Wolna Strefa Jawa - CZ
Sprawy Techniczne => Mechanika => Wątek zaczęty przez: kyuubi1990 w Kwietnia 15, 2016, 15:50:32
-
Witam serdecznie wszystkich forumowaiczów, postanowliliśmy z bratem przywrócić świetność naszej Jawie 350 TS lecz mamy
pewniem problem z pracą silnika a mianowicie lewy cylinder tak jakby przerywał nie zgrywa sie jego praca z prawym i wygląda
to tak jakby gubił iskrę (nie ma tego dzwięku Jawy), sprawdzaliśmy ustawienie zapłonu , jest on ustawiony na 2.5 mm ,
przerwa na platynkach jest obecnie 0.3 patrzyłem też na 0.9 jest lepiej na wolnych obrotach ale podczas jazdy lewy cylinder
jakby sie wyłączał i załapuje czasami zazwyczaj na wyższych obrotach.
Probowaliśmy zmieniac świece oraz przerwe na nich lecz to nie daje za dużego efektu , gaźnik regulowany jak w książce.
Wał jest nowy , cewki i kondensatory również, uszczelniacz od strony zapłonu nowy szczelny , także nie bardzo już wiem do
czego sie dotknąć i proszę o poradę jak z tym walczyć .
Pozdrawiam
-
być może słaby akumulator i na niskich obrotach nie ma mocy na dwie cewki i tylko jedna pracuje? Z tego co pamiętam to wyprzedzenie 2.7 ale to jest dla każdego silnika inne :P
-
Spróbuj zamienić cewki miejscami to samo z kondesatorami , współczesne cześci,no cóż różnie to bywa . Platyny też nowe ? Sprawdż czy jest przejście jak są zwarte ,czasem coś podejdzie i takie objawy też mogą występować. Słuszna uwaga w poście wyżej sprawdz ładowanie
-
Dokładnie zamieniaj po kolei miejscami świece fajki z kablami platynki kondensatory i cewki . tylko nie zmieniaj wszystkiego naraz. po jednej rzeczy jesli nic sie nie zmienia to powrót i nastepna rzecz zamieniaj jesli znowu nic to powrót i tak w kółko. powodzenia
-
naładuj porządnie akumulator, albo odpal na chwilę z podłączonym prostownikiem, i sprawdź czy będzie chodzić , 99% przypadków niedomagania jednego z cylindrów to brak prądu, jak załapuje na wyższych obrotach to nawet pewne, bo altek już w pełni daję prąd jak należy.
-
jak sprawdzisz elektryke i nie da to rady to szczelności wypadało by posprawdzać cylindry i głowice. Długo to stało?
-
Motor długo nie stał bo tata od czasu do czasu nim jeździł , na początku jak sie wzieliśmy za nią to w ogóle iskry nie było na świecy o przerwie 0.6 przełożyłem akumulator i iskra sie pokazała , naładowałem ten co był i też iskra jest, platynki są nowe , co do szczelności cylindrów to sprawdzałem je nalewają w nie benzyny i zostawiłem tak na jakiś czas nic nie przeleciało, na głowicy nowa uszczelka . Poprzekładam miejscami cewki i kondensatory tak jak radzicie i sprawdzę co będzie sie działo . A propo to jak sprawdzić jakie jest ładowanie ? przykładając miernik do akumulatora jak robi sie to w samochodzie zeby sprawdzic ładowanie pokazuje mi 0 i nie wiem za bardzo gdzie to przyłożyć .
-
podpinasz woltomierz (najlepiej analogowy bo cyfrowe szaleją od jawy) plus do plusa a minus do minusa na wyłączonym zapłonie powinno być 12.6 v a jak odpalisz silnik to napięcie powinno wzrosnąć do ok 14v przy ok 3000 obr/min jeśli tak jest to masz ładowanie ;)
-
No tak podpiąłem plus do plusa minus do minusa na wyłączonym mam 12.8v a na odpalonym pokazuje zero ???
-
w całym zakresie obrotów jest zero?
mi kiedyś pokazywał miernik ładowanie 90v ale to była kwestia tandetnego miernika cyfrowego
-
w całym zakresie pokazuje 0 także nie rozumiem tego jak to możliwe miernik jest sprawny sprawdzałem w samochodzie . Ogólnie w tym motorze problem z lewym cylindrem jest od samego początku jak ją mamy czyli już 7 lat tata jakoś tam poregulował i tak jeździł bo też nie potrafił sobie z tym poradzić
-
W samochodzie występują wiele mniejsze zakłócenia które pojawiają się przy zapłonie platynkowym.
Czy wszystkie elementy układy zapłonowego są czyste? możliwe że coś się przylepiło lub zaizolowało choć to niezbyt prawdopodobne. Kondensatory podmieniałeś? wygląda na to zły kondensator.
-
zapłon wyczyszczony , podmienię kondenstaory i zobacze co bedzie się działo
>>>
Kondensatory i cewki podmienione i dalej to samo zadnej zmiany :(
Kolejny problem z tym motorem to ładowanie tzn. kontrolka gaśnie po przekroczeniu ok 3 tysięcy obrotów , szczotki wymienione i dalej to samo , szukałem na forum o tym problemie i nie mogłem znaleźć takiego przypadku .
-
Jak masz taki objaw to najprawdopodobniej masz 2 fazy zamiast trzech. Sprawdź element po elemencie układu ładowania zamiast tracić czas na szukanie czy ktoś już to znalazł. Dużo do sprawdzenia nie ma. Opór na wirniku i szczotkach, jakie napięcie dociera do wirnika po włożeniu kluczyka, jak zachowuje się regiel czyli jak obniża napięcie ze wzrostem obrotów i ogólnie przed tym czy wszystko jest podłączone jak powinno być. Dużo roboty nie masz. Multimetr w rękę i sprawdzasz.
-
Dziekuje za podpowiedz ale niestety nie wiem jak posprawdzac te rzeczy mam multimetr ale nie wiem gdzie go przylozyc
-
Niestety mamy ograniczone pole działania chodzi mi o forum . Nikt nie jest w stanie dokonać pomiarów na odległość , może czas poprosić kogoś nie tylko o radę a także o pomoc . Na pewno jest w twojej okolicy ktoś bardziej doświadczony, nie żebym w ciebie nie wierzył , ale przy okazji ktoś mógłby pokazać zasady pomiarów multimetrem
-
Postaram sie znaleźć taką osobe dzięki za wiarę :) apropo silnika pojawiłysie nowe objawy poszedłem dzisiaj odpalić i odpaliła ale ciągle ma wysokie obroty śruba regulacyja nic nie daje , patrzyłem czy linka sie podwiesiła i nic , psikałem plakiem żeby znaleźć gdzie ciągnie lewe powietrze i też nic sie nie dzieje , jakiś przeklęty ten motor chyba :) do tego z tłumików wali taką smołą że aż kapie . Coś musi być nieźle pomieszane w tym silniku .
-
może brakuje jej prądu i jakiś skomplikowany czechosłowacki patent trzyma ją na obrotach żeby ładowanie było :P
sprawdź blaszkę pod przepustnicą jak ona odpadnie to nie schodzi z obrotów.
Może banalne ale na ssaniu ma wysokie obroty to działo się na ssaniu czy bez?
-
A simmering od strony zębatki sprzęgłowej sprawdzałeś?
-
bez ssania na ssani zalewa ją już totalnie hehe :) a simering był sprawdzany jak silnik rozpoławiałem czyli kilka dni temu było ok , ale wtedy by chyba bardzo dymił jakby olej przepalał , jako tako nie dymi ale ta smoła to jest okropna , od zawsze jak ją mamy to te tłumiki były takie "zarzygane" ale teraz to już jest za dużo normlani jakby benzyna leciała do tłumików , zmieniałem iglice na każdy ząbek i dalej to samo
-
Wyreguluj gaźnik od za bogatej mieszanki może pluć nieprzepalonym olejem. Na ssaniu na zimnym nie powinno zalewać. Na moje oko za bogata mieszanka... może niedrożny filtr powietrza?
-
Dzieki za porade postaram sie jak najszybciej tym zająć . J[size=78%]eszcze do tego raz nie chciała zapalić i zauważyłem że to paliwo jest wyrzucane własnie do filtra a nie na cylindry byc moze filtr zawalony jakimś syfem [/size]
-
jeszcze jedna sprawa zobaczyłem że zapłon jest w ogóle poza skalą żeby go ustawić zostało wypiłowane więcej a płyutce niz orginlanie wszystko to jest bardzo dziwne :(
-
To może być albo wyrobiona krzywka lub zcięty kołek ustalający wirnik. Jest jeszcze najstraszniejsza opcja czyli krzywy wał... ale on jest podobno nowy...
-
Kołek ustalajacy siedzi wystaje wał nowy na poprzednim też było tak samo wszystko :( a krzywka była wymieniana jak tata próbował rozwiązać ten problem . A mem pytanie o podłączenie szczotek zauważyłem na zdjęciach że na lewej blaszce szczotek każdy ma podłączony zielony kabel z tą większą osłoną plastikową ja mam na odwrót zielony kabel est na prawej blaszce jak macie u siebie koledzy ?
-
Mam kolejna zauważoną rzecz a mianowicie przy próbie ustawiania zapłonu tak jak wspominałem brakuje mi skali, zauważyłem że jest bicie na wirniku a dokładnie krzywka chodzi na boki podczas kręcenia co powoduje że na maksymalne rozwartej platynce po ustawieniu przerwy , podczas gdy tłok jest w gmp platynka już nie dotyka do krzywki .
-
Sprawdź,czy masz krzywy czop wału czy krzywo osadzony wirnik czy sama krzywka krzywa.
-
czop wału patrzyłem to prosty , pożniej przyłożyłem do miejsa po którym trą szczotki i tam jest wyrażne odchylenie w pewnym momencie , czy jest to mozliwe zeby wirnik sie skrzywił ? Troche mnie to dziwi jak to się mogło stać ;/
-
Powiem tak - jak potrafią czopy wału skrzywić to i wirnik mogą. Sprawdź,czy "element,po którym pracują szczotki" jest tak samo "wysoki" z każdej strony. Może komuś się nudziło i coś majsatrował przy tym
-
Jest dokładnie okrągły czyli zostaje skrzywiony wirnik , przez to skrzywienie nie moge ustawić przerwy na platynkach w maksymalnym ich rozwarciu bo pozniej nie pasuje do zapłonu a przy ustawieniu przerw w GMP tłoka po przekręceniu wałem ten sam przerywacz który ustawiam np na 0.5 mm dostaje 1-1.5 mm rozwarcia podczas dolnego położenia tłoka
-
Zdemontuj wirnik i sprawdz,czy krzywo nie siedzi na czopie
-
Może łożysko po stronie wirnika ma luz?
-
Wspominałem że rozbierales silnik a jak go skladales na gorąco jak powinno się to robić czy na zimno skrecales śrubami
-
Złap za czop i spróbuj ruszyć góra dół, zobaczysz czy nie ma luzu na łożysku
-
ja bym zdją wirnik alternatora i zobaczył czy czop przy ruchu obrotowym ma bicie czy też nie
-
Luzu na łożysku nie ma , czop patrząc przykladajac cos do niego nie ma bicia wyglada to tak jakby wirnik mial krzywa koncowke tam gdzie wklada sie krzyke , krzywka osadza sie prosto
-
Weź połóż w tle kartkę w kratkę,wykręć świeczki,porządnie kopnij silnik i patrz,czy na tle kartki zmienia się położenie czopa. Wirnik dokładnie obejrzyj - czy stożek w środku jest nienaruszony
-
zrobiłem tak jak poradziłeś i okazałosie że jednak jest lekkie bicie wału , czyli taki musiał już być kupiony ponieważ to wszystko jest od początku, a podobno nowy czeski , czy jest jakaś szansa żeby to ustawić ? czy zapłon elektroniczny by tutaj pomógł ?
-
Dlatego każdy woli regenerować niż kupować dalekowschodnie wynalazki.
-
Trzeba zmierzyć czujnikiem zegarowym żeby się upewnić. Żeby wycentrować wał trzeba go wyjąć z silnika.
Bicie wału może być skutkiem nieprawidłowego montażu.
-
Odnośnie zapłonu elektronicznego ,to jest jakieś wyjście , nie ma tam ustalonej pozycji więc i możliwości regulacji są większe . Pytanie tylko czy to będzie jeżdzić i jak długo ,no i czy tylko ten czop jest krzywy. Wszystkie niedoróbki bez względy na to z czyjej winy powstały zemszczą się prędzej czy póżniej.
-
przy wkładaniu wału na zimno często sie on rozosiowywóje nie ważne czy regenerowany czy też made in china dlatego instukcja mówi o wkładaniu wału metodą skurczu a raczej rozkurczu termicznego. Jak sie chwile pomyśli i oczywiście ma odpowiednie narzędzia to po takim skrzywieniu wał da sie wycentrować go w karterach w większości wypadków. Jeśli chcesz to zrobić dla siebie to koniecznie wycentrój wał łożyska wybije momentalnie w najlepszym przypadku
-
Zawsze możesz też założyć wirnik bez kołka ustalającego w takim położeniu żeby dało się ustawić zapłon.
-
Ciekawe jak z montowaniem wałów i połowieniem silnika radzili sobie w fabryce?raczej nie używali kuchenek i zamrażarek:)
-
nie trzeba mrozic wału instrukcja pisze o podgrzaniu karterów do 150 stopni w przypadku tereski w przypadku żeliwniaka 120 chyba w naszych czeskich wynalazkach te wały są dosyć delikatne i wrażliwe na montaż i bardzo łatwo je przeosiować wkładając właśnie inaczej
-
Sam wał był wkładany przez mechanika który niby sie na tym zna ale chyba jednak nie bardzo . Myślałem nad wykonaniem zapłonu elektronicznego wg instrukcji zawarte na tym blogu http://dwusuw.blogspot.com/2013/02/bezstykowy-ukad-zaponowy-jawa-350.htm (http://dwusuw.blogspot.com/2013/02/bezstykowy-ukad-zaponowy-jawa-350.html)
po pierwsze zawsze myślałem nad takim rozwiązaniem ponieważ jest dużomniej problematyczne niż zapłon na platynkach a po drugie chciałbym w tym sezonie pojeździć na tym silniku a w przyszłości zrobiłbym go porządnie na tip top ale narazie mnie na to nie stać także co myślicie o tym zapłonie ? może ktoś oriętuje się jaka jest przerwa w takim czujniku halla ? Chcę to wiedzieć żeby sprawdzić czy bicie na moim czopie pozwoli mi na taki zapłon z tym "śmigłem" , czy nie będzie uderzało w czujnik. Pozdrawiam i dziękuję za podopowiedzi.
-
Daj sobie spokój ma razie z zapłonem i ogarnij wał zanim zniszczą się czopy.
-
na to wychodzi ze te czopy chodzą tak jakieś 4 lata to czy ten wał nie jest już tylko do wymiany ?
-
Wszystkiego się dowiesz jak pomierzysz. Na razie to pożycz od kogoś czujnik zegarowy ze statywem i sprawdź czy czop faktycznie ma bicie, czy tylko ci się wydaje. Jak wał jest źle wycentrowany to wybijają się miejsca na łożyska na czopach.
-
tutaj nawet czujnik nie jest potrzebny bo to widać jak sie patrzy myśle że 1.5 mm st odchyłu , nie mam od kogo pożyczyć takiego czujnika , co z takim wałem zrobić da sie go jakoś naprawić ?
-
No sam tego nie wyprostujesz. Połowienie silnika i wał do fachowca . Później już składanie jak należy żeby znowu ktoś tego młotkiem nie potraktował
-
Mówiłem,że czop krzywy....
Silnik na stół,rozbierz piec,wyjmij wał i daj do regeneracji. Tam ci go "wyprostują". Jazda z tak dużym biciem na wale nie trwa ani długo ale zawsze kosztownie....