Wolna Strefa Jawa - CZ
Inne => Na każdy temat => Wątek zaczęty przez: bakczysaraj w Lutego 28, 2008, 00:56:03
-
Ankieta dotycząca pijweczka...
-
Jedno, dwa, max trzy. Jak coś więcej, to już nie piwo tylko winko lub wódeczka :>
-
narazie tylko jeden abstynent
-
no- ja <lookaround>
-
Ja też lubię piwko max 3 wódeczki i wina niet (prawie abstynent) <lol> <lol>
-
Jawsim nie wygłupiaj się :o <scared>
Wiadomo przecież że kto nie pije ten donosi :] ;]
-
nie pije żadnego alkoholu bo mam wstręt do skutków jakie przynosi jego spożywanie- co ciekawe nie u mnie tylko u osoby która wydawała mi się najważniejsza w życiu, :'( a okazała się podatną na adorowanie szmatą. alk zmienia ludzi. <furious>
jest to poza tym niebywale wkurwiające,że wszyscy za każdą pomoc bąd¼ fuchę zawsze przynoszą mi flaszki- musze sobie kupić koszulkę "nie piję alkoholu- dawaj kurde gotówkę". ale jest to fajny towar handlowy- flaszki które dostałem często są ratunkiem na nagłe zaproszenie na imprezę- bo z pustymi łapami to wstyd ;] niestety osoba niepijąca ma na tyle ciężkie życie,że staje się odludkiem. nawet na grillach i innych ymenynach po jakimś czasie słuchanie pijanych rozmów jest żałosne. jak sobie pomyślę o tych bzdurach co ludzie gadają to aż mi głupio,że sam kiedys piłem.
śmieszne są też reakcje na to,że nie chcę alk- "bierzesz antybiotyki?" "religia zabrania <lookaround>"
ale za to oszczędzam sporo kasy- imprez masowych i tak nie znoszę, dyskoteki? <lookaround> to nie dla mnie, na domówki już mnie nie zapraszają- słowem... garaż my home, my heven, my paradise
ale pijących nie potępiam- wybór Waszmościów <beer>
na swoje usprawiedliwienie się przyznam,że palę papierochy i piję kawę- więc jak wy pójdziecie do szpitala na wątrobę to ja na płuca lub serce- se pogadamy o starych polakach... nieee o młodych polkach lepiej <thumbup>
-
Dla mnie nie ma nic lepszego niż chłodne piwko <cheers> bez piwa ten świat byłby pusty...
A poza tym: Człowiek pijący piwo jest dla mnie niczym...
...niczym brat!!!
-
Moja odpowied¼ w ankiecie brzmi: TAK
Tego posta piszę popijając piwko. Jest to tzw. browar do obiadu
Lubię piwo i inne trunki. W kontekście tego co napisał Jawsim znałem/znam wielu ludzi, którzy przy pomocy alko doprowadzili do upadku swojego jestestwa. To są zarówno moi sąsiedzi jak i koledzy ze studiów. W tym towarzystwie jest nawet kilka kobiet.
Ja traktuje życie dość konsumcyjnie. Niestety, mam przykrą świadomość, że jutro będę musiał wsadzić swoją dupę w za kółko i jechać do pracy autem. Dlatego ten poobiedni to dziś raczej wszystko. Czasami jest tak, że w weekend kiedy praktycznie mogę sobie urządzić małe trinken-tanken nie chce mi się ruszyć do sklepu/na impre i staje się dość mało towarzyski jako kompan. Oczywiście zdarza się mi czasami "dać w palnik" jak za studenckich czasów. <punk>
-
Jawsim mam nadzieje że Cię nie obraziłem tym wpisem wcześniej- pokój bracie.
mój starszy brat o 5 lat też jest abstynentem, nie pali, nie pije kawy.
Co do alkoholi to ja lubię piwko, i winko swojej roboty ale nie tak żeby się upić, czasy kiedy piłem ile mogłem minęły dawno, przeszedłem w etap konesera, 2-3 piwka na tydzieñ dobre wino do obiadu jak jestem z dziewczyną to tak (wszystko jest dla mądrych ludzi), a pijañstwo to i już mnie denerwuje.
W ankiecie podał TAK bo lubię w złotym napitku od czasu do czasu zamoczyć wargi <beer>
-
No to teraz każdy święty, a jak robiłem sobie test z interii czy onetu pt. "Czy masz problem z alkoholem" to wynik był pozytywny bo "piję" więcej niż raz na tydzieñ. Buuuuuuu....
-
Debilne testy. masz kilkanaście pytañ, a wynik jest na podstawie jednego z nich tylko
-
ale za to oszczędzam sporo kasy- imprez masowych i tak nie znoszę, dyskoteki? lookaround to nie dla mnie, na domówki już mnie nie zapraszają- słowem...garaż my home, my heven, my paradise
O to Jawsim żyje podobnie jak ja, ja choć lubię czasem wypić piwo (dla smaku) jedno lub max dwa ( ale to tak raz na dwa miesiące od jakiegoś święta, bąd¼ ze znajomymi ze studiów z okazji sesji czy tak jakoś), dyskoteki jakoś mnie to nie kręci, na imprezy tez nie jestem z reguły zapraszany bo jak sie nie pije to po co komu taki imprezowicz???, znajomych tez jest mało do pogadania (raczej wszyscy sie stoczyli) jedyne z kim gadam to WY i ludzie ze studiów, choć nie powiem dwa razy bylem wstawiony (ale to było dawno temu i nieprawda) i jakoś nie podoba mi się ten stan "wyższej świadomości" poza tym abstynent totalny jestem bo ani nie pale ani nie żłopie kawy, a mój największy nałóg to motocykle....
-
a ja pale, pije, bzykam i motórze:)
-
No to i ja kolejny nie pijący, choć kiedyś...... no ale teraz uważam iż w życiu są przyjemniejsze i ciekawsze żeczy ;) No ale nie potępiam pijących każdy jest kowalem swojego losu.
-
A jakie piwko Panowie preferują?
Ja osobiście specjal a jak jestem w lubelskim to oczywiście perła <cheers>
-
Jak jestem U siebie na mieniu to Warkę(mieszkam w rejonie grójecko wareckim) , jak na zje¼dzie to perła albo Calsberg, czasem sponsoruje ¯ubra, a czasem jestem wyjątkowy jak „ piwo tylko dla orłów”,
Nad piwo cenie bardziej miody pitne półtorniak albo dwójniak mniam pychota tak szklaneczkę z wieczora- wspaniały trunek :D
-
Ja tam zasiadam zazwyczaj do Tyskiego <punk> ale Warka (czerwona) i Specjal (czarny) też dobrze wchodzą <beer>
-
Ja zazwyczaj żubr w puszce
-
Piwko tak, coś mocniejszego to rzadko, a jak już to jakieś dobre markowe (np. Absynt, Johny Walker)
A co do marek piwa to Tyskie, najlepiej Książęce, jakiś porter, a jak jest więcej kasy to holenderski Amsterdam (zielony).
-
hmm.... ja jak nie pije to nie pije, a jak pije to do domu mnie niosą... tu jest polska tu sie pije ( tak mawiają)
-
Nie wiem czemu jest jakiś błąd jak chce zagłosować, może za dużo piję...
Jak już wspomniałem piję i lubię alkohol. Nie ma się czym chwalić, ale zdarzało mi się przesadzić i to mocno.Papierosy i kawa też, też lubię-co zrobić.
Jeśli chodzi o nie pijących, to można powiedzieć że podziwiam, bo alkohol jest wystarczająco obecny w naszym życiu, żeby trzeba było się bronić przed namowami.
A tak bardziej na temat, to najlepsze piwo w życiu piłem w Bawarii, jakieś pszeniczne białe piwo.Z Polskich piw raczej nie wiele jest takich którymi bym pogardził...
Pozdrawiam
-
Nad piwo cenie bardziej miody pitne półtorniak...
Chyba półtorak :>
miodzio <drool>
Z piw ostatnio smakowałem:
- Frater przeniczny
- Frater podwójny
Piwka inne niz znane wszystkim masówki. Naprawde godne polecenia.
-
Tak jest półtorak, mój błąd,
Frater też dobry tylko u mnie nie jest dostępny. Z ciemnych piw to cenie Ko¼laka dostępny tylko raz w roku przez jakiś miesiąc potem się nie nadaje do spożycia
-
właśnie sobie uświadomiłem,że co tydzieñ gdy odwiedzam dziadka to walniemy sobie zawsze po szklaneczce naleweczki wiśniowej albo malinowej domowej roboty <thumbup> rozmawiając o wsk dkw i innych shl :>
-
Jawsim to dla „zdrowotności” :D
-
Alkohol-Piję na imprezach bąd¼ jak mam "smak". Wtedy wyskoczę z przyjacielem na piwko i od razu rozmowa jakaś lu¼niejsza. Można się napić ale nie rozumiem picia a na drugi dzieñ rozmów z cyklu "Co ja wczoraj robiłem? ojeju mój łeb..." Pamiętajcie że alkohol "zcina" białka szarych komórek. Alkohol to nie tylko chwilowe otępienie to postęp nie odwracalny już na całe życie.
-
Piwko owszem lubię <yes>, ale do smaku. Jak jakiś montaż z kumplami to bywa coś mocniejszego, albo raczej bywało... Generalnie z wiekiem mniej pije i się z tego ciesze. Browarek raz na tydzieñ, czasem na dwa, to nawet na zdrowie dobrze chlapnąć :) Lubię także swojskie winko, takie jest najlepsze <thumbup>
Kiedyś nałogowo żłopałem kawę, ale już z tym skoñczyłem, owszem pije ale w normalnych? ilościach.
Z piwek preferuję: Grudziądzkie i ¯ywe(z Bielkówka), ¯ywiec, Warka(czerwona) i najlepsze ciemne piwo jakie piłem to niemieckie Das Schwarze.
Nie trawię: Lecha i Tyskiego
A tak poza tym Panowie:
czas to pieniądz,
a pieniądz to piwo,
więc pijmy piwo, bo szkoda czasu! <beer> <cheers>
-
Ja lubię Lecha, Warke i Tyskie. Z mocniejszych Wyborową a ponad to wszystko uwielbiam miód. Ostatnio piłem tekile czy jak to tam się pisze i też była w miarę ok. Najgorsze co w życiu piłem to łyski jakieś old smugler czy jakoś tak nawet jak w młodości piłem ruski spiryt doprawiony cukrem z patelni to nie był taki niedobry. Próbowałem też innych marek tego trunku i dla mnie to najgorszy samogon jaki może być. Mówiąc ogólnie łyski jest be.
-
Dobra whisky nie jest zła
Browarek raz na tydzieñ, czasem na dwa, to nawet na zdrowie dobrze chlapnąć :)
Naukowcy z Czech ( <thumbup> ) stwierdzili, ze 0,5l piwa dziennie obniża cholesterol, reguluje ciśnienie krwi i oczywiście oczyszcza nerki. :)
-
a 3x 0,5L piwa dziennie co robi?
p.s ide spac.....
-
ja pije przewaznie srednio ze 3 browary na tydzien- dwa,
po trzech jedno za drugim spoko sie czuje, dlatego wiecej przewaznie nie przeginam
mieszkam na lubelszczyznie, wiec Perły nie odmawiam :>
pjam tez czerwona warke, strong i lecha
cos mocniejszego to tylko jesli nie mam innego wyjscia i to tylko spiryt rozrabiany, po nim glaca nie boli
-
AndrewS mamy podobny gust
piwko, a że blisko ¯ywca to Tatre, ¯ywca, inne też nie odmówie
no i sporyt - przynajmniej wiem co piję jak se sam rozrobie :>
-
chlopaki spróbujcie KARPACKIE czerwone, moidzio jest:):)
-
Eee Tam! Ja piję ¯ubra :)
-
<oops>
-
Ja jak jade po czesci do Czech to zawsze sobie kupuje spora ilosc Pilsner'ow. Rozlewane w polskim browarze sa chyba jednak lepsze. Jak czeski motocykl to i czeskie piwko. <beer> PILSNER URQUELL <punk>
[/quote]
-
karpackie czerwone - miodzio :D
żubrem też nie gardze (robiony jest w mojej okolicy - browar dojlidy)
-
żubr jest też produkowany w browarze lecha w Poznaniu. sam widziałem puszkownie.
-
zależnie od godziny, do obiadu nie wypije mocnego piwa...
czyli przed obiadem - tatra pils, warka czerwona
po obiedzie - tatra mocna, specjal, okocim mocne, jak nie ma innych w sklepie to dębowe
jak na studenta to pije rzadko i mało, po 3 mocnych musze koñczyć bo po czwartym zaczynaja sie zaniki pamieci ;p co mi sie juz dawno nie przytrafiło. Bardzo lubie własne winko, zawsze jak jest to baniaczek 5l na imprezy ze mna idzie ;). Wódka... baaardzo sporadycznie i raczej wole smakowe
-
Ja alko co wekend jakies wypijam . mamy rozne zajawki z ekipa ,ale te najtansze(szampany za 6zl, antały itp) są najbardziej chujowe w reakcji na 2 dzien .
ja to lubie sobie wypic reddsa zielonego;d i rano spoko i szybko wchodzi;D ale o bombe od tego trudno;/
do zajebania sie polecam karpackie mocne 9%
-
Ja na jeszcze studiach dziennych wypiłem 5-6 Karackich mocnych tych 9%- efekt gorszy niż chlanie szoszoñskiego (ukraiñskiego) spirolu przez całą noc- nie polecam <no>
-
redd's zielony jest dla BAB! prawdziwy mucho pije Karmi poema di coffe <lol> <thumbup>
-
Tyskie
Strong
¯ubr
Warka (popsuła się ostatnio)
zimne Karmi polecam!! (szczególnie jak ma się gdzieś jeszcze jechać)
Grzaniec z miodem szybo klepie ;)
pzdr
-
A ja mam jedną Wade-pije!
Ale mam też zaletę- mogę dużo wypić! <lol> <lol> <lol>
-
kolejny abstynent <oops> , ale impreza jak najbardziej <thumbup>