Wolna Strefa Jawa - CZ
Sprawy Techniczne => Mechanika => Wątek zaczęty przez: mazurek w Lutego 16, 2008, 19:34:51
-
Witam posiadam jawe 350 ts i mam problemy z odpaleniem motocykla. Wcześniej wszystko było ok ale gdy ostatnio jechałem to motor zaczeło mulić i zgasł od tamtej pory gdy chce go odpalić to tylko piernie pare razy i gaśnie. Prosze o pomoc.
-
Trochę za mało danych... Akumulator masz ok?? £adowanie?? Paliwo w zbiorniku??
POdaj jakieś szczegóły a oprócz tego użyj opcji "SZUKAJ" na forum...
-
Paliwo mam akumulator tez paliwa pod dostatkiem a ona nic.
-
Przeczyść dysze w ga¼niku :P Najlepiej zacząć od pierdół...
-
myślałem,że już takie wątki się nie pojawią ;)
-
ga¼nik był czyszczony i to nie raz uszczelka pod ga¼nikiem tez jest nowa i nic. Jaki może być inny powód??
-
a co mi tam. a jest iskra? jak nie ma sprawd¼ świecę, fajki,kable przerywacze...
a paliwo w ogóle dolatuje do ga¼nika? jak nie to sprawdż kranik- po zdjęciu wężyka,czy jak dasz na sam dół-otwarte lub samą górę-rezerwa czy leci? jak leci to zobacz,czy w ga¼niku jest paliwo? jest? zobacz czy dysza rozruchowa jest czysta, jest? to użyj naprawdę-ja to piszę-opcji szukaj w dziale mechanika bo temat ten wałkowany był 100000 razy ;)
-
bak i kranik nowy więc paliwo cieknie jak z kranu kable fajki i świece tez są nowe i iskra jest. Po długim kopaniu świece są mokre. Wiem ze dużo było takich wątków ale ja juz prubowałem na wiele sposobów i nic.
-
Jest paliwo i jest iskra? W normalnych warunkach powinna odpalić...
wyreguluj zapłon (jeżeli je¼dziłeś na dużych obrotach to jest pewne, że ci się przestawił)
-
czasem wysycha filc smarujący ślizgi przerywaczy i wycierają się owe ślizgi- to te klocuszki które dotykają krzywki na wale ;) a to z kolei powoduje drastyczne zmniejszenie się przerwy na przerywaczach i tym samym opó¼nienie zapłonu do tego stopnia,że pomimo iskry i paliwa silnik nie łapie.
czasem tak sie zdarza, na przykład podczas powrotu z egzaminu z uniwerku z Zielonej Góry, podczas podjazdu pod górkę, na ostatnich zipach, ale jednak. moto może na przykłąd całkiem zgasnąć koło zajazdu, gdzie ktoś ma akurat imbusa 5,żeby odkręcić obudowę i na nowo ustawić zapłon pamiętająć o kilku kroplach oliwy na filc. nie,żebym miał taką przygodę, taka tam anegdotka <oops>