Wolna Strefa Jawa - CZ
Inne => Szybka interwencja => Wątek zaczęty przez: Darek w Maja 03, 2016, 09:50:14
-
Witam
Próbowałem osadzić wał. Zmroziłem go przez całą noc w - 27. Łożysko rozgrzałem palnikiem i niestety wał nie wskakuje do końca i tak już 2 razy..... Moje pytanie brzmi czy mogę wcisnąć wał do końca na prasie? bo nie chce mi się znów go wyciskać itp. Wał mam po regeneracji czy taka prasa mu nie zaszkodzi?. Proszę o odpowiedź. Pozdrawiam
-
Nie tylko łożysko ale karter też należy podgrzać.
-
Prasowanie nie wchodzi w grę. Załóż łożyska najpierw na wał, a potem całość w kartery, wtedy na pewno się uda. Łożyska nie grzej bezposrednim płomieniem. Najlepiej położyć je na kuchence elektrycznej lub czymś podobnym.
-
Więc jak to wkońcu zrobić. Korzystałem z tego filmiku i tam gość grzeje palnikiem - https://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=ScUTNdUSchI. Boję się przegrzać żęby nie pokrzywiło połówek, ale pewnie za mało grzeje skoro blokuje sie w połowie. czy jak położe na kuchenje elektryczna połówke to się nagrzeje łożyski?? ile czasu grzać? 1 min 5 min ??może ktoś z lublina jest kto mógłby mi to ogarnąć?
-
Karter musi być nagrzany w całości, szczególnie prawy od silnika 638, gdzie pojawia się kwestia igiełkowego łożyska wałka pośredniego. W Twoim przypadku jest tam tulejka, co upraszcza sprawę. Najbezpieczniej jest podgrzewać go w elektrycznym piekarniku z termostatem. Ustawiasz 150 stopni i grzejesz. Bez obawy o skrzywienie, ja przez pomyłkę nastawiłem na 200 i nic złego się nie stało.
P.S. Nagrzewając tylko łożysko sprawiasz, że czoło blokuje się w karterze nie dochodząc do końca swojego gniazda ...
-
Tak po mojemu, to gość popełnia zasadniczy błąd - grzeje palnikiem łożysko ...
Ja robię to w ten sposób:
-wał korbowy do zamrażarki, łożyska do piekarnika ustawionego na 70*
-po pół godziny łożyska w rękawicach wkładam ręką na swoje miejsce bez żadnych oporów
-całość z powrotem do zamrażarki powiedzmy na godzine
-odtłuszczam powierzchnie styku połówek, montuje skrzynię biegów w lewej połówce
-zaczynam grzać palnikiem lewą połówkę (gniazdo łożyska jak i gniazdo osadzania czoła wału)
- temperature wyczuwam "na śline" jak od razu odparowuje, to przestaje grzać i szybciutko gonie po wał z zamrażarki, ustawiam korbe, klin na czole i wszystko wpada samo na swoje miejsce
-teraz proszę pomocnika, żeby grzał prawą połówke a ja w międzyczasie smaruję silikonem lewą połówkę z osadzonym już wałem
-nagrzana prawa półówka również siada be zoporów, ale przygotuj gumowy młotek coby mieć pewność, że napewno dobrze dojdzie do lewej ;)
Dlaczego preferuje montaż wału z osadzonymi już łożyskami?
Po pierwsze, żeby nie narażać łożysk na gwałtowną zmianę temperatury w wyniku działania palnikiem. Ponadto przy montażu już w połówkach znaczenie ma odpowiednia różnica średnic. Jak wiadomo wewnętrzna bierznia łożyska ma dużo mniejszą średnicę od zewnętrznej, a do rozszerzalności termicznej do wzoru wstawia się właśnie średnicę, co za tym idzie, przy tej samej różnicy temperatur zewnętrzna bieżnia łożyska dużo więcej zmieni swoją średnicę niż wewnętrzna, co za tym idzie montaż będzie łatwiejszy ;)
-
witam, łożyska wkładam na pręt 20mm i grzeje pręt palnikiem,nigdy bez posrednio łozyska nie grzeję, po czym ładnie wskakują na wał. kartery grzeję do czasu gdy splunę na rozgrzany karter to slina od razu odparuje to wiem ze juz starczy. W piekarniku nigdy nie robiłem ale mysle ze przy temperaturze 150c przez 10 min starczy bardziej sie nie nagrzeje przecież. Gosc na filmiku miał ciekły azot dlatego łozyska miał juz w karterach ponieważ azot mrozi do - 200 i wał bardziej sie kurczy. pozdrawiam
-
Ostatnio poskładałem silnik MZ ETZ 250 podgrzewając wszystkie elementy które tego wymagały lampą halogenową.Nie jest ważne jak i czym ,ważne jest aby nie uszkodzić części które poddajemy działaniu temperatury.
-
Montaż zaczynam od założenia łożysk na wał. Wewnętrzną bieżnię łożyska grzeję opalarką, wylot opalarki przystawiam do łożyska żeby gorące powietrze z opalarki przepływało przez jego środek, za bieżnię zewnętrzną mogę wtedy wziąć gołą ręką i osadzić na wale. Kartery też grzeję opalarką, głównie gniazdo łożyska i czoła wału.
-
Opalarka dobry patent, też tak zakładam łozyska nie koniecznie jawy. Doskonala precyzja strumienia i wartości ciepła.
-
A ja od lat składam odwrotnie niż wy. Połówki grzeję w piekarniku i łożyska wkładam w połówki. Później grzeję raz jeszcze do 180 stopni. Wału nie chłodzę bo przy 180 stopniach mija się to z celem. Łożyska w kartery wpadają, wał w łożyska i czoło wału wchodzą pod ciężarem wału.
Uprzedzam, że grzanie połówek w piekarniku powoduje wietrzenie całego domu . Kto ma wyczulony węch niech wybierze inną metodę
-
Uprzedzam, że grzanie połówek w piekarniku powoduje wietrzenie całego domu . Kto ma wyczulony węch niech wybierze inną metodę
Spoko, spoko. Jeżeli kartery są należycie umyte do montażu (co nie każdy robi), to wietrzenie nie jest konieczne ...
-
Kartery wymyte benzyną ekstrakcyjną do żywego czystego amelinium, dodatkowo wydmuchane sprężonym powietrzem. Może same kartery nie śmierdzą, ale łożyska igiełkowe w skrzyni składa się na smar i to on śmierdzi chyba najbardziej
-
Ja w piekarniku grzeję tylko prawy karter, bez łożysk. W lewym podgrzewam tylko komorę korbową (suszarką do włosów) i zimny wał lekko wskakuje. Wbrew pozorom po grzaniu suszarką, w rękach bez rękawic nie utrzymasz ...
-
Grzeję całe kartery z obawy przed ich odkształceniem. W rękach nie utrzymasz już 70 stopni
-
Do zmrożonego wału te 70 stopni z pewnością wystarczy i z pewnością suszarką karteru się nie odkształci ...
-
Każdy sposób jest dobry jeśli potrafi się go dobrze wykorzystać. Ja najpierw grzałem palnikiem, później próbowałem w starym piekarniku elektrycznym bez termostatu, potem kolejne silniki na taborecie gazowym, jednak najlepsza okazała się nagrzewnica na olej opałowy którą ogrzewam warsztat w zimie.
-
Tak po mojemu, to gość popełnia zasadniczy błąd - grzeje palnikiem łożysko ...
Ja robię to w ten sposób:
-wał korbowy do zamrażarki, łożyska do piekarnika ustawionego na 70*
-po pół godziny łożyska w rękawicach wkładam ręką na swoje miejsce bez żadnych oporów
-całość z powrotem do zamrażarki powiedzmy na godzine
-odtłuszczam powierzchnie styku połówek, montuje skrzynię biegów w lewej połówce
-zaczynam grzać palnikiem lewą połówkę (gniazdo łożyska jak i gniazdo osadzania czoła wału)
- temperature wyczuwam "na śline" jak od razu odparowuje, to przestaje grzać i szybciutko gonie po wał z zamrażarki, ustawiam korbe, klin na czole i wszystko wpada samo na swoje miejsce
-teraz proszę pomocnika, żeby grzał prawą połówke a ja w międzyczasie smaruję silikonem lewą połówkę z osadzonym już wałem
-nagrzana prawa półówka również siada be zoporów, ale przygotuj gumowy młotek coby mieć pewność, że napewno dobrze dojdzie do lewej ;)
Dlaczego preferuje montaż wału z osadzonymi już łożyskami?
Po pierwsze, żeby nie narażać łożysk na gwałtowną zmianę temperatury w wyniku działania palnikiem. Ponadto przy montażu już w połówkach znaczenie ma odpowiednia różnica średnic. Jak wiadomo wewnętrzna bierznia łożyska ma dużo mniejszą średnicę od zewnętrznej, a do rozszerzalności termicznej do wzoru wstawia się właśnie średnicę, co za tym idzie, przy tej samej różnicy temperatur zewnętrzna bieżnia łożyska dużo więcej zmieni swoją średnicę niż wewnętrzna, co za tym idzie montaż będzie łatwiejszy ;)
Ja robie tak samo ale obywam się bez pomocnika.
-
Ja grzeje całe kartery na metalowej płycie którą kładę na kuchence elektrycznej wał z zamrażarki i bez problemu się składa samemu ;D