Wolna Strefa Jawa - CZ
Inne => Szybka interwencja => Wątek zaczęty przez: Krystian w Kwietnia 21, 2016, 09:46:31
-
Witam,
pomocy powiedzcie czy mam się bardzo martwić ponieważ:
miałem zarobioną linkę gazu (pod przepustnicą taką oto końcówką http://allegro.pl/awaryjna-koncowka-linki-gazu-aprilia-yamaha-suzuki-i5781211306.html )
i na przejażdżce wracając iż do domu linka pękła (tak mi się zdawało) a okazało się że zsunęła się ta końcówka, byłem pewny że została w gaźniku, niestety w gaźniku jej nie ma w airboxie też nie,
prawdopodobnie jest w silniku, założyłem nową linkę motocykl odpala ale boje się że to wyrządzić jakieś szkody,
co o tym myślicie ?
-
Mogła dostać się do skrzyni korbowej, zdejmuj cylindry, tłoki i zobacz czy jej tam nie widać. Jeśli jest z materiału przyciągającego magnes to możesz spróbować ją tak wyciągnąć (magnes może być np. ze słuchawki od telefonu).
-
Zacznij od poszukania w wydechach
-
Jesli dotychczas nie bylo zadnego podejrzanego walniecia w silniku ani naglego zatrzymania to owa nieszczesna koncowka linki moze juz jest w ktoryms z wydechow.
Tak jak radzi A®tur, tez szukalbym najpierw w tlumikach. Zdejmij je po kolei razem z kolankami i sprawdz, czy cos nie grzechocze przy potrzasaniu i pukaniu w jakas deske (koncowka mogla przykleic sie do mazi w tlumiku i samo potrzasanie moze jej nie poruszyc). Jak nie znajdzie sie w wyfukach to trzeba bedzie sciagac cylindry.
Serdecznie zycze znalezienia tej koncowki i polecam lutowanie linek.
-
mam nadzieję, moto jak pisałem odpala,
no dobra dziś wieczorem albo jutro rano ściągnę tłumiki, a jak nie będzie to cylindry, mam nadzieje że nie narobiła ta końcówka szkód.
-
Takiej sprawy nie można bagatelizować. Wszelkie zaniedbanie prędko się zemści. Należy znaleźć najdrobniejsze ewentualne odłamki. W moim przypadku była to sprężynowa podkładka pochodząca spod śruby mocującej kapturek przepustnicy. Wpadła niepostrzeżenie i narobiła kłopotu. Połowa jej znajdowała się w komorze korbowej - musiałem wyciągać silnik z ramy. Zdjąłem cylinder i odwracając silnik udało mi się ją wydobyć. Druga połowa znalazła się w jednym z tłumików. Godzina grzebania w piekielnym szlamie...
-
nie pocieszyłeś mnie teraz, w takim razie rozbieram póki chodzi wszystko
-
Kolego, możesz uważać się za farciarza. Taki element mógł rozwalić tłok i cylinder czy też uszkodzić wał i karter - a nawet wszystkie te części w kolejności jedna po drugiej. Dopóki nic złego się nie stało, rób wszystko by odnaleźć ten zacisk i co najważniejsze, nie odpalaj silnika ...
-
Zacznij od poszukania w wydechach
W wydechach... yyy?
Mógłby mi ktoś łopatologicznie wytłumaczyć, a właściwie opisać "drogę" jak kawałek metalu może z gaźnika "przelecieć" do tłumika.
Ja jakoś tego nie mogę sobie wyobrazić.
-
Zacznij od poszukania w wydechach
W wydechach... yyy?
Mógłby mi ktoś łopatologicznie wytłumaczyć, a właściwie opisać "drogę" jak kawałek metalu może z gaźnika "przelecieć" do tłumika.
Ja jakoś tego nie mogę sobie wyobrazić.
Dla ścisłości w jednym wydechu, w lewym. Też się głowiłem jak mogło do tego dojść, ale tak się stało ...
EDIT:
Możliwość jest taka, że podkładka została przepołowiona w korbie, połówka przedostała się nad tłok wraz z mieszanką i tam została wydmuchnięta w kolanko, uprzednio kancerując tłok z cylindrem ...
-
Kiedyś w wydechu w Simsonie znalazłem połamany pierścień. Silnik chodził do końca z jednym pierścieniem na tłoku :)
-
Te dwa powyższe przypadki to oczywista oczywistość. Coś co było (pierścień), lub znalazło się w cylindrze (podkładka) może wylecieć do tłumika.
Ale w to, że kawałek metalu wpadł do skrzyni korbowej a następnie nie uszkadzając tłoka ani cylindra przeleciał do wydechu jakoś nie wierzę.
Skoro jednak na tym świecie cuda się zdarzają, to najszczerzej życzę koledze Krystianowi takiego cudu jawowego. 8)
-
Te dwa powyższe przypadki to oczywista oczywistość. Coś co było (pierścień), lub znalazło się w cylindrze (podkładka) może wylecieć do tłumika.
Ale w to, że kawałek metalu wpadł do skrzyni korbowej a następnie nie uszkadzając tłoka ani cylindra przeleciał do wydechu jakoś nie wierzę.
Skoro jednak na tym świecie cuda się zdarzają, to najszczerzej życzę koledze Krystianowi takiego cudu jawowego. 8)
u mnie leży pewnie gdzieś na dole w komorze korbowej, będę musiał wyjąć silnik z ramy i spróbuje to wytelepać, jak nie urok to .... a tak pięknie zapowiadała się jazda ze świeżutką tarczą z przodu :D
-
Dla niedowiarków, mam podobną historie. Odpalaliśmy z Pawłem silnik po zimie, a na zimę Paweł włożył do gaźnika szmatkę. Gdy już odpaliliśmy kulał jeden garnek i za cholerę nie mogliśmy znaleźć przyczyny, po kilku godzinach zdieliśmy tłumik i na samym końcu jego była wcześniej wspomniana szmatka. Przetrwała całą tę podróż bez najmniejszego szwanku czy zadrapania. Pawcio do dzisiaj ją przechowuję na pamiątkę, czego to te Nasze knedle nie zrobią aby nas zadziwić ;D
-
Mi wpadła jedna igiełka przy wymianie tłoka ja tego nie zobaczyłem i tyle zostało z tłoka
-
Cylinder pewnie szlag trafił? Mój prawdopodobnie nie wyda na żaden szlif - zbyt głębokie rany i naderwany rant okna ...
-
Sprawa nie dotyczy Knedli ale do rzeczy czesto przelatujacych od wlotu przez komore korbowa i cylinder az do tlumikow dodam ulamane kawalki plytek zaworow membranowych. Z tym ze one sa lekkie i latwiej porywa je wiatr wiejacy w kanalach dwusuwowego silnika.
-
Dla niedowiarków, mam podobną historie. Odpalaliśmy z Pawłem silnik po zimie, a na zimę Paweł włożył do gaźnika szmatkę. Gdy już odpaliliśmy kulał jeden garnek i za cholerę nie mogliśmy znaleźć przyczyny, po kilku godzinach zdieliśmy tłumik i na samym końcu jego była wcześniej wspomniana szmatka. Przetrwała całą tę podróż bez najmniejszego szwanku czy zadrapania. Pawcio do dzisiaj ją przechowuję na pamiątkę, czego to te Nasze knedle nie zrobią aby nas zadziwić ;D
Potwierdzam, byłem naocznym świadkiem tego cudu. Sam miałem kiedyś podobna historie, aczkolwiek szmatka zatrzymała się między tlokiem, a kanałem wydechowym
-
U mojego kolegi wypadło zabezpieczenie sworznia w lewym cylindrze w CZ 350 . Aż zrobiło rynnę w tłoku o cylindrze już nie mówiąc. To prawda że w takiej sytuacji może przestawić wał?
-
na logikę tak gdyż ciężki wał zostaje momentalnie zatrzymany wytracając cały moment obrotowy w krótkim czasie.
-
U mnie wału się nie przestawił raczej
Zobaczymy w niedzielę :)
-
Chyba dam na msze...
Znalazlem w prawym tlumiku, bez sladow udzkodzen...
Jakim cudem ? tego nie wiem
-
Tak jak mówiłem - farciarz ...
-
Ha niedowiarki :D Jawa potrafi 8)
-
Miejsca w komorze korbowej malo, kanaly przelotowe sa niewiele wieksze od tego zacisku a tlok przesuwa sie po ich oknach bardzo szybko. Ale Jawa intruza przepchnela i wyplula.
Ten jej wyczyn jeszcze bardziej utwierdzil mnie w przekonaniu ze Jawa jest wielka.
-
To jeszcze jeden przypadek.
Prawa spinka sworznia z lewego tłoka, przedostała się do prawego cylindra i zatrzymała silnik w czasie jazdy.
-
Wyszla przez lewy kanal wlotowy, weszla przez prawy i nabroila w prawym cylindrze ???. Nieduzo brakowalo a odnalazlaby sie w prawym wyfuku.
Naprawde ciekawe wiatry wieja w dwucylindrowym dwusuwie...
-
Ludzie to mają te luzy na labiryncie ... ;)
-
Kiedyś w silniku Aprili RS(membranka w ssącym) zabezpieczenie linki gazu zassało. Do domu wróciłem na obrotach niewiele wyższych od jałowych. Przejrzałem zawór membranowy(ma on "siatkę",gdzie często zatrzymuje się syf i takie elementy) - czysto. W wydechu czysto. W airboxie - czysto. Na zimę silnik połowiłem - czysto. Nigdy tego nie znalazłem,a nawet ryski nigdzie nie zrobiło.... A wypadłą przy 16 tys obr(zmieniony cyl na 80 i wydech).....