Wolna Strefa Jawa - CZ
Inne => Szybka interwencja => Wątek zaczęty przez: lasuch w Marca 08, 2016, 22:32:15
-
Czy jest jakiś patent w Jawie na to aby przy przekręcaniu rolgazu w przód nie wypadał linka z plastikowego mocowania?
W CZ w obudowie przełącznika jest blokada uniemożliwiająca odkręcenie do przodu...
-
Moze nie jest to jakis specjalny patent ale powinno wystarczyc wyprostowanie ewentualnych zgiec linki i pancerza, nasmarowanie i dobre poprowadzenie pod bakiem bez ciasnych zakretow. Wszystko po to, aby linka mogla swobodnie i bez zaciec przesuwac sie w pancerzu. Jesli przepustnica tez sie nie zacina i ustawisz wlasciwy luz pancerza to koniec linki nie bedzie wypadal z rolgazu.
-
no ok
chodzi mi o ruch do przodu gazem , wtedy linka wypada z mocowania...
-
Normalnie nie da się obracać gazem do przodu, chyba że chodzi ci o powrót manetki po odkręceniu gazu.
-
Ja mam u siebie tak samo jak mocno przekręcę gaz do przodu to linka spada.
-
tak, chodzi mi o powrót rolgazu po odkręceniu, można go przekręcić łatwo do przodu i wtedy linka łatwo spada
-
Nie spotkałem sie nigdy z tym spadaniem może cos masz uszkodzone w rączce gazu alb cos z linka za mała główkę ma bo jeździłem paroma jawami miałem i tak sie nie działo tylko w jednej u kolegi ale to on właśnie miał uszkodzona rączkę
-
W Jikovie przy fabrycznym zapieciu iglicy regulacja napięcia linki jest za krotka. Po wykreceniu na korpusie przepustnicy tulejki dystansujacej linke gazu i tak brakuje doslownie 5 mm,aby linka weszla w manetke.
Problem zninknal po,zmianie na inny gaznik
Sprobuj skombinowac dluza tulejke dystansujaca. Albo kup podobna linke gazu ale z dluzszyn pancerzem
-
W Jikovie przy fabrycznym zapieciu iglicy regulacja napięcia linki jest za krotka.
To nie wina Jikova ale niedbale wykonanych wspolczesnych linek gazu. Zamiast kupowac jakas inna linke duzo prosciej jest skrocic pancerz o kilka milimetrow (mozna to zrobic bez rozlutowywania linki odkrecajac i ucinajac kilka zwojow pancerza). A jesli to linka jest za dluga w stosunku do pancerza i regulacji brakuje to trzeba odlutowac koncowke linki, przesunac ja, rozczapierzyc wystajacy kawalek linki zalutowac na nowo i zeszlifowac wystajace druty.
-
Czy jest jakiś patent w Jawie na to aby przy przekręcaniu rolgazu w przód nie wypadał linka z plastikowego mocowania?
W CZ w obudowie przełącznika jest blokada uniemożliwiająca odkręcenie do przodu...
Musisz mieć coś nie tak z rolgazem lub obudową bo taka sytuacja przekręcenia rolgazu do przodu nie powiina zaistnieć.
-
Rolgaz jest wykonany z tworzywa, po wielu latach eksploatacji wszystko się zużywa i rolgaz też więc może mieć tendencję do obracania w przód co może się przyczyniać do wypadania linki. Proponuję rozebrać wszystko, dokładnie umyć i obejrzeć jak wyglądają współpracujące części (obudowa i rolgaz). Swego czasu miałem podobny problem, uszkodziłem rolgaz pchając moto do przodu. wymieniłem rolgaz na nowy i było ok.
-
Jabaman - nigdzie nie pisałem,że wina gaźnika:)
Po porostu pancerze są za krótkie. Kombinować z lutowaniem można. Można też ładnie uciąć końcówkę od rolgazu,założyć końcówkę "skręcaną" i tyle. W razie awarii na nowo się wkręci w linkę i ogień na 2 gary:P
-
te nowe linki to tragedia.... albo za krótkie albo za długie jak kupowałem do CZ 350 to w sklepie każda inna... skończyło się na tym ze kupiłem pancerz rowerowy na metry i linke tylnego hamulca i najmniejsza reperaturke do linek, co najlepsze linka chodzi dużo lżej niż w oryginale ponieważ pancerz ma teflonową wkładkę i pięknie się smaruje to samo mam zrobione ze sprzęgłem i chodzi miodowo.
-
Dobrze zlutowana linka raczej nie ulega awariom a lutowanie to prosta i bardzo fajna sprawa. W swoim motorze mam dorobione wlasnorecznie (z rowerowych z teflonem) linki gazu, ssania i sprzegla. Hamulec postojowy ma linke przerobiona z samochodowej. Pozostale (trzy hamulcowe i do czujnika stopu) sa jeszcze z Czechoslowacji i dobrze sie maja.
Zacisk na srube to dla mnie troche niepewne rozwiazanie chociaz w knedlach na sprzegle oryginalne.
-
Ja jak zakładam ten zacisk do linki sprzęgła to nakładam na linkę dodatkowo taką cieniutką tulejeczkę żeby śruba od zacisku nie niszczyła drucików w lince. Coś takiego http://allegro.pl/koncowka-linki-rowerowej-koncowki-linek-w-wa-i5603889458.html
-
U mnie koniec linki sprzegla pokrylem (a wlasciwie "nasączylem") na dosc dlugim odcinku cyną i druciki trzymają sie w kupie.
-
EDIT: Pardon, cyna nie może zawierać po prostu tradycyjnego fluxa, bo to uniemożliwia połączenie. Najlepsza jest mieszanka 50/50 cyny z ołowiem do tego celu. No i agresywny flux. Od biedy polopiryna.