Wolna Strefa Jawa - CZ
Sprawy Techniczne => Mechanika => Wątek zaczęty przez: jedrek124 w Kwietnia 30, 2016, 01:15:30
-
Witam wszystkich forumowiczow. Mam wielki klopot i rozkladam juz rece nad moja jawą. Zaczne od poczatku. W zeslym roku odkupile za niewielka sume motor od pewnego znajomego dziadka ktory juz ledwo chodzil ale sobie na niej smigal. Pomagalem mu duzo przy tym motocyklu, miedzy innymi zrobilem remon dolu silnika, regeneracja walu, wymiana wszystkivh lozysk itp. Bylo to zaraz przed kupnem wiec cieszylem sie ze bede mial polowe roboty za soba ( szlifu niestety dziadek nie chcial robic). W zeszlum roku zrobilem moze z 200 km na tym sprzecie i praktycznie to byl przebieg tego walu. W miedzy czasie przeszedlem z problemem ze skrzynia, walnal wodzik, zawieszeniem i elektryka. Ogolnie wiecej dlubalem niz jezdzilem. Po sezonie zimowym zapalilem motor i pojechalem sobie na przeglad i w drodze powrotnej zaczely do mnie dochodzic dziwne dzwieki z lewego gara. Rozebralem to i okazalo sie ze sforzen tloka byl luzny a same tloki zjechane o jeden szlif w dol. Zapadla decyzja o szlifie w trybie przyspieszonym.
I teraz caly problem. Po zmianie wszystkiego na nowe dzwiek sie zmienil na glosniwjszy i jeszcze bardziej irytujacy, i wydaje sie ze dochodzi ze wszad i z lewej i z prawej. Z racji tego ze ciezko by to bylo opisac wrzycilem krotki filmik
https://m.youtube.com/watch?v=EIMhXm61zx4
Zostal wymieniony takze lancuch sprzeglowy i moto byl odpalany bez klkla ( niz sie nie zmienilo). Wal nie ma luzu na zadnym z zewnetrznych lozysk. Kanaly zostaly delikatnie sfazowane chyba ze cos przeoczylem, ale to by vhyba az takiego efektu nie dawalo.
Prosze o jakies porady bo ja juz nie mam sily
-
Na czeste w knedlach zawadzanie pierscieni o krawedzie kanalow troche za glosno...
Czy silnik halasowal od razu po remoncie a pozniej zrobil sie nieznosnie glosny?
Czy po wyjeciu swiec i kreceniu walem za pomoca kopnika ten dzwiek jest slyszalny?
Czy jesli zdejmiesz cylindry i pociagasz za tloki w gore i w dol to wyczuwalny jest luz? Jesli tak, to trzeba bedzie chyba zrobic jeszcze raz remont walu.
Pod tym watkiem sa linki do innych podobnych w tresci. Sa tez filmiki - popatrz, posluchaj, moze znajdziesz cos podobnego.
-
Wali naprawdę za głośno. Jak będziesz miał ściągnięte cylindry sprawdź Luz na zamkach pierścieni. Zobacz również czy żadne żebereko nie jest pęknięte. Uszczelki pod głowicami są? Sprawdź ich dokręcenie.
-
Najpierw sprawdź dokręcenie wszystkich śrub. Przyczyną może być też wytarta przepustnica. Ogólnie to warto skupić się na błahostkach bo prawdopodobnie nie trzeba do razu połowić.
-
No to co do pytan wszystkich po kolei. Dzwieku nie slychac po wyjeciu swiec i uzyciu kopnika, ale slychac delikatne stuki przy probie zapalenia na pych przy wlozonych swiecach, bez nie testowalem. dzwiek byl odrazu przy pierwszym zapaleniu. Luzow na korbie brak, przed remontem walu byly a nie chodzil tak jak chodzi teraz.
Uszczelki pod glowicami sa, i glowiece byly dokrecane na 100 ptocent. Ale wezme i jeszcze to sprawdze ( choc watpie zeby to bylo to bo pojawil by sie wyciek pod glowica a tego brak).
A i co jeazcze wazne. Przy zdjetych garach krecilem samym walem i nie bylo zadnych podejrzanych dzwiekow.
A i zostal jeszcze luz na zamkach, pierscienie zostaly dopilowane do luzu 0,3
-
Gdzie i jak remontowałeś wał ? Czy wymieniłeś na nim wszystkie łożyska i labirynt ? Czy czoło wału jest ciasne i klocek wklejony ? Czy tłoki zakładałeś z igiełkami czy koszyczkami dostępnymi w sklepie ?
Jakie łożyska są na wale ? Gdzie i jakie tłoki kupowałeś ? Czy założyłeś tłoki strzałką do dołu ?
Jak dla mnie to stukocze góra a dokładniej wspomniane koszyczki ? Sworznie tłokowe wymieniłeś ?
-
Tloki z almotu lozyska igielkowe ze sklepu. Tloki dobrze zalozone bo pali od strzala i bie ma zadnych problemow z wypadajacym jednym garem. Wal zrobiony kompleksowo. Lozyska wszystkie nowe ( fagi w srodku) z zewnatrz jakies japonskie. Labirynt nowyn czlolo walu siedzialo ladnie bez luzow. Klocek wlozony ale luzow nie sprawdzalem.
-
Silnik stuka tak samo tuż po odpaleniu?
-
Tak
-
Sworznie nowe ? Strzelam że koszyczki są winowajcą...
-
Sprawdź te łożyska na sworzniach a najlepiej wymień na igiełki a przy okazji zobacz czy klocek siedzi sztywno w karterch.
-
Jak już zdejmiesz cylindry, sprawdź czy tłoki nie zawadzają o wał w DMP. Ten dźwięk właśnie z tym mi się kojarzy ...
-
Według mnie to klocek miałem podobnie.
-
Tak słychać jakby to - u mnie labirynt bez oringa podobnie brzęczy więc miejsce podobne...
Koszyczki też będą potęgować brzęczenie.
-
Dobra Panowie. Dzisiaj przeprowadziłem jeszcze pare testów, Wykręciłem świece i dawaj go na pych kawałek na jedynce. Okazało się że na pych nic nie stuka do około 1500 obr/min. Tyle z nim wyciagnałem na sucho. Potem zdemontowałem gary i sprawdziłem czy wszystko siedzi sztywno. Korby na dole jak nowe, sworznie na tłokach też siedzą sztywno.
Co do pomysłu z labiryntem to osobiście dołożyłem tam oring, od razu zaznacze że nie jakiś bóg wie jak gruby, w granicach rozsądku, tak go dobrałem aby trochę wystawał ponad obrys rowka.
Jeżeli chodzi o klocek to jest to ten element pomiędzy korbami na samej górze? jeśli to to, to siedzi sztywno i ani drgnie (sprawdzałem jak jeszcze jeden cylinder był założony).
W komorze korbowej nie widać żadnych opiłków, ani otarć na karterach czy wale.
W takim razie zostaje mi jeszcze wymiana łożysk na wałeczki w główce korbowodu i jak to nie pomoże to zostaje tylko rozbiórka silnika?
A i przypomniało mi się jeszcze jedno. Zanim zaczęło się wszystko walić był zalany miksol, a po zalaniu castrola wyszło co wyszło. Może zbieg okoliczności może nie.
-
Mineralne oleje wyciszają silniki. Po zalaniu półsyntetyka castrola pozostałości mixola wypłukało i zaczęło klepać. Zastanowiłbym się nad powrotem do minerala,ale lepszego niż mixol.
-
Zamieniałem mineralne na syntetyki przynajmniej w pięciu knedlach i w żadnym nie pojawiło się klepanie. Ale może to tylko tak u mnie ..?
-
U mnie tez nie jest bezszelestnie ale nie narzekam. A zeby forumowe dyskusje o stukaniu knedli byly bardziej konkretne nagralem przez stetoskop jak stuka silnik mojej Jawy.
Lozyska korbowodow i walu mam na pewno dobre. Lewy cylinder nie wysyla jakichs podejrzanych dzwiekow natomiast po prawej troche halasuja pierscienie na oknach kanalow.
Na zywo brzmi to duzo lepiej bo jakis super-hiper przestrzenny mikrofon w mojej kamerze jest niesamowicie czuly. Zastosowany stetoskop tez jest czuly i to na tyle ze troche zbiera dzwieki otoczenia z powietrza. Moze wiec dzwieki knedlowego serducha na tym filmiku sa troche przejaskrawione ale warto posluchac co tam puka przy doglebnym osluchaniu. Moze nawet zalapie sie do jakiejs bazy wiedzy.
https://www.youtube.com/watch?v=zTa3RKn2n2c
-
Co do oleju to castrol, przynajmniej ten co ja lalem to byl mineralny, a po dwa chyba po remoncie nie powinno miec znaczenia czy leje taki czy taki.
Dzis jeszczw raz przyjrzalem sie kanalom i okazalo sie ze dwa okna sa bardzo ostre, te male od kanalow ssacych. Sproboje jescze je spilowac i wymienie te koszyczki na waleczki. Jak to nie pomoze to bede rozpolawial silnik.
No chyba ze wczesniej skombinuje sobie rali stetoskop jak ma Yabaman
-
Zwykly stetoskop do silnikow kosztuje kilkanascie PLN i do diagnozowania knedla wystarczy. Tyle ze nie da sie przez niego nic nagrac.
-
Zapoznałem się z naukowym podejściem do tematu Kolegi Yabamana. Moim zdaniem, terkotanie czy też klepanie, generuje się w okolicach okien cylindrowych. Pozostałe badane miejsca są źródłem raczej szumu. Mam kiepskie głośniki w laptopie, ale tak to odbieram i tak to oceniam ...
-
Tez po wsłuchaniu się w dzwięk z filmiku doszedłem do wniosku że to raczej pierścienie z jakiegoś powodu tak nawalają. Kupie ten stetoskop, bo nie chce mi sie silnika bez potrzeby z ramy wywalac.
Ps. jakie wymiary mają wałeczki w główce korbowodu i ile ich tam wchodzi ?
-
Ps. jakie wymiary mają wałeczki w główce korbowodu i ile ich tam wchodzi ?
Srednica 2mm, dlugosc 13.8mm. W jednej głowce korbowodu jest 28 igiełek więc na cały silnik potrzeba ich 56.
Luzy w łozyskowaniu sworznia tłokowego przenoszą się przez korbowod i słychac je tez przez stetoskop z okolic czoła wału. Moze wcale nie trzeba zmieniac tych igiełek bo one to raczej brzęcza gdy są trochę luzne. A na filmiku Kolegi to słychac łomot tak głosny, ze nawet nie wiadomo skad on sie wydobywa. Stetoskop powinien pomoc zlokalizowac jego zrodło.
-
Kupiłem stetoskop w Juli za bodajże 20 zł. Jest całkiem czuły,jak przypadkiem uderzyłem koncówką stetoskopu o blat to aż podskoczyłem. Przy mojej Jawie wygląda to tak:
- po przytknięciu do komór korbowych na dole silnika słychać szum/szelest,
- po przytknięciu do prawej komory słychać mocno łańcuszek,
- po przytknięciu do cylków słychać chrobot.
Zapłon Sovek,gaźnik DellOrto,igiełki na sworzniach
Jeżdżę codziennie Jawuchą(model 638.0.),codziennie "gołym uchem" słysze jak dzwonią pierścienie zaledwie po 900 km od szlifu w Poznaniu. I przestałem się tym przejmować. Nic nie poradzę,a kolejny szlif to tylko strata materiału na cylku:P
-
O widzisz fajnie ze podpowiedziales ze w julii. Przynajmniej za przesylke nie bede placil
-
Przy osluchiwaniu dwusuwa stetoskopem szum to normalny dzwiek (to dzwiek tarcia metalu o metal lub toczenia sie kulek po biezniach lozysk). Mozna go uznac za "tlo" z ktorego wylapuje sie stuki, pukniecia, klepanie czy jak inaczej to nazwiemy. Okreslenia slowne i tak nie oddaja co slychac w silniku bo dla jednego bedzie to lomot a dla innego chrobotanie. I warto miec na wzgledzie, ze dzwiek przenosi sie po elementach silnika ale najintensywniejszy i najwyrazniejszy jest tam, skad sie wydobywa. Na nagraniu mojego silnika przez moment (2.47) slychac nawet samo stukanie bez szumiacego tla. Chyba sila z ktora przyklada sie koncowke stetoskopu ma znaczenie dla dobrego wychwycenia takich anomalii.
Podobno trening czyni mistrza wiec postaram sie bardziej nawyknac do osluchiwania knedlowego silnika stetoskopem i moze znowu cos zapodam.
-
O szumie to wiedziałem,ale o sile z jaką się przykłada końcówkę to nie. Jak wrócę do garażu zaraz osłucham raz jeszcze:P
-
Dzisiaj pojezdzilem aby zsynchronizowac hamulce motocykla i wozka ale glownie to bez celu. I po tej przejazdzce stukanie z prawego cylindra zaniklo:
https://www.youtube.com/watch?v=Gr7tG81LS08
Dlatego tak jak pisalem gdzies powyzej, u mnie tez stuka ale nie narzekam na to. To stukanie pojawia sie i znika jak sie dobrze wszystko w silniku "pouklada".
-
Dlatego tak jak pisalem gdzies powyzej, u mnie tez stuka ale nie narzekam na to. To stukanie pojawia sie i znika jak sie dobrze wszystko w silniku "pouklada".
I to są właśnie knedle ... :)
-
I to są właśnie knedle ... :)
Nie tylko knedle. Stare japonskie dwusuwy tez tak maja (no moze nie az tak bardzo jak knedle...) i na forach im poswieconych ludzie tez tu narzekaja na stukanie biorace sie nie wiadomo skad.
-
Moja cichnie zupełnie po przejechaniu 200-300km na raz. Po ostygnięciu zaczyna klekotać od nowa i tak w kółko.
Jak stoi na nóżce bocznej to słychać jakby ktoś szybko napierdzielał małym młotkiem po silniku. Kiedy przechylę ją na prawą stronę to cichnie. Winowajcą jest zajechany na śmierć kosz sprzęgłowy.
-
U mnie zaczęło łomotać jesienią. Był to dosłownie łomot jakby tłok walił po głowicy. Ostatnio chciałem się tym zająć, więc zdjąłem całą górę silnika i... nic :D Trochę nagaru który usunąłem, reszta bez luzów, silnik ma dopiero 14 tysięcy nalotu. Poskładałem oczywiście na nowych uszczelkach i cisza ;D
-
Moja cichnie zupełnie po przejechaniu 200-300km na raz. Po ostygnięciu zaczyna klekotać od nowa i tak w kółko.
Po przejechaniu 200-300 km to wiele osób powie,że ich samochód/motocykl pracuje o niebo lepiej:P
-
Yabaman, u mnie takie stuki jak ty masz na jednym cylindrze występują na obu i sa o niebo głośniejsze. Dodatkowo chciałem osłuchać serducho stetoskopem, niestety stuki są tak mocne że nie słychać nawet pracujących łożysk. Niesie się po całym silniku. Silnik już wyjęty i czeka rozbiórkę. Co z tego wyjdzie dam znać.
Ps. wałeczki wymienione, a klocek siedział tak sztywno że nawet się go ruszyć nie dało.
-
A jest jakaś poprawa?
-
Nie wiem czemu coś mi zmniejszyło tekst przed dodaniem. Niestety poprawy brak, wszystko dźwoni jak dźoniło, a nawet powiedziałbym że się nasiliło. Zawsze po rozbiórce silnika pale moto na pych żeby szybko zaskoczył. Co się okazało wcześniej nie pukał przy paleniu na pych, a teraz zaczął pukać gzieś przy 300 obrotach dość wyraznie. Może w weekend go rozbiore i coś się wyjaśni.
-
Jesli jest taki glosny lomot z obu stron to moze ten silnik mial splanowaną przylgnie cylindrow i tloki pukają w glowice albo w uszczelki pod glowicami? Wtedy jakas grubsza uszczelka pod cylindrami (lub kilka uszczelek, najlepiej z miedzi) moglaby byc pomocna.
-
No nie to nie jest to, bo raz nie ma żadnych śladów na tłokach, a to bym zauważył , dwa uszczelki są idealnie dopasoane do rantu tulei (nie wystają), a po 3 sprawdzałęm to już przed skłądaniem czy coś za wysoko nie podchodzi. Cztery głowic nie zmieniałem i wszystko jest jak przed zmianą, jednie cylindry się zmieniły. Ogólnie jestem trochę załąmany sytuacją jaka mnie spotkała bo władowałem w ten motor naprawdę sporo gotówki, (silnik, zawieszenie, opony, i częściowo lakier). Człowiek myślał że zamieni wske na wymarzoną w dzieciństwie jawę i będzię gicior a tu taki ch*j. Dalej się bujam poczciwą 125 z przebiegiem 4 razy większym niż ta jawa.
Ze swojej desperacji zastanawiam się nad włożeniem do niej silnika od cz 350 ale musiałbym przerobić instalacje no i dorwać gdzieś prawy gar. Ech, a miał być taki piękny sezon
-
Jaki luz montażowy tłoków?
-
4-5 setek. Nie wiem czy tu lezy problem, na starych tlokach luz "montazowy" byl tragiczny i wynosil hmm 0.25 i wszystko chodzilo
-
... wszystko jest jak przed zmianą, jednie cylindry się zmieniły.
Czy szlif byl zdobiony jak nalezy to znaczy na przeznaczonym do tego sprzecie (wytaczarka do cylindrow, honownica, polerowanie)?
Fachowcem nie jestem ale slyszalem, ze od biedy mozna cylindry roztaczac zwykla tokarka i podobno latwo wtedy zmienic os cylindra czy rownomiernosc jego srednicy wewnetrznej. A silnik z tak zwichrowanym cylindrem raczej cichy nie bedzie.
Czeste w dwusuwach pukanie pierscieni o okna, lozyska sworzni czy walu nie sa az tak glosne i mozna wylapac ich zrodlo stetoskopem. Ten lomot to anomalia nawet w knedlu i dlatego przychodza mi do glowy takie "nietypowe" przyczyny.
-
Nie ni szlif robilem w sprawdzonym warsztacie (warsztat zajmuje sie tylko remontami glownymi) w Jedlinie. Ja zrobilem tam 20 cylindrow i nigdy nie mialem problemow podobnie znajomi. Wezme te cylindry jeszcze do innego zakladu tylko po to zeby je pomierzyli. Chyba ze jest jakis sposob zeby sprawdzic osiowosc samemu
-
Masz luz 4-5 setek? Ja u siebie jak tłok dobierałem pod świeży szlif włożyłem tłok z luzem 3 setki,za 20 zł,ak12 i nie puchnie,chociaż nie raz i nie dwa po 140 km/h prułem Jawą. Może ten luz montażowy?
O ile pamiętam Jawy miały luz 3 setki. Chyba że coś pomyliłem....
-
Jędrku wg mnie nie warto po składaniu silnika palić go na pych. Następnym razem spróbuj przed założeniem cylindrów wlać po 50ml mieszanki do każdej ze skrzyń korbowych. Gwarantuję, że silnik odpali po trzecim kopie. Dragon nie pomyliłeś nic. Będąc w ubiegłym roku na Węgrzech spotkałem kilka jaw z wózkami i muszę przyznać silniki pracowały im perfekcyjnie. Słychać było tylko szum łożysk. Żałuję, że moja znajomość języków obcych nie pozwoliła mi dopytać jak się robi taki cichy silnik. Obiecuję, jeśli dane mi będzie pojechać w tym roku dopytam. A jak będziecie grzeczni podzielę się z wami zdobytą wiedzą
-
Jeśli masz luz montażowy prawie 2x za duży - to od tego chyba bym zaczął - sądzę,że ci stukają "luźne tłoki".
-
Tłoki tak nie stukają nawet przy luzie rzędu 0,15mm.
-
Masz luz 4-5 setek? Ja u siebie jak tłok dobierałem pod świeży szlif włożyłem tłok z luzem 3 setki,za 20 zł,ak12 i nie puchnie,chociaż nie raz i nie dwa po 140 km/h prułem Jawą. Może ten luz montażowy?
O ile pamiętam Jawy miały luz 3 setki. Chyba że coś pomyliłem....
A dzwoni na tych 3 setkach, czy slychać tylko szum łożysk?
-
U mnie na luzie trochę dzwonią pierścienie pomimo szlifu. Podczas jazdy tylko gang silnika.
https://www.youtube.com/channel/UCpJq7Q4rwOHtE-1V1BhqghQ
Mam tu trochę filmików z jawą w HD. Pooglądaj i sam oceń:)
-
Nie no luz to wątpie, ale może nie mam racji. Jak rozbiórka nic nie przyniesie to rozważe tą opcje. Tak jak już pisałem, przed szlifem miałem drugi szlif a jeden tłok był tak zjechany że wymiary miał jak z pierszego, a drugiego jak nominału. i nie było takiego walenia. Jutro może uda mi się wszystko rozłożyć na nowo.
-
Chyba poszlo lozysko sadzac po wytarciach. Rozbieram dalej
-
A więc tak wał buja się na lewym łozysku, niby fag ale jak widać 200 km to za dużo dla niego, jego stan ocenie jednak dopiero po dorobieniu nowego sciągacza, bo stary pogiął się jak plastelina przy próbie wyciągnieciu wału z lewej połówki. chyba klej za mocno trzyma. To tak po raz, a dwa czoło wału ma luz w karterze lewym. Czy jest on dopuszczalny czy powinno wchodzić na ciasno bez luzu?
-
Jeżeli czoło z jakichś przyczyn osadzone jest w karterze luźno, może skończyć się to wypracowaniem miejsca jego styku z karterem. Powiększ sobie to zdjęcie, na którym zobaczysz jak to może wyglądać.
http://www.jawacz.pl/index.php?topic=29118.msg288907#msg288907 (http://www.jawacz.pl/index.php?topic=29118.msg288907#msg288907)
A skoro już rozbierasz silnik, to przy okazji sprawdź zamki pierścieni ...
http://www.jawacz.pl/index.php?topic=31605.msg290148;topicseen#msg290148 (http://www.jawacz.pl/index.php?topic=31605.msg290148;topicseen#msg290148)
-
Ok wszystko przeczytałem i nie powiem ciekawy temat z tymi wadliwie oznaczonymi tłokami. Mnie to jednak nie tyczy. Co do wyrobienia karterów. niestety w prawej połówce jest wyczuwalny próg. W dolnej części. Co z tym fantem teraz zrobić? Jest na to jakiś patent ? Znalazłem na allegro z for motoru jakieś pełne czoło. Rozwiązało by to problem ?
-
Kup pełne czoło i będzie dobrze.Bardzo możliwe że łomotało właśnie czoło wału.Ja na twoim miejscu oddałbym wał do sprawdzenia czy czasami nie jest zdecentrowany.
-
No to wszystko już wiem. Łożyska są ok, ale czoło wału jest zniszczone. Ponad to wydaje mi się że wał jest przestawiony, korbowody nie są ustawione co 180 stopni, jest naprawde spore przestawienie no i jena z przeciwwag ma lekkie scentrowanie.
Macie jakiegoś dobrego fachwca który złoży mi to wszystko porządnie? Tzn wysyłam dwa wały wraca jeden z korbami które są zregenerowane z tego wału i przeciwwagą z innego? No i oczywiście centrowanie i wyważenie ewentualne.
-
Macie jakiegoś dobrego fachwca który złoży mi to wszystko porządnie? Tzn wysyłam dwa wały wraca jeden z korbami które są zregenerowane z tego wału i przeciwwagą z innego? No i oczywiście centrowanie i wyważenie ewentualne.
http://www.jawacz.pl/index.php?topic=19819.0 (http://www.jawacz.pl/index.php?topic=19819.0)
-
co do podpory wału ja u siebie wspawałem tigiem wstawkę na dole że podpora ma podobne podparcie jak po bokach (szkoda że nie zrobiłem fotki) czyli pełne na pewnym ok 5 cm odcinku. Wspawane przetoczone bo też miałem wysmulane kartery i głowiłem się co z tym fantem zrobić by podpora była w osi z wałem. ale obstawiam że to nie to ci tak stukało.
-
Popieram seconda. Kilka wałów u pana Marka robiłem i nigdy problemów nie było
-
Już pojąłem decyzje, jutro będe dzwonił i pytał co i jak, jeżeli większość części mam praktycznie nowych. Potem dowiem się ile to wszystko będzie kosztować i pooli zacznę odkładać. A póki co jak tylko przyślą mi cylinder o jawy właduje silnik od CZ 350 634, przerobie delikatnie instalacje i myślę że sezon objeżdżę, o ile jeszcze go korniki nie zjadły (ze 20 lat nie odpalany)
-
Witam dołączę się do tematu mój wujek w jawie która teraz stoi u mnie ma podobny problem z tym ze jawa zaczyna dzwonić z całego silnika 5rudne do zlokalizowania. Problem pojawia się dopiero po przejechaniu 20/30 km. Wcześniej gdy przejedziemy tych kilometrów np 15 to 5en dźwięk jest tylko bez obciążenia a pod obciążeniem wszystko wraca do normy a gdy się rozgrzeje cały czas dzwoni bez względu na jakich obrotach jedziemy. Jawa w tym roku w zimę przeszła kapitalny remont tzn nowy wal szlify tłoki skrzynia łożyska wszystkie uszczelniacze zostało stare sprzęgło łańcuszek nowy. Jawa jest na zapłonie vape . Tloki są w dobra stronę moc jest super . Sprawdzałem juz przepustnice zalazylem mój gaźnik i to samo .. macie jakieś pomysły ? Z góry dziękuję za podpowiedzi.
-
Jesli jest glosno na tyle, ze nie wiadomo skad ten dzwiek pochodzi to tak jak w opisywanej powyzej Jawie bedzie to chyba czolo walu, ktore po rozgrzaniu robi sie luzne.
Jesli mozesz to sprobuj osluchac silnik stetoskopem.
-
Jest tak głośne jak na filmiku wyżej. Czy pełne czoło wystarczy ? Czy kartery są do wymiany? I aż tak się rozszerzy ze na zimnym jest ok? A z cylindrami może się tak dziać ? Tez nie jestem wróżka ale po demontażu głowic jest wszystko w porządku. ..
-
Tloki w cylindrach az tak glosno nie halasuja. Nawet z luzem duzo wiekszym niz zalecany. A na goraco luz tlokow sie zmniejsza.
Jesli przyczyna jest czolo walu to jego wymiana na pelne powinna pomoc.
-
A ten luz będzie widoczny przez cylindry?
-
Chyba nawet po zdjeciu cylindrow trudno bedzie ocenic, czy czoło wału jest luzne jesli boczne łozyska wału nie maja duzego luzu. Osłuchanie silnika stetoskopem moze pozwoli wyłapac luz z przodu i od spodu silnika (tam gdzie jest blisko do czoła wału) pod warunkiem ze łomot nie roznosi sie po całym silniku. Ale nawet wtedy bedzie to wskazowka, ze tłucze sie cos naprawde duzego.
-
Witam wszystkich po dłuższej przerwie. Jawa wkońcu poskładana . Wał zrobiony u Pana marka uszczelniacz też jego roboty, nowe czoło ogólnie silnik nówka.
Do tej pory zrobiłem około 800km i zastanawia mnie jeden dźwięk. Mianowicie cykanie z lewego gara. Pojawia się przy nieobciążonym silniku przy stałych obrotach w zakresie 2300-3000 i czasem przy schodzeniu z wyższych obrotów. Podczas jazdy też go czasem słychać przy stałej prędkości. Brak dźwięku przy przyśpieszaniu itp. Zajrzałem dziś przez wydechy to cylindrów i wszystko wygląda ok.
I teraz moje pytanie czy cykanie to normalna rzecz w tych sprzętach czy raczej nie? Bo nie wiem czy już nie jestem przewrażliwiony po władowaniu sporej ilości kasy w tą maszynę