Wolna Strefa Jawa - CZ
Sprawy Techniczne => Mechanika => Wątek zaczęty przez: Qcu95 w Stycznia 31, 2016, 16:10:12
-
Potrzebuję waszej pomocy. Zacznę od tego, że silnik zimny odpala bardzo ładnie, problem zaczyna się gdy próbuję go odpalić jak jest ciepły. Mogę kopać w starter i nic, niekiedy zapali ale bardzo niechętnie. Gdy już chodzi działa poprawnie. Jak myślicie co może być przyczyną?
-
Proponuję zmienić ciepłotę świec.
-
Przyczyn może być kilka i trzeba je wyeliminować metodą prób i błędów.
- niewłaściwa ciepłota świec
- brak izolatora )tej grubej uszczelki przed gaźnikiem)
- nieszczelność między komorami, czyt. nieszczelny labirynt
- wyjechane cylki, które tracą ciśnienie po rozgrzaniu
- kondensatory i cewki również do sprawdzenia
-
-Świece mam produkcji rosyjskiej więc nie wiem jaka jest ich ciepło. Jutro kupię nowe i sprawdzę.
-Uszczelki między gaźnikiem (wszystkie trzy) kupiłem nowe
- Czytałem troszkę o labiryncie i przy nieszczelności problem jest chyba z odpaleniem na zimno, ale mogę się mylić
- Kondensatory nowe, cewki prawie nowe
Mam też problem z ustawieniem wolnych obrotów (a wiem jak ustawia się gaźnik )
-
To może kompresja już nie taka jak powinna, zmierz też ciśnienie sprężania :)
-
Przy nieszczelności pierw pojawia się problem na ciepło, a później już nawet na zimno nie chce palić.
Można w prosty sposób sprawdzić szczelność komory. Na rozgrzanym jak sciągniesz gumę z gaźnika i przyłożysz rękę, ruszysz kopką, to poczujesz czy zasysa ładnie. Świece wymień profilaktycznie, ja używam BH8s lub Bh7s produkcji NKG. Co do wolnych obrotów, to czasem tak jest, że gaźnik może być już wylatany i nie da się go poprawnie regulować, choć niekoniecznie, bo może to być tak samo objawem uszkodzonego labiryntu.
-
. Na rozgrzanym jak sciągniesz gumę z gaźnika i przyłożysz rękę, ruszysz kopką, to poczujesz czy zasysa ładnie.
Wiesz, ładnie i brzydko to pojęcie względne, tak też jest w tym przypadku :D
-
Co do ciśnienia to po 8,5 atm na każdym cylindrze. Nie możność ustawienia wolnych obrotów już zdiagnozowałem, lekko za krótka linka gazu. Wynika to z tego że mój pojazd to w pewien sposób chybrda bo silnik cz adaptuję do quada z którego jest manetka. Jutro kupię linkę i świece i zacznę wszystko od nowa ;-)
-
Walczyłem dzisiaj cały dzień, nie mam pojęcia co to może być. Zimny silnik po przelaniu zapala od pierwszego kopa, ciepły tylko na zaciąg. Ciepły to znaczy nawet jak tylko troszkę pochodzi to już nie zapali ponownie. Quad jak już odpali ma moc i działa ok, nie jest tak ,że się rozgrzeje i gaśnie sam z siebie. Jest jeszcze taki problem że nie mogę wyregulować gaźnika bo sam wchodzi i schodzi z obrotów, nie idzie ustawić wolnych obrotów (zarówno na starym gaźniku i nowym). Obecnie ustawiłem skład mieszanki na 1,5 obrotu śrubki. Tu kilka informacji:
- ciśnie 8,5 atm
- cewki, kondensatory, przewody, cewki, platynki, przewody, fajki nowe
- zapłon ustawiony na 2,5mm przed GMP (było 2,8mm i to samo)
-akumulator OK
- świece nowe NGK BH7S (sprawdzałem inne i jest to samo
Sprawdzałem też czy zasysa w miejscu połączenia z filtrem. Trudno mi powiedzieć czy dmucha czy zasysa ale jak nałożyłem reklamówkę na to miejsce to widać było jej falowanie więc chyba zaciąga. Ręce mi opadają :(
-
a lewizny to on ci nie ssie??? plaka w łapkę i sprawdzaj
-
Jak wygląda od strony technicznej metoda z plakiem ?
-
Witam
Miałem w Czesi kiedyś też taki problem. Na zimno jeden kop i chodziła natomiast rozgrzana tylko na pych. Jak już odpaliła jechała normalnie. Miałem świece Iskry ( jedyne dostępne w tych latach) ale Iskry F100, znajomy specjalista od dwutaktów polecił abym wymienił świece na Iskry F65 i było po problemie. Dopasuj wartość cieplną świec do silnika, to motocykle z duszą nie wszystkie lubią to samo
-
labiryncik się kłania, labiryncik (+czoło, klocek)..., praktycznie najważniejsza sprawa w 350tkach a kto tylko może unika tego tematu jak oleju lux10 :-) , labirynt jest jedyną sprawa, której (prawie) nie może nikt zrobić w domowych warunkach, ileż to na forum było razy o remoncie silnika, wymianie uszczelnień a jak co do labiryntu to cisza i oczywiście montażu wału- Pan Marek namęczy się by ustawić wał w granicach tolerancji a potem i tak np ściąga się kartery śrubami czy młoteczkiem (nie każdy z forum na szczęście zapewne tak postępuje) i beczułka gotowa, potem dodajmy jeszcze kilka rozebrań bo wodzik, bo cośtam innego i bicie promieniowe środkowego czopa załatwia szybciej czy wolniej to nieszczęsne uszczelnienie a potem kłopoty, nie pali, przygasa, niemożność wyregulowania obrotów i opinia o 350 gotowa. A tak niewiele potrzeba....
-
Dziś zrobiłem próbę ze świecami f65 ale nic nie pomogły. Pozostaje już tylko wspomniany przez niektórych labirynt. Nie chciałbym rozpoławiać dobrego silnika dlatego tak drążę temat. Zastanawia mnie tylko dlaczego gdy podleję mu paliwa bezpośrednio pod świecę (gdy jest ciepły i niechce zapalić ) także nie odpala. Przecież przy uszkodzonym labiryncie powinno to mu pomóc wcrozruchu. Macie jakieś pomysły?
-
Sprawdzałeś dokładnie czy nigdzie nie ciągnie lewego powietrza? (króciec gaźnika, uszczelka pod cylindrami, pod głowicą, simmering przy prądnicy, uszczelka przy kolanku wydechowym bo tam też może ciągnąć). Sprawdź to a potem ustaw porządnie gaźnik bo mi to wygląda tak że ma za bogatą mieszankę, na zimnym odpala bo zimny potrzebuje bogatszej a jak się rozgrzeje to już jest problem żeby odpalić.
-
Jedyne nieszczelności mogą być przy simeringach na wale. Uszczelniach z lewej strony wykluczam gdyż silnik nie kopci zbytnio. Ewentualnie ten przy alternatorze, ale czy jest możliwe żeby jego nieszczelności ujawniała się po rozgrzaniu?
-
a paliwo wymieniałeś ?
-
W sensie zrobienia nowej mieszanki?
-
jęśli masz stare paliwo to kup 5 l nowego i zrób mieszankę . teraz paliwo po kilku miesiącach jest do kitu . na wiosnę wszyscy mają problemy z odpaleniem motorów .
-
sprawdzi porządnie lewizne dobrze sie to robi "plakiem" odpalasz silnik i psikasz tam gdzie może sssać lewe powietrze jak będzie wyraźna zmiana w pracy silnika przy pryskaniu na dany punkt to tam sssssie :D labirynt no cóż to czarny scenariusz a może gaźnik masz tak wylatany już albo za ubogo masz go ustawionego po przelaniu normalnie pali na zimno a może cewka któraś na gorąco traci oporność możliwości jest kupa na końcu la :D irynt
-
Chyba znalazłem źródło problemu. Zauważyłem pęknięcie karteru w miscu skrzyni korbowej (od zewnątrz). Wcześniej nie widziałem go bo było zasmarkane silikonem myślałem że poprzedni właściciel dał go tam tyle aby zniwelować wibracje na grzebieniu mocującym aby nie przenosił ich na ramę. Jutro psiuknę plakem i sprawdzę czy ciągnie tamtędy ale jestem na 90 % pewny że to jest to. Wyjaśniało by to falujace obroty a po rozgrzaniu rozszczelnienie skrzyni korbowej. Spawa się takie rzeczy? Oto zdjęcie.
-
Spawa
-
I chyba raczej problem znaleziony.
-
spocenia nie widać na pęknięciu za bardzo ale może akurat to... :-[
jak będzie rozpoławianie do spawania to i wiadomo co jeszcze sprawdzić przy okazji ;D
-
Kiedys mialem tak z 634. Tez wszystko wskazywalo na labirynt.... a byl zaplon. Mam tam prameti 6v. Jak sie przestawi to nie trzyma wolnych obrotow i ciezko pali na cieplym.
Pewny jestes, ze musisz go polowic do tego spawania? Wiem, ze przy spawaniu alu jest bardzo wysoka temp ale moze akurat sie uda. Jesli faktycznie tam jest dziura.
-
Chciałbym uniknąć rozpoławiania ale nie wiem czy spawacz podejmie się spawania w całości. Zapłon ustawiłem czujnikiem zegarów i multimetrem zamiast żarówki wiec myślę że jest to dość dokładny zestaw ;) Myślałem nawet czy by tego nie skleić na jakiś dobry Klej do aluminium...
-
Dobrze wyczyszczony i sklejony powinien trzymac. Po to sa kleje. Rozbieranie to ostatecznosc a i tak nie ma gwarancji jak punktowe nagrzewanie karteru wplynie na jego przydatnosc ;-)
-
Rozpołowiłem silnik gdyż okazało się że odszczypany jest dość duży kawałek prawego karteru. Nie nadaje się to do klejenia gdyż jest to dziura aż do komory korbowej. Teraz mam pytanie czy jeśli dokupienię prawy karter to czy będzie on pasował do mojego lewego. Obecnie kartery są do pary. Korowody nie mają nadmiernych luzów, nie wiem jednak jak sprawdzić labirynt.
-
tylko para karterów nawet jak kupisz kartery o tym samym numerze mogą nie pasować do siebie co do labiryntu to po zdjeciu czoła z wału trzeba sprawdzić czy uszczelniacz labiryntowy nie ma za dużego luzu z tego co pamiętam dopuszczalny luz to 0.15 mm
-
Czy kartery w cezetach się różniły? Gość ma na sprzedanie kartery do CZ 350 z alternatorem 12V ale nie jestem znawcą i obawiam się że mogą się różnić. Dlatego pytam ;)
-
różnią sie stroną od prądnicy ( alternatora) zalezy od wersji
-
Ja bym na twoim miejscu wziął te kartery od cezety i przerobił motocykl na 12v.
-
Na zdjęciu z ułamanym uchem widać że silnik ma alternator więc ja bym się nie zastanawiał tylko kupiłbym kartery od CZ12v i zrobił przekładkę.
-
stówa ma racje masz wersje 12v mozesz dla pewności zrobic fotkę a cewki masz też 12v???
-
Mój silnik jest na pewno 12v, sam robiłem nową instalację ;D Pytam tylko czy spośród tych 12v miały jakieś różne wersje ?
-
Raczej nie. Zobacz dla pewności początek numeru silnika powinien być 632 200.
-
Silniki 12V z CZ były takie same.W pewnym momencie te silniki były montowane w Jawach TS i te kartery mogą się różnić chociaż nie mam pewności 100%.Chodzi o tylne mocowanie do ramy.Może ktoś ma lepszą wiedzę w tym temacie?
-
Jeśli będą miały te same numery to musi być wszystko tak samo. Silniki 6v jawy i cezety różniły się tylnym mocowaniem a w 12v na 99% były takie same mocowania.
-
Dzięki za szybką odpowiedz. Kartery już do mnie jadą. Teraz chciałbym się was poradzić odnośnie remontu. Czy wymieniać wszystkie łożyska nawet jeśli te są ok? Oczywiście wszystkie uszczelki i simeringi dam nowe. Cylindry, tłoki, pierścienie to nominał i na oko są dobre. Zastanawiam się też czy wał poddawać regeneracji, nie ma luzów na korbowodach. Jedyne co zauważyłem to lekki luz na łączeniu korbowodu z tłokiem. Co robi się w takich przypadkach wymiana łożyska igiełkowego czy sworznia ? Może moje pytania wydają się głupie ale po raz pierwszy w życiu rozpoławiam silnik. Z góry dziękuję za pomoc.
-
wszystko zależy od fantazji i chęci do eksperymentowania a w dzisiejszych czasach niestety tez od zasobności portfela ale przypominało mi się coś z dawnych, dawnych lat...
miło wspominać czasy beztroskiej młodości kiedy to pomagałem (na szczęście kiedyś - jak wspomniałem) właśnie przy takiej częściowej przekładce, matka- 6v taka z dwoma kranikami, córka- prawy karter jawowski jakby wychodziło pamiętam, że było wiercenie w tym karterze by poprowadzić przewody z prądnicowo-zapłonowe gdyż w zakupionym była jeśli dobrze pamiętam na przewody oponka dociskana prawą pokrywą, z pewnością nie zgrywały się nieco żebra chłodzące na karterach ale reszta pasowała, moto paliło- oczywiście na dobry pych tak samo jak i przedtem ale ciągnęło i nie ustępowało Ts-ce na próbie wyścigu, jedynie co mnie teraz zastanowiło to , że co jakiś czas łamało czubki wodzików albo piłowało je na bocznych ściankach a wręcz podpalało nawet oraz biegi wchodziły z lekkim oporem ale kto się tym wtedy przejmował, paliło, kółka się kręciły i gitara; może nie zgrywała się oś otworów pod szpilkę wodzików? możliwe...
zatem jak ktoś chce się pobawić to co nie zabronione to dozwolone :)
-
Znając życie jesli silnik był juz rozbierany to zewnetrzne łozyska na wale były wymieniane ale to w środku i labirynt już nie.Jak nie zrobisz regeneracji to zaraz będzie nowy temat na forum ze nie pali albo się nie kręci wcale.
-
Czy wymieniać wszystkie łożyska nawet jeśli te są ok? Oczywiście wszystkie uszczelki i simeringi dam nowe.
Ja dałbym nowe, nawet jeśli są "ok" . Dobre łożysko kosztuje 20 zł , więc zastanów się czy warto zaoszczędzić jak wkładasz tyle pracy. Wymienisz te które są zużyte, a za miesiąc znów będziesz połowił silnik, bo te "ok" właśnie się wykończyły :P
-
Zdecydowałem się na kompleksowy remont łożyska, regeneracja wału itp. tylko tłoków, góry nie będę ruszał. Jeśli mi się uda go złożyć i będzie działał będę z siebie dumny :P dzięki za pomoc ;)
-
dokładnie to co napisał marian i postaraj się koniecznie o prawidłowy montaż bo od tego najwięcej a wręcz wszystko zależy, zrobisz wał w środku, zapłacisz a potem ściąganie na siłę czy stukanie czujniczkiem :-) przy społawianiu przy dosiadaniu i wszystko w ...j!
ps .dosłownie nigdy swojego moto nie paliłem na pych, nie było takiej potrezby choć było 2 razy rozbierane, z kopa paliło i nie było problemów a na ssaniu to zaciąga powietrze dolotami gaźnika az miło
-
Czy wymieniać wszystkie łożyska nawet jeśli te są ok? Oczywiście wszystkie uszczelki i simeringi dam nowe.
Ja dałbym nowe, nawet jeśli są "ok" . Dobre łożysko kosztuje 20 zł , więc zastanów się czy warto zaoszczędzić jak wkładasz tyle pracy. Wymienisz te które są zużyte, a za miesiąc znów będziesz połowił silnik, bo te "ok" właśnie się wykończyły :P
Za komplet łożysk Koyo do silnika zapłaciłem około 300 zł:)
-
Ja miałem na myśli FAG,SKF czy chociażby ZVL .
-
Yuzik -za fagi do TS i NT zapłaciłem za wszystkie łożyska 140 zł.
-
Zdecydowałem się na kompleksowy remont łożyska, regeneracja wału itp. tylko tłoków, góry nie będę ruszał. Jeśli mi się uda go złożyć i będzie działał będę z siebie dumny :P dzięki za pomoc ;)
I tak byc powinno.Tylko uprzedzam to nie sa tanie rzeczy ;)