic nie pobije spalania do 3 litrów...
-
swoją droga to ciekawe ile kosztuje tali sprzęt :>
-
Widziałem takiego rometa 125ccm, trochę innego jak na stronie w sklepie motoryzacyjnym i kosztował 3999zł.... W sumie to wyglądał ładnie, ale z wyglądu widać, że z tanich materiałów zrobiony. Ale chyba lepiej coś takiego kupić zamiast chiñskiego skutera ;)
-
Dwa lata temu kupiłem taki motocykl, jak Pronar 125 z silnikiem czterosuwowym 125. Był to po prostu nowy Miñsk z chiñskim silnikiem. Silnik firmy Zongshen, model CB 125, 5 biegów, rozrusznik, wałek rozrządu w głowicy. Kupiłem ten motocykl z czystej ciekawości. Chciałem się przekonać, jak sprawują się chiñskie silniki. Po dotarciu jazda tym motorkiem, to była czysta przyjemność. Z racji tego, że motocykl był wysoki i posiadał wygodną kanapę, to je¼dziło się wygodniej niż na ETZ 250. Przez kilka tyś. km jedyne awarie, to linka od prędkościomierza (moje zaniedbanie - nie nasmarowałem) i spalona żarówka w tylnej lampie. Motocykl był solidny. Masywne koła (szprychy grubsze niż w ETZ), sztywny przedni widelec, plus niezawodny i ekonomiczny silnik stanowiły bardzo udany motocykl do jazdy rekreacyjnej. Spalanie paliwa, to była bajka. ¦rednie spalanie wychodziło mi poniżej 2,5 litra na 100km. Sprzedałem go rok temu. Przyczyną było, to, że napaliłem się na Lifana V250 i potrzebna była kasa na nowe moto. Jako ciekawostkę podam, że taki silnik, jak miał Pronar stosuje teraz Jawa w swoich 125.
http://www.jawa.eu/motocykly/jawa-125.htm
Z perspektywy czasu trochę żałuję tego Pronara. To był na prawdę fajny motorek. Wczoraj oglądałem te nowe Romety 125. W porównaniu do Pronara są dużo lżejsze, ale wygląd mają bardziej efektowny. Silnik Rometów 125, to konstrukcja oparta na silniku Hondy CG 125.
-
no pewnie chiñskie motocykle to cud techniki wszystko jest w nich najlepsze.... niedość ze jakość materiałów jest zniewalająca to jeszcze ta cena, no po prostu bija na głowę cagivy hondy, yamachy ( w ogóle po co te marki jeszcze istnieją)... ale szczerze mówiąc to dla mnie chiñskie = gówno... i jak by na nie nie patrzeć to nie ma w nich nic co by mnie powaliło na nogi.... Zed twierdzisz ze Jawa daje ten sam silnik jak ten twój pronar???? nic bardziej mylnego Jawa daje silniki z hondy rebel, w mniejszych modelach silnik sachs a ze pronar robi podróbę tego silnika to normalka w chinach, i choćby jawa robiła te silniki w Czechach na licencji (no właśnie ma licencje czego chiñczyki nie maja) to 10000 krotnie przewyższają jakością te z pronara i wkurza mnie niemiłosiernie pierniczenie durnot ze jangkim costam jest na licencji hondy czy yamachy i jakie to nie jest cudo, dajcie mi takiego chiñczyka to w tydzieñ czasu sie rozpadnie na moich drogach (Gustaw wie o czym mówię)... I jakbym miał 3 tys złotych to wolałbym kupić coś używanego ale z metką niż chiñskie niepewne i cykające jak bomba... a spalanie też nie robi na mnie wrażenia bo dziś to standard w 125... dolicz jeszcze olej jaki Ci spaliła....
Masywne koła (szprychy grubsze niż w ETZ), sztywny przedni widelec, plus niezawodny i ekonomiczny silnik stanowiły bardzo udany motocykl do jazdy rekreacyjnej.
Tak sztywny widelec przedni no zapewne do rekreacyjnej jazdy jest super szczególnie na polskich drogach <hammer>
Z racji tego, że motocykl był wysoki i posiadał wygodną kanapę, to je¼dziło się wygodniej niż na ETZ 250
nie wiedziałem ze kanapa i pozycja na ETZ 250 jest szczytem komfortu...
i jak jeszcze raz ktoś mi tu wyskoczy z chwaleniem chiñszczyzny to nie ręczę za siebie....
-
Co jakiś czas wyskakują nowe tematy z pseudo rometami i innymi ciang ciung-langami...Dla mnie "Romet" to przede wszystkim "Komar" , "Kadet" , "Ogar" , "Motorynka Pony" i wszelkie inne typy i pochodne.
Dobrze że coś w ogóle produkujemy. Może w przyszłości coś dobrego z tego wyniknie (stopniowe zastępywanie części made in china polskimi, prace rozwojowe itp.)
Natomiast ja nigdy bym czegoś takiego nie kupił. Wolałbym kupić np.CZ 180 z tarczą z 94r. i śmigać do roboty. Nie sądzę aby w mieście taka maszyna spaliła więcej niż 3l przy normalnej je¼dzie. Zdarzają się takie na allegro - ostatnio właśnie 94r za 1500zł. O ile się nie mylę to ma ona fabrycznie zapłon elektroniczny. dozownik pewnie też. Zero porównania i konkurencji.
To samo tyczy się motorowerów. Jawki, Romety i inne takie sprzęty można za 1000zł doprowadzić do stany fabrycznego. A jak ktoś ma dwie lewe ręce zawsze może kupić Simsona.
Gdybym miał kupić je¼dzidło dzieciakowi to wybrał bym stary socjalistyczny motorower. Przynajmniej coś by sie nauczył i może łyknął trochę starej poczciwej Kultury Technicznej.
-
Od lutego to nie jest Chiñskie! Jest produkowane przez Polaków a ja polskim twórcom ufam. Przecież nie kupię cb 500 albo rebelki 250 jeśli np potrzebuję motorka po to by się poruszać po mieście.
-
a ja im nie ufam... nie wierze ze wszystkie elementy są wytwarzane w Polsce, pozatym brzydze sie podkradaniem czyjegoś silnika, zrobieniu mu liftingu (czyli zmiana dekli zeby nikt nie powiedzial ze to ich silnik)... dla mnie teromety poprostu wieja chinszczyzna... moze jak te produkty beda naprawde solidnie wykonane i nie na chinskich papierach to sie do nich przekonam....
Natal <cheers>.. jak miał bym fundusze sam bym sobie sprawił taką CZ 180.. piękny sprzet
-
Zed twierdzisz ze Jawa daje ten sam silnik jak ten twój pronar???? nic bardziej mylnego Jawa daje silniki z hondy rebel, w mniejszych modelach silnik sachs a ze pronar robi podróbę tego silnika to normalka w chinach, i choćby jawa robiła te silniki w Czechach na licencji (no właśnie ma licencje czego chiñczyki nie maja) to 10000 krotnie przewyższają jakością te z pronara i wkurza mnie niemiłosiernie pierniczenie durnot ze jangkim costam jest na licencji hondy czy yamachy i jakie to nie jest cudo, dajcie mi takiego chiñczyka to w tydzieñ czasu sie rozpadnie na moich drogach (Gustaw wie o czym mówię)... I jakbym miał 3 tys złotych to wolałbym kupić coś używanego ale z metką niż chiñskie niepewne i cykające jak bomba... a spalanie też nie robi na mnie wrażenia bo dziś to standard w 125... dolicz jeszcze olej jaki Ci spaliła....
Wiesz co kolego Mięki, Chyba jesteś faktycznie mięki :D Kroisz się na wielkiego znawce Jaw, a jesteś pionkiem. Gówienko się znasz :P Pronar nie produkował tych motocykli i silników, tylko Miñsk, który kupuje te silniki w chinach i montuje do swoich motocykli. W zależności kto zamawia silnik, to jego nazwa/logo wytłaczane jest na pokrywie silnika. Dlatego silnik nowej Jawy 125 to 100% chiñczyk. We¼ chłopcze coś na nerwy, bo chyba hormony dają ci na pałę. Masz horyzont myślenia ograniczony do Jawy, którą klecisz wieczorami, żeby przejechać się raz na tydzieñ. Jeszcze do niedawna prowadziłem warsztat i znam realia, a ty co wiesz. Walisz na forum własne przesądy i wciskasz ciemnotę. Dla mnie jesteś cienki bolek.
-
Przecież nie kupię cb 500 albo rebelki 250 jeśli np potrzebuję motorka po to by się poruszać po mieście
a myślałeś o dt 125R , dr125, tdr 125,, ybr 125 i tym podobne
jak dlamnie są dużo lepsze od chinskich motorów i cześci można kupić,
a kup jakieś cześci to rometa 125
A jak myślisz, gdzie jest produkowana YBR 125?! W CHINACH!!!
-
Ty też wyluzuj zed. Nikt Cię nie obraża i nie wyzywa więc też tego nie rób.
A jak Ci coś nie pasi to załóż sobie stronę poświęconą "kultowym chiñskim motocyklom". A tej po prostu nie odwiedzaj.
-
zed masz coś do mienkiego? to masz coś do mnie! nie wyskakuj mi tu z takimi tekstami cwaniackimi- gość jest jednym z nas- a Ty chyba niestety nie. To jest strona miłośników czeskich motocykli więc się nie zdziw ,że nikt tu strzela w majty na temat chiñskich moto. a możesz sobie nawet wystawić pomnik temu ukraiñsko chiñskiemu wynalazkowi. mam to gdzieś- twoja sprawa i gust- ale do MOICH kolegów z forum odnoś się z szacunkiem <furious>
-
Ty też wyluzuj zed. Nikt Cię nie obraża i nie wyzywa więc też tego nie rób.
A jak Ci coś nie pasi to załóż sobie stronę poświęconą "kultowym chiñskim motocyklom". A tej po prostu nie odwiedzaj.
Ok. Spoko. Tylko ruszyło mnie to, że koleś nie przyjmuje do wiadomości, iż nawet tak zacna firma, jaką jest Jawa montuje chiñskie silniki do swoich motocykli. Nie reklamuję i nie bronię chiñszczyzny, ale trzeba umieć przyjąć do wiadomości pewne fakty. Takie są prawa rynku.
Zapodaję dwa linki z fotkami. Na jednym jest nowa Jawa 125, a na drugim Miñsk 125 (w Polsce sprzedawany był pod nazwą Pronar). Porównajcie silniki.
http://www.jawa.eu/editor/filestore/File/galerie/125_travel/travel_125_1.jpg
http://motovelo.by/modules/popup/popup.php?img_src=http://motovelo.by/upload/catalog/moto/road/3-114_.jpg
-
fajnie- ale na zdjęciu nie widac z czego dokładnie są oba silniki- czasem chodzi o jakość surowców użytych do produkcji- a zresztą- Jawa i tak ładniejsza. <punk>
-
Chociaż wolę stare cwajtakty to i tak ta Jawa 125 mi się podoba.
Trzyma Jawowy klimat <thumbup>
I jak przystało na fana(tyka) Jawy wnioskuję że jest bardziej udaną konstrukcją niż ten Miñsk (patrząc np. na układ wydechowy, zawieszenie itp.)
-
fajnie- ale na zdjęciu nie widac z czego dokładnie są oba silniki- czasem chodzi o jakość surowców użytych do produkcji- a zresztą- Jawa i tak ładniejsza. <punk>
Zgadzam się, że Jawa jest ładniejsza. Tylko cena 3 razy wyższa. Zapewniam, że silnik jest ten sam, co w Miñsku, i zrobiony z tych samych materiałów. Silnik pochodzi z fabryki Zongshen i montowany jest w wielu innych modelach motocykli sprzedawanych pod innymi markami.
Tu jest link do strony tego silnika.
http://www.zongshenmotor.com/zongshen/www/en/top2/top2-5detail.jsp?cid=3250&cc=ZS156FMI-2
Proponuję już zakoñczyć temat chiñskich sprzętów i pozostać przy starszych knedlach.
-
Przykro mi to mówić, ale przygodę z chiñską motoryzacją zakoñczyłem na chiñskich koñcówkach wysokiego napiecia, które rozpadły się od wibracji po trzech kilometrach, dzięki czemu miałem okazję do ćwiczeñ fizycznych pchając Jawę do domu. Dzięki temu wiem, dlaczego ngk jest pieć razy droższe - ale za to bezproblemowe.
Nie przekonasz mnie do chiñskich wyrobów i technoligii.
W wielu przypadkach agd itp nie mam wyboru, ale wszędzie tam gdzie mam, unikam jak ognia.
-
Serdecznie przepraszam zeda i innych braci jawerów za moja wypowiedz która sie tu znajdowała, z szacunku do was wszystki i tego forum, by nie psuc jego klimatu usuwam te niemadre wypociny...
PEACE
-
<offtopic> ¯enująca "dyskusja" <hammer>
Bez kitu, nie sądziłem że tego typu "wymiany zdañ" będą miały miejsce na tym forum i to jeszcze przez stałego bywalca. Sorry Mienki, ale nie popisałeś się teraz... Lepiej byś weszedł, gdybyś to raczej przemilczał, bo niektóre teksty były naprawde NIESKOMPLIKOWANE. <sadwalk>
-
Już poprawiłem literówkę zauważoną przez Pana Mienkiego. Jeżeli chodzi o silniki CPI, to zrezygnowano z niego na rzecz tego chiñskiego zongshena i tyle. Wszystkie odmiany 125 (w tym Dandy) nie mają już silnika CPI.
http://www.jawa.eu/motocykly/jawa-125/technicka-data.htm
-
wnerwił się chłopak. ale może fakt, za dużo tekstów wulgaryzmem podszytych. ale w sumie ( silę się na obiektywizm ) to nie on zaczął przepychanki słowne. tylko broniąc się zamiast cicho i z uszczypliwą kulturą wystrzelił jak TS z wkładu wydechu. proponowałbym jednak nie wymuszac na sobie wzajemnie żeby coś się kuomuś podobało albo choćby przekonywało- z reguły skutek jest odwrotny- początkowa niechęć do czegos przeradza się w agresję nawet a to właśnie przez nadmierną sugestię. kurde- jakie ja znam fajowe wyrazy, co nie? <lol> ;)
-
Mienki, życie uczy że nie warto czasem wdawać się w kłótnie, po co to komu? Niepotrzebne to było, chociaż dziś jest taki dzieñ, że łatwo mogą puścić nerwy... Dla mnie osobiście koleś może twierdzić że z uwagi na wysoką jakość produkcji, H-D bedzie kupował teraz silniki od cing ciang lub czegoś podobnego pisanego w robaczkach...
A i tak każdy wie, co należy rozumieć przez przysłowiową "chiñską jakość"...
-
Bracie Jawsim, <cheers> za rzeczowe podejście do sprawy. Moim zamiarem nie było zachwalanie chiñszczyzny, tylko opisanie podobnego motocykla. Sam bym na siebie sznur ukręcił, gdybym zachwalał pod niebiosa chiñskie moto na tym forum.
Kurcze. Wpadła mi w oko ta nowa 250 Jawy. Może Wiecie ile kosztuje to cudo?
http://www.jawa.eu/motocykly/jawa-250.htm
-
no chłopaki troche luzu ;)
co do nowych Romków, to na zlocie pare razy podjezdżał do mnie chłopak pozyczać klucze bo mu sie ciągle coś odkręcało :P i już wiedziałem że nie należy tego kupować
-
Jeszcze pare lat temu nie wpuszczano na niektóre zloty Jaw i MZ "bo to nie motocykle". Czytałem o tym w Swiecie motocykli podczas sikania do nocnika. I tak samo będzie z Romkami. Teraz się z nich śmiejecie a zobaczycie za jaiś czas.
Tak jak przewidziałem powrót Gołoty na ring i zapowiadam, żę wywaqlczy pas tao wam powiadam, ze Romet odegra ważną rolę w polskim motocykli¼mie.
Dzisiejsze realia nie pozwalają otworzyć firmy od podstaw, zatrudnić polskich inżynierów zapłacić im za zrobienie nowych projektów.
I powiem wam, ze HD też by zaczynał od chinoli gdyby miał początek dzisiaj w Polsce. Nie ma bata. U nas nie da się inaczej. I tak dobrze, że powstają motocykle. Samochody to zupełna porażka - był Clic (realna konkurencja dla smarta) to nasze władze doprowadziły do likwidacji...
Wydrukujcie te słowa i mogę się założyć o 1pln (chciało by się zaryzykować że z każdym), że Gołota będzie miał pas i że Romet kiedyś zacznie produkować polsie konstrukcje. <cheers>
P.S. I bez bluzgów - bo rozmawiacie jak PiS(ofszit) i P(uste)O(biecanki)
-
Chłopaki - wyskoczyliście na te chiñczyki tak samo jak emzetowcy na jawę - żaden nie miał a wszyscy wiedzą najlepiej. Otóż jako serwisant tych sprzętów mogę was zapewnić że nie jest to taka totalna tandeta. Mój Z125 od kwietnia zeszłego roku ma nacykane 12 tys. km. Jedyną poważniejszą usterką był dzwoniący tłumik w którym pourywały się przegrody - stało się dokładnie to samo co w obecnie sprzedawanych WęGIERSKICH tłumikach np. do MZ (które nie są robione za miskę ryżu). Oprócz tego nić! Zero usterek. Nie jest to co prawda wspomniana yamaha ybr (którą miałem okazję je¼dzić) i nie będzie to tez jej bezawaryjność ale dzięki temu nowe moto nie kosztuje blisko 9tys. zł a zaledwie 3500zł. Poza tym gdyby to był chiñski skuter to pewnie do tej pory wróciłby na remont generalny - bo taka jest trwałość chiñskich skuterów. Natomiast na Z/K125 nie powiem złego słowa (zresztą taką samą opinię ma wielu innych serwisantów)
-
Większość z Was nie zostawia suchej nitki na motocyklach z Chin. Trudno się temu dziwić, ale oni szybko się uczą. Japonia po II wojnie światowej też kopiowała wiele rzeczy z USA i nawet w latach pięćdziesiątych uchodziły za marnej jakości.
Wiele sprzętu elektonicznego w Waszych domach, sprzedawanych pod znanymi markami europejskimi czy Japoñskimi wytwarzane są w Chinach.
Co do Rometa K125 to znalazłem ciekawą stronkę.
http//:william350.w.interia.pl/
Właściciel, młody chłopak miał kilka motocykli. Jawą 350TS podróżował po południowej Europie m.in. w Rumunii, Węgrzech, Bułgarii i Grecji. Strona jest bardzo dobrze zrobiona, jest dużo zdjęć i opisów.
Teraz ma Rometa i przejechał już kilka tys. km.
Bardzo polecam.
-
Wiele sprzętu elektonicznego w Waszych domach, sprzedawanych pod znanymi markami europejskimi czy Japoñskimi wytwarzane są w Chinach....
...oni szybko się uczą.
Otóż to <yes>
I dodam, że mają kasę na rozwój, tanią siłę roboczą i tanie surowce.
Ani sie spostrzeżemy jak auta zaczną produkować... chyba już produkują <scared>
Mówiąc o produktach "Made in China" trzeba zauważać różnice pomiędzy markowymi produktami, niemarkowymi ale dobrej jakości i tandetą z "wyprzedaży" i ze sklepów w rodzaju "wszystko po X zł"
Zalewa nas chiñska tandeta bo ją kupujemy....
Jeśli dobrze pamiętam to w przepowiedniach Nostradamusa było coś w tym rodzaju: "ordy ze wschodu zaleją świat" <blink>
Już teraz wiem o co mu chodziło! <scared>
-
jawol chiñczycy już dawno produkują auta- są to kopie aut europejskich i amerykañskich. ostatnio czytałem o tym że ich Xing-Yao który jest kopia opla frontery z lat 90 w testach zderzeniowych rozleciał się jak pudełko - a oryginał był sporo trwalsza- kopiują mercedesa klasy C,smarta,matiza,toyotę rav4 i corolle wszystko bez licencji na krzywy ryj- bo nie boją się zachodniego protestu- w razie takiego- zamkną swój rynek a tego europejczycy,japoñczycy i amerykanie nie zniosą- więc muszą sie zgodzić na plagiat! dlatego nie lubię chinoli- wredne leniwe dupki nie wymyślą nic samemu- nawet nie kupią licencji-a stać ich na to- tylko kopiują w biały dzieñ nasze wozy i nawet bezczelni chcą je u nas (eu ) sprzedawać! ich jakość jest tragiczna. a marki to choćby greatwall i big ber lia -quind i xing-yao. sram na ich konstrukcję choćby dla zasady. niech się wyrabiają i rozwijają,ale kosztem własnego doświadczenia a jesli nawet obcego to zdobytego legalnie a nie na metodę "co mi zrobisz jak mnie złapiesz?" jawa i mz mają swoje historie- obie firmy prawie umarły z ustrojem który je otaczał,ale są to znane firmy z tradycją- każdy laik słyszał markę Jawa,MZ a te Chui-Ciongi niech sobie lepiej robią to co w nazwie- ja nie kupię byle czego bo jest tanie- choćby za ich metodę zdobywania tych "licencji" <hammer>
-
Uważam, że motocykl to nie kuchenka mikrofalowa czy nawet lodówka lub zmywarka - to produkt z zupełnie innej bajki. Jeśli kupujesz motocykl, kupujesz coś więcej niż przyrząd do przemieszczania 4 liter, kupujesz pewien styl, otoczkę, kupujesz Go z całą jego Historią, historią pisaną przez pokolenia Twórców i Użytkowników. Natomiast te "Romety" tego nie mają - są sztucznym produktem, ta marka nie ma ciągłości z Ogarem - nie łączy ich nic, nie mają nic wspólnego - poza naklejką za 3,50 z VAT. Siedziba Rometu była w Bydgoszczy - nadal nie żyje. A te motorki - je¼dzi ich po Chinach i świecie 2 000 000 000 egzemplarzy tylko z naklejką Cing Ciang, nie licząc tych oryginalnych 20 000 000 egzemplarzy, z których je skopiowano.
-
Przypomnę koledze Jawsimowi, że chluba polskiej motoryzacji CWS M-111 {Sokół 1000} to też plagiat
-
Jakby Romet miał w ofercie jakieś 250 nie czoperowate to bym pewnie kupił.
Taki motocykl napewno nie nadaje sie do katowania. Więc nic dziwnego że sie ma prawo szybciej rozlecieć (3razy tañszyprzecie). Ale dla emeryckiej jazdy? Czemu nie!
Od nas z roboty wzieli kawałek produkcji do Chin. Osprzęt Volvo. Kupujesz auto za niesamowite pieniądze. Niby Szwedzka Solidność <lol>
-
http://www.jawa.eu/motocykly/jawa-250.htm
Ojjj, Naczelny... Słabo wątek przeglądasz :P
-
Przypomnę koledze Jawsimowi, że chluba polskiej motoryzacji CWS M-111 {Sokół 1000} to też plagiat
Plagiat nie plagiat ale jedyny motocykl spoza miluwakee uznawany przez markę HD i jest to ten motocykl którym można wiechac na zamknięte tylko dla HD zloty....
-
A więc czas robi swoje jak widać na przykładzie sokoła może za x lat i chiñszczyzna będzie zaliczana do klasyków
-
http://www.jawa.eu/motocykly/jawa-250.htm
Ojjj, Naczelny... Słabo wątek przeglądasz :P
Naczelny mówił o romecie a nie jawie....
-
Przepraszam że tak nie na temat.Bracie Kucyk, masz w awatarze Jawę w malowaniu Khaki?Jeśli tak to bardzo bym prosił na maila fotki w takim malowaniu.Bardzo mnie to interesuje.
Pozdro.
Mail: kronobel@interia.pl
-
a ja z ciekawością patrzę na Rometa - zobaczymy za 10 lat jak to będzie szło.
Pamiętajmy, że shl też na początku oparta była na silnikach villiersa (zresztą tak samo jak jawa). (takie przykłady można mnożyć)
Każdy się na kimś wzoruje, każdy zaczyna od kopiowania lub wykorzystywania całych podzespołów innych producentów (przypominam piękną jawę italjet)
Każda firma kiedyś zaczyna.
Nie do koñca ważne jak zaczyna, ale ważne w jakim kierunku pójdzie. Puki co produkcja nowych silników wraz z pracami nad nimi, testami itp jest nieopłacalna, ale może za jakiś czas... pożyjemy zobaczymy - Romet inwestuje i stara się rozwinąć i za to ogromny plus. Po prostu czas pokaże :)
przecież nawet junak legendą kiedyś nie był :)