Wolna Strefa Jawa - CZ
Inne => Na każdy temat => Wątek zaczęty przez: bakczysaraj w Marca 10, 2008, 01:31:16
-
Poniższy tekst został opublikowany na stronie:
http://www.cspsp.pl/wdp/biuletyn/numer_21_2007/przeg_prasy_pow_wyp.html
Ratownicy medyczni, policjanci, strażacy i wszyscy inni, którzy interweniują na miejscu wypadków, wielokrotnie napotykają na trudności, kiedy muszą skontaktować się z krewnymi lub bliskimi poszkodowanych.
Włoskie media, po przeprowadzonych rozmowach z pracownikami służb ratowniczych - zaproponowały, abyśmy w specjalny sposób oznakowali w swojej komórce numer - pod którym to w nagłych wpadkach można byłoby skontaktować się z bliskimi poszkodowanych.
Bardzo często telefon komórkowy jest jedynym przedmiotem, który można przy nich znale¼ć. Szybki kontakt pozwoliłby na uzyskanie takich informacji jak grupa krwi, jakie przyjmują leki, czy cierpią na jakieś choroby, czy są alergikami...
Ratownicy zaproponowali, aby każdy w swoim telefonie umieścił na liście kontaktów - osobę, z którą trzeba się skontaktować w nagłych wypadkach. Lista kontaktów w naszych telefonach - zwykle jest bardzo długa i nie wiadomo kogo w pierwszej kolejności powinniśmy powiadomić.
Według włoskich ratowników, międzynarodowy skrót pod którym można byłoby umieścić taki numer to: ICE (=in Case of Emergency) tzn. w nagłym wypadku.
Takie oznakowanie uprościłoby pracę wszystkim służbom ratowniczym. Gdyby ktoś chciał umieścić więcej osób w swoim telefonie mógłby je oznaczyć w następujący sposób: ICE1, ICE2, ICE3, itd.
Pomysł jest łatwy w realizacji, nic nie kosztuje - a może być bardzo użyteczny. Przecież dzisiaj prawie każdy dysponuje telefonem komórkowym.
Aktualnie podobna akcja jest rozwijana w innych krajach Europy (i nie tylko).
Ponieważ szczególnie w Polsce, gdzie ginie o wiele za dużo osób w ruchu drogowym (ale dotyczy to przecież nie tylko takich sytuacji !) proszę Pañstwa o wprowadzenie pod hasłem ICE "namiarów" Waszych najbliższych. Jednocześnie proszę o popularyzację tej idei:
Nie kosztuje nic, a może pomóc ocalić życie.
Teoretycznie Ratownicy w całej europie zostali już poinformowani.
-------------------------------------------------------------------------------------------------
Batman, Was o tym informowali?
p.s ja już ustawiłem. A co mi szkodzi.
-
popieram i od dawna mam :)
-
też popieram i zaraz sobie zapisze
-
tez popieram ale i zawracam uwagę na coś jeszcze- ile z użytkowników komórek ma pozakładane kody -piny czy jakoś tak ( mam stary model na szczęście i nie mam tej usługi chyba) i by cokolwiek zrobić tu: wejść do tej nieszczęsnej listy kontaktów należy wpisać kod, który jest znany tylko właścicielowi (np. nieprzytomnemu czy odpukać-jeszcze gorzej). Wówczas sztuczka z ICE jest bezużyteczna. :[
-
Kod pin jest blokadą karty i można go ustawić na każdym telefonie. Tego zabezpieczenia nie da rady obejść (znaczy jakoś zawsze sie da ale nie w kilka chwil na miejscu wypadku). Ale przecież nikt nie nosi przy sobie wyłączonego telefonu. Jeżeli więc telefon nie ucierpiał podczas zdarzenia to do listy kontaktów zawsze będzie można się dostać...
-
ewentualnie karteczka z nr telefonu przyklejona na tylnej pokrywie <thumbup>
-
ja również popieram i zaraz sobie zapisze <cheers>
-
opanowałem tylko podstawową obsługę <crybaby> komórki (to mi wystarcza w zupełności) stąd nie wiem czy można czy nie dobrać sie do listy kontaktów itp. zakodowanego aparatu czy karty. Chodziło mi o proste wyjaśnienie sprawy, która mnie nurtuje: aby cokolwiek zrobić potrzeba wpisać kod by móc wpisać np numer zamiast użycia tylko klawisza odblokowania, stąd jak mam posłużyć się tym ICE będąc np. w takiej sytuacji na drodze by pomóc?. Może osoby. które mają pokodowane aparaty dodatkowo np. w dokumentach -karteczka ICE, ot tak jak np z grupą krwi.
-
No więc tak droga szlachto :>
ICE to poniekąd ściema. Mogę powiedzieć z punktu widzenia pogotowia (dla pogotowia to ściema). Jeśli karetka przybywa na miejsce zdarzenia to nikt nawet nie pomyśli o jakimś ICE, bo po prostu nie ma czasu na grzebanie w cudzym telefonie. Pacjent jest zaopatrywany na miejscu zdarzenia i wieziony do szpitala. Także ICE w ogóle nie dotyczy pogotowia. Owszem zapewne przyda się w SORze, gdzie już personek szpitala na spokojnie się tym zajmie ale tylko i wyłącznie jeśli telefon jest włączony. Realistycznie patrząc ICE nie jest jakimś super "wynalazkiem" ale można powiedzieć, że w pewnym procencie odnosi sukces.
Niemniej, polecam każdemu mieć ustawione ICE w telefonie :)
-
Ratownik medyczny:D:D:D:D
Dzisiaj był karetką kupować łañcuch DID do jawy <eek> <thumbup> <thumbup> :>
-
Jeśli karetka przybywa na miejsce zdarzenia to nikt nawet nie pomyśli o jakimś ICE, bo po prostu nie ma czasu na grzebanie w cudzym telefonie.
Racja. <yes> Dodam jeszcze że ratownicy mają opory (i słusznie) przed grzebaniem po kieszeniach (np. w poszukiwaniu telefonu) ofiarom wypadków.
Realistycznie patrząc ICE nie jest jakimś super "wynalazkiem" ale można powiedzieć, że w pewnym procencie odnosi sukces.
Rzeczywiście żadna rewelacja i skuteczność raczej przereklamowana...
A może by tak "nieśmiertelnik" z nazwiskiem, grupą krwi i numerem telefonu kontaktowego sprawić sobie. Np z Allegro
I wozić przy sobie (na łañcuszku?) przynajmniej na motocyklu.
Co bracia na to?
Np; coś takiego:
http://www.allegro.pl/item319919893_niesmiertelnik_grawer_4_strony_niesmiertelniki.html
-
http://www.allegro.pl/item319919893_niesmiertelnik_grawer_4_strony_niesmiertelniki.html
Z tego to ja se chyba zrobię brelok do kluczy z napisem JAWA albo z adresem forum.
Generalnie przydaje się wszystko, co ułatwi identyfikację poszkodowanego
-
panowie a nie lepiej nakleić sobie na kask: ice numer kontaktowy i podać grupę krwi? może to nie będzie zbyt ładnie wyglądało ale czy estetyka jest tu najważniejsza???? zawsze można to zrobić z tyłu kasku tuż nad karkiem i będzie super.....
-
i podać grupę krwi
Tak naprawdę choćbyś się obwiesił czym się da z grupą krwi to i tak są robione badania - wszystko musi busi być udokumentowane - to raz a po drugie niegdy nie wiadomo czy ktoś sobie nie przyczepił danej grupy dla jaj np. Wiem, że to dziwne ale wyobrażacie co się dzieje z człowiekiem, który dostał złą krew? Pewnie tak.
-
fakt batman i tu jest kolejna dziura w polskim prawie ze nie mamy obowiazkowo w dowód wbite grupy krwi i deklaracji oddania organów.... glupi szczegół a tak wiele żyć mógł uratować....
-
Tak naprawdę choćbyś się obwiesił czym się da z grupą krwi to i tak są robione badania
Masz racje i jednocześnie nie masz racji.
Gdy jest znana grupa krwi wykonuje się "próbę krzyżową"
Badanie to jest bardzo szybkie ale jednocześnie skuteczne.
W przypadku nieznanej grupy konieczny jest komplet badañ.
Wydaje mi sie że "nieśmiertelnik" z podanym nazwiskiem, adresem, nr telefonu i grupą krwi a może i peselem może być traktowany jako swojego rodzaju dokument.
Jeden nieśmiertelnik do kluczyków a drugi na szyję.
panowie a nie lepiej nakleić sobie na kask: ice numer kontaktowy i podać grupę krwi?
Naklejka na kasku to nie najlepszy pomysł bo kask można mieć pożyczony, kask może spaść w trakcie wypadku itd...