Wolna Strefa Jawa - CZ
Sprawy Techniczne => Elektryka => Wątek zaczęty przez: BenekPijaczek w Marca 20, 2016, 10:31:58
-
Witam. Przemierzając tereny moją cezetą zauważyłem że nie gasną kierunki, tzn jeden błyska tak że nie gaśnie, a drugi praktycznie to samo, lecz lampy, nie reagowały na obroty i świeciły tak samo. Postanowiłem sprawdzić ładowanie, no i na akumulator idzie tak - niskie obroty 15,2V a już 2,5k obrotów 20V (mogę wrzucić filmik). Oglądając schemat to regulator napięcia/alternatora nie jest podpięty z akumulatorem chyba że gdzieś w stacyjce jest podłączony i jakoś tak leci w ten akumulator. Patrząc dalej an schemat to z alternatora leci do prostownika i z prostownika do akusa i tu jest pytanie, co będzie uszkodzone? Będzie winny regulator czy prostownik znajdujący się pod bakiem?
W schowku mam takie 2 elementy (przekaźnik i "Regulator napięcia prostownik 14V")
(https://http://i.imgur.com/fbC5hX3r.jpg)
A Pod bakiem (I też piszą że jest to regulator napięcia prostownik ale 12V"):
(https://gmoto.pl/produkty/81564/prostownik-jawa-ts-350-12v_1.jpg)
Przez to wszystko się pogubiłem i nie wiem co może być uszkodzone. Dodam że mam to od starego dziadka i jestem drugim właścicielem.
Z góry dziękuję za odpowiedź. Pozdrawiam.
(https://http://obrazki.elektroda.net/62_1288093506.gif)
-
Regulator będzie winowajcą. Regulator steruje prądem dostarczanym po przez szczotki do wirnika alternatora, wcelu uzyskania pola elektromagnetycznego. Tak wskóracie.
-
Zobacz czy regulator napięcia ma dobre połączenie z masą, widzę że na twoim zdjęciu biały kabel masowy jest zawinięty taśmą izolacyjną. Może tam coś nie styka.
-
A ja stawiam na nieprawidłową rezystancję wirnika ;)
Zamontuj inny wirnik ze sprawnej instalacji i sprawdź.
-
Przejście jest prawidłowo (Właśnie teraz sprawdziłem) i jest ten kabel przykręcony do ujemnej klemy akumulatora, przejście jest nawet na ramę. Tylko pytanie za 100pkt mam, jeżeli regulator napięcia jest w schowku (Ten złoty), to pod zbiornikiem co jest? Bo w sklepach występuje i to i to jako regulator napięcia (tyle że ten pod bakiem idzie od XYZ na alternatorze i plus z niego wychodzi do akumulatora). A wirnika nie mam skąd wziąć niestety. A Pali od kopa i leci jak szalona tyle ze coś z tym napięciem ładowania jest nie tak.
-
On ma "starego" magnetona" a te lubiły nawalać nawet po prostej awarii.
-
Ta część z xyz to prostownik, a ta z napisem 14v magneton to regulator napięcia. W handlu różnie to nazywają bo często sami nie wiedzą.
-
Czyli wymienić Regulator napięcia tak? Włożyć elektroniczny czy kupić oryginał? A gdyby padł prostownik to jakie byłyby objawy? Użytkownik Mathini też pisał o nieprawidłowej rezystancji wirnika, czy jest to rzeczywiście możliwe, że wszystko działa, śmiga pali, jest tylko za duże napięcie ładowania i żeby to było spowodowane właśnie niewłaściwą rezystancją wirnika?
-
A czym mierzysz napięcie ładowania? Gdyby faktycznie ładowanie było takie duże jak piszesz to by przepalało żarówki i gotowało akumulator.
W sprzętach tego typu ładowanie najlepiej mierzyć voltomierzem analogowym (ze wskazówką), bo popularne multimetry cyfrowe często są wrażliwe na zakłócenia z układu zapłonowego i pokazują głupoty na wyświetlaczu.
-
Jak by padł prostownik to by nie było w ogóle ładowania. Sprawdź napięcie na zacisku DF regulatora, ma być zbliżone do tego na akumulatorże. I to jest Cezet 350 Typ 472.6
-
Mierze multimetrem cyfrowym. W dowodzie jest Jawa cz 350 472.5. Sprawdzić na zapalonym silniku? Dodam filmik dziś.
Napięcie na zacisku DF wynosi tyle samo co na akumulatorze czyli 12.88V
@Edit.
Gdy silnik chodzi przy 2,5k obrotów ładowanie wynosi 19,60V-19,70V. Przy 1,5k ~15V-15,20V
Po wyłączeniu i sprawdzeniu styku DF napięcie wynosi 12,94V i akumulator też ma napięcie 12,94V
Nagrałem filmik dziś go postaram się wrzucić.
Posty pod sobą scaliłem - Mechanik350
-
Widzę to jako zbyt niską rezytancję wirnika, regulator podaje odpowiednie napięcie na szczotki (wirnik) ale przez zbyt małą rezystajcę prąd w uzwojeniu wirnika jest za duży, wytwarza zbyt silne pole elektromagnetyczne, co za tym idzie generuje się za duże napięcie ;)
-
A spróbuj podmienić przerywacz kierunkowskazów. Te mechaniczne często mają jakieś dziwne odpały od wibracji lub zwyczajnie ze starości. Najlepiej wrzucić niezniszczalny elektroniczny z jakiegoś samochodu.
Wydaje mi się że przy napięciu prawie że 20v juz dawno by ci popaliło większość żarówek i wygotowało akumulator. Ja obstawiam że multimetr ci głupieje, a kierunki to wina przerywacza.
Jeśli napięcie skacze ci z 13v na postoju przez 15v na wolnych obrotach aż do 19v na większych to wyraźnie byłoby widać że żarówki świecą coraz mocniej w miarę dodawania gazu.
-
Znalazłem tutaj fajny poradnik z pdf w załączniku o tytule "serwis ładowania jawa cz 12V"i pomierzyłem wam dokładnie wszystko i wyszło tak:
Na wyprowadzeniu szczotek 11.33V a akumulator wtedy miał 12,31V
Pomiędzy szczotkami a wirnikiem czy przechodzi prąd i tam miało odłączyć się kable i ustawić multimetr na oporność i wirnik ze szczotkami ma stawiać około 10Ohm, mój stawia 10,3Ohm (a autorowi 10,4Ohm)
Oporność między uzwojeniami:
Pomiędzy x-y-z 2.2Ohm a pomiędzy x-y-z, a "86" 1.9Ohm.
Także już więcej chyba nie mogę wam sprawdzić. Akumulator 12V 5.5Ah żelowy, Cezetą zrobiłem już ponad 100km i właśnie mam stary mechaniczny przerywacz.
Filmik co i jak się dzieje (Z początku źle miałem przyłożone końcówki miernika, minusowa uciekała, dlatego dopiero w 17 sekundzie jest poprawnie złapane i odpowiednio pokazane, przed 17sekundami nie zwracajcie uwagi) pokazałem w nim o co chodzi, z kierunkami, ładowaniem itp itd :
#Link do YouTube niepoprawny#
-
Patrząc na filmik to zastanawiam się czy miernik aby na pewno zakłóceń nie łapie, i dlatego zbyt dużo pokazuje. A z kierunkowskazami, to może po prostu przerywacz do wymiany się nadaje?
Ciekaw jestem jakie masz napięcie na akumulatorze od razu po zgaszeniu. Tylko żeby moto wcześniej z 5 minut pochodziło.
-
Już daję kolejny(nie wyjmowałem kluczyka tylko go zgasiłem tym przełącznikiem):
#Link do YouTube niepoprawny#
Wkręcałem go do 6k i nigdy nie przekroczy 20V i tak jak pokazane ~1,5k obrotów ładowanie piękne i normalne. Chodziła 5min.
-
Jak pisali wyżej spróbuj zmierzyć miernikiem analogowym, jak ja mierzyłem cyfrowym też wychodziły niebotyczne wartości a po podpięciu analogowego napięcie było "książkowe".
-
Z filmu na którym włączyłeś kierunki wynika ,że ładowanie wzrasta i tak właśnie zachowuje się przerywacz przez który przechodzi zbyt duży prąd moim zdaniem regulator leży , po prost nie obcina napięcia.
-
Z drugiej strony, skoro ładowanie było by ponad 15V to czy po wyłączeniu moto chociaż przez pół minuty na akumulatorze by się ono nie utrzymywało? A tu po wyłączeniu zaczyna schodzić w zasadzie od 14,4v
Jedyne wyjście regulator podmienić i sprawdzić.
Powiedz skąd jesteś, może ktoś ma jawę/cz w twojej okolicy i by się zgodził podmienić.
-
Myślę że napięcie spoczynkowe aku zawsze będzie wracać do wartości nominalnej chciaż nie wiem jak duże było by ładowanie. Regulator można sprawdzić mając odpowiedni tester , ale podmiana wydaje się być prostsza .
-
Strażak już pisał wcześniej że to Cezet 350 a nie Jawa czy tam Jawa Cz.
Jawa i Cezet to 2 różne motocykle mające sporo wymiennych i wspólnych części.
W papierach może i masz 472.5 ale ze zdjęcia wynika że to 472.6.
Schemat który podałeś jest do Jawy 350 model 638, więc kolory ci się tam nie zgadzają nijak.
Elementy są te same: regulator, przekaźnik, prostownik, alternator.
Ale kolory są inne sposób podłączenia przekaźnika też jest inny.
Dodaje ci tutaj prawidłowy schemat.
Wg twojego zdj masz podłączone na regulatorze:
D+ biały
DF biały
B- niebieski
Nie wiem jak na alternatorze masz.
A powinno być
D+ Niebieski
DF Biały
B- Biały połączony z masą
Sprawdź dokładnie połączenie wszystkiego ze schematem.
No chyba że zdj masz z neta a nie własne.
-
Grudziądz Kujawsko-Pomorskie
Jak podłącze tak jak mówisz według twojego schematu to CZ ledwo pali, jak odpali to kontrolka ładowania nie gaśnie, nie ma ładowania i chyba strzela prawy gar w wydech. Wszystko przywrócę i wszystko wraca do normy, ładowanie które dalej wynosi prawie 15V przy niskich i przy 2,5kObrotów 19V (lekko ponad) A jak wkręcę więcej to pokazuje mi na mierniku 1 z lewej strony to się jakoś nazywało ale nie pamiętam jak, pali od kopa i chodzi równo i bez problemów.
Daję zdj co i jak jest u mnie:
(https://http://i.imgur.com/hScPKcIg.jpg)
(https://http://i.imgur.com/TezHpgv.jpg)
-
Schemat jest ok, masz tam coś namieszane, może regulator padł.
Opisy typu "gdzieś stacyjka" też niewiele mówią.
-
"gdzieś stacyjka" chodzi mi o to że są w coś wpięte z przodu w panelu. Co radzisz najpierw zrobić? Za co się złapać? Bo regulatora nie będę miał od kogo wziąć. Czy regulator w ogóle daje prąd na akumulator? Bo na schemacie od regulatora leci na stacyjkę, a na aku leci z prostownika. No po prostu nienawidzę elektryki, bo jak coś padnie to kaplica potem. Dziwne tylko że jest coś pomieszane tzn że od regulatora B- leci gdzieś do panelu, DF jest prawidłowo a D+ to masa, bardzo dziwne i najdziwniejsze jest to że tak chodzi jawa wręcz idealnie tylko co z tym ładowaniem.
-
Sprawdź dokładnie tak jak pisałem, jak tutaj masz pomieszane to kto wie jak z resztą.
Masz schemat kolorowy wydrukuj i posprawdzaj, na przekaźniku też są oznaczenia (cyferki) zobacz czy podłączone wg schematu.
Zobacz pod stacyjkę i kontrolkę ładowania czy są dobrze podłączone, i wtedy próbuj podmienić regulator.
Prąd chyba daje ale za duży więc coś mi się zdaje że nie reguluje.
-
Masz pozamieniane kable w regulatorze. Niebieski ma iść do D+, a biały masowy z oczkiem ma iść do B-. DF jest podłączony dobrze.
-
Właśnie się tylko to nie zgadza (Właśnie jestem po oględzinach kabli no i ojciec mechanik, blacharz, lakiernik, spawacz itp od tylu lat podszedł i spr (jak były kable tak jak u mnie na zdj czyli niebieski B- i biały D+) i mówi że na 100% jest walnięty regulator napięcia jak zobaczył miernik) , ale dlaczego jak przełożę wtedy B- (Sprawdzałem gdzie on idzie i leci do stacyjki a fioletowy od przekaźnika do kontrolki) z D+ do minusowej klemy. Dlaczego więc jak przełożę te kable to ładowania brak (cały czas pali się kontrolka i miernika nic nie rusza cały czas 12,58V od akusa), silnik ciężko pali i wydaje mi się że prawy gar strzela w wydech ale nie jestem pewny jutro posłucham raz jeszcze. Myślę czy nie iść do elektryka co dajemy mu naprawiać alternatory samochodowe, gość starszej daty i czy z nim nie pogadać.
-
Kolego mieszkam 40km od Grudziądza i mógłbym użyczyć Ci regulator do sprawdzenia, ja mam instalację 9d i został mi oryginalny sprawny regulator.
-
Raczej bez problemu mogę wpaść. Chodzi głównie o czas.
@edit
A gdyby włożyć elektroniczny który kosztuje 25zł? Bo trasa w 2 strony wyjdzie mnie właśnie 23zł, tylko tu miałbym opcje spr to wszystko. Trzeba jakoś się dogadać.
-
Kable muszą być podłączone tak jak jest na schemacie. Jak zamieniłeś kolejność to prawdopodobnie ładowanie idzie cały czas pełną mocą bez żadnej regulacji.
-
Raczej bez problemu mogę wpaść. Chodzi głównie o czas.
@edit
A gdyby włożyć elektroniczny który kosztuje 25zł? Bo trasa w 2 strony wyjdzie mnie właśnie 23zł, tylko tu miałbym opcje spr to wszystko. Trzeba jakoś się dogadać.
Mógłbym podjechać ale w tyg. na pewno nie dam rady a w weekend wiadomo święta. Ewentualnie moge w środę po południu do Warlubia podrzucić regulator.
-
Dziś przejrzałem całą instalacje, wszystko się zgadza oprócz właśnie tych dwóch kabli czyli + i - na regulatorze. Gdy zrobię tak jak powinno być to ładowania brak albo naprawdę super małe, na wyprowadzeniu szczotek brak napięcia i nie pali prawy gar tzn czasem tak złapie i zakopci albo na wysokich ale silnik chodzi równo (czuć nawet że prawy cylinder zimny a lewy ciepły) i nie ma kłopotów z wkręcaniem się na postoju i też pali od kopa. Gdy jest zmienione jak jest cały czas to jest to potężne napięcie ładowania, napięcie na szczotkach jest, palą oba gary i też pali od kopa. Wygląda na typowe uszkodzenie regulatora ale dlaczego wtedy nie pali na jeden gar? I dlaczego jak się zmieni + na - to to napięcie wychodzi nieuregulowane (tak jak pisałem nie jestem za dobry z elektryki). Postaram się dodać jutro filmik co się dzieję.
-
Jeden garnek nie pali bo spada napięcie i to jest typowe w tych motocyklach, zs jedna z cewek zaczyna niedomagac. Ogarnij sprawny regulator i podłącz jak należy
-
Włożyłem regulator, ładowanie jest jak trzeba tylko nie pali mi prawy gar i kierunki praktycznie sie nie mrugaja. Co mu teraz jest z tym jednym garem?
-
Wyczyść przerywacz prawego cylindra, jak nie pomoże to sprawdź czy kable doprowadzające prąd do cewki są w porządku, ewentualnie zamień cewki lewą z prawą i odpal.
-
Teraz to pewnie efekt zbyt dużego prądu zwłaszcza jeśli chodzi o przerywacz kierunków . Pewnie trzeba będzie wymienić
-
Włożyłem elektroniczny co miałem i kierunki jajeczko, zero reakcji na dodanie gazu czy coś.
Winowajcą okazała się świeca która dostała przebicia i też już zrobione.
Ładowanie na światłach z kierunkami wynosi 14-14,10V Troszkę mało (Ale to na postoju) Gdy doda się gazu dochodzi do 14,3-14,4V, pod pełnym obciążeniem tzn długie, kierunki itp wynosi jak dobrze pamiętam 13,8V,a le to nie chcę skłamać bo zapomniałem. Ale jeżeli chodzi o całość już jest ok. Po prostu jednak do tego to trzeba odejść, wdech, wydech i podejść jeszcze raz. Zostawić to ładowanie tak? Bo wina pewnie też leży po stronie regulatora? Mi się wydaje że powinno być ładowanie ok i żeby tak zostawić.
-
14V na wolnych obrotach bez obciążenia uważam że jest super.
-
Jak założyłeś regulator elektroniczny to one tak dają napięcie, generalnie jest w normie.