Wolna Strefa Jawa - CZ
Inne => Nasz Garaż => Wątek zaczęty przez: SztandeR w Kwietnia 04, 2016, 22:38:10
-
Witajcie! Chciałem pokazać wam moją Jawę, którą kupiłem kilka dni temu. Jest w nie najlepszym stanie wizualnym, technicznie jeszcze gorzej ;P Mam zamiar odremontować ją od podstaw, powrót do 100 procentowego oryginału. Jawoski silnik leży już na stole, w ramie wstawiony od CZety. Będzie przy niej dużo roboty, ale myślę, że na pewno się opłaci ;) Z tego wątku chciałbym zrobić taki mikro blog, gdzie będe pytał w razie problemów i pokazywał postępy prac. Poniżej kilka fotek jak to wszystko wygląda ;)
(https://http://www.fotosik.djoles.pl/images/852_4.jpg)
(https://http://www.fotosik.djoles.pl/images/683_2.jpg)
(https://http://www.fotosik.djoles.pl/images/427_3.jpg)
-
Witamy!:)
Ta 638 ulepiona strasznie, ale wszystko jest do uratowania.
Roboty i niespodzianek będzie sporo, nie mniej jednak służę pomocą, bo swoją robiłem od podstaw(aż się pochwalę:)) nie dalej jak pół roku temu.
Fajnie, że kolejna sztuka wróci do życia. Życzę szczęścia, pieniędzy i przede wszystkim wytrwałości:)
Pozdrawiam
-
Ale zlepek.Powodzenia w remoncie nie zrażaj się bądź wytrwały to efekt końcowy cię ucieszy.
-
jest potwór :D powodzenia i cierpliwości a sie jawa odwdzięczy ;)
-
Dzisiaj w końcu Jawa dała z wygraną, wał korbowy leży na stole, a w następnym tygodniu ląduje u Pana od regeneracj. Jeden - zero dla mnie ;)
P.S. Powiedźcie mi jeszcze jakie łożyska zastosować. Domyślam się, że z luzem C3, ale jakiej firmy? FAG, SKF czy jeszcze innej?
-
Koyo
-
osobiście moge polecić SKF
-
Witam. Silnik żeliwo, a kapa zapłonu od ts?? dziwne... :o
-
To jest silnik od CZ 350 z pokrywą zapłonu od Jawy, montowana na jedną śrubę :D Oryginalny silnik od Jawy jest rozebrany i przeznaczony do generalnego remontu ;)
-
Witaj.
Powodzenia, wytrwałości :)
Jak 100% oryginał, to chyba półka pod zegary nie ta, w sensie kontrolki? Ale może niech koledzy jeszcze potwierdza, czy mam racje?
-
Masz rację ;) Mam oryginalną półkę, ale nie mam uchwytu do stacyjki, dlatego na razie zostaje to co jest. Najpierw chcę się zająć sprawami technicznymi a później będę brał się za stronę wizualną.
-
Spoko. W końcu grunt że kontrolki są ;)
Trochę części pewnie będzie brakować. Jeśli zamierzasz nowe kupować, to myślę że warto pomyśleć o zamówieniu z jakiegoś czeskiego sklepu. Tam niektóre części są tańsze, niektóre nawet znacznie. A koledzy raz na jakiś czas organizują zamówienie.
-
Mam pytanie.Czy silnik od TSki mozna skladac na uszczelki czy tylko silikon? Mam zamiar przefrezowac kartery, poniewaz sa juz zmeczone i dlatego chce wlozyc uszczelke, aby utrzymac odpowiednie odleglosci miedzy karterami. Dobrze mysle?
I jeszcze jedno. Czy te wydech ktore mam pochodza od CZty?
-
Wydech masz z Cezety. Co do uszczelki to niech się wypowiedzą lepsi fachowcy niż ja.
-
Uszczelka robi syf z pracą skrzyni, nie wiem ile chcesz zebrać mięsa z powierzchni karterów tutaj jest punkt zapytania. Miałem uszczelkę prawie 2mm pomiędzy karterami(robota poprzedników) i przez to miałem problem z działaniem skrzyni.
-
Chce zebrac tyle, zeby po zlozeniu na uszczelke, kartery trzymaly taka sama szerokosc jak jest teraz, na silikonie.
-
Jak nie masz strasznych ubytków to nie frezuj karterow silikon wypelni małe ubytki . Nie komplikuj sobie życia .
-
Zbierz skrobakiem tylko wystające zadziory na styku karterów i wystarczy.
Jeśli chcesz frezować kartery to uszczelka musi mieć tyle samo grubości ile zebrałeś z obu karterów.
-
Powiem tak: nie jeden już silnik od ts składałem, przeważnie kartery już były nie pierwszej świeżości, zawsze na uszczelce i silikonie. Skrzynia zawsze chodziła jak nqleży.
-
Jak nie masz strasznych ubytków to nie frezuj karterow silikon wypelni małe ubytki . Nie komplikuj sobie życia .
Dokładnie tak chyba że sa ślady od siekiery albo mesla.
Nie polecam uszczelki zawsze się będzie "pocić"
-
W pracy mam dostęp do frezarki jak i szlifierki płaszczyznowej, więc z tym nie ma problemu. A karter w paru miejscach jest dziabnięty, i to sporo...
P.S. Kupiłem kryngielitowe uszczelki, więc może nie będzie się pocić ;)
-
Lepiej samemu wyciąć uszczelkę z gambitu. Na tych "kupnych" już kilka razy się przejechałem...
-
Ja też bym tego nie frezował ,co innego pod dekle boczne ,ale środek to już inna bajka. Nasuwa się pytanie czy na całej powierzchni uda się zebrać tyle samo materiału , bo jak nie to czy po złożeniu karterów otwory będą nadal osiowe?
-
Odpuść sobie frezowanie lub szlifowanie powierzchni,tak jak koledzy wcześniej napisali.Zbierz tylko pilnikiem miejsca gdzie materiał się wybrzuszył i to wystarczy.Szlifowanie lub frezowanie to procesy w tym przypadku nieodwracalne.Oprócz skrzyni biegów chodzi również o czoło wału które nie dość że wspiera się po obwodzie to jeszcze jest ściskane przez kartery.Drobny błąd przy obróbce i problemy gotowe.
-
Posłucham Waszych rad i odpuszczę to frezowanie. W dodatku dzisiaj przyszła paczka i okazało się, że w zestawie uszczelek jedyna sztuka zrobiona ze zwykłej tektury, to właśnie uszczelka między kartery o grubości 0,2-0,3 mm, tak mi się wydaje, więc bez sensu będzie jakakolwiek obróbka. Myślę czy w miejscach, gdzie znajdują się ślady po śrubokrętach itp. nie zastosować dodatkowo silikonu po jednej i drugiej stronie uszczelki. Co o tym sądzicie?
Drugie pytanie. Czy jest sens zakładać łożyska w stopę korbowodu, te które były dołączone do zestawu, czy lepiej iść do sklepu i poszukać jakichś markowych, teoretycznie lepszych? Dodam, że zestaw marki Duells.
-
Dam Ci dobrą radę, nie dawaj w żadnym wypadku uszczelki między kartery, bo bedziesz miał kłopoty ze skrzynią. Jak już koledzy wspominali, pilnik w miejcach gdzie jest skatowane, reszta tylko silikon, lub lepiej specjalna pasta do takich połączeń, dirko, reinzosil rtc.
Co do korbowodu, to jeżeli łożysko było gratis, to sam sobie odpowiedz:)
Wał będzie robiony w warsztacie zajmującym sie podobnymi tematami?
Pozdr.
-
No właśnie, jedni mówią, że będą problemy inni, że nie będzie. Ciężko stwierdzić, ale nie chciałbym drugi raz rozbierać silnika ;)
Tak, wał będzie robiony w sprawdzonym warsztacie.
-
No to jak chcesz spać spokojnie, to nie dawaj uszczelki (nie wiem dlaczego się tak upierasz przy niej) nie nie będzie ciekło na samej masie uszczelniającej. Porada sprawdzona, bo występowaly problemy u kolegów z forum, właśnie przez uszczelkę:)
-
Jak dasz uszczelkę to rozdystansujesz skrzynię biegów to jest pierwsza sprawa. Kolejnym problemem będzie to że kartery nie domkną do końca czoła wału i te zacznie wybijać rowki w karterach i po jakimś przebiegu pojawią się tam nieszczelności. Zrób tak jak Ci Szanowny Kolega yuzik radzi czyli porządna masa uszczelniająca i musi trzymać.
-
Jak już koniecznie chcesz zakładać tą uszczelkę między kartery to tylko na jakiejś masie uszczelniającej Jest teraz wybór i nie musi to być popularny sylikon jeszcze czerwony ,który moim zdaniem średni wygląda . Co do korbowodów to zdania są podzielone, ale jawa mojego znajomego jeżdzi na tych zestawach już , a może dopiero czwarty sezon.
-
Co do uszczelnienia silnika to sprawa jest wyjasniona. Zamiast uszczelki z papieru powedruje tam silikon (czarny, 350 stopni), ewentualnie jakas masa uszczelniajaca, jezeli bedzie mozna ja kupic w mojej okolicy i nie bedzie zbyt droga.
Zostaje jeszcze kwestia tych lozysk. Chyba kupie jakies markowe, jezeli nie beda kosmicznie drogie. Na srodek walu pojda lozyska FAG, wiec i moze w stope korbowodow tez takie dostane. Zobaczymy.
-
Drugie pytanie. Czy jest sens zakładać łożyska w stopę korbowodu, te które były dołączone do zestawu, czy lepiej iść do sklepu i poszukać jakichś markowych, teoretycznie lepszych? Dodam, że zestaw marki Duells.
Nie znam marki Duells (być może robią dobre i trwałe rzeczy), ale widzę, że te kobowody są robione tak, jak cała współczesna chińszczyzna czyli bez tulejek w stopie i główce .
Przy pierwszym remoncie silnika też założyłem takie. Remont był całkowicie schrzaniony przez "fachowca" i po niecałych dwóch tys. km musiałem rozbierać silnik i zacząć od nowa. Na bieżniach korbowodów były już odpryski (wżery) materiału.
Zostawiam zawsze oryginalne korbowody. Dobry fachowiec przy regeneracji wału wymienia w nich tuleje i masz praktycznie, jak nowe.
-
Czy kolega widział,aby w jakichkolwiek współcześnie korbowodach były tuleje w główce i stopie ? Bo ja nie.
A co do korbowodów duells to posiadam zarówno w jawie jak i w wsk na którym mam zrobione 3k km i jest wszystko OK. Koledzy z forum WSK również jeżdżą na korbach duells i nikt nie miał z nimi problemu,więc można je śmiało polecić.
-
No i ok. Każdy robi, jak lubi ;)
-
3 tyś. kilometrów to dystans do bardzo surowej opinii. Zwłaszcza korby.
-
3 tyś. kilometrów to dystans do bardzo surowej opinii. Zwłaszcza korby.
No co chcesz kiedyś w ŚM napisali żeby wał wkładać tylko nowy bo regeneracja wytrzymuje tylko 5 kkm :D
Najważniejsze dla Jawy to unikać jazdy z niskimi obrotami i wał długo pojeździ
-
No co chcesz kiedyś w ŚM napisali żeby wał wkładać tylko nowy bo regeneracja wytrzymuje tylko 5kkm
To mój wał widocznie tego nie czytał bo ma już ponad 15 kkm i nic nie wskazuje na to, żeby w najbliższym czasie zamierzał kończyć działalność ;D .
-
Najważniejsze dla Jawy to unikać jazdy z niskimi obrotami i wał długo pojeździ
Co masz tutaj na myśli? Wysoki bieg i niskie obroty? Jakie to są niskie obroty? Moje pytania może wydają się głupie, ale niskie obroty w każdym moto wyglądają inaczej, a ja z Jawą niewiele miałem do tej pory wspólnego...
-
Masz na obrotomierzu zaznaczone pole "economic" i moim skromnym zdaniem nie ma czego szukać poniżej. Chyba że jedziesz na 1 lub 2 biegu ale to też za nisko nie powinno sie schodzić.
Dwusuw lubi obroty.
Najlepiej wyczuć dobre obroty dla silnika jak powiedzmy na 3 dodajesz sobie powoli gazu i w pewnym momencie czujesz że silnik idzie trochę lepiej przy takim samym dodawaniu gazu. Min te obroty i wyżej będą dobre.
Edyta:
@Pawand ja na regenerowanym przejechałem ponad 40 tyś i nadal siedzi w silniku, ino mniej jeździ (Jawa stoi jako 3 moto w garażu).
-
Ja 40 tys. to mam zamiar zrobić przez 10 lat, ponieważ mam drugie moto, którego Jawa raczej nie zastąpi :D Czeska maszyna ma być na wyjazdy na zloty, do kościoła i ewentualnie w okół komina ;)
-
Tylko zamykaj ją pod kościołem żeby Ci ktoś nie skubnął.
-
*Jak dajesz silikon to nie dawaj uszczelki bo przez nią będzie się pocić.
*Uszczelka nic ci nie wpłynie na działanie skrzyni biegów.
*u siebie Mam takie korby,nie polecam z innych względów niż to łożysko ale to długi temat.zamontuj taki komplet jak kupiłes posłuzy długo.
*Odnosnie docierania itp dwusuw lubi obroty i mu nie zaszkodzą,ważne aby nie przegrzać silnika.
-
Edyta:
@Pawand ja na regenerowanym przejechałem ponad 40 tyś i nadal siedzi w silniku, ino mniej jeździ (Jawa stoi jako 3 moto w garażu).
Nie uda mi się tak szybko tego sprawdzić, ale na podstawie tych silników, które z Czeronem składaliśmy wierzę bez żadnych zastrzeżeń.
Jak wał i szlif są zrobione przez fachowców, potem nikt nie składa karterów młotkiem, to musi jeździć.
P.S. Założyłem do Tski wał, w którym, dzięki Pomocy Markoltenta łożysko w stopie korbowodu zamiast 14 rolek ma 18. Mam nadzieję, że ten silnik wytrzyma znacznie więcej niż składane fabrycznie dziewice tym bardziej, że pozostałe łożyska są mocno ponad standardowe. Jak znajdę chwilę czasu, to może w końcu opiszę ten remont :)
-
... dzięki Pomocy Markoltenta łożysko w stopie korbowodu zamiast 14 rolek ma 18.
Szkoda ze o tym nie wiedzialem i nie poprosilem o osiemnasto rolkowe lozyska. ;)
-
... dzięki Pomocy Markoltenta łożysko w stopie korbowodu zamiast 14 rolek ma 18.
Szkoda ze o tym nie wiedzialem i nie poprosilem o osiemnasto rolkowe lozyska. ;)
To na razie eksperyment. Wynik długich rozmów z Markiem jak z Knedla zrobić niezniszczalnego Knedla :D . Marek znalazł łożysko, które ma wewn. średnicę taką, jak oryginalne w Jawie, a niewiele większą zewnętrzną i pod nie dorobił tulejkę stopy korbowodu. Potem już poszło szeroko. Na same łożyska do tego silnika wydałem ponad tysiaka :) . Na razie przejechałem 100 km. Chodzi faktycznie inaczej ( subiektywne odczucie Czerona i moje po odpaleniu). Akurat na wiosenny i z powrotem go dotrę ( ponad 1000km). Jak wszystko będzie ok. to opiszę ze szczegółami co było robione w osobnym poście.
Sorry za offtop
-
Wczoraj odebrałem wał po regeneracji. Całkiem nieźle się prezentuje, wszystko wygląda tak jak powinno. Na środku łożyska FAG, na stopach korbowodów JNS. Teraz czekam na matki boskiej pieniężnej, kupuje pozostałe części i zaczynam składać powoli tego bzika :)
(https://http://www.fotosik.djoles.pl/images/342_20160428_201221.jpg)
W międzyczasie zabrałem się za regenerację przedniego zawieszenia. Z lewej lagi wyleciał normalny, przepracowany olej, za to z prawej emulsja, kremowe gluty... Widocznie jakimś cudem dostała się tam woda... Niestety jest poważniejsza sprawa: lagi są w nie najlepszej kondycji, 1/3 górnego skoku zawieszenia jest skorodowana. Jutro biorę lagi do pracy, wrzucam na tokarkę i papierem wodnym 2500 będę próbował coś z tym podziałać. Zobaczymy, może się uda.
(https://http://www.fotosik.djoles.pl/images/602_20160428_201235.jpg)
Teraz pytanie do szanownych kolegów: Jakie uszczelniacze zastosować? Jakiej firmy? Jaki olej wlać w lagi? Dodam, że nie chce wlewać tam jakiegoś motula za 60 zł, bo wydaje mnie się to bez sensu ;)
-
Do teleskopów instrukcja wydana po roku 2000 zaleca olej silnikowy 15W40, zalałem taki i jest fajnie, chociaż gdy jest zimno to zawieszenie twardnieje. Wcześniej miałem Castrol Fork oil 10W i było za miękko. Następny wlewam Castrol Fork oil 15W, bo wymieniam co 5000km tak jak instrukcja przewiduje.
Sprawdź na tokarce czy lagi nie mają bicia. Po złożeniu i założeniu koła powinny chodzić idealnie płynnie bez zacięć. Jeśli lagi są w dobrym stanie to zwykłe simeringi ze średniej półki będą ok.
-
Dawno mnie tutaj nie było, niestety nałożyło się kilka spraw, które mnie ograniczały, ale teraz sezon zamknięty, zima nastała, więc czas kontynuować remont. W międzyczasie złożyłem silnik na uszczelkę + pasta. Na sucho wszystkie biegi działają, mam nadzieję, że tak samo będzie jak silnik wyląduje już w ramie.
Musiałem skołować "nowe" cylindry, ponieważ stare nie nadawały się do niczego. Lewy był po 2gim, a prawy po 4tym szlifie, więc nie miało to prawa działać. Kupiłem tłoki z Almotu, ponieważ będę jeździł tym moto okazyjnie, więc myślę, że to wystarczy. Szlifierz powiedział, że tłoki są dobrej jakości, a chłop na robocie się zna, więc nie będzie tak źle. Jak znajdę trochę czasu to idę do garażu i sfazuje kanały, żeby nie zakatować pierścieni po 100 km. Widziałem też, że niektórzy piłują pierścionki, aby szczelina pomiędzy początkiem a końcem pierścienia wynosiła 0,4 mm. W jakim celu się to stosuje? Jest to zalecenie z jakiejś książki serwisowej, albo czegoś w tym stylu?
Postaram się też reanimować akumulator, ponieważ ostatnio coś zaniemógł. Napięcie spadło i praktycznie w ogóle nie daje prądu. Może uda się go przywrócić do życia.
P.S. Jeśli macie dla mnie jakieś rady, to walcie śmiało. Przyznam się szczerze, że to mój pierwszy raz z silnikiem od Jawy, więc każde rady będą cenne ;)
-
Dzisiaj podziałałem trochę w garażu i kilka rzeczy udało się zrobić. Wymieniłem elektrolit w akumulatorze, teraz go ładuje i zobaczymy co z tego wyjdzie. Zatępiłem też ostre krawędzie kanałów i dodatkowo wypiłowałem część cylindra w oknie wydechowym, ponieważ spasowanie tulei i cylindra wołało o pomstę do nieba. Założyłem tłoki na korbowody stosując metodę poznaną na tym forum, tj. zeszlifowanie starego sworznia, nagrzanie tłoka i wsunięcie zimnego, już docelowego. Poszło bez większych problemów. Sprawdziłem też dopasowanie pierścieni i jestem w szoku. Tylko jeden miał szczelinę na zamku taką, jaka powinna być. Reszta w granicach 0.2 i poniżej. Ze dwie sztuki trafiły się takie, które ciężko było wcisnąć w cylinder, bo szczelina była praktycznie zerowa. Nie pozostaje nic innego, jak tylko wziąć pilnik w dłoń i działać, ale to już następnym razem ;)