Wolna Strefa Jawa - CZ
Inne => Na każdy temat => Wątek zaczęty przez: Damian 52 w Marca 21, 2016, 18:02:36
-
Witem . Zwracam się o pomoc w zrozumieniu polskich przepisów . Mianowicie, prowadzę sklep i jak to czasem bywa klient przychodzi z reklamacją i tu jakby niejasności większych nie ma, stanowią o tym odpowiednie przepisy kc. Rzecz staje się dla mnie nie zrozumiała jeżeli chodzi o relacje sklep - hurtownia . Jeśli ktoś wie lub się zna to proszę o wyjaśnienie jak krowie na miedzy jakie terminy na odpowiedż od hurtownika obowiązują . Podam przykład klient przynosi mi do reklamacji aku ,ja jako sprzedawca taką reklamację przyjmuje i mam 14 dni aby się odnieść . Sprzwa raczej oczywista przychylam się do żądań konsumenta i towar wymieniam na nowy . W tym samym czasie wypełniam odpowiedni formularz i odsyłam towar do hurtowni i tu się zaczyna zabawa bo przez miesiąc kontrahent milczy ,zwracam się więc drogą elektroniczną z pytaniem, co w sprawie? Dostaje krótką informację że towar wysłany do producenta na ekspertyzę i znów zapada cisza . Po upływie kolejnych trzech tygodni znowu wysyłam zapytanie i tym razem dzwoni pan i informuje że w zwiąsku z póżną porą nie może się skontaktować z producentem i nie wie co i jak . Pytam więc czy siedem tygodni to nie dośc czasu aby się dowiedzieć i tu uprzejmości się kończą zaczyna się pyskówka że życia by mu brakło jak by chciał tak wszystko sprawdzać itd itp. Chodzi mi głównie jakie przepisy mają zastosowanie w takich przypadkach i jakie terminy obowiązują jeśli w ogóle obowiązują hurtownie. Od siedmiu lat w tym tkwię ale takiego przypadku nie miałem zawsze szło się dogadać
-
Tak na prawdę wymieniając przedmiot który jest na gwarancji na nowy robisz to tylko i wyłącznie z własnej nieprzymuszonej woli.
To w gestii dystrybutora danej marki jest rozpatrzenie reklamacji.
Czasowo chyba jest to jakoś określone ale trzeba by było pytać rzecznika praw konsumenta, ewentualnie szukać w kodeksach... Mogę zapytać kolegi który trochę w tym prawie handlowym siedzi.
Z tego co pamiętam po jakimś czasie od odesłania do dystrybucji/producenta jeśli nie dostaniesz odpowiedzi co z danym produktem powinni Ci wysłać nowy.
-
Wiem że wymieniając towar robię to z własnej woli, ale mi nie chodzi o to czy dystrybutor rozpatrzy reklamację pozytywnie czy negatywnie . Ja aby nie stracić klienta towar mu wymieniłem i kropka , nie mam o to żadnych pretensji. Nie chodzi mi też o to aby na siłę reklamacja była uznana przez dystrybutora . Pytanie jak długo mam jeszcze czekać , nie chcę być chłopcem do bicia . Towar nie podlega reklamacji to niech oddają i tyle . Od dystrybutora dowiedziałem się tylko ,że przepisy kodeksu cywilnego w takich wypadkach nie mają zastosowania , a na pytanie jakie więc mają pan nie odpowiedział nic. Sporo jest w necie informacji na temat praw konsumenta i bardzo dobrze , ale jak się człowiek chce dogrzebać do czegoś na temat przedsiębiorców i jeszcze żeby to było napisane po ludzko, wszak nie każdy studiował prawo no to się komplikuje
-
Pytanie zasadnicze. Składałeś reklamację w imieniu klienta czy jako sklep?
-
Jako sklep.
-
No i tutaj mogą się zacząć schody. Trzeba szukać w przepisach.
Jeśli składałbyś reklamację klienta to producent czy dystrybutor mają 14 dni na to żeby przekazać Ci informację na temat reklamowanego produktu. Czy będzie naprawiony, jeśli tak to ile czasu potrwa naprawa, jeśli wymiana to w jakim czasie zostanie wymieniony. Powinni mieć jakiś regulamin (dystrybutor lub producent) jeśli nie to stosuje się przepisy kodeksu prawa handlowego.
Tak czy owak 7 tygodni to zbyt długo. W momencie odesłania oni powinni w ciągu 14 dni dać Ci znać jak długo potrwa taka ekspertyza. Tak w nieskończoność to sobie nie może trwać...
-
W ogóle to dzięki za zainteresowanie , wiem że ponad wszystkimi przepisami stoi etyka przyzwoitość i chęć współpracy każdy przepis da się podważyć a od ekspertyzy odwołać . Ja się nawet nie łudzę że to pozytywnie rozpatrzą w jakimkolwiek terminie wszak to aku na C ... a oni wszystko odrzucają. No cóż taki mamy klimat ,że każdy każdego. :P
-
Jeżeli myślimy o tym samym producencie to cóż. Kiedyś były to chyba najlepsze baterie na rynku. Potrafiły pracować 10, 12 lat bez problemów. A dziś??
-
Wiadomo że teraz to szmelc , ale prawo jest prawem i każdy powinien je respektować .Wiem że to slogan i pobożne życzenie ,trzeba będzie chyba do rzecznika praw konsumenta się dać.
-
Wiadomo że teraz to szmelc , ale prawo jest prawem i każdy powinien je respektować .Wiem że to slogan i pobożne życzenie ,trzeba będzie chyba do rzecznika praw konsumenta się dać.
Zaszkodzić Ci to nie zaszkodzi... A nóż widelec coś ugrasz...
-
Sprawa wyjaśniła się ostatecznie więc piszę może komuś się przyda . Dziś dostałem fakturę korektę i co najważniejsze zwrot kasy za aku . A co do terminów nawet hurtownie mają obowiązek w ciągu 14 dni poinformować co z reklamowaną częścią mają zamiar robić czy oni rozpatrzyli sprawę czy odsyłają do producenta. Drugim przypadku termin nie jest ściśle określony . Tak czy siak warto walczyć o swoje nawet w beznadziejnych wydawać by się mogło przypadkach