Wolna Strefa Jawa - CZ
Inne => Szybka interwencja => Wątek zaczęty przez: mostasz w Kwietnia 10, 2016, 13:51:29
-
Panowie, kto byłby wstanie wyprodukować dla mnie taki przyrząd (dobrze zapłacę) lub pożyczyć za flaszkę... Potrzebuję go do wymiany tłoków tak żeby nic nie uszkodzić ani nie porysować :D
-
Mam na działce, dziś mogę go zabrać do Warszawy
-
Zabierz !
-
Do zakładania sworzni przelotowych ja stosuję dłuuuuugą śrubę M8 w całości nagwintowaną i kilka podkładek o różnej wielkości. Od strony tłoka zakładam podkładkę aluminiową żeby nie porysować tłoka i stopniowo dokręcam nakrętkę aż sworzeń wejdzie na miejsce.
Warto mieć też "podwymiarowy" sworzeń w przypadku igiełek bez koszyczka.
Dla sworzni nieprzelotowych ten sposób odpada.
-
A po co wam takie patenta.....podgrzej tłok a wypchniesz sworzeń palcami.
-
Wiadomo że tłok ma być podgrzewany ale palcami chwytaj podgrzany tłok..... trzeba to robić w rękawicach a wtedy już nie idzie tak "sprytnie". Zaczniesz wkładać, aluminium stygnie, ostrożnie żeby igiełek nie rozp.... no i "złapie" sworznia. Co wtedy zrobisz?
-
Ja mam stary sworzeń ucięty na na szerokość korby i tych takich dystansów nr 10 z rysunku
http://jawa-cz.site90.com/images/uklad%20korbowy/jawa%20350.jpg (http://jawa-cz.site90.com/images/uklad%20korbowy/jawa%20350.jpg)
Układam igiełki na smar, wpycham ucięty stworzeń, zakładam dystanse na wystające końcówki uciętego sworznia, nagrzewam tłok (możesz schłodzić nowy sworzeń), zakładam tłok, przepycham nowym sworzniem stary ucięty i nic nigdy mi się nie zaklinowało. Ruch ma być stanowczy stary sworzeń jest po to żeby igiełki się nie rozsypały i nie wypadły dystanse. Proste i bez zbędnego pierdzielenia.
-
Wiadomo że tłok ma być podgrzewany ale palcami chwytaj podgrzany tłok..... trzeba to robić w rękawicach a wtedy już nie idzie tak "sprytnie". Zaczniesz wkładać, aluminium stygnie, ostrożnie żeby igiełek nie rozp.... no i "złapie" sworznia. Co wtedy zrobisz?
Rozpłacze się :'(
Tak serio to nigdy mi się nie przydarzyło to co tak ładnie opisałeś...stosuje metodę podobną do opisanej przez gada Rene ;)
-
Przy dobrze spasowanym sworzniu po podgrzaniu tłoka do 50 stopni sworzeń ma wchodzić na dosyć mocny oburęczny ścisk dłoni.
Almoty składałem na przyrząd, bo nawet po podgrzaniu sworzeń nie chciał wejść, trzeba było więcej siły.
-
Kurde to nie może być trudne....bo zapomniałem cholera jak to zakładałem:)
-
Przy nowych tłokach bez przyrządu się nie obeszło. Potem już palcami przy lekko podgrzanym tłoku....
Ogółem warto mieć takie przyrządy,zwłaszcza jak przykładowo "skręcamy" połówki silników(kartery środkowe) i nagle okazuje się,że musimy jednak troszkę cofnąć,bo coś nie tak...
Ja zawsze profilaktycznie już mam ściągacz wkręcony w kartery zanim zacznę składać,tak samo warto mieć przyrząd do sworzni.
-
Jeśłi stosujesz koszyczki to można sie bawić ręką, bo nic się nie rozsypie. Przy igiełkach przed założeniem właściwego sworznia najłatwiej jest zastosować dwa o mniejszej średnicy ( podkreślam najłatwiej - nie jest to ani wymóg, ani jedyny sposób ;) ). Na pierwszym opisanym przez Renegade układasz igiełki, zakładasz dystanse i nasuwasz tłok, a potem na zimno, bez pośpiechu, siły i bez przyrządu wypychasz ten krótki sworzniem o normalnej długości, tylko nieco mniejszej średnicy (trzeba trochę zebrać z jakiegoś starego sworznia). Ten długi trzyma razem igiełki, dystanse i tłok. Wtedy dopiero bierzesz sworzeń docelowy i przyrządem, śrubą czy czymkolwiek innym wpychasz go na swoje miejsce ( wypychając ten mniejszy). Korzyścią jest to, że postępując wg podanego schematu, zakładasz sworzeń raz i nigdy nic się nie rozsypuje, nie trzeba szukać igiełek magnesem w karterach i nie traci się czasu.
Ale każdy ma swoje patenty - ważne by działało :)