Wolna Strefa Jawa - CZ

Inne => Szybka interwencja => Wątek zaczęty przez: Dragon on the Blue Sky w Grudnia 21, 2015, 21:43:33

Tytuł: Woda w silniku
Wiadomość wysłana przez: Dragon on the Blue Sky w Grudnia 21, 2015, 21:43:33
Witam
Miesiąc temu wlałem do cylindrów olej przez świece,przekopałem silnik parę razy.
Dzisiaj podczas rozpoławiania silnika z przestrzeni korbowej lewego gara wyleciała woda......
Silnik szczelny,nic nie było robione przy nim. Jakim cudem w silniku pojawiła się woda?
Garażuje w nieocieplanym blaszaku,jednak nigdy woda nie stoi ani para się nie skrapla na samochodzie ani na motocyklu...
Tytuł: Odp: Woda w silniku
Wiadomość wysłana przez: gustaw w Grudnia 22, 2015, 12:31:09
Tuleja Ci pękła. Patrzyłeś czy masz płyn w chłodnicy  ;D
 jak jest zimno to czasem się tak zdarza podobny efekt masz po odpaleniu silnika  zimą w aucie, musi woda wyparować
Tytuł: Odp: Woda w silniku
Wiadomość wysłana przez: Dragon on the Blue Sky w Grudnia 22, 2015, 12:40:50
Wiem,o skraplaniu się wody. Ale jej tam było za dużo....
Co najlepsze - silnik zakonserwowany na zimę,a łożysko wału zaczeło rdzewieć.....
Tytuł: Odp: Woda w silniku
Wiadomość wysłana przez: Zbed89 w Grudnia 22, 2015, 12:43:57
Czyli jednak źle go zakonserwowałeś  :P
Tytuł: Odp: Woda w silniku
Wiadomość wysłana przez: Dragon on the Blue Sky w Grudnia 22, 2015, 12:45:07
Może i tak,ale ja się pytam,skąd tyle wody? I jak zabezpieczyć przed wodą?
Tytuł: Odp: Woda w silniku
Wiadomość wysłana przez: elkinio w Grudnia 22, 2015, 13:36:48
a nie przepalałeś kilka razy zanim poszedł w konserwację? Mogło się po prostu nazbierać

Tytuł: Odp: Woda w silniku
Wiadomość wysłana przez: Dragon on the Blue Sky w Grudnia 22, 2015, 13:37:59
Zanim zakonswerwowałem przepalałem co 2 dni.
Tytuł: Odp: Woda w silniku
Wiadomość wysłana przez: youngbiker w Grudnia 22, 2015, 13:38:16
jeżeli tankujemy na niepewnych stacjach benzynowych to z paliwa potrafi również wytrącić się woda.
Tytuł: Odp: Woda w silniku
Wiadomość wysłana przez: elkinio w Grudnia 22, 2015, 13:40:54
no to masz odpowiedź za każdym razem kondensacja i się nazbierało - chyba że faktycznie w jakiejś ulewie jechałeś i jakimś cudem przez odpowietrzenie się nalało (o ile jest to możliwe)
Tytuł: Odp: Woda w silniku
Wiadomość wysłana przez: Dragon on the Blue Sky w Grudnia 22, 2015, 13:45:31
Paliwo na 100% ok.
Nie jeździłem w  deszczu
Tytuł: Odp: Woda w silniku
Wiadomość wysłana przez: elkinio w Grudnia 22, 2015, 13:49:12
no to o ile nikt nie wlał specjalnie do silnika wody to masz efekt przepalania w zimne dni z dużą wilgotnością powietrza
Tytuł: Odp: Woda w silniku
Wiadomość wysłana przez: Dragon on the Blue Sky w Grudnia 22, 2015, 14:07:19
No dorba.
A jak uniknąć wody  izakonserowować silnik na  zimę?
Tytuł: Odp: Woda w silniku
Wiadomość wysłana przez: Turbo w Grudnia 22, 2015, 14:19:55
No dorba.
A jak uniknąć wody  izakonserowować silnik na  zimę?
Rozgrzać dobrze(przejechać z 20 km) zalać olejem i zostawić w spokoju.
Przepalanie po 5 minut szkodzi, bo silnik po odpaleniu ma dojść do temp pracy.

Ja z B6 zrobiłem tak że zakończyłem sezon trasą 60 km i to taką dość ostrą, po tym schowałem go do garażu i czekam do wiosny a aku wyjęte czeka w domu

ps. Po przepalaniu "na chwilę" skrapla się woda na ściankach cylindra i pewnie nie tylko
Tytuł: Odp: Woda w silniku
Wiadomość wysłana przez: andree w Grudnia 22, 2015, 14:22:37
Przepalanie nie szkodzi, tylko trzeba to dobrze zrobić, moto trzeba dobrze rozgrzać, co by zgromadzona woda wyparowała, np z cylindrów, tłumików, ja też nieraz przepalam, ale przynajmniej przez 15/20 min wącham chmurę w garage, skrzynie też trzeba ruszyć, podkładam deske pod stopki i z tylnym kołem w górze zapitalam na wszystkich biegach, no może oprócz czwórki ;)
Tytuł: Odp: Woda w silniku
Wiadomość wysłana przez: Turbo w Grudnia 22, 2015, 14:32:07
Przepalanie nie szkodzi, tylko trzeba to dobrze zrobić, moto trzeba dobrze rozgrzać, co by zgromadzona woda wyparowała...
Tylko że najciekawsze jest to że przepalanie przeważnie wygląda tak że, odpalasz silnik który chodzi na wolnych obrotach przez 2-5 minut, gasisz i mamy już przepalone.
Tytuł: Odp: Woda w silniku
Wiadomość wysłana przez: Dragon on the Blue Sky w Grudnia 22, 2015, 14:36:29
U mnie przepalenie to rozgrzanie do temperatury pracy,pokrcęenie się po okolicy i rura na pełnej manetce na każdym biegu. Jak ostygnie to wykręcam silnik,olej na tłoki,kilka razy przekopie silnik i tyle
Tytuł: Odp: Woda w silniku
Wiadomość wysłana przez: Ajgor w Grudnia 22, 2015, 16:52:40
Ja znam taki sposób: po rozgrzaniu silnika ściągam gumę łączącą gaźnik z filtrem daję trochę gazu i przy pomocy oliwiarki leję parę kropel oleju do dolotu gaźnika jak silnik zakopci to go gaszę i nie ruszam do końca zimy.
Tytuł: Odp: Woda w silniku
Wiadomość wysłana przez: jawol RIP w Grudnia 22, 2015, 17:13:10

...podczas rozpoławiania silnika z przestrzeni korbowej lewego gara wyleciała woda......


Jesteś w 100% pewny, że to była woda?
I czy wylała się ze skrzyni korbowej, a nie z pustych przestrzeni pod nią?
Tytuł: Odp: Woda w silniku
Wiadomość wysłana przez: Dragon on the Blue Sky w Grudnia 22, 2015, 19:40:30
JEstem pewny - przez tą wodę łożysko wału pokryło się nalotem z rdzy
Tytuł: Odp: Woda w silniku
Wiadomość wysłana przez: jawol RIP w Grudnia 22, 2015, 21:21:30
Łożysko? Które?
A przeciwwagi? Czopy? Korbowód?
Ile tej "wody" było?
Wrzucił byś jakieś fotki skoro tak enigmatycznie piszesz.
Wszystko niby cacy. Remont był  a "Kartery połowione siekierą"
Ci, co piszą o wodzie skraplającej się w cylindrze gdyby się dowiedzieli ile tej wody było - może by inaczej pisali.

Tytuł: Odp: Woda w silniku
Wiadomość wysłana przez: Krycha w Grudnia 22, 2015, 21:43:23
W mojej jawie co zimę na łączeniu kolanka z tłumikiem pojawiają się krople wody. Tłumik w środku to w ogóle jest wilgotny a Moto nie odpalane.
Nie zauważyłem pogorszenia pracy silnika wiec się nie przejmuje :)
Tytuł: Odp: Woda w silniku
Wiadomość wysłana przez: Dragon on the Blue Sky w Grudnia 22, 2015, 22:18:51
Wody było tyle,że komora korbowa miała kałużę na "dnie". Nic oprócz łożyska na wale nie dostało korozji. Po otwarciu silnika na biurku miałem sporo oleju i  wystarczająco dużo wody,aby gołym okiem było widać bańki wody na oleju. I to wszędzie te bańki. Olej ze skrzynki jest ok.

Wydechy czyste. kolanka też. Dolot nie był nawet wilgotny. Gaźnik był suchy i czysty.

Fotek nie wrzucę,bo już dawno wszystko w oliwie i wyczyszczone leży.
Tytuł: Odp: Woda w silniku
Wiadomość wysłana przez: Jerry w Grudnia 22, 2015, 22:41:37
Też jestem za tym że to od przepalania, zebrało Ci się wody zmieszanej z olejem.
Też tak kiedyś miałem. Co trochę ktoś przychodził posłuchać silnika, czasem chodziła chwilę a czasem parę minut. Potem zaczęły się problemy z odpalaniem, co bym nie robił świeca czarna i jechać nie chce. Nawet mnie kumpel musiał holować jak odjechałem kilka km od domu. W końcu rozpołowiłem silnik i tej mazi tam było "dobra szklanka" Mieszanina oleju, wody i kij wie czego :D.
Po wyczyszczeniu wsio wróciło do normy.

A co do przepalania i "ja rozgrzewam silnik przy przepalaniu" zacytuję mojego kumpla: "silnik jest ciepły jak nie możesz dotknąć pokrywy za kopniakiem" :P
Tytuł: Odp: Woda w silniku
Wiadomość wysłana przez: jawol RIP w Grudnia 22, 2015, 23:48:09
Napisz jeszcze w temacie, dla lepszego zrozumienia problemu, kto, jak dawno i w jaki sposób składał ten silnik oraz ile i na czym przejeździł od składania.
Ciemny "płyn" na dnie komory korbowej w Jawie to normalka. Woda raczej nie.
Tytuł: Odp: Woda w silniku
Wiadomość wysłana przez: Bzyko w Grudnia 23, 2015, 01:02:22
Ja znam taki sposób: po rozgrzaniu silnika ściągam gumę łączącą gaźnik z filtrem daję trochę gazu i przy pomocy oliwiarki leję parę kropel oleju do dolotu gaźnika jak silnik zakopci to go gaszę i nie ruszam do końca zimy.
To dobry sposób. Tak jest w oryginalnej instrukcji napisane.
Tytuł: Odp: Woda w silniku
Wiadomość wysłana przez: Zbed89 w Grudnia 23, 2015, 02:50:27
Dragon bez urazy ale powinieneś napisać książkę pod tytułem " czego jeszcze mogę się spodziewać po jawie"
Tyle tematów z różnymi problemami to chyba nikt tu na forum nie miał. Ktoś pisał byś przybliżył historię twojego silnika i myślę, że to dobry pomysł, bo jak nie wypadające zapłony, to brak dudnienia silnika, jak nie uszkodzony tłok to woda w oleju, jak nie kartery rozpoławiane siekierą to zardzewiałe łożysko wału a wszystko po 800 km od generalki... ;D
Tytuł: Odp: Woda w silniku
Wiadomość wysłana przez: Dragon on the Blue Sky w Grudnia 23, 2015, 12:20:36
Silnik składałem ja. Na silikon,który firma Nissan stosuje w fabryce. Składany w maju. Od tamtej pory nic nie ruszane z wyjątkiem zmiany gaźnika na DellOrto
Tytuł: Odp: Woda w silniku
Wiadomość wysłana przez: Dragon on the Blue Sky w Grudnia 23, 2015, 13:52:20
A więc....
Jawę dostałem w stanie gorszym,niż tragicznym. Pierwszy silnik Jawy był zakatowany. Gniazda łożysk były uszkodzone na tyle,że nawet pierścienie segera wypadały. Wał miał uszkodzone czopy oraz luzy. Tłoki były ukruszone a pierścieni prawie w ogóle nie było. W sprzęgle brakowało kilku ząbków na zębatce oraz 1 przekładki z tarczą sprzęgłową. Zapłon nie istniał. Gaźnik był przerobiony,o dziwo jedyna  rzecz,która działała. Zregenerowałem wał korbowy. Zostały stare cyle i tłoki. Nowe łożyska Fagi na cały silnik. Sprzęgło jako tako pracowało z nowymi tarczami. Zapłon poskładałem z kilku jaw.
Silnik ledwo jeździł,ale jeździł. Jesienią pojawiły się problemy z gaźnikiem - nie wkręcał się szybko na obroty,ale nie było spalania stukowego.
Następnie udało mi się kupić Jawę 638 z drugim silnikiem o przebiegu 18 tys km,ale również zakatowanym. Wszystko w środku było oryginał. Przełożyłem wał do nowych karterów,które miały całe gniazda łożysk razem z tłokami oraz cylami. Sprzęgło pozostawiłem z silnika o przebiegu 18 tys km,bo było całe i kompletne,tak samo skrzynka biegów. Zapłon został zmieniony na Sovek.
W maju padły mi pierścienie z tych zakatowanych tłoków z pierwszego silnika. Nie miałem 420 zł na szlif,byłem w trakcie dorabiania kasy na nie,kiedy w drodze do pracy pękły pierścionki. To była pierwsza awaria na tyle poważna,że nie mogłem sam wrócić do domu.
Pod koniec maja zarobiłem na szlif,złożyłem wszystko jak trzeba i zacząłem docierać.
po docierce pojawiło się spalanie stukowe. Winowajcą okazał się gaźnik,zmieniłem go na DellOrto. Od tamtej pory nic się nie działo oprócz ciekawego faktu,że na luzie moja Jawa buczyła jak japonia bez pyrkania,co mnie bardzo zainteresowało.
Na zimę zaplanowałem uszczelnienie karterów - przy przekładaniu bebechów zauważyłem wyszczerbienie,które zakleiłem poxipolem. Jednak Poxipol poddał się po 2 miesiącach. Motocykl gubił mi olej,około 0,5 litra na 2 miesiące. Z uwagi na fakt pracy oraz mniejszych przebiegów - w garażu pojawiła się kałuża oleju.
Podczas rozpoławiania silnika zakryłem tłoki szmatkami i nie zauważyłem,że tłok zaparł mi się o korpus silnika. Pękł tłok na płaszczu,tuż pod sworzniem. Wylała się woda z lewej komory korbowej. Korba wysłana zostanie na pomiar,czy nie skrzywiłem korbowodu oraz czy od spalania stukowego nie zmieniło się wycentrowanie wału.

Tak poza tym w wakacje jeździłem Jawą do roboty nad morze,sprawowała się nieźle. Po zmianie gaźnika w ogóle nic nie robiłem przy niej - tylko olej dolewałem,ciągle tak samo pracowała i paliła na dotyk. W jesień motocykl trochę postał,przebieg spadł do jakiś 30 km na 3 tygodnie. Przepalana była i dawałem jej w rurę po porządnym rozgrzaniu silnika.
Na początku grudnia wyjąłem aku,ostatni raz przepaliłem,jak ostygła nalałem olejku do garów i przekopałem. Stała nieruszana aż do wyjęcia silnika.

Czyli od kompletnego trupa do palącej na dotyk:)

Silnik zawsze był składany metodą różnicy temperaturowej i skręcany śrubami,aby kartery się zamkneły. Rozkładałem przy użyciu ściągacza wypychającego wał. Sworznie wciskane przy pomocy narzedzia,a nie młotka. Ogólnie silnik składany i rozkładany bez problemu i bez użycia młotka.
Tytuł: Odp: Woda w silniku
Wiadomość wysłana przez: Turbo w Grudnia 23, 2015, 14:06:03
Cytuj
Czyli od kompletnego trupa do palącej na dotyk:)
W swojej jawie mam ostro przekatowany silnik, po spotkaniu z drzewem, z cylindrami do wyrzucenia, z krzywą skrzynią składaną z trzech i wałem już raczej nie do remontu a dobry zapłon i gaźnik pozwalają mu palić na dotyk ;) a i silnik stał przez 4 lata nie ruszany i nie zalewany niczym

czyli silnik robiłeś na raty i to się odbiło
Tytuł: Odp: Woda w silniku
Wiadomość wysłana przez: jawol RIP w Grudnia 23, 2015, 14:06:51
A więc....
Silnik zawsze był składany metodą różnicy temperaturowej i skręcany śrubami,aby kartery się zamkneły.

Jeśli mroziłeś wał jak czyni to wielu Jawerów, to możliwe jest, że po wyciągnięciu go z mrożenia zamarzła na nim woda z powietrza. Chyba nie muszę tłumaczyć tego zjawiska?
Wkładasz taki zamarznięty, oszroniony wał w kartery, "zamykasz" je szczelnie i masz wodę w skrzyni korbowej.
Sama skrzynia korbowa, z czasem jakoś sobie poradzi z wypluciem tej wody, ale widocznie łożysko już nie.
Więc zardzewieje. Mogło tak być?
Tytuł: Odp: Woda w silniku
Wiadomość wysłana przez: Dragon on the Blue Sky w Grudnia 23, 2015, 15:10:07
Turbo - zazdroszczę:P
Moja jawa piła 4 litry. Jeździłem raz w tygodniu trasy po 100 km w pracy. I wszystko pracuje jak nowe z fabryki:)

Nie składałem wału sposobem na mrożenie. Kartery podgrzewałem opalarką tak długo,aż wał sam wpadł na miejsce. Wał miał temperaturę pokojową,właśnie dlatego bałem się go mrozić:)
Tytuł: Odp: Woda w silniku
Wiadomość wysłana przez: Turbo w Grudnia 23, 2015, 15:19:03
Cytuj
Turbo - zazdroszczę:P
Na ten sezon będę miał silnik po remoncie, wszystkie łożyska, wał, I szlif(Czeskie tłoki) lecz szlif nie był konieczny, silnik był dziewiczy, na koniec do silnika wpadnie nowe sprzęgło CZ jak je dokompletuje.
Tytuł: Odp: Woda w silniku
Wiadomość wysłana przez: Pietras w Grudnia 24, 2015, 11:43:57
Potwierdzam możliwość nagromadzenia się wody w skrzyni korbowej, tłumikach. Kilka dni temu zauważyłem w garażu dwie małe plamy pod tłumikami. Były to plamki w kolorze piwa ale do tego stopnia wodniste że zamarzły. Kilka tygodni wcześniej próbowałem bez skutecznie odpalić  z kopki i nakopałem się przy tym dość dużo. Silnik nie odpalił a ja z braku czasu odpuściłem na kilka dni. Nagromadzone paliwo nie spaliło się i pozostało w silniku i rurach. Przy takiej pogodzie paliwo podzieliło się na kilka frakcji. Teraz jak odpaliłem a silnik wypluł cały syf coś zaczęło piskać, podejrzewam że łożysko w stopie albo główne wału. Po radosnej rundce po okolicy wszystko wróciło do normy a na mojej buzi pojawił się rogal.
Tytuł: Odp: Woda w silniku
Wiadomość wysłana przez: Dragon on the Blue Sky w Grudnia 24, 2015, 12:12:36
Ok,wiadomo,że może sporo wody się nagromadzić w silniku. Jaki teraz skuteczny sposób na zapobieganiu temu?
Podanie oleju i przekopanie silnika nie pomaga za dużo...
Tytuł: Odp: Woda w silniku
Wiadomość wysłana przez: Yabaman w Grudnia 24, 2015, 12:40:21
Podanie oleju i przekopanie silnika nie pomaga za dużo...
Dlatego niektore stare dwusuwy maja korek do spuszczania tej nagromadzonej mazi. Nie pamietam juz jaki to byl model ale widzialem taki korek w jakims starym DKW oraz w silniku doczepnym do roweru. Szkoda, ze nie ma takiego spustu w Knedlach.
Tytuł: Odp: Woda w silniku
Wiadomość wysłana przez: muczos w Grudnia 24, 2015, 13:07:45
SHL ma na dnie komory korbowej śrubę, jak się ją wykręci to można spuścić syf na zewnątrz. Mam stary dwusuwowy agregat prądotwórczy produkcji NRD i tam na dole silnika jest kranik taki jak w chłodnicy od ciągnika.
Tytuł: Odp: Woda w silniku
Wiadomość wysłana przez: Dragon on the Blue Sky w Grudnia 24, 2015, 14:11:50
to może zrobić takie korki spustowe w knedlu?:P
Tylko na tyle szczelne,aby sobie nie dmuchał przez korek...

Tytuł: Odp: Woda w silniku
Wiadomość wysłana przez: Kanter w Grudnia 24, 2015, 14:16:09
a przypadkiem w silnikach 638 nie ma takiej śruby spustowej? nie pamiętam po którym roku takie cos pepiki wprowadzili
Tytuł: Odp: Woda w silniku
Wiadomość wysłana przez: Dragon on the Blue Sky w Grudnia 24, 2015, 14:27:48
moja jawa 638 nie ma takiej śruby.
Tytuł: Odp: Woda w silniku
Wiadomość wysłana przez: muczos w Grudnia 24, 2015, 14:32:24
Myślę że nie ma po co robić takich kombinacji.

Moja na wiosnę odpala na jeden cylinder, wypluwa wodę przez wydechy, potem dołącza się drugi i potem już działa normalnie :)
Tytuł: Odp: Woda w silniku
Wiadomość wysłana przez: Karolek w Grudnia 24, 2015, 16:19:24
Ja nie przepalam i nie mam problemów z wodą, a przed zgaszeniem motorka robię tak z 50km pełnym ciągiem co by się dobrze wygrzał i od razu gaszę żeby nie pracował na wolnych. Później tylko wylewam paliwko z gaźnika i pod kocyk do rozpoczęcia sezonu.
Tytuł: Odp: Woda w silniku
Wiadomość wysłana przez: Wojaczek w Grudnia 24, 2015, 17:11:11
Prosta matematyka- albo nawet i fizyka ;) w przypadku obecnej aury wilgotność powietrza jest ogromna - biorąc pod uwagę zachłanność silnika na powietrze..skraplanie w przypadku różnicy temperatur ... ja profilaktycznie nie tykam dwusuwów na takie chwilówki, póki nie przyjdzie prawdziwa wiosna.
Tytuł: Odp: Woda w silniku
Wiadomość wysłana przez: jawczak-23 w Grudnia 24, 2015, 17:51:34
W silnikach od wsk 059,060 jest taki korek spustowy.
Tytuł: Odp: Woda w silniku
Wiadomość wysłana przez: Dragon on the Blue Sky w Grudnia 24, 2015, 20:05:01
No dobrze,jednym ta woda nie przeszkadza,a u mnie łożysko wału zaczeło rdzewieć. Dlatego szukam sposobu,aby temu zapobiec.

Wiemy już,skąd woda,nie wiemy jak temu zaradzić...
Tytuł: Odp: Woda w silniku
Wiadomość wysłana przez: Strażak w Grudnia 24, 2015, 21:26:49
Wiemy już,skąd woda,nie wiemy jak temu zaradzić...

Rozwiązanie jest banalne, rozgrzać moto, najlepiej wstrzyknąć mu oleju przez gaźnik zanim go zgasimy, potem nasączone olejem szmaty wytykam, w dolot powietrza i w wydechy, i nie ruszam aż będzie ciepło, ot filozofia.
Tytuł: Odp: Woda w silniku
Wiadomość wysłana przez: muczos w Grudnia 25, 2015, 12:02:36
Rozbierz airbox i wsadź do środka papierową torbę z ryżem :p
Tytuł: Odp: Woda w silniku
Wiadomość wysłana przez: Dragon on the Blue Sky w Grudnia 25, 2015, 15:24:08
Rozbierz airbox i wsadź do środka papierową torbę z ryżem :p

W celu zwabienia chińczyków,którzy wymienią mi co zimę łożyska na wale czy w celu wyciągnięcia wilgotności?:P

Pomysł ze szmatkami jest ciekawy,zastosuje i zobaczymy,ile wody zgarnie silnik:P