Wolna Strefa Jawa - CZ
Inne => Opowieści warsztatowe => Wątek zaczęty przez: janosikmz19822 w Maja 18, 2016, 04:13:20
-
Witam wczoraj zabawiłem się wdruciaża wyżej nie wymienionych tu przyczyn z silnika wydostał się klocek który wcześniej trzymał się super a że czasu mało pokusiłem się o patent montażu klocka w sposób nie fachowy obsmarowałem go silikonem wcześniej powierzchnię odtłuszczając . Klocek miał luz po okręgu tak więc go zabrokowałem ile dajecie temu patentowi ? Pokusiłem się o taki patent gdyż metoda jest bez inwazyjna łatwo naprawić ten błąd brok posmarowałem klejem do metalu .Mam nadzieję że do zimy wytrzyma .
-
Klocek jest dociskany od gory przez cylindry, ich tuleje zabezpieczaja go przed obrotem wiec jesli zastosowany silikon/klej jest dostatecznie wytrzymaly na temperature i choc troche odksztalcalny to raczej powinno to rozwiazanie wytrzymac bez dzwonienia do nastepnego remontu. A jak zacznie dzwonic to glowny podejrzany juz jest.
-
Miałem ten sam problem, ale rozwiązałem go trochę inaczej. W moin silniku klocek miał 0,3 mm luzu,klejenie na silikon już niewiele pomagało, więc go napawałem tigiem, następnie obtoczyłem na tokarce z odpowiednim wciskiem, i działa super. Z tym,że robiłem tak z klockiem do ts, i nie wiem jak to by było z klockiem 634. Ps. Prowizorki zawsze działają najdłużej, :P
-
Chodzi o to że jak składałem klocek to założyłem nie od tego silnika a ma dwa i lewy cylinder nie chciał wejść zapierał o klocek potem go piłowałem i cylinder wszedł do połowy i puknąłem parę razy młotkiem gumowy zobaczyć czy ma opór lub czy dalej pójdzie i cylinder się zblokował wypukałem go młotkiem gumowym ale klocek się do niego przytulił wiec właściwy znalazłem nie maił nadmiernego luzu tylko lewo prawo się kręcił .
-
Aha, to według mnie powinno działać.