Wolna Strefa Jawa - CZ
Inne => Nasz Garaż => Wątek zaczęty przez: Misiek89gdz w Maja 27, 2016, 22:01:14
-
A więc ponad rok temu zabrałem się za remont jaweczki. Spełniam życzenie mojego nie żyjącego ojca, który zawsze mówił, że jak podrosnę to może uda mi się doprowadzić ją do dobrego stanu.. Właściwie jest to jedyna rzecz, która mi po nim pozostała. Nie mając pojęcia o mechanice ( bo dla mnie wymiana żarówki w samochodzie to już wyzwanie :P ) zabrałem się za rozbieranie truposza:
Czas wygrzebać go z trumny :D
(https://http://zmniejszacz.pl/zdjecie/431/5220533_20140502_171144.jpg)
Tutaj już na pleckach:
(https://http://zmniejszacz.pl/zdjecie/431/5220673_20150531_225808.jpg)
I teraz serduszko:
(https://http://zmniejszacz.pl/zdjecie/431/5220672_20140520_173543.jpg)
I z drugiej strony:
(https://http://zmniejszacz.pl/zdjecie/431/5220674_20140520_173958.jpg)
Bak.. Od środka:
(https://http://zmniejszacz.pl/zdjecie/431/5220671_20150927_211031.jpg)
I od zewnątrz:
(https://http://zmniejszacz.pl/zdjecie/431/5220677_20140502_171158.jpg)
Felgi też nie były w najlepszym stanie...
(https://http://zmniejszacz.pl/zdjecie/431/5220675_20150601_112821.jpg)
A tutaj już ściągnięte szprychy :)
(https://http://zmniejszacz.pl/zdjecie/431/5220676_20150601_170017.jpg)
I jeszcze nawiązując do przełącznika w innym temacie ;D
(https://http://zmniejszacz.pl/zdjecie/431/5220789_20150703_120347.jpg)
Elementy po cynkowaniu:
(https://http://zmniejszacz.pl/zdjecie/431/5220792_P_20151205_203948.jpg)
klameczki po chromowaniu:
(https://http://zmniejszacz.pl/zdjecie/431/5220791_P_20151203_222111.jpg)
Silniczek po generalce i polerce:
(https://http://zmniejszacz.pl/zdjecie/431/5220793_P_20151201_000843.jpg)
Tutaj już bardziej aktualnie, po malowaniu:
(https://http://zmniejszacz.pl/zdjecie/431/5220840_IMGA0009.JPG)
(https://http://zmniejszacz.pl/zdjecie/431/5220844_IMGA0005.JPG)
(https://http://zmniejszacz.pl/zdjecie/431/5220843_IMGA00023.JPG)
Tutaj z klameczkami już:
(https://http://zmniejszacz.pl/zdjecie/431/5220845_P_20160527_145550.jpg)
(https://http://zmniejszacz.pl/zdjecie/431/5220846_P_20160522_155003.jpg)
I dzisiejsze z zamontowanym amorem:
(https://http://zmniejszacz.pl/zdjecie/431/5220841_P_20160527_203230.jpg)
Części trafiły do cynkowania, oraz chromowania. Znajomy lakiernik pomalował mi elementy nadwozia akrylem.
Dziś po ponad tygodniu dotarły do mnie amory "dawcy" Na dniach przyjdą do mnie części z drobiazgami jak gumy podnóżków, kranik ( dawca dla oryginału ;) ), gumy amorów i łańcuch favorit.
Prace idą powoli do przodu, minęło już wiele czasu (w tym 3 przeprowadzki sprzętu) rzuconych zostało wiele k*rw, bo coś nie pasowało, coś się popsuło, coś zaginęło. Chciałbym podołać temu zadaniu i aby w te wakacje jaweczka w końcu ruszyła :) Więcej fotorelacji wkrótce.
-
Co innego czytam, co innego widzę. Pisałeś Kolego, że wymiana żarówki stanowi dla Ciebie wyzwanie. Tymczasem widzę tu dobrą robotę ...
-
Wiele rzeczy zepsułem przy odnawianiu tego motorku, przez co dużo się nauczyłem, tracąc przy tym jednocześnie mnóstwo pieniędzy. Wciąż jednak nie mam pojęcia o wielu rzeczach jak np. elektryka ;)
A żarówki w moim citroenie c4 nadal nie potrafie wymienic :D
-
Jawka całkiem , całkiem ładniutka ;D , co do zepsutych części to mi też się zdarzało >:( ale to dawno , dawno temu ,teraz jest troszkę mniej wpadek niestety też się zdarzają jak przegrzana tuleja która zmieniła kształt :-[ . Trzymaj tak dalej a nauka praktyczna zostanie i nie tylko przy jawce się przyda . Co do wydanych pieniędzy na popsute części potwierdza się powiedzenie że nauka kosztuje ;) .
-
Jak na "atechnicznego " to odwaliłeś kawał dobrej roboty
-
Gratulacje. Kawał dobrej roboty
-
Dzięki koledzy za dobre słowa :)
Staram się robić wszystko jak najlepiej, bo ten sprzęt wiele dla mnie znaczy.
We wtorek odbieram tłumik z malowania proszkowego - czarny mat. Myślę, że będzie się ładnie prezentował z tym pomarańczkiem. Niestety na chrom kiery i tłumika zabrakło funduszy - może w przyszłości zrobię :)
Amory, które przyszły.... No niestety jeden jest niekompletny. Bardzo zależało mi na tych tłoczkach ze środka, niestety będę musiał je skądś skombinować.
[size=78%]Największą bolączką jest to, że nie posiadam niestety dowodu rejestracyjnego, a rejestracja na zabytek mi się nie widzi. Cóż będę jeździł wokół komina ;) [/size]
-
Czasami w ogłoszeniach można tanio trafić ramę z papierami do Jawki,
numerów ten sprzęt i tak fabrycznie nie ma nabitych,
wystarczy by dokument się zgadzał z tabliczką znamionową i po kłopocie.
To tylko dwa nity ;)
Nic nie przebijasz i nie podrabiasz, zwyczajnie knedle w tym modelu zapomnieli o
nabiciu numerów na ramie, więc czemu nie skorzystać z okazji.
Zaznaczam że wcale nie namawiam do kombinatorstwa, jak ktoś chce być mocno
OK i z majestatem prawa, zawsze może przełożyć całą ramę, bez zdejmowania tabliczki.
A jaweczka wyszła Ci faktycznie całkiem, całkiem.
Szkoda by jeździła tylko przy kominie.
-
Kawał dobrej roboty.
-
Dziś zreanimowałem kranik i próbowałem odpalić jawencje. Niestety ni ch... Iskra jest, świeca mokra. Jak pozwoli czas pobawię się w regulacje, ale wydaje mi się, że i bez tego powinien chociaż pierdnąć, a tu d*pa :P Gdy zcentruje drugie koło spróbuję na pych...
-
Jawa musi palić z kopa :) Zapłon ustawiłeś?
-
Weź sprawdź,czy wydech drożny. Niby nic,ale 50tki są czułe na punkcie wydechu:)
-
Zapodałem paliwo bezpośrednio do serca ( cylindra) i nic.... Co mnie zresztą załamało, bo przecież powinno śmigać ! Rozebrałem gaźnik wraz z króćcem, wymieniłem uszczelki, dokręciłem śruby na głowicy (moje niedopatrzenie - nie była solidnie dokręcona!!), zapodałem paliwo do cylindra znów i .... nic. Przez moje niedopatrzenie nie dokręciłem świecy :D - Po dokręceniu świecy, po raz pierwszy od kilkunastu lat jawa się odezwała, poszedł dym, silnik po chwili zgasł ( paliwo się pewnie wypaliło w cylindrze).
Niestety korpus gaźnika ma dwie wady. Pierwsza w sumie drobnostka - mała dziurka przez którą wycieka paliwo z komory pływakowej ( w końcu mogę zakleić), druga gorsza - zauważyłem, że paliwo dodatkowo wycieka przez gwint iglicy. Okazało się, że jest zerwany i nie da się jej dokręcić porządnie. Czeka mnie kupno korpusu gaźnika. Inną kwestią jest to, że z kranika paliwo nie dociera gaźnika jakby coś było zatkane, próbowałem dmuchać w gaźnik i nic, żadnego przepływu powietrza..
-
Misiek - zdejmij wężyk z gaźnika i zobacz,czy leci. Jak nie leci - zatkany kranik,zatkany odpowietrznik kranika itp.
Jeśli chcesz mam korpusy gaźników jak i części do nich. Tanio Ci sprzedam,nie mam co z tym zrobić,z okolicy nikt jawki nie ma,a wywalić szkoda. Co prawda wszystko china,ale działa.
W razie czego priv
-
Hmmm, Capricorn chodzi Ci o nr 11 z tego schematu czyli w przepustnicy? Generalnie gaźnik był cały rozbierany w mak i myty w "zupie gaźnikowej" czyli wodzie z octem, ale było to z rok temu. W czwartek dokładniej się przyjrzę tej sprawie i ponownie go rozbiorę. Gwint od nr 28 jest zerwany, pomyślałem, że może nałożę tam trochę kleju do aluminium z utwardzaczem i następnie delikatnie zrobię na tym nowy gwint?
Dragon on the Blue Sky - Powiem Ci szczerze, że gdybyś miał coś z epoki to brałbym bez zastanowienia.. Na olx czy allegro pełno jest oszustów sprzedających złom... W każdym razie zastanowię się :)
Po odłączeniu wężyka od gaźnika paliwko leci elegancko.
(https://http://ogar200.pl/img/gaznik/image001.jpg)
-
chodzi o nr.26 . to jest zaworek . nr 11 to iglica
-
Oszustem nie jestem(zapewne każdy to mówi:P). Dużo nie sprzedałem,ale nie chcę oszukać. Jeśli się zastanowisz i zdecydujesz na coś ode mnie to nie ma sprawy. Akurat udało mi się ogara odpalić to i sprawdzić przed wysyłką mogę.
Myślę,że film w HD z danym gaźnikiem będzie wystarczającym dowodem:)
-
Absolutnie nie chciałem powiedzieć, że jesteś oszustem :) Bardziej chodziło mi o to, że właśnie wolę kupić od kogoś z tego forum, bo wiem, że są tu ludzie, którym zależy na tych sprzęcikach :) A na portalach aukcyjnych niestety jest pełno cwaniaczków, którzy tylko chcą naciągnąć naiwnych na złom :)
-
mam wyszkielkowany gaznik z epoki moge fotki podzucic. mam tez z epoki ori do regeneracji jeszcze stary smar trzeba wyczyscic bo zakonserwowany w woreczku :D
-
Spoko,sam ostatnio próbuje dokupić pierdoły do Ogara. Cenią się mendy jak za części do Japońca...
-
Gaźniczek poklejony, a tutaj jeszcze efekty czwartkowej pracy. Kanapa czeka na odświeżenie, bo z rok leżała od kiedy się za nią zabrałem.
(https://http://zmniejszacz.pl/zdjecie/435/5283607_P_20160603_124549.jpg)
Jeśli się przyjżeć, widać zacieki. Niestety lakiernik dał dupy :/
(https://http://zmniejszacz.pl/zdjecie/435/5283606_P_20160603_141056.jpg)
Tłumik odebrałem od malowania proszkowego, ale jeszcze walczę, żeby upchnąć dławik :)
18.06 zaczynam urlop więc chyba ruszę już maszyną :)
-
Po kilku wieczorach walki udało się reanimować dławik. Były straaaasznie pokrzywione, ruszały się na wszystkie strony, udało mi się je wyklepać mało wiele i skręcić. Dziś w bricomarsche poszukam jakiegoś sznura do uszczelnienia tłumika. Poniżej foto z przymiarką :)
(https://http://zmniejszacz.pl/zdjecie/440/5364258_P_20160613_140027[1].jpg)
Poza tym rozpocząłem zakładanie linek. Założyłem linkę gazu, z linką od hamulca tylnego walczę, muszę znaleźć te wałeczki na końcach ( zawsze mi się walały i myślałem, że nie są one od jawki, a gdy ich potrzebuję to nie mogę ich znaleźć :( )
Linkę prędkościomierza zostawię oryginalną, zobaczymy jak się będzie sprawować.
Być może jutro zawiozę drugie koło do centry.
//EDIT: Warto założyć nakrętkę na łączeniu kolanka z tłumikiem? O ile pamiętam u mnie nigdy jej nie było. Czy musiałbym jeszcze nagwintować tłumiaka od wewnątrz?
-
W fabrycznym wydechu gwint jest na początku wydechu. Nie musisz gwqintować
-
Okk, nakrętka zamówiona, sznur uszczelniający też (nie mogłem znaleźć w markecie). Wczoraj właściwie nie wiem czemu od niechcenia wieczorem poszedłem do garażu i spróbowałem odpalić jawkę. Zaskoczyła od kopa, popracowała dopóki nie skończyło się paliwko w wężyku aż Serce mi urosło na ten dźwięk i zapach :D
EDIT: Dziś jest pechowy dzień.. Nakrętki nie mają.. sklep odsyła pieniądze, porysowałem felgę i to zdrowo ściągając oponę, więc dziś zawożę ją do piaskowania i najszybciej jak się uda do malowania proszkowego. Wygląda to tak, że wstyd pokazywać na foto nawet ??? . Na baku dostrzegłem odprysk, więc nie obejdzie się bez zapraweczki.. Obawiam się, że dokończenie projektu na urlop będzie niemożliwe ;((
-
W oczekiwaniu na przednie koło postanowiłem się zabrać za przednią lampę. Gdy jakiś rok temu ją rozbierałem nie zwróciłem szczególnej uwagi na żarówkę, która była umieszczona z przodu. Myślałem, że po tym czasie utkwiła na amen w oprawce, więc przy próbie jej wyciągnięcia z użyciem siły..pękła.. Myślałem, że muszę kupić nową oprawkę. Dzisiaj patrzę a tu wytłoczony napis: GERMANY ;D Analizując zdjęcia w necie stwierdziłem, że w niewiedzy próbowałem rozebrać żarówkę ;D Widocznie to radosna twórczość mojego ojca. Dalsze oględziny pozwoliły mi dojść do wniosku, że miedziane blaszki w oprawce żarówki były zagięte, aby weszła ów żarówka. Przy próbie odgięcia się złamały ;(( Teraz myślę, że mogłem to jakoś podgrzać np lutownicą i wtedy by się odgięło bez problemu. Powiedzcie mi teraz jak to naprawić? Da radę coś takiego zlutować, czy może skombinować miedziane blaszki i je jakoś zastąpić? Z drugiej strony nie wiem jak usunąć te nity i je zastąpić, więc poszukuje jakiegoś rozwiązania na miarę moich możliwości. ;)
Nie ma co jestem zaje*isty 8)
(https://http://zmniejszacz.pl/zdjecie/449/5507758_20160630_202547.jpg)
(https://http://zmniejszacz.pl/zdjecie/449/5507757_20160630_191911.jpg)
A tutaj jak próbowałem rozebrać żarówkę :P ;D
(https://http://zmniejszacz.pl/zdjecie/449/5507756_20160630_191939.jpg)
-
Najlepiej dorobić takie blachy i przewiercić potem znitować , przy próbie lutowania tworzywo zacznie się topić więc trzeba to zrobić delikatnie wyczyścić miejsca połączenia , posmarować pastą + dobra cyna oraz lutownica transformatorowa najlepiej 75-100W żeby jak najkrócej operować temperaturą . Można też taką oprawkę kupić tylko cena nie jest niska . http://www.jawaczesci.pl/770,oprawa-zarowki-reflektora.html
-
Chyba zaryzykuję z lutowaniem. Smarowidło i lutownice mam więc pozostanie wziąć kielicha na pewną rękę i jazda. Jeśli chodzi o oczyszczenie miejsc lutowania to masz tu na myśli przejechanie delikatnie papierkiem ściernym?
Edit: No i żem zlutował :D efekt może nie jest spektakularny, ale się trzyma i prąd przewodzi :) Niestety brakuje mi wciąż metalowej oprawki na żarówkę, więc będę musiał poszukać.
(https://http://zmniejszacz.pl/zdjecie/450/5515708_P_20160701_203552[1].jpg)
-
Koledzy, czy ta wkładka od jawy 250 będzie pasowała do mustanga?
http://www.jawaczesci.pl/1202,wkladka-zarowki.html
No i chyba znalazłem używkę na ogłoszeniu:
http://olx.pl/oferta/oprawa-zarowki-jawa-mz-cz-CID5-IDeJawr.html
-
Tak to jest dokładnie taka sama oprawka żarówki jak w jawce ;D .
-
Dobra koledzy, kółko odebrane i na piątek będzie wycentrowane. Tymczasem zacząłem się zastanawiać jak odświeżyć obudowę lampy. Jakieś patenty?
(https://http://zmniejszacz.pl/zdjecie/453/5562065_20160624_142235.jpg)
-
Dzisiaj kółko odebrane z centrowania, niestety okazało się ze zgięcie na feldze jest zbyt duże aby szprychy to skorygowały ;( jest lekkie bicie na boki ;(( zobaczymy jak to będzie się sprawowało. Ewentualnie poszukam drugiej felgi, wypiaskuje i pomaluje, ale mój budżet jawkowy będzie musiał z tym troszkę poczekać.
Dotarła oprawka żarówki, więc pozostaje zamówić żarówkę, linkę hamulca z przodu i będzie można ruszyć na testową jazdę.
(https://http://zmniejszacz.pl/zdjecie/453/5574123_P_20160708_160758.jpg)
//edit: No i po wielu męczarniach pierwsza jazda za mną. Niestety zrobiłem zbyt bogatą mieszankę i zamula mi Jawę. Z pierwszych obserwacji: Wszystkie biegi są ( czego się obawiałem), lecz konieczne jest lepsze doregulowanie sprzęgła, bo ciągnie niesamowicie, nie działa prędkościomierz oraz elektryka :'( Winą prędkościomierza zapewne będzie sfatygowana linka, natomiast co do elektryki nie mam pojęcia, w moim przypadku może być wszystko.... Ten element będzie wymagał dopracowania. Wciąż nie ma przedniego hamulca, bo czekam na linkę. to tyle, może jeszcze dziś uda mi się dokupić paliwka i trochę je rozcieńczyć.Jak na razie na takiej mieszance niewiele można zrobić, bo zasyfia mi świecę i cała okolica myśli, że mamy nowego papieża :P
(https://http://zmniejszacz.pl/zdjecie/454/5578398_P_20160708_164156[1].jpg)
-
No i żem narozrabiał :[ Postanowiłem zrobić ponownie uszczelkę, która wchodzi pod zaworek iglicowy w gaźniku, bo stwierdziłem, że za mocno blokuje przepływ paliwa, wydłubałem resztki starej uszczelki, zrobiłem nową z otworem za pomocą wiertła 2mm. Niestety po złożeniu okazuje się, że niezależnie od ustawienia blaszki gaźnik jest kompletnie zalewany i zewsząd cieknie benzyna. Zastanawiam się więc jak mam tą chol**ną uszczelkę wykonać? Wydaje się, że tkwi tam idealnie, być może otwór jest zbyt duży, a być może jest to uzależnione od tego, że zdjąłem uszczelkę pokrywy gaźnika, bo się rozerwała? Myślałem, że nie odgrywa ona takiej wielkiej roli..
Poza tym walczyłem dziś ze sprzęgłem, właściwie jego regulacją, ale zajmę się lepiej tym problemem gdy ogarnę gaźnik.
//edit: no i mam niestety problem, nie potrafię wyregulować sprzęgła. Ciągnie niesamowicie mimo, że śruba regulacji jest wkręcona na pograniczu ślizgania kopnika.. olej castrol mtx 10w40( może nie jest odppwiedni?) , tarcze org, bo korek jest jeszcze znośny. Może coś trzeba pokombinować z regulacją przy klamce??
Z dobrych wiadomości, udało mi się uszczelnić gaźnik, niestety jak ruszyłem to jawa gaśnie po kilkunastu metrach.. na postoju może pyrkać kilka minut. Być może to wina zbyt ubogiej mieszanki, bo świeca po wypaleniu jest popielata. Dziś zaleję nowe paliwo w proporcji 1:30 i zobaczymy czy będzie latało.
-
Tak wygląda świeca po kilku minutach pracy. Czarna, zakopcona, zasmolona.
(https://http://zmniejszacz.pl/zdjecie/458/5638268_P_20160717_135542[1].jpg)
Przed odpaleniem wkładałem ładnie oczyszczoną. Jawa odpaliła od kopa i chodziła, przejechałem się kilkadziesiąt metrów i zdechła na 1. Po chwili odpaliła, popracowała ze 2 minuty na luzie i zaczęła słabnąć. Dodawałem delikatnie gazu, ale po jakiejś minucie nawet to nie pomogło i zdechła. Na luzie na wysokie obroty wkręca się bez problemu.
[/size][size=78%]Przed odpaleniem wlałem świeże paliwo w proporcji 1:30 (olej castrol 2t), ustawiłem gaźnik, przeczyściłem świecę, wyregulowałem sprzęgło. Iglica jest na najniższym rowku. [/size]
[/size]
[/size][size=78%]Proszę o porady bardziej doświadczonych :)[/size]
-
Za bogata mieszanka , kłania się gaźnik , sprawdź pływak czy aby nie jest dziurawy , wsadź pływak do naczynia z wrzącą wodą jeśli z pływaka zaczną się wydobywać bąble czyli opary paliwa wtedy trzeba pływak z lutować w innym przypadku pływak będzie miał za małą wyporność i nie będzie zamykał zawór iglicowy odcinający napływ paliwa do komory pływakowej gaźnika a tym samym będzie za wysoki stan paliwa i tak będzie wyglądała świeca bo będzie ją zalewało .
-
Dziś sprawdziłem pływak, chyba będzie do wymiany, żadnych oparów nie zauważyłem. Może na początku jakieś bąbelki.już był lutowany. Moim zdaniem na powierzchni wody nie unosił się tak jak powinien(nierówno zanurzony) więc kupię po prostu inny. Po porządnym uszczelnieniu gaźnika po raz 123982048290 ( nowa uszczelka dekielka wycięta przez moją dziewczynę :-* ) Udało mi się dziś nawet pojeździć. Jawka nie gaśnie, zostawia trochę zbyt dużo dymu. Momentami obroty nierówne, na 3 0iegu najgorzej się "[size=78%]wkręcała" jakby trochę dusząc. Po jeździe świeca była zakopcona jak na poprzednim zdjęciu. Pojutrze sprawię nowy pływak i być może zaworek iglicowy...[/size]
-
Dzisiaj nowy pływak, co za tym idzie nowa regulacja gaźnika. Po ok 30 minutach zabawy z gaźnikiem udało mi się go wyregulować
(https://http://zmniejszacz.pl/zdjecie/460/5671481_P_20160721_150821.jpg)
Niestety po kilkuset metrach na 2 biegu zaczęła słabnąć aż zgasła. Odpaliła bez problemów, ale niestety nierówno chodzi na obrotach. Zatem gaźnik jako przyczynę falowania obrotów można wykluczyć?
//edit: spróbuję na innej lepszej świecy. Mam tylko nadzieję że to nie kwestia tłoka, czy szczelności komory korbowej :(
-
Iglica podniesiona na wyższy rowek (2 od dołu), filtr powietrza ponownie uszczelniony, wydaje się odrobinę lepiej. Na zimnym silniku popracowała kilka minut po czym zgasła, był problem z odpaleniem, poszła na pych... Niestety jawka na 2 biegu chodzi na pół gwizdka, a na 3 powiedzmy 20%. Przy odkrecaniu manetki traci obroty( na biegu jałowym jest ok). Silnik podczas jazdy wydaje dziwne dźwięki, sam nie wiem czy to dzwonienie pierścieni. Wcześniej myślałem że to odgłos powietrza dostającego się do lampy, bo jeździłem bez pokrywy, teraz jednak wiem, że to z okolic cylindra. Na postoju nie ma takiego odgłosu. Chyba zaryzykuję i w wolnej chwili zdejmę cylinder, aby przyjżeć się tłokowi i gładzi cylindra.
Niestety podczas jazdy powrotnej miala miejsce awaria podczas której uszkodzeniu uległ wieniec zębatki.. Zamiast nitów zastosowałem śruby, które się odkręciły(wcześniej też tak bylo i trzymało ). Mam więc nauczkę, żeby zastosować nity...
(https://http://zmniejszacz.pl/zdjecie/460/5683076_P_20160722_203530.jpg)
-
Nity jak dobrze zrobisz będą ok , ale stalowe powinny być wydaje mi się że klepane lepsze nie stawiał bym na samozrywalne a jak chcesz w przyszłość dać śrubki to nakrętki z zabezpieczeniem przeciw odkręcaniu daj plus klej do gwintów .
-
Panowie czy ten otwór nie powinien być kwadratowy? Zabrałem się drugi raz za ślimaka. Dorobiłem nowe kliny z wiertełka.
(https://http://zmniejszacz.pl/zdjecie/462/5711470_P_20160725_163343.jpg)
W wolnej chwili zrobię nowe popychacze na wzór tych, które wykonał Jacek. Jawka dostanie też nowy kondensator od malucha ;) być może to będzie lekarstwem na problemy z obrotami. Póki co poszukuję wieńca zębatki tylnej.
-
Nowe popychacze zrobione ;)
(https://http://zmniejszacz.pl/zdjecie/465/5752134_P_20160729_142824[1].jpg)
(https://http://zmniejszacz.pl/zdjecie/465/5752135_P_20160729_152237[1].jpg)
(https://http://zmniejszacz.pl/zdjecie/465/5752131_P_20160801_135836[1].jpg)
A tutaj nowy, sklepowy popychacz po jakimś kilometrze jazdy:
(https://http://zmniejszacz.pl/zdjecie/465/5752132_P_20160801_142220[1].jpg)
Na zdjęciu nie widać, ale jest wygięty ;)
Niestety mam problem, bo nie mogę za cho*erę wyjąć krótkiego popychacza. Długi wyleciał bez problemu, kulka wyleciała po odpaleniu silnika, natomiast krótkiego nie mogę wyciągnąć ;(( Proszę o porady, bo boję się, że będę musiał sprzęgło rozbierać..
-
Złota łopata się należy :D
Po kupnie i remoncie mieszkania można się w końcu bawić. Niestety pod kiepskim malowaniem wykonanym przez pewnego papudraka wyszła ruda. Zdecydowałem, że jawkę sam pomaluję. Całość spoczywa w garażu, aż będzie więcej czasu wolnego.
(https://http://zmniejszacz.pl/zdjecie/2018/7/16/12371756_20180713_173703.jpg)
W wolnych chwilach zreanimowałem amory i stare lusterko( nie wiem od czego)
(https://http://zmniejszacz.pl/zdjecie/2018/7/16/12371804_20180608_161116.jpg)
(https://http://zmniejszacz.pl/zdjecie/2018/7/16/12371830_20180618_145915.jpg)
(https://http://zmniejszacz.pl/zdjecie/2018/7/16/12371831_20180618_151639.jpg)
Wysłałem graty do cynkowni, po odbiorze stwierdziłem, że lusterko wygląda kiepsko, więc postanowiłem o nie powalczyć polerką. Od razu machnąłem też lagi.
(https://http://zmniejszacz.pl/zdjecie/2018/7/16/12371833_20180615_142303.jpg)
(https://http://zmniejszacz.pl/zdjecie/2018/7/16/12371834_20180708_185058.jpg)
(https://http://zmniejszacz.pl/zdjecie/2018/7/16/12370505_20180716_155556.jpg)
(https://http://zmniejszacz.pl/zdjecie/2018/7/16/12370507_20180716_151754.jpg)
Z innych rzeczy: po kilku miesiącach poszukiwań skompletowałem oryginalne części silnika jak grzechotka, półksiężyc itd.udało mi się też dorwać części ślimaka w dobrym stanie. Problem z ustawieniem zapłonu i zalewaniem silnika wynikał ze złego klina na wale co skutkowało luzem na magnecie, samoróbkę wywaliłem i wstawiłem prawidłowy klin.
Następny etap to malowanie i składanie.
-
Lakiernik konkretnie dał dupy,że już rdza wyszła po tak krótkim czasie...
Gaźnik doprawodziles do ładu i składu?
-
Czyli zabawa od nowa ? Powodzenia :)
-
Myślę, że gaźnik jest ogarnięty, drugi raz cały kompletnie oczysciłem, umyłem w benzynie ekstrakcyjnej. Wszystkie uszczelki wymienione + iglica, dysze przedmuchane. Jaja z tym klinem i zapłonem sprawiły, że jako przyczynę zalewania upatrywałem w gaźniku, ale jednak niesłusznie.
Trzeba działać i zakończyć ten projekt, bo powoli myślę o jakiejś 350.
-
Coś tam działam. Pogoda na urlop zrobiła się bardzo niedobra, ale garaż jest ciepły więc można się bawić.
Pierwsza rzeczą było usunięcie starego lakieru za pomocą srodka w sprayu i ocena ilosci rudej, a tej bylo naprawde niemalo. Po zeszlifowaniu korozji zastosowałem fosol, później mycie i znów szlif krążkiem na wkrętarce. Wszelkie wgniotki w miarę możliwości wyklepałem.Nastepnie zabezpieczyłem calość podkładem epoksydowym. Na dniach zajmę się ramą, bakiem i innymi pierdółkami, żeby już to wszystko zabezpieczyć przed korodowaniem.
http://zmniejszacz.pl/galeria/5bd15bd2a4b4a/bez-nazwy
-
Ostatnio dużo siedziałem nad jawką. Czyszczenie, podkładowanie, szpachlowanie.... wahacz od dołu i miejsca gdzie idą śruby potraktowałem delikatnie barankiem . Wczoraj polakierowałem prawie wszystko, ale już wiem, że muszę poprawić bak, bo niedokładnie zeszlifowałem szpachlę, a osłona łańcucha spadła na podłogę :/ noo ale już coraz bliżej końca i trzeba zająć się kiwaczką ;D