Wolna Strefa Jawa - CZ
Inne => Na każdy temat => Wątek zaczęty przez: bakczysaraj w Lutego 26, 2008, 20:43:18
-
Ostatnio pracuję dorywczo u handlarzy motocykli, jako elektryk do "spsutych" motorów.
Dostałem zlecenie na naprawę, przegląd instalacji elektrycznej i uruchomienie sprzęta, Jest to jakiś skuter BMW 200ccm, z dachem, pasami, wycieracvzkami, ABS itp.
Pierwszy etap, była to wymiana spalonych przewodów z instalacji elektrycznej. Po połataniu jej (kilka kabli ktoś wcześniej ucioł), wymianie niektórych przewodów na nowe, zawołałem 70zł (5h roboty)
dzisiaj był drugi etap, siedziałem 6 godzin, aż znalazłem, że sterowanie przekażnika, który steruje przekażnikiem załączającym rozrusznik jest podłączone nie tam gdzie trzeba (mówię Wam, to naprawde nie takie proste to znale¼ć).
Jutro musze przerobic światła, aby zapalały sie po odpaleniu silnika, i naprawić kierunkowskazy.
No i jutro muszę krzyknąć ile za to chce (za ten drugi etap). Po moich naprawach cena motora wzrosła znacznie (z 7000 do okolo 13000)
Czy jak im krzykne 300zł za te dwa dni roboty to nie bedzie za dużo?
-
Ja bym od nich zawołał połowę tej różnicy :>
-
Jak miałem praktyki na warsztacie to roboczogodzina mechanika kosztowała 25 zł a elektromechanika ok 40-50 wiec wydaje mi się ze te 300 to dobra cena za takie usługi.
-
Też wydaje mi się, że cena nie jest wygórowana.
-
jak zrobiłes robote precyzyjnie i sie na tym znasz, wiesz co gdzie i jak to powinni zapłacić taka cena jaka zawołasz, w koncu byle kogo nie zatrudniali. Teraz trudno o dobrego fachowca jak się jakis znajdzie to spierniczy robote a zawoła że hoho <scared>.
-
Niech nie próbują cie kantować bo przeca musimy łañcuchy DID'a se walnąć <thumbup>
-
Ja kasuję Tylko w przypadku, jeśli spełnie założenia dotyczące naprawy. Siedze 2 dni, ale zrobie do koñca, nawet kolor taśmy izolacyjnej jest taki jak gościu chce. Jak koncze, pokazuje co i jak, jak chodzi, jak to tamto, i jak już jestem spakowany do wyjścia gadamy o kasie. Zawsze mam pod ręką obcinaczki do kabli, na wypadek, jakby odmówił zapłaty:)
A elektryką zajmuje się jako pasjonat, nie mam jakichś kursów zawodowych na elektrykę pojazdową, i znam sie trochę na tym. To co wiem, że jestem w stanie zrobic, tego sie podejmuje.
-
Możesz zawsze spytać ile proponują - może okazać się, że dadzą więcej niż chcesz (ja tak miałem kiedyś - a potem gratulowałem sobie, że wpierw się spytałem bo było by łyso)
Pozdrawiam
-
300zł za te dwa dni roboty to nie bedzie za dużo
Tanio jak barszcz...
Nie zauważyłeś jeszcze że dziś za wszystko co jest związane z motocyklami rachunek mnoży się: x 500%
-
Brein - przecież są dorośli, i wiedzą, że takie usługi nie kosztują 10zł.....
-
zorb tak jak radzi Brein... a to ze są dorośli nie znaczy ze maja pojecie o motocyklach... jak rzucisz im parę terminów których znaczenia nie ma nawet na wikipedi to na pewno zapłacą tyle ile chcesz ale ja myślę ze 300 zł to nie jest zła cena...
-
oni troche czasu siedzą już w motocyklach. A że robota prawie skoñczona, to troche za pó¼no na pytania:)
-
jak rzucisz im parę terminów których znaczenia nie ma nawet na wikipedi to na pewno zapłacą tyle ile chcesz
<lol> <lol> <lol>
Np: ???
-
Bakczy dorośli? taaa... mój szef też jest dorosły a jak poszedłem o podwyżkę i spytałem to dał mi o 500 zł więcej miesięcznie niż chciałem więc warto czasem... :)
-
to najpierw spytam potem powiem:D
-
Tępe chuje..
mysleli, że wezmę od nich 50zł. wziołem 140. Juz nigdy wiecej tam nie pójde. Moto juz wystawione przed sklep, sprawne, jezdzace, a koleś mi mówi, że ja mu namieszałem w instalacji i że ja już tego nie bede robił. Nie chciał powiedzieć co mu nie pasuje, czyli poprostu wciskał kit
-
bo myśleli ze odwalisz im kawał dobrej roboty za grosze i ze oni na tym zarobią potrójnie a ty będziesz mail satysfakcje... poczekaj aż sami do Ciebie znowu przyjdą bo nie znajda innego speca od motocykli bo jest ich coraz mniej (starzy motocykliści i mechanicy motocykli wymierają a młodych jest mało bo mało kto je¼dzi motocyklem którego naprawy można dokonać samemu)
-
Typowe...Jak następnym razem zwrócą się z czymś do Ciebie to zacznij rozmowę od zaległych 160zł.
Poza tym jak taki cwaniak i "szpec" to czemu sam nie naprawił?
-
nie wiem. z tego co wiem, ten motor stał u nich już pół roku. i jakoś nikt sie nie podjął naprawy oprócz mnie
-
zacznij rozmowę od zaległych 160zł.
<yes> <yes>
Dokładnie to samo sobie pomyślałem.
Głowa do góry bakczysaraj prędzej oni do Ciebie przyjdą w potrzebie niż Ty do nich.
ten motor stał u nich już pół roku. i jakoś nikt sie nie podjął naprawy oprócz mnie
Na drugi raz będzie stał rok albo i dwa <lol> <lol> <lol>