Wolna Strefa Jawa - CZ
Inne => Szybka interwencja => Wątek zaczęty przez: żeliwniak w Stycznia 03, 2016, 08:51:41
-
Witam. Wczoraj, nabrała mnie ochota, pojeżdżenia, bo spadł śnieg i jak co zimę jakimś bączkiem po podwórku "rżnie się głupa" :P tak w tym roku zastały mnie problemy,.. MIanowicie mam ogara 200 jak w sam raz nadającego się do takich wygłupów ,bo i tak czeka na remont wizualny jak i silnikowy , tylko czeka, aż właściciel (ja) nazbiera chęci, a bardziej pieniędzy :P , ale mniejsza o to przechodząc do sedna sprawy, ogarek stał w szklarni nie miał stoi już jakiś czas dokładnie z 1,5 roku nie jeżdżony, bo uszkodzony zapłon, ale wyjąłem części z sprawnego i poszedłem przekładać , a tu zonk ! Chciałem ruszyć kopką nie idzie, wrzucam bieg i nadal nie mogę ruszyć wałem.. Zacząłem rozbierać, okazało się, że pierścienie złapały gładz cylindra, dodam, że tłok i pierścienie nowe nigdy nie używane. Zdjąłem głowice, i próbuje ciągnąć cylinder macham nic.. Wykręciłem szpilki,żeby mieć "większe pole manewru" i dalej nic.. Udało mi się tylko odsunąć jakiś 1-2 cm i dalej nie mogę.. Co w takiej sytuacji powinienem zrobić, żeby bez większych uszkodzeń jakoś zdjąć ten cylinder?
-
Ja założyłbym głowicę i naftą zalał jeśli okno wydechowe zamknięte.
-
Karolek dobrze radzi tylko przykręć szpilki
-
ale akurat tłok stoi przed oknem wydechowym ;/ czyli w pełni odsłonięte
-
To spróbuj delikatnie stukać w tłok przez drewno może wyjdzie.
-
Nafta i czas najlepsza to takich zastałych silników. Może spróbuj czymś zatkać okno wydechowe.