Wolna Strefa Jawa - CZ
Sprawy Techniczne => Mechanika => Wątek zaczęty przez: Mały w Grudnia 01, 2015, 00:08:14
-
Cześć.
Po długiej przerwie wróciłem do składania Cześki, ustawiłem skrzynię biegów i złożyłem kartery. Wszystko poszło gładko, bez użycia siły, jedynie ostatni milimetr do zamknięcia karterów dociągnąłem śrubami. Wał się obraca z lekkim, jednostajnym oporem. Są jednak rzeczy które mnie niepokoją - patrząc od góry w skrzynię korbową widzę że wał jest lekko przesunięty w stronę sprzęgła, jest tez widoczne bicie przeciwwag. Pomiary wykonałem szczelinomierzem, oto wyniki:
- pierwsza przeciwwaga od wirnika - szczelina do karteru 1,40 mm, bicie nie zauważalne;
- druga przeciwwaga - szczelina do czoła zmienia się od 0,25 do 0,60 mm;
- trzecia przeciwwaga - szczelina od 0,70 do 1,00 mm;
- czwarta - szczelina od 0,40 do 0,60.
Bicie czopów wału:
- od sprzęgła - 0,030 mm;
- od wirnika - 0,035 mm.
Teraz poradźcie - czy da się coś z tym zrobić, czy w ogóle przejmować się tym? Szukajka podpowiada dwie opcje - stuknąć w czop od sprzęgła aby przesunąć lub spokojnie składać, wał sam się ustawi. Czy składając silnik da się zbyt głęboko wstawić wał? Wydaje mi się że nie, jeśli czoło samo wpadło na miejsce, to musi być dobrze. Wał regenerowałem u P. Marka, nie mierzyłem niestety rozstawu przeciwwag, nie widziałem takiej potrzeby. Mam nadzieję że dokręcając nakrętkę koła od strony sprzęgła nie dociągnę wału jeszcze bardziej w lewo.
Pozdrawiam!
-
Witam. Jeżeli wał nie ociera nigdzie i obraca się bez zacięć,to składaj dalej. W czop lepiej nie iderzaj, to nic nie da, a możesz wbić go do środka. Poza tym nakrętka na zębatce kosza nie ma nic wspólnego z pozycją wału w karterze. To ,czy wał nie jest przesunięty ocenisz dopiero po uruchomieniu i rozgrzwnii silnika.
-
Ja praktykuję zawsze po zamknieciu ( tymbardziej, że dociągnales srubami koncowke) po 1 stuknieciu młotkiem z 1,5kg w czopy w celu odprężenia, nie za lekko nie za mocno, po 1 razie :)
A jeśli nic nie ociera to jak pisze Jawolot, składaj dalej.
-
Śmiało składaj co do walenia młotkiem po czopach to nie polecam.Ja osobiście po złożeniu karterów jak łożysko jest jeszcze gorące uderzam przez odp.tuleje w wewnętrzną bieżnie celem odprężenia.
-
Dzięki za odpowiedzi!
Będę składał, nie chce mi się znowu wyciągać tego wału.
Pozostaje pytanie dlaczego tak się stało, co zrobić żeby do tego znowu nie doszło? Silnik muszę remontować właśnie dlatego że przeciwwaga tarła o karter od strony sprzęgła i wał stanął, więc takie przesunięcie niestety zdarza się w tych silnikach.
Co do zębatki, nie pisałem o tej na koszu sprzęgła, tylko na czopie wału, ale faktycznie, ona czopa nie wyciągnie, jasne.
Wał mam przesunięty o dziesiąte części milimetra, czy możliwe jest że przy osadzaniu opadł on zbyt głęboko na środkowym łożysku, czy jest tam jakiś luz osiowy? Czoło jest używane ale ciasne, labirynt nowy od P. Marka, składanie metodą grzania/mrożenia, najpierw łożyska na wał. Oby ten wał nie dosunął się te 0,25 mm w lewo..
-
Kurde, dosyc sporo bija Ci te przeciwwagi. Troche dziwne, bo nawet jezeli dociagnales troche srubami, to nie powinno byc takich roznic, a tym bardziej nie po obu stronach karteru, bo rozumiem, ze wal w lewa polowke wszedl po rozgrzaniu lekko, tak? Ale chyba nie ma wyjscia, trzeba skladac i testowac, ja kiedys mialem skrzywiony czop, a silniczek hulal az milo. Moze jeszcze Markoltent sie odezwie i napisze, jakie bicie przeciwwag jest dopuszczalne przy ustawianiu, w koncu to on ten wal regenerowal.
-
Sie odezwie ;)
Niestety nie pamietam czy wał kol.Mały był wcześniej robiony czy nie ,ale bicie przeciwwag problemem być nie powinno. Dzieje sie tak czasami ,że czopy i środek nie bija a przeciwwagi z lekka tańczą.
To efekt ,,przekoszenia" otworów podczas wciskania czopów. Działać powinno raczej bez żadnych problemów .Ważne ,że nie ma dużego bicia na czopach ,bo to podane przez Małego mieści sie w normach ( 0,050mm)
Wały czasami potrafią przestawić się w karterach ,które były nazwę to..... źle traktowane przez użytkowników.
Młotkiem w końcówki bić nie radzę zwłaszcza stalowym. Można użyć gumowego lub siliconowego . Uderzenie ,,z czuciem" w czopy na przemian w lewy i w prawy pozwala ułożyć się łożyskom a nie spowoduje ich wbicia do środka!
Ja juz to pewnie mówiłem ,ale nie wszyscy wiedza ,że czopy główne wału CZ i TS w miejscu w który osadzone sa w przeciwwadze mają stożek!!!!
Należy je wciskać ,,od środka " :)
Dlatego bardzo często możecie się spotkać z takim zjawiskiem jak wbita do środka końcówka wału.
Uderzenie w końcówkę stalowym młotem powoduje ,rozbicie połączenia stożkowego ! Końcówka wpada do środka tak jak spada zębatka sprzęgła czy magneto . To to samo zjawisko :)
Wracając do meritum . Kol. Mały składaj silnik, młotem nie wal a jak wał się kreci bez haczenia i oporu to nie ma obaw ,będzie działało.
Jeżeli wał nosił wcześniej ślady ocierki (a tego nie pamiętam również :( )o karter ,to należy sprawdzić czy nie popełniono wcześniej kuchu w fabryce przy wytaczaniu gniazda pod łożyskiem ,bo takie cuda też się niestety zdarzały ;)
-
Dzieki za odpowiedz! A bicie przeciwwag wysokosci 0,35 mm jest do zaakceptowania? Jakie sa maksymalne spotykane wartosci takiego bicia z Twojego doswiadczenia?
-
Nie ma za co Michale :)
Trudno mi powiedzieć ,czy to dużo 0,35mm ? Nie wiem :( Nigdy tego nie mierzyłem ,chociaż czasami widzę centrując wał ,że przeciwwaga się odchyla od osi ,najczęściej wtedy gdy wał był wcześniej robiony :( Przykro mi. Nigdy do tego tak nie podchodziłem. Bicie to wg.mnie nie ma istotnego znaczenia jak nie powoduje ocierania o karter czy czoło. Nie jest to bicie ,,mimośrodowe" tak więc nie powoduje istotnych drgań silnika . Ja wiem ,że to wirujące masy i można snuć całe poważne obliczenia na ten temat ,ale.... ;)
Powiem tak.... Nikt ,nigdy nie składał na takowe bicie reklamacji.
W przypadku wału o którym mowa i pomiarów jakie zrobił Mały, prawdopodobnie wcześniej, wał był robiony w sposób mało profesjonalny. Rozbierany śrubami ,albo składany w sposób urągający podstawowym zasadom.
Ot,Michale nie pamiętam wału kol. Mały :( ,ale mam korespondencję jaką z w/w kol. prowadziłem. Widzę z niej ,że i wał i czoło było jednak po wcześniejszych ,,przejściach" ;)
-
Dziękuję za zainteresowanie tematem i wyczerpujące odpowiedzi.
Wał rzeczywiście był po przejściach, Pan Marek określił go jako bardzo miękki, niefachowo zrobiony, coś tam z otworami w przeciwwagach było nie tak.
Wczoraj puknąłem przez drewienko w czop, coś to chyba dało, wał lżej się obraca, mimo że się nie przesunął. Musiałem też lekko stuknąć w bieżnię zewn. łożyska, ponieważ z pomiarów wynikało że nie zmieści mi się tam uszczelniacz 8mm. Podejrzewałem że tak będzie, bo po założeniu łożyska na wał widać było szczelinę między nim a przeciwwagą, czyli nie doszło do końca, tak jak to po przeciwnej stronie.
Ciekawa rzecz z tym połączeniem stożkowym, gdybym wiedział, nie odważył bym się stukać tym młotkiem. Czy łatwo jest zerwać takie połączenie? Czy zerwanie to objawia się od razu obrotem czopa w przeciwwadze? I jeszcze jedno, skąd się mogło wziąć to przesunięcie wału, czy wał może mieć luz w czole, który powoduje że po wstawieniu w lewy karter wpada on za głęboko? O ile pamiętam, wał "na stole" miał równe szczeliny z obu stron do czoła, choć pewne luzy tam były, czoło nieco chybotało się na boki. A co do bicia przeciwwag, cóż, wał odebrałem na wiosnę, dopiero teraz włożyłem, w międzyczasie sto razy zdejmowany z półki w celu obejrzenia/konserwacji/wymiany czoła. Wydaje mi się że robiłem to delikatnie ale kto wie, mogłem gdzieś stuknąć.
-
Te końcówki trzymają dosyć mocno nie mniej jednak uderzenie młotkiem solidne może zaszkodzić ,stukanie raczej nie bo o takim czymś mówiłem tzw.pobijanie ;)
Czoło wału nie ustala jego położenia w karterach. Ustalają go o ile się nie mylę segery trzymające łożyska-uszcelniacze.
Jeżeli będzie wadliwie nacięty , to wał będzie wchodził zbyt głęboko. Trzeba wówczas wydystansować go podkładką podłożona pod łożysko. Z reguły wystarcza 0,2-0,5 mm. Można ją wyciąć z puszki po szlachetnym trunku lub kupić -firma FABORY.
Łożysko na wale można zawsze dobić uderzając przez rurkę w pierścień wewnętrzny(!) łożyska ,ale trzeba ,,powiesić " wał na przeciwwadze-wsunąć na tyle długi płaskownik -albo dwa ,między przeciwwagi by wystające końce oprzeć z dwóch stron choćby na dwóch cegłach-równych klockach i wówczas puknąć.
Wał nie ucierpi a łożysko dojdzie do końca ;)
-
To wszystko oznacza, że właściwie należało by wstępnie złożyć kartery, ocenić położenie wału, po czym wyciągać wał i korygować podkładkami. Po takiej operacji chyba należało by znowu centrować wał? Co do dobijania łożyska, fakt, można było tak zrobić, nie pomyślałem. No nic, koniec biadolenia, chyba dużo nie napsułem jak na pierwszy raz. Dzięki za pomoc!
-
Znalazłem dzisiaj na you tube goscia ktory fajnie składa wał za pomocą zrobionych przez siebie narzedziami do rownego złożenia wału.
https://www.youtube.com/watch?v=gVqNqes96Xk (https://www.youtube.com/watch?v=gVqNqes96Xk)
Drugi link pokazuje jak rozbiera wal na prasie , do podłożenia użył rury i podkładki z blachy. super.
https://www.youtube.com/watch?v=jwgTVgrJ00g (https://www.youtube.com/watch?v=jwgTVgrJ00g)