Wolna Strefa Jawa - CZ
Inne => Na każdy temat => Wątek zaczęty przez: Jawsim w Lutego 10, 2008, 14:50:04
-
Jak w temacie. Bo już mnie to trochę wpienia. Zauważyłem ,że coraz częściej szydzi się ze skuterków- u nas może nie,ale ogólnie to już mania.rzadziej z motorowerów ( bo to nie zawsze idzie w parze). Nie zgadzam się z takim podejściem. Piszę to a propo's wątku o zlocie który planuje zrobić nasz kolega, gdzie między innymi pojawił się zakaz wstępu dla kiblostihli.to oczywiście osobista sprawa i gust. skuter made in plastic? a co to znaczy- gdzie lezy kraj-PLASTIK?ale nie walne tam big offtopa. W czym jest gorszy koleś,który ma skuterka? nie jest ważne co pod tyłkiem tylko co nad nim. jak nie ma prawka a chce latać sobie czymś to ¼le? już nie mówię o chiñszczy¼nie- to temat rzeka-jakość,cena poza tym typowo konsumpcyjne podejście do pojazdu- one nie mają duszy moim zdaniem. ale skuter ... to nie tylko piaggio,malagutti, japoñczyki, derbi itp. to są choćby Jawa skuter 555 czy jakoś tak, to simson schwable (sorki jak przestawiłem nazwę) simson SR50,70,80- marzyłem o nich za czasów szkoły podstawowej-teraz z sentymentem patrzę na simki i s-kę. nasza poczciwa WFM OSA <drool>. to też są gówniane pi¼dziki? chyba tak bo to skutery=kiblostihle=gówniane toczydełka??
nigdy nie lubiłem oceniania ludzi według tego czym jeżdżą-tylko jak się zachowują. gdybym ja organizował zlocik to zależałoby mi na ludziach- nie na ich motocyklach. warunek jest jeden- nie samochody... chociaż gdyby ktoś z naszych nie mógł wpaść na moto tylko puszką to nie pokazałbym mu wyprostowanego środkowego palca <no>
sam z resztą na taki pseudo-elitarny zlot bym nie zawitał. nie lubię za bardzo się wywyższać nad innymi. jeśli ktoś jest upierdliwy,wali głupie teksty i cwaniakuje to leje na niego bez względu czy podjechał baotianem,jawą czy hondą. ostatnio sprawę przemyślałem bo i mnie się zdarzyło brechtać z ogółu s-kutrów... błąd.kilku moich kumpli mają s-kutry i motocykle dorosłe. kolega Micho ma XJR1300 i baotianka jakiegoś, na polatanko po mieście i do garażu z Yamahą, który jest 3,5 km od domu. czyli,że jak jedzie baotiankiem jest idiotą-wstyd takiego zaprosić,ale jak tylko wsiada na XJR to od razu dostaje kartę wstępu? sądzę,że Ci którzy nabijają sie ze skuterków powinni się kapkę zastanowić. sam nie lubie chinków. każdemu znajomemu odradzałbym do skutku. ale w sumie- kasa kogoś-kogoś sprawa.niestety to kolejna Polska cecha narodowa- podziały- kiedyś była demoludnia i zachód ( mz,jawa,wsk itp kontra stare japonie ,bmw itp) teraz? mz i jawa- <argue> czterosuwy, dwusuwy <argue>, motocykle- motorowery <argue> skutery- klasyczne moto( konstrukcyjnie nie wiekowo) <argue>
motocyklistów czasem połączy jakaś medialna nagonka i razem się temu buntują by po chwili znowu się nawzajem wyzywać,nabijać itp.
jak tak dalej pójdzie to kto wie,może i u nas będzie podział na CZ i JAWA- bo wszak jawa to w sporcie bardziej żużel -cz cross, za to w cywilu Jawy były jakby bogatsze-ktoś powie i po jakimś czasie <lol> <argue> ale nie wierzę w to bo reprezentujemy jedną z nielicznych tolerancyjnych grup. takie moje obserwacje.
kurde ale ja jestem gadatliwy <scared> <eek>
-
Jeśli na tych skuterach przyjadą ludzie pełnoletni to nie mam nic przeciwko. Niestety taka jest prawda, że sporo moich znajomych dostaje białej gorączki na dzwiek "kosiarki". Nie mówie tutaj o simsonach, czy jawkach- takimi sprzętami jezdziłem i bardzo mile to wspominam.
Czytałeś moje założenia- żeby się trochę zabezpieczyć, założyłem, że wszyscy którzy chcą wjechać mają mieć ubezpieczenie, bla bla. i być pełnoletnim.
p.s we wtowek jak przechodziłem przez pasy jakiś burak na skuterku o mało co sobie lusterek o mnie nie połamał. miał szczęście, że dobrze wycelował miedzy ludzi i szybko sie oddalił.
-
Ja sie zgadzam z Jawsinem :) Skuter dobra rzecz
, kiedys tez mialem :> Ale moim zdaniem to jest zabawka :D Lepiej zeby niepelnoletni jezdzili na skuterach niz np tak jak my na Jawa/CZ 350 i sie pozabijali siebie i innych :) Respekt Dla Skuterkow! <thumbup> :>
-
jeju.. to mogłem napisać, w założeniach, że motory tylko do 92r :> albo, że powyżej 100cm. Pewnie by nie było tego tematu
-
Co do skuterów to powiem tak NIE LUBIę ale mówię tak o skuterach typu właśnie kosiarka tzn. nowe plastikowe zabawki natomiast Sam jeszcze posiadam skutera tak jak napisał kolega Jawsim Simsona Schwalbe no i do tego motorowerku mam szacunek bo chodzi to naprawdę ładnie a i nie jednego zwykłego simsona wyciąłem (mam silnik z PÓ£- automatyczną szkrzynią). Nie lubię skuterów ale nie miał bym nic przeciwko gdyby ktoś na zlot przyjechał właśnie odkurzaczem sam mam znajomych którzy jeżdżą na odkurzaczach ale liczy się człowiek a nie maszyna.
-
Wiecie co mnie wkur..a u posadaczy skuterów (bo dziwnym trafem u posadaczy innych motorowerów (simki, ogary, jawki, itp) tego nie zauważyłem - może nie panoszą się tak po drogach)? Ze się nie znają na przepisach ruchu drogowego. Jeden kretyn z drugim (nie mówię tu o wszystkich, żeby nie było, że się ktoś obrazi - ale sami przyjrzyjcie się niektórym pod tym względem) jedzie po pasach gdy idą ludzie, wyprzedza na zakręcie, staje na środku skrzyżowania. Ciekawe ilu z nich wie, ile metrów może zaparkować od pasów, od skrzyżowania. Wpienia mnie, że po drogach jeżdżą gówniarze, którzy nie mają pojęcia o przepisach. Ze niby co, że karta motorowerowa? I czego tam nauczą? Chyba jedynie jak wyglądają znaki. Co prawda moja wypowied¼ troszkę bardzoej dotyczy wszystkich posiadaczy motorowerów ale niestety najczęściej ja widuję na drogach, na 10 motorowerów 10 skuterów więc wiadomo o kogo mi chodzi...
A u stricte posadaczy kiblokosiarek męczy mnie brak szacunku do innych pojazdów. Taki 14sto letni gnojek potrafi powiedzieć na zabytkowego ogara, że to szajs, i żenada takim czymś jezdzić (a na własne uszy słyszałem jak koleś powiedział, że ogary, jawki, i simsony są dla biedaków, których nie stać na skutera) i że lepiej na raty kupić porządny skuter (tylko, że gnojki najczęściej mają chiñskie szajsmaszyny)
A co do Osy, czy Simka. Nie róbcie niepotrzebnego zamętu. Jeśli ja mówię, że skacze mi ciśnienie jak widzę i słyszę plastikową ledworuchomość to nie mam na myśli ani Osy, ani Simsona, ani Jawy i podejrzewam, że ani jedna osoba na tym forum też nie ma takich myśli...
Taka moja prawda
-
Najciekawiej wyglądają panowie ze sprzętem wędkarskim na skuterkach. Osobiście nic nie mam przeciwko skuterom - każdy je¼dzi czym lubi, tak jak każdy pije ulubiony trunek. 30 lat temu tacy ludzie je¼dzili na jawkach, rometach i simsonach
Jest jedna rzecz, która rzeczywiście mnie wkurza w skuterach.
Mieszkam na osiedlu bloków (znów nie takie wielkie), latem okna mam oczywiście otwarte i jak słyszę sprzęgło rozbiegowe to mnie krew zalewa . Ja nie mówię o sytuacji raz czy dwa na dzieñ. Ja to słyszę co kilka minut.
-
No a najlepsze jest to jak znajdzie się debil który podziurawi tłumiki i tak po 23.00 zachce mu się przejechać po mieście tudzież osiedlu <furious> to wtedy bierze mnie kur..ca <mur>
-
I znowu niekonczacy sie temat.... Każdy ma swoje zdanie i zapewne go nie zmieni.
-
Zgadzam się z Batmanem
Mnie też nie wnerwiają nie tyle same skutery co właśnie ich posiadacze (choć ogólnie za skuterami nie przepadam - jak dla mnie zero radochy z jazdy). Tatuś/Mamusia kupiła im skuter i już są lepsi od innych i wyśmiewają się z posiadaczy Jawek, Ogarów czy Komarów.
To samo ze znajomością przepisów. Powinno się wprowadzić na kartę motorowerową taki sam egzamin jak na prawo jazdy: zdawany w WORD-zie, przy egzaminatorze i normalny test z teorii. Oczywiście cena takiego egzaminu powinna być możliwie niska, np. 20-30PLN.
-
Taka cena nie przejdzie. A jeśli kogoś stać na motoreczek za 4-5k pln to byłoby go stać go wydać ze 100-200pln na prawko. I by poczył troche respektu na drodze (utrata prawka, które kosztuje)
-
luz- ale zamiast skuter można by mówić - chiñczyk czy coś w ten deseñ.
ech- co do jazdy wieczorem z dziurawionym wydechem- to chyba cbr 1000 lub intruder 1400 robi więcej hałasu. kolesie za moim domkiem ciągle coś przywożą, testuję, naprawiają i praktycznie przez cały rok prawie codziennie słyszę przegazówki za oknem- wpienia mnie to mimo, iż sam śmigam moto. jazda przepisowa? a kto tak i tylko tak je¼dzi? zapomniał wół jak cielątkiem był. ciekawe czy żaden z nas nigdy nie nagiął przepisów R.D ? a co do głupoty to nie jest winą pojazdu kto i jak nim śmiga. sądzę,że lepiej ,że debil jedzie s-kutrem niż kupiłby sobie derbi odblokowane które spokojnie 100 osiąga. może ktos kupuje chinka nowego bo na mechanice się nie zna i nie chce się poznać bo go to nie interesuje kompletnie? a simki i jawki i romety też wymagają trochę pracy z reguły. a takim chinkiem to można bardzo długo śmigać bezawaryjnie- podobno nawet i ze 2 miesiące <lol>
co do egzaminu na karte to ja zdawałem w szkole, ale sam dla siebie czytałem teorię i rozwiązywałem "krzyżówki". to jak kto je¼dzi nie ma wpływu jak dostał kartę- podobnie z prawkiem- na egzaminie kulturka- potem chamstwo.
bakczysaraj a powiedz mi co w takim razie miałby zrobić ktoś kto kupił sobie motorynkę za 400pln? albo romecika za 150-200. wartość karty ( nie prawka) zalezeć ma od tego ile kosztuje motorower,którego będziemy ujeżdżać? bogaci za kartę zapłacą 200 pln a biedni 20? <lol> motorower to nie motocykl- karta obowiązuje nie tylko w naszym kraju. prawo jazdy to inna działka. w świetle naszych przepisów motorower nie jest nawet pojazdem silnikowym.
i jeśli łepek dostał bzyka od starych to i na "prawko" dostałby od starych to wątpię,żeby to coś zmieniało.
-
Ja sporo jezdze i samochodem i motocyklem. Dopóki nie zdałem prawka, ani razu nie wyjechałem samochodem ani motocyklem poza podwórko. Mając 13 lat jezdziłem rometem po podwórku 2 lata (zarejestrowanym już na siebie)- aż nie dostałem karty motorowerowej (presja rodziców). I przestrzegam przepisów, zdaję sobie sprawę jaką krzywde na drodze można wyrządzic sobie, a jeszcze bardziej innym. Oczywiscie nikt nie jest święty. Zdarzało mi się przekraczać prędkość, zdarzyło mi się postawić jawe na koło. Ale nie slalomowałem między ludzmi idących po pasach, nie wymuszalem pierszenstwa/ skręcanie bez kierunków, zatrzymywanie się na środku skrzyzowania ch** wie po co. A wierz mi, ze takie rzeczy wśród kosiarek to standard - przynajmniej w naszych rejonach. Batman jak czytaliscie zaobserwował to samo.
Jak to batman powiedział- tylko u młodocianich kosuarkowsów to zaobserwowałem. nawet rowerzyści sprawiają mniej kłopotu na drodze....
Wprowadzić A1 na motorowery- jak to pudzian powiedział.
-
fajnie,ale to ciągle nie jest wina skuterków- gdyby nagle azja zaczęła nam wpychać motorowery takie podobne do aprili rs lub derbi to myślisz,że głupole zaczęli by kulać się 40 km/h i migac kierunkami? kupują skuterki bo są nowe- pozornie bezproblemowe- mają nasrane w bani przed zakupem nie jest to wyposażenie skuterka. dałbyś mu jakaś 250,500,600 to zabiłby ludzi i siebie. a,że na skutery jest teraz boom to głupol kupuje skutera- zrobi prawko- kupi rometa 125 i zaczną się kłopoty.
Wprowadzić A1 na motorowery- jak to pudzian powiedział.
debilizm- gdybyś miał teraz 13 lat to szlag by Cię trafiał,że musisz jeszcze 3 lata czekać na to,żeby simsonkiem-tak tak-polatać na legalu?
a z reszta MOTOROWER TO NIE MOTOCYKL!!! Prawo jazdy jest na pojazdy samochodowe silnikowe. obowiązuje od 16 roku życia. i nawet gdybym miał tyle czasu czekac to srałbym na 50 skoro na A1 można mieć 125 do 11kW. a chyba lepiej zacząć na czymś mniejszym ciut wcześniej?
to jest egoizm! <hammer> nie każdy młody z kartą motorowerową to idiota- z resztą za złamanie przepisów kartę mozna stracić i mandaty dostać.
-
Największym problemem jest to, że te "motorowery" łatwo jest stuningować. za łatwo. Wystarczy niewielka suma lub kilka narzędzi aby pościągać blokady. I kto to sprawdzi/ skontroluje? A potem masz takie coś, co gna 90km/h, z kierowcą typu jak napisałem wyżej.
"a,że na skutery jest teraz boom to głupol kupuje skutera- zrobi prawko- kupi rometa 125 i zaczną się kłopoty."
Właśnie. ja sie bardziej boje o moje zdrowie niż takiego człowieka.
-
nic nowego- mój simsonek potrafił bez zbędnych ingerencji polecieć 75km/h
-
No może i potrafił. Ale motorowerem można jezdzić do predkości 50km/h?
edit:
Kodeks Drogowy Art. 2 pkt 46
"motorower
pojazd jednośladowy lub dwuśladowy zaopatrzony w silnik spalinowy o pojemności skokowej nie przekraczającej 50 cm3, którego konstrukcja ogranicza prędkość jazdy do 45 km /h"
-
dorzuce jeszcze coś, co znalazłem na forum o (!) skuterach:
"Kiedys było mniej skuterów, teraz jak chinczyki wpadły na rynek, to sie ich namnożyło, skuterowcy stali sie problem. Policja wykonuje tylko swoją prace, chroni życie i porządek na ulicy, a przedewszystkim wasze życie. Je¼dzijcie jak ludzie ,a problemów nie bedzie cie mieli. Kiedys skuterzysci naprawde uważali na Policjie, a teraz siada taki 13nastolatek, manetka do oporu i na każdej uliczce tak. Normalne że wam wojne wypowiadają, naprawde nie przyjemnie sie jedzie samochodem jak trzeba lampić sie po lusterkach żeby jakiś skuter ci lakieru nie przejechał.
SKUTER TO NIE POJAZD UPRZYWILEJOWANY, traktujcie przepisy i policjie jako obowiązek, a nie jako wroga. To i problemy z policjia znikną.
Pozatym są ogrniczniki obrotów i po kłopocie, jezdzicie jak ludzie do tego taki ogranicznik i nic wam nie gro¼i. Mam nadzieje ze kiedys w Polsce zmienią prawo jazdy skuterem na takie jak jest w innych krajach uni czyli conajmniej 16lat i poważny kurs. "
-
Do 45km/h. Tylko kto na motorowerze tyle je¼dzi. Mój Mustang wyciągał ponad 65km/h. A każdy kto kupuje jakiegokolwiek nowego skuta to zaraz zdejmuje blokady i pojazd zgodnie z prawem staje się motocyklem.
W skuteromanii jest jeszcze jeden problem - osoby pełnoletnie nie muszą robić, żadnych uprawnieñ. 14 latek musi jakoś tam za tę kartę zdać. Ale osoba pełnoletnia może w ogóle nie znać przepisów a kupi sobie skuta i śmiga po drogach :-/
-
Ale 18latek nawet jeżdząc rowerem troche zrozumie zasady ruchu drogowego. nie ma takich kredek w głowie- jak 13 czy 14latek.
kolejny "cycat" z tegosz forum:
"Generalnie skuterowcy są ¼le postrzegani. I to jest słuszna opinia. Pewna część je¼dzi bardzo żle, łamie przepisy. To sie odbija na naszej opinii. Nie mówię że wszyscy, ale pewna część tak robi. Więc róbmy jak najwięcej żeby wszystko było dobrze. Chciałbym jeszcze tylko powiedzieć ze nie jest to wina chiñczyków na drogach, tylko właśnie ludzi którzy maja te najlepsze skuterki i za wszelką cenę z zadartym nosem chcą być najlepsi. To właśnie oni rozwijają prędkości około 80 km/h i właśnie dlatego mamy taka opinie. Nie mowie ze ktoś jadąc 80 km/h na skuterku jest zły, ale wszyscy jeżdżący na markowych skuterkach których znam są bardzo nieodpowiedzialni i zapracowują na zła opinię całego naszego grona."
-
ej,ale nie sądzicie,że nie to jest problemem. swoją niechęć tłumaczysz zachowaniem kierowców pojazdów a niczym konkretnym. Twoje argumenty dotyczą młodzieży a nie pojazdu- ja wyra¼nie zaznaczyłem- chodzi mi o czysto motoryzacyjny aspekt!! <furious> debilizm i brawura jest problemem społecznym, zabronisz kretynowi je¼dzić skuterem? dopadnie rower- zabronisz rowerem? to nawet i na hulajnodze spowoduje wypadek. zastrzelić i po kłopocie bo na leczenie szkoda pieniędzy podatników ;)
a skuter i brawurę traktujesz jako synonimy? no w takim razie całe jego mać szczęście,że samochodami i motocyklami wszyscy jeżdżą już cacy. podobno największa zagwozdka w problemie to jego nazwa- puste czachy popisują się na skutrach- hmm... skuter! tak jest on jest przyczyną. trochę rozsądku.
podobnie z motocyklami- jako,że dla laika motocykl to albo harley albo honda 1500 ¦CIGACZ to ogólnie wrzucono je do worka PROBLEM i media pastwią się nad ogółem a nie jednostką- w przypadku aut mieli by kłopot bo różnią się między sobą bardziej.
mi tylko chodziło o to,że skuterek to po pierwsze nie musi być chinek, po drugie wcale nie koniecznie automat i po trzecie wcale nie plastikowy.
a tu masz Ci debata- skutery są chujaszcze bo jeżdżą nimi debile <mur>
-
przyprowadz mi 10 odpowiedzialnych kierowców kosiarek- zmienie zdanie.
I nie chodzi mi czy to skuter, czy to nie skuter. Powinieneś się zorientować, że cały czas chodzi mi o młodzież jeżdzącą tym. Skutery są różne. i wiekszość nich nie powinna mieć homologacji jako motorower. Mój znajomek ma skutera 400ccm chyba (batman, to ten gość bo ma ci wytoczyć elementy do jawy). Ale on jezdzi normalnie.
I ponajezdzaj sobie na cos innego nie na mnie. Odkopałeś jakąś moja wypowiedz na temat plastiku i teraz próbujesz mi nawrzucać. Proponuje zamknąć ten temat. Moja wina, że mam takie zdanie, i że cały czas trafiałem na 13 latków na chinszczyznie?
-
no widzisz a ja znam wielu normalnych użytkowników tych małych pojazdów- wielu z nich to młodzież, która sobie do szkoły dojeżdża,są też starsi- ba sam nawet czasem śmigam skutrem siostry. i jakoś nie wstępuje we mnie demon szosy starający się za wszelką cenę wystraszyć wszystkie staruszki na mieście ,dla którego użycie kierunkowskazu jest równoznaczne z oficjalnym przyznaniem się do erotycznych fantazji z Georgem Clooneyem w roli głównej.no właśnie- cały czas chodzi ci o młodzież jeżdżącą skuterami. Twoje spostrzeżenia ciągle dotyczą ludzi. dlatego się czepiam- mi chodzi tylko o pojazdy. a,że te fakty da się jedna rozłączyć...
głupi przykład :
Dlaczego motocykl X jest chujaszczy?
Bo ci co nimi jeżdża to debile,z nieświeżym oddechem,rzadko się myją i mają głupie imiona.
pełen szacun jeśli napisałbyś,że to automat,że dziwna pozycja,że małe koła i że słabe osiągi. to są argumenty na temat.
Wybacz Brachu,jeśli się poczułeś przeze mnie opluty,ale po prostu nie piszesz na temat jakby. połaczyłeś te dwa zjawiska i nie chu... nie da się ich rozkleić. a maszyna niczemu winna nie jest. człowiek nią kieruje.mimo wszystko przepraszam. <cheers>
-
"pełen szacun jeśli napisałbyś,że to automat,że dziwna pozycja,że małe koła i że słabe osiągi. to są argumenty na temat."
Automat to sie zgadzam.
Dziwne pozycje to i ja przyjmuje jezdzac jawą (kilkaset kilometrów dziennie w jednej pozie męczy)
Małe koła nie są argumentem, a jeśli chodzi o osiągi, to są one za dobre jak dla nastolatków.
A <cheers> wypijemy na jakimś zlocie, może gdzieś w waszej części kraju, może jeśli sie zdecydujesz to na tym "pseudo-elitarny zlocie", który może za rok-dwa uda mi sie wykulać z kumplami.
-
sama do niedawna je¼dziłam skuterem- mała srebrna aprilia. dostałam ją na 13 urodziny. zdałam na kartę ale i tak wiele dni minęło zanim wyjechałam na miasto. wieczorami sobie testy rozwiązywałam ( hehe nie ciążowe ;) ) i tak mykałam do szkoły, do koleżanek, na zakupy ( nawet miałam kuferek -prezent od brata) i jakoś nigdy nie łamałam przepisów- no może zakaz wjazdu na podwórko gdzie mieszkam ;)
skuterek nauczył mnie rozwagi na drodze, poza tym ten wiatr we włosach <thumbup> a to co się teraz dzieje jest winą młodzieży nie sprzętu. miałam skuterek z kilku powodów- po pierwsze był nowy a wtedy nie potrafiłabym nawet bezpiecznika zmienić, po drugie- sprawiał wrażenie powolnego i niegro¼nego ( na matce mojej, a to wystarczyło) no i był lekki i wygodnie się na niego siadało - na simku kolegi nie dotykałam dwiema stopami do ziemi. potem chciałam miec już dorosły moto i w zeszłym roku sprzedałam i kupiłam jawe- na której swoją drogą też dwiema stopami do ziemi nie dosiągam ;)
kolego bakczysaraj czy Twoim zdaniem mam pusty łeb i jestem nieodpowiedzialna- bo wszak jeżdziłam kiblokosiarką od 13 roku życia. ;) a według Ciebie znaczna większość tego typu młodzieży taka jest :> <cheers>
-
jed¼cie mi dalej:
pisałem o 97% młodzieży na skuterach z którą miałem styczność. Wiem, że temat długi i się całego czytać nie chce....
-
och ale Ty jesteś nerwowy.jeśli już ktoś sie Ciebie o coś czepia to o zbyt ogólne traktowanie tematu. jeśli już kogoś krytykowac to z głową. może nie pomyślałeś,że pisząc takie rzeczy obrażasz czyichś znajomych? no ale już dobra- Jawsim we¼ no zamknij temat bo jak zwykle poruszasz gorące wątki i siejesz zamęt.
-
ja sieję zamęt? może i tak ale przynajmniej coś się działo- bo ostatnio lista tematów na stronie głównej wyglądała jak wycinek z dizmara. taka mała sprzczka to dobry sposób na nudę. bakczysaraj a żebyś wiedział,że wpadnę na zlot i pogadamy przy flaszuni jakiego napoju. <cheers>
-
Ewa, no dobra:0 temat rowikłany, może troche lałem wode, ale wiadomo o co chodzi:)
Ja bardzo tesknie za jakims wyjazdem- niestety studia uniemozliwiają mi kontakt z maszyną, ani jakikolwiek jej remoncik:( Ale myslę, że do maja napewno będzie gotowa na nastepne kilkanascie tysiecy kilometrów:)
-
EWA_21, przecież ogólnie wiadomo, że kobiety trochę inaczej zachowują się od swoich rówieśśników płci odmiennej (no może jeszcze parę tat temu tak było). Dziewczyna chce jechać a gnojek chce szpanować, i tu jest zasadnicza różnica.
A co do skuterów to po prostu oberwało im się za ludzi, którzy na nich jeżdża. Dla mnie skuter to zawsze będzie lipa - nawet te włoskie i francuskie i inne (prócz tych sprzed kilku ładnych lat). A to z faktu, że nie ma przy nim przyjemności pracy, że w nowoczesnym skuterze wciśnięciem guziołka na pilocie odpalasz silnik. Użyć kopnika to już hañba. Mojego zdania nikt nie zmieni. Także tego, że 84% kierowców szajsplastików to durnie i ignoranci, reszta, to normalni ludzie z klasą, którzy wiedzą jakie zagrożenie i odpowiedzialność niesie jazda "pojazdem" po drogach publicznych.
Sorry ale uważam, że prowo jazdyna motorower to powinien być obowiązek. Nie chcę na drodze 10-14 latków, którzy mogą rozwinąć prędkość 60 - 90 km/h. Po prostu nie zgadzam się z wpuszczaniem ludzi w takim przedziale wiekowym na takie pojazdy i na takie drogi... <hammer>
-
o, nie¼le Ozzy :) W swoim poście zawarłeś wszystko to, co mi zajeło poprzednia stronę:D
Grzej warsztat i schładzaj <cheers> , za kilka dni przyjade na chwile w Nasze rejony <beer> <beer>
-
Nie wiem, czy zwróciliście uwagę ale odgrzebaliście problem sprzed 50 lat co najmniej-czyli początków europejskich subkultur młodzieżowych-rockersów, co to motocyklami w skóry odziani śmigali oraz modsów co w garniturkach skuterków dosiadali. Temat stary, myślę że nawet nie jest wart poruszania. Każdy je¼dzi czym chce i nic mi do tego. To taki sam durny podział jak na motocyklistów i katamaraniarzy czy kierowców osobówek i ciężarówek-tak się składa, że zaliczam się i do motocyklistów, katamaraniarzy i kierowców ciężarówek. I co-mam siebie nie lubić kiedy jadę autem, ciężarówką czy motocyklem? Wielu moich sąsiadów je¼dzi skuterkami i dzisiaj było mi bardzo miło, gdy pozdrawiali mnie ze swoich "plastików", bo korzystając z ładnej pogody dokonałem "OTWARCIA SEZONU". I ja również ZAWSZE odpowiadam na pozdrowienie-to miłe i nic nie kosztuje.
-
Nie ja odgrzebałem ten temat:D
-
Właściwie, jak się zastanowić to nie zwróciłem uwagi na to, aby skuterkowcy stanowili jakieś szczególne zagrożenie na drodze-że tañczą na drogach-omijają dziury :D, że wyprzedzają samochody w korku-sam też tak robię... nie jest to zabronione (pod pewnymi warunkami).
Generalnie idiota na drodze może próbować zabić Cię wszystkim. Najczęściej osobówką jednak (a czasem rowerem).
-
ja odgrzebałem so fuck'n what jakby zapytał pewien wokalista pewnej kapeli amerykañskiej,którą bardzo lubię od dawna . Hubertus dobrze gada.
ej, bakczysaraj mogę coś zapytać ( wiem ,właśnie to zrobiłem)- co znaczy bakczysaraj?
-
Mickiewicza nie czytujesz?
(ja w sumie nie, ale jakos mi sie tak rzuciło:D) a potem w technikum zaczął kumpel tak na mnie gadać.
-
Mickiewicz? Mickiewicz... Mickiewicz... <sadwalk>
on pisał dla WKi£ coś/ bo tylko takie książki czytam plus manuale plus coś z fantasy, a gość raczej nie z tej branży bo bym nazwisko zapamiętał.... dziwne- nawet u mnie jest ulica co się tak zowie... ;)
-
a ja powiem tak:
- miałem 13 lat i nie posiadałem karty motorowerowej (miałem rowerową a to podobny zakres wiedzy o ruchu drogowym) to je¼dziłem moim simsonkiem sr50 po drogach publicznych przepisowo.
- otrzymałem kartę motorowerową to zacząłem łamać przepisy (byłem 1 z tych kretynów na skuterkach z tą różnica ze je¼dziłem simkiem i max speed 60km/h), ale przeszło mi to po około miesiącu, ponieważ dotarło do mnie ze po drogach nie powinno sie wojować w szczególności jak sie nie ma czym!!! :] poza tym znajomością ruchu drog. tez można zaszpanować (mam kumpla który nic przepisów nie kuma i jak jadę z nim po mieście to widzę w lusterku zdziwione oczka które zdają sie przemawiać: "skąd on wie jak przez to rondo/skrzyżowanie przejechać" :] może rozpocznę nową modę?? SZPAN ZNAJOMO¦CI¡ PRZEPISÓW <yes> <yes> <yes>
- teraz nie mam prawa jazdy kat. A a mam jawę TS, tyle roboty w nią włożyłem i co po polach mam tłuc? jeżdżę po ulicach przepisowo jak sie tylko da by sie policja nie doczepiła, a wieczorami sie modle żeby mnie nie zatrzymali... a simson czeka na nowe magneto...
-
A masz tą jawę przynajmniej ubezpieczona i zarejestrowana? jak cie bez tego zatrzymaja to malutki zonk...
-
teraz nie mam prawa jazdy kat. A a mam jawę TS, tyle roboty w nią włożyłem i co po polach mam tłuc? jeżdżę po ulicach przepisowo jak sie tylko da by sie policja nie doczepiła, a wieczorami sie modle żeby mnie nie zatrzymali... a simson czeka na nowe magneto...
Oczywiście nie życzę ci tego ale jeśli spowodujesz jakąś stłuczką albo co gorsze wypadek, albo nawet będziesz poszkodowanym (w sensie, że nie ty zawiniłes) to niw wygrzebiesz się...
Znając życie pewnie, gdybym miał moto przed prawkiem też by mnie kusiło wyjechać na maisto, stawunki jakieś załatwiać. Ale papier to papier - dzięki niemu nie będziesz miał przej........................
-
To ja chyba tylko jakiś inny jestem. Miałem kartę motorowerową ale Jawkę Mustang niezarejestrowaną -> po drogach publicznych nie je¼dziłem. Teraz mam Jawę TS350, ale jeszcze nie mam kat. A więc na drogi też się nie wybieram. A mam za sobą 7 lat bezwypadkowej jazdy autem z jednym mandatem za złe parkowanie.
-
papiery mam, są na dziadka... :-/
no ale ludzie zrozumcie jak nie mam czym je¼dzić, to nie mam czym oddychać!!!
mam czekać do 18?? a potrafi ktoś z was wstrzyma oddech do stycznia 2009??
-
A może cały ten problem po trosze wynika z używania "wytworów" motoryzacji (skuterów, motocykli itd...) niezgodnie z ich przeznaczeniem?
Konstrukcja skutera nie jest przystosowana do "używania go jako motocykl" a niestety w większości przypadków kierujący skuterami próbują "naśladować" motocyklistów.
Ani pozycja kierowcy, ani zawieszenie i cały układ jezdny, ani hamulce skutera nie predestynują go do tego do czego jest w większości przypadków używany.
Skuter to pojazd do poruszania się po mieście, dojazdów do szkoły, pracy, na zakupy a nie do "sztuntowania" po skrzyżowaniach albo osiedlowych alejkach.
Jak byście postrzegali i oceniali "zawodnika" który używa Jawy 350, TS lub CZ jako ścigacza, enduro albo żużlówkę? <scared>
-
Ja poceniam jako dobrego turystyka <cheers>
-
Jawol, nie wiem czy wiesz ale Jawy 350 i MZ 251 były w latach 1980-92 około traktowane i używane jako dzisiejsze ścigacze. Piszę około, bo ciężko tu ustalić dokładne daty ale tak było
-
Ja oceniam jako dobrego turystyka
<cheers> I to bardzo dobrego <cheers>
Już prawie 50 kkm nakulałem w turystyce <thumbup>
Jawy 350 i MZ 251 były w latach 1980-92 około traktowane i używane jako dzisiejsze ścigacze
Ale na szczęście ścigaczami nie były i nie są <lol> <lol> <lol>
-
Ale właśnie tak były traktowane, bo nic szybszego wówczas w tej rzeczywistości nie było...
-
Przepraszam chłopaki, ale mnie to troche rozbawiło
Bakczysaraj: " pisałem o 97% młodzieży na skuterach "
Batman: "84% kierowców szajsplastików to durnie i ignoranci"
Panowie a skąd te dokładne wyniki? TNS OBOP? CBOS? Czy sami z ankietami lataliście? <lol>
-
nad czym wy Tu w ogole dyskutujecie.. Przeciez skuterow u nas tyle co kot naplakał. Drzwi wam może równie dobrze porysować rowerzysta, użytkownik hulajnogi, czy dzik albo jelen :P
To raczej Polscy kierowcy niedorosli do skuterzystow w miastach i nie odwrotnie.
Przejedzie sie do kadej wiekszej aglomeracji na zachodzie europy. np Paryż.
Kazdy bez wyjątku puszcza skutery. Na periferiku (obwodnica Paryza) jak niezauwazysz i nie puscisz motocyklisty to nie masz lusterka. Ludzie sa przyzwyczajenie ze motocykl, skuter jest kilka razy zrywnieszy od samochodu i potrafi przeciskac sie w korkach. Niech by ktos sprobował specjalnie zajechac droge przeciskajacym sie miedzy pasami motocyklistom, skuterzystom to marnie go widze.. Nawet samochodziarze go obrąbia.. a w Polsce.. jeden gosciu na moto dostał z piesci przez plecy i wylądował w rowie ;P mi tam absolutnie Ci mlodzi skuterzysci nie przeszkadzaja.. a niej sobie jezdza.. jak bedzie ich tysiace to i sie kierowcy w koncu naucza ze sie 2 kola puszcza.
Co was do cholery obchodzi czy ktos sobie śmiga 90 "motorowerem" uliczkami, miedzy samochodami.. Ilu z was zderzyło się z takim? nikt???
Najwiecej wypadków przydarza się w domu.
-
m4riush dobrze prawisz... ale trochę bardziej to by mogli uważać!
-
a i jeszcze jedna kwestia jak ktos nie zalapal.
wolisz zeby Ci 13 latek zapierdalal 70 czy nawet szybciej jak sobie w koncu oblokuje czy napalony 18 latek ktory zrobil 10 godzin na kursie i gowno umie, a nowy moto zapierdala 300!.. a nawet jak nie zapierdala to pewnie trzeba bedzie to sprawdzic! wiec nie piszcie mi tu o bezmozgich skuterowcach i prawkach na motorowery bo mi sie odechciewa na to forum zagladac.
niech kupuja skutery, quady w wieku 13 lat i niech jezdza... wiadomo ze czesc sie wysypie.. (czego ja jestem najlepszym przykladem)... ale sie naucza zanim sie przesiada na szlifierki i beda palic gume pod balkonem :P
-
nie zgodzę sie z Tobą Mariusz w niektórych sprawach a tak na marginesie może i w Paryżu "puszczają" ale we Włoszech ( chyba to Włochy) już nie :) http://pl.youtube.com/watch?v=dfHrIIIDOjI&feature=related, I moto i auto i skuter musi uważać ale by tu: bez kasku i jeszcze w taki sposób to ja wyczepiam. Nasi skuterowcy to nie święte krowy jakby wynikało z wcześniejszych tez niektórych wypowiedzi i jako użytkownicy dróg także za przeproszeniem :> publicznych obowiązkowo muszą znać choć podstawy ruchu drogowego i znaki a nie, że mam motorower to hulaj dusza..., nie przeszkadza mi czy śmiga duży czy mały na skuterku oby korzystał w miarę poprawnie z tego co nakazuje kodeks drogowy
Tak wrócę do pozdrowieñ- próbowałem to zaszczepić na zamojskich odkurzaczach ale nikt nie odmachnął a w dodatku gapią się jakby słonia zobaczyli aa jeszcze coś,na mojej trasie śmiga czasem regularnie osóbka na odkurzaczu, jak pokazałem cześć to najpierw zastanowienie a potem gaz i ucieczka może pomyślał, że chcę zsadzić z odkurzaczyka i przejąć mienie- w sumie nie dziwię się nawet i nie obrażam- smarki mają pod sobą nawet po kilka tysiączków...
-
A ja tez nie lubie tak zwanych skuterow . Ale chodzi mi o kilka rzeczy konkretnie :
- brak klasycznej skrzyni biegow (tam jest przekladnia wariatorowa , nieslusznie zwana automatem)
- brak zbiornika miedzy kolanami
- male kółeczka ... czyli mala powierzchnia przylegania do asfaltu
- maly (dopasowany do tych 50 km/h) skok zawieszenia (zwlaszcza przod)
- stylistyka jak ze scigaczy ... no comments .
Nie chcialbym zeby moje (przyszle - bo zadnych nie mam jeszcze) dzieci uczyly sie jezdzic bez uzywania redukcji ... Ja naprawde nie mam nic do "typu motoru" jakim jest skuter ("bez zbiornika") , mam na strychu jawke 555 do zrobienia , ale nigdy nie bede zwolennikiem wariatora w moto .
-
Małe podsumowanie tematu na wesoło
http://pl.youtube.com/watch?v=7vT8j0ETQEU&feature=related
Dzieci zatykają uszy.
-
Osobiscie nie przepadam za skuterami ale jest jedno zjawisko zwiazane z skuterzystami ktore bardzo mnie niepokoi.... zauwazcie ze wielu mlodych "motocyklistow" zaczyna od jazdy na skuterku za 8 tys. i jakos im jazda na tym wychodzi, wiec czuja sie pewni majac wszystkie hamulce w reku i niby "automatyczna skrzynie biegow".. i straszne jest to ze taki chlopaczek jak skonczy te 18 lat szybko robi prawko (nie uczy sie jezdzic na motocyklu tylko zdac na nim egzamin) i rodzice ktorzy maja czym posmarowac kupuja mu jakiegos gsx-a czy cbr i skutki w wiekszosci wypadkow sa tragiczne.... Sam slyszalem o wielu ludzich ktorzy zakladaja:na poczatek skuterek zeby na czyms malym sie nauczyc jezdzic a potem jakis gpz itd... sami wiecie jaka jest roznica w charakterystyce jazdy na skuterze a na doroslym motocyklu... Wielu mlodych skuterzystow nie mysli na drodze i stwarza zagrozenie ruchu ale sa tacy ktorzy znaja przepisy perfect, osobiscie bardziej od skuterow zaczynaja mnie denerwowac ci co jezdza kingweyami 125 czy jakims takim g i uwazaja ze maja wielkiego choppera i wielki szpan na cale miasteczko...
-
Panowie... Temat rzeka... Nie ma sensu się nad nim wywodzić bo i po co?? Każdy ma swoje zdanie na temat skuterów i niech ten temat przestanie siać zamęt w naszych głowach...
Ja na przykład zgodzę sie z Mienkim ale nie do koñca... Już wolę tych którzy jeżdżą na tych kingweyami niż tych którzy ujeżdżają chiñskie skutery...
Ale proponuję zakoñczyć temat, bo jeszcze wyjdą podziały na tych którzy lubią skutery i na tych którzy za nimi nie przepadają... <argue>
A w koñcu łączy nas wszystkich to samo... Zamiłowanie do Czeskiej Myśli technicznej...
-
Ja tam nic nie mam do skuterków jak miałem 13-14 latek ujezdzałem takie oto cos:
http://en.wikipedia.org/wiki/Honda_FC50 (http://en.wikipedia.org/wiki/Honda_FC50)
to był wypas jak na tamte czasy a dodam,że był to rok 1993 wiec rasowych japoñczyków było u nas w miescie moze z 10.Mimo ze skuterek był mocny bo miał 7,2 KM z 50 ccm (podobna moc do WSK 125) to jazda na nim nie była zadną rewelacją i wolałem sobie pośmigać Simsonkiem kumpla (miał biegi wiec jazda nie była taka monotonna).
Natomiast dyskusja typu ,że ktoś ma skuterka jest gorszy i nie ma wstępu gdzieś tam jest idiotyczna.Jakbyście się poczuli jakby ktos organizujący zlot dał napis "WSK,Jawy,MZ i inne rowery nie będą wpuszczane"? A może niedługo ja już też nie będę miał prawa wypowiedzi na tym forum no bo przecież nie mam Jawy tylko japoñczyka. Też jestem tym gorszym? Jeżeli ktoś z forum będzie organizował inny zlot to też nie mogę przyjechac?
-
fizyk0- to właśnie miałem na myśli <cheers>
m4riush- dobrze gadasz,zwłaszcza z tym głupim pomysłem o prawku na motorower-myślę identico. <cheers>
wysoki33-słuszna uwaga z tymi procentami- <cheers>
jako,że temat z czysto technicznych aspektów zszedł na patologiczne tematy przyznaję,że niepotrzebnie go zacząłem.ale co tam ;)
-
dobrze, że napisałeś Fizyk0 w sprawie niewpuszczania , chyba nawet Naczelny kiedyś tego doświadczył ale może niech sam Naczelny się o tym wypowie.
-
Polacy mają straszą tendencje do szufladkowania.... Ktoś kto ma trochę oleju w głowie, wie że nie ważne jak ktoś wygląda, w co się ubiera, co je, czym i na czym je¼dzi tylko jaki jest. Szczególnie na TVN Turbo wkurza mnie koleś z programu "Na każdą kieszeñ", który do każdego samochodu dopasowuje jakąś tam grupę ludzi, tym to jeżdżą dziadki, tym małolaty w dżokejkach, tym mafia... <mur>
pzdr
-
Temat Jawsim powstał, bo się wyczerpały częściowo zagadnienia techniczne, bo kto miał podszykować maszynę do sezonu to już to zrobił.
Ja za skuterami nie przepadam ale to z braku sprzęgła i biegów pyzatym wychowywałem się na ogarkach i komarach i wskach, a jakby był w domu becel to pewnie bym miał takie cudo i bym na takim skuterku się wychowywał – trzeba brać i takie coś pod rozwagę.
Ja mnie oni nie przeszkadzają do póki nie przyjedzie chłopak do mnie jako lokalnego druida i powie odblokuj mi motor, bo ojciec nie chcę! Spławić ciężko, i jeszcze czasem rzucają wśród kolegów na mnie mięsem, a co ja odblokuje pojazd a łepek się rozbije i przyleci ojciec z drugiego koñca wsi z gębą że mu syna mało, co niezawiłe, dzisiejszej młodzieży ciągle czegoś za mało – chcą wszystko na raz dostać
Co do przepisów to i normalni motocykliści potrafią przejechać między lud¼mi na pasach tak jest w każdej grupie.
-
Tak, tak Kolego Piszczałka
Jak śpiewał kiedyś Kazik Staszewski:
To co mnie wku.. najbardziej u młodzieży, to to, że już więcej do nich nie należę...
Ale to off topic
Ja, jak pisałem wyżej nie toleruje tylko jazgotu sprzęgła rozbiegowego
Przecież wśród każdej grupy użytkowników jakiegokolwiek sprzętu istnieje rywalizacja Moje jest mojsze a moje jest najmojsze jak mawiają strsi braci w wierze
-
Mojemu pokoleniu chodzi o walkę ze skuterami. Dla mnie osobiście jest to straszne że za parę lat 15-sto latki nie będą wiedzieć jak wyglądał np. Komar czy Jawka. Po za tym co to za przyjemność je¼dzić na czymś bez biegów. Osobiście skutery mi się nie podobają (wygląd) i ich parametry techniczne też mnie nie zadowalają. Ludzie mający skutery nie są gorsi albowiem nie ocenia się ludzi po tym czym jeżdżą. Często jednak słyszy się "Ten to ma kasy patrz jaką furą się wozi na pewno jest samolubem". Tak to już jest z lud¼mi. Wątpię że zrozumiecie o co chodzi w walce ze skuterami.
-
Moim zdaniem w walce z wiatrakami WRÓć kosiarkami chodzi o to, żeby młodzież zrozumiała iż skutery to shit (nie jak uważa większość: 8 cud świata i największe osiągnięcie techniki) i przestała mieć niezrozumiałe aluzje do posiadaczy starszych maszyn!!!
-
Poza tm że jeżdze motocyklem, grzebie przy nim. Grzebie jeszcze w ziemi. Jak nie grzebie w ziemi to np z zamiłowaniem oddaje się pasji strzelectwa.
Ja osobiście nie kupiłbym wiatrówki na aledrogo za mniej niż powiedzmy (za używke dobrej marki) 500zł- i wcale nie z poczucia snobizmu to to akurat "dolna półka tej niższej półki".
...ale to że miałem dostęp do porządnego sprzętu na początku nie znaczy że taki dostęp mają wszyscy, którzy chcą zacząć przygode. No i z myślą o nich jak grzyby po deszczu na aledrogo pojawiają się super "snajperskie" pukawki za "jedyne" 100zł.
W sumie dużo (jak dla mnie) za coś co udaje wiatrówke, na złomie za zło się dużo nie weżmie a drewienkiem mieszkania nie ogrzeje się...
Jak grzyby po deszczu wyrośłi też idioci.
Nakupili sobie wiatrówek i strzelali do ludzi o czym szumnie donosily swego czasu media...
Teraz przenieśmy to na grunta motocyklizmu.
Tanie skutery= duża dostępność.
Dużo osób (młodych) posiada skutery nie mając ani wiedzy ani umiejętności. Jedynie mając jakieś śmieszne karty motorowerowe. Celowo pisze śmieszne bo sam takową posiadam. I co? I nic. Co z tego że wiem, że ci z prawej jadą przede mną, kultury jazdy ani techniki nie uczą też na kursach PJ na kat. A. I co z tego? A no znowu nic.
A jednak nie takie do koñca nic bo...
Zauważcie, że nie latacie po okolicy jak wam zapłon się przestawi. Jak szukacie pomocy to Nasza "Wolna" jest jak najbardziej pomocna. Kiedyś szukałem czegoś na temat mieszacza oleju w jakimś badziewnym "chinolu" (koło tylne napędzało rolkę a rolka mieszcz- nie jedziesz nie smarujesz) Znalazłem fora "spidfajterzystów" i okazało się że na większości portali jednym z głównych problemow jest....
"...jak podłączyć diody żeby świeciły?"
No przepraszam....
ale chyba coś jest ze mną nie "teges" jezeli pomyslałem że to normalne.
Do tego jeszcze brak wiedzy- nie specjalistycznej.Tylko tej elementarnej- zapalanie "automatu" na pych. No żesz ku...waaaaaa przecież to już porażka całego systemu.......... Albo schodzenie na "kolanko" przy 40km/h. Co innego że dużo z tych osób to indywidualiści i wozi między nogami np "boomboxa" co by w czasie nudnej jazdy w obrebie jednej ulicy posłuchac muzyki w stylu "umcy umcy umcy bęc"
Jest jednak nadzieja na to, że część tych młodych ludzi przesiądzie się z czasem na poważny sprzęt, wcześniej nabierze ogłady technicznej i takie tam różne- słowem pójdzie w kierunku motocyklizmu jako sposobu życia. Chociaż osobiście twierdze że będzie to mały procent tych osobników bo narazie to tylko użytkownicy skuterów.
-
Paweł to jest tak ze wszystkim, a co w naszej grupie niema takich ludzi, co dołków nie zasypują, co jak pocisk zobaczą to od razu grzebią przy nim, co trupa rozkopią zabiorą nieśmiertelnik i całe oporządzenie? Brak wiedzy, brak hamulców „kulturowych” i tak dalej.
Na skutery wsiadają coraz młodsi ludzie niema co się dziwić że wielu rzeczy nie umią zrobić a fabryki niepmagają bo produkują pojazdy w taki sposób aby w domowych warunkach niemożna ich było naprawić.
Rodzice też niedomagają mnie pilnował ojciec jak śmigałem wokół mienia jak się coś popsuło doradził pomógł..
I staram się ludzi nie postrzegać przez pryzmat statusu majątkowego
-
Ale niestety skuterzyści często tak postrzegają. Masz Jawkę/Ogara/Komara to nie dlatego że lubisz stare sprzęty tylko dlatego, że cię nie stać na skuter.
-
Ale też nie wszyscy tak nas postrzegają, na mojej wsi jest sporo skuterów, niektórzy ich kierowcy to spoko łepki pogadasz, muzą się wymienisz, a inny nawet nie spojrzy na ciebie,
Dużo zależy od samego człowieka!!!!!
-
niech ktoś wkoñcu zamknie ten temat....
-
jak pisalem nie przepadam za skuterami i ogolnie chinszczyzna ale my jako doswiadczeni motocyklisci powinnismy byc bardziej w stosunku do takich "motocyklowych podlotków" wyrozumiali. niektorzy jezdza skuterkiem bo rodzice zabronili mu kupowac jakiegos 18 letniego simsona bo sie bedzie psul i kosztuje te 2 tys. i woleli dolozyc 1500 i kupic chinola ktory bedzie przez jakis czas chodzil.. prawda jest taka ze wiele osob ktore jezdzi na skuterku zlapalo juz tego motocyklowego bakcyla i kiedys przesiadzie sie na cos wiekszego i tu w tej bajce pojawiamy sie my jako starsi braci motocyklisci, i to my musimy w jakis sposob uksztaltowac ta mlodziez wyjasnic jak sie jezdzi, pokazac podstawy mechaniki , ukierunkowac i wlac troche hipolu do glowy ze na poczatek 250 a potem stopniowo zwiekszamy pojemnosc motocykla, to my musimy ich nauczyc szacunku do kazdej marki tak by za kilka lat jak przesiada sie na cos wiekszego nie bluzgali na jawe czy inne zabytki.. tak wiec niektorych skuterzystow mozna jeszcze uksztaltowac i wwielu to dobre chlopaki i dzewczynki ktorzy kochaja motocykle ale ja osobiscie nie jestem w stanie tolerowac szczeniaka na skuterze ktory bluzga na dawna mysl techniczna, wychwalajac w niebo swoj skuter a tak naprawde nie wie czy jest 4t czy 2t, a i jeszce przywdzieje kurtke made in tajwan z napisem taliban oil oczywiscie w barwach marboro (tak nie marlboro i struga wielkiego racera... musimy przyznac ze era komarkow, ogarow jawek juz przeminela i teraz te sprzety zastapily skutery... choc przypuszczam ze nie na dlugo (jakosc polskich drog wykonczy chinskie skuterki)...
P.S ja uwazam ze temat powinien pozostac otwarty bo jawsim poruszyl bardzo wazna kwestie i warto to omowic...
-
taa.. jak ktoś zamknie temat to znowu będzie do czytania tylko Kupię, Sprzedam ----> dizmar
<mur>
-
szczerze to nie miałem zamiaru buntu siać. cieszę się ,że oprócz problemów kulturowych pojawiają się kwestie mechaniczne co było moim głównym założeniem. kilka słów wyjaśnieñ:
nikomu do cholery nie kazałem przecież kupić skutera i nim śmigać-skąd ta okropna niechęć do kwestii? nie lubisz? ok- mówienie o jakiejś grupie ludzi,że nie mają kultury samo w sobie jest brakiem kultury <furious> inna sprawa, gdyby podając powód ktoś wymienił konkretne osoby- bo uogólnianie jest zajebiście nie fair-skutery-to nie tylko automaty! skuterzyści to nie koniecznie pojeby,14 latek nie zawsze jest od nas głupszy lub mniej rozważny. ale jeśli jakiś ktoś na skuterku nas wpienił to problemem jest ten ktoś- bo podejrzewam,że ma ze sobą problem emocjonalny a to czy akurat jedzie idzie czy siedzi to sprawa drugorzędna.
bracie Szajbus_Szef- piszesz,że skuterów nie lubisz?pragnę zauważyć,że masz skutera- simson S-kute-R 50. skuter to nie jest wariat (od przekładni ;P ), skuter może mieć biegi- vespy czy lambretty miały normalne skrzynie, simek,jawa,cezet,tuła, niektóre japonki.- tu chodzi o konstrukcję ramy z charakterystycznym przekrokiem zamiast baku,małe koła-tzn do15" chyba,często napęd zblokowany z wachaczem.
sam mam skutera- Jawkę i Piaggio w garażu- jawka moja , piaggio siory. i wiecie co? czasem śmigam piaggio- jest na prawdę fajny na miasto na sprawunki różne- brak biegów? no to co- jedzie.jest w miarę żwawy, i lekki- no i co najważniejsze- na zbiorniku paliwa można by je¼dzić i jeżdzić- w upalne dni jego chłodzenie wiatromiotem jest pomocne- jawuchy lub kawki szkoda by mi było grzać na mieście.
i jeszcze jedno- podejrzewam,że każdy z nas gdyby dostał skutra- nie wiem- wygrana w jakimś konkursie -to z czystej ciekawości by sobie polatał.podobnie jak motorynką, komarkiem, simkiem czy czymkolwiek- no chyba ,że się mylę.
-
W moim mniemaniu SR czy znana nam "wanna" czy też Osa nie jest typowym skuterem. Słowo "skuter" automatycznie kojarzy mi się z plastikiem i tym dziwnym przeniesieniem napędu. Jedak nawet w książce Erharda Wernera "Jeżdżę motorowerem Simson" pojawiają się zwroty "...Skutery SR50 oraz SR80". Ktoś już wyżej napisał że zbyt dużo jest ludzi którzy nie potrafią zachować "kultury" na drodze. Wiem to chociaż by ze zlotu "¦KS".
-
W moim mniemaniu SR czy znana nam "wanna" czy też Osa nie jest typowym skuterem.
I tu sie bardzo mylisz bo osa, vespa i lambretta to wlasnie pionierskie skutery i to one okreslily czym jest skuter a to nic innego jak motorower w ogolnym zalozeniu technicznym male kola, lekki waski i obudowany do jazdy po miescie i dzisiejsze skutery sa rozwinieciem tego zalozenia co zasugerowal Ci Jawsim, a simek sr to nic innego jak skuter przez duze S... Tak wiec szajbus nie wypieraj sie z enie jezdzisz skutrem bo to tak jak my bysmy sie wypierali ze jezdzimy czeskim sprzetem wmawiajac innym ze jest niemiecki lub angielski bo w takim jezyku sa tabliczki....
ja przyznaje sie bez bicia ze jezdzilem jawka skuter kumpla i jako pasazer chinskim skutrem tez...
-
Zgadzam się z definicją Mienkiego i Jawsima ale "wanna" nie jest mi znana niestety - proszę o info
-
simek sr to nic innego jak skuter przez duze S.
Może i skuter ale biegi ma i silnik w dość "dobrym" miejscu <lol>
Pozycja w czasie jazdy też w Simku SR jakby bardziej motocyklowa...
Najbardziej "drażni" mnie brak skrzyni biegów w skuterach = wyjące silniki i idiotyczna pozycja kierowcy w czasie jazdy.
Zresztą też nie "trawię" idiotoodpornych aut z automatem <hammer>
Po prostu lubię biegi... <lol> :> <lol> :> <lol> :>
-
Wydaje mi się, że istotą skuterów jest rama bez tzw. przekroku. Co do silnika to wiem, że są i takie skutery, które mają biegi. Może mocowanie silnika może tu rzeczywiście być elementem definicji skutera
Taka rama od skutera bardziej przypomina ramę od roweru niż motocykla a to wpływa na jej sztywność i w efekcie na możliwe osiągi
Z resztą rama od jawki 50 mustang też pozbawiona była zastrzału między główką ramy a tylną częścią - za spójnik robił tu bak
Użytkownicy mustanga starali się temu zaradzić montując samodzielnie wspornik - zobaczcie linka
http://dhost.info/joserodolfo/arts.php?a=czytaj_arty&t=13
Dlatego wolę ramę od rometa - pod tym względem jest lepiej dopracowana do tego silnika. Pod innymi względami jest totalnie skopana - np. rowerowy naciąg łañcucha ale to już totalny <offtopic>
A co z tą "wanną" Dowiem się o jaki sprzęt chodzi?
-
Niech autor tematu zmieni nazwę tematu - do maluczkich moto prędzej zaliczyć mozna motorynke, albo mini pockety:)
-
<offtopic> jawol a je¼dziłeś kiedyś automatem? Ja mam automat w autku, co prawda nie z wyboru, ale akurat takie autko sie trafiło i puki nie je¼dziłem też twierdziłem, że to nie dla mnie, a teraz wiem, że następny samochód też z automatem kupie. Wiadomo, że automat się do sportowych aut nie nadaje (według mnie) ale do auta używanego do pracy/szkoły to malina, pyk na D i reszta w du*** <punk>
pzdr
-
Z treści i przebiegu dyskusji wychodzi jeden wniosek-starzejemy się i wapniejemy na dodatek, skoro przeszkadza Wam że młodzi jeżdżą czym jeżdzą. Nie ma sensu dyskutować "o wyższości niższego nad wyższym", tak samo nie ma sensu płakać nad tym, że nie będą wiedzieć jak wyglądał Komar czy Ogar-tak będzie. Z ręką na sercu, tak samo mogliby obrazić się Nasi Dziadkowie, że My też już zdążyliśmy zapomnieć jak wyglądała poczciwa WMF-ka, że o DKW-kach nie wspomnę.
Czasy się zmieniają i nic na to nie poradzicie.
-
Drogi kolego Mienki. ¬le mnie zrozumiałeś. Nie wypieram się tylko po prostu ja nie traktuję tych sprzętów jako skutery bo ze słowem skuter kojarzy mi sie automat.
Wanna - Jawa 50 typ 21 :) zwana potocznie jest wanną, pancernikiem, kaczuchą :)
-
HUbertus o wypraszam sobie
Mnie dekawki po nocach się śnią :>
Tak samo jak inne stare sprzęty :P
-
Chciałbym raz na zawsze zamknąć ten temat, choć zdaję sobie sprawę, że to tylko moje pobożne życzenie.
Otóż wydaje mi się (i mam nadzieję, że większość z Was się z tym zgodzi), że nie jest ważne, czym/na czym ktoś przyjechał ale PO CO PRZYJECHA£. Bo jeśli czuje te klimaty, chce porozmawiać z podobnymi sobie "świrami" a nie ma moto lub ma "plastikowego chiñczyka" to w czym problem? Czy tylko ze względu na to, że je¼dzi tym, czym je¼dzi (nawet jeśli tylko tramwajem), choćby miał duszę motocyklisty-to przez Jego nieszczęsny stan posiadania nie wpuścisz Go na teren zlotu? To w koñcu zlot dla Ludzi czy Maszyn? A jeżeli finansowo przez rok Mu się poprawi i przyjedzie TEN SAM KOLE¦ na H-D, to już wtedy oczywiście, będzie KUMPLEM NAJLEPSZYM I GO¦CIEM HONOROWYM? Przecież to żenujące...
Tak się składa, że prowadzę wykłady w Ośrodkach Szkolenia Kierowców i naprawdę, na takich plastikowych skuterkach albo tramwajem-bo nie mają własnego sprzęta-NA RAZIE-ale tak pozarażani bakcylem motocyklowym, że prątkują nim wkoło na odległość kilometrów (wczoraj 18-latek po wykładach tłumaczył jednemu z moich kolegów-instruktorów zasadę pracy silnika JJ2S x 4-z głowy!). I co, takiego gościa nie wpuścisz na zlot, bo nie je¼dzi tym, czym Ty?
Pozdrawiam i sorki za przydługi wykład w tym niezdrowym temacie...
-
ja pierdole- marudzicie koledzy przestrasznie! zakoñczmy temat... ten temat można by zakoñczyć... to po kiego czorta tu coś ktoś pisze. tłumaczyłem- jeśli wchodzę do sklepu z damską bielizną to nie mogę mieć pretensji o to,że nie mają tam HIPOLU <mur>
dobra zamknę- i tak już mi się nie chce zaglądać na forum, bo ostatnio tak wieje nudą,że nie ma po co. założyłem ten wątek,chociaż nie wiedziałem,że tyle kontrowersji wzbudzi, nie wiedziałem,że niektórzy są tak zawzięci,że niczym ich człek nie przekona- ale też nie wiedziałem,że niektórzy są lud¼mi nawet mocno tolerancyjnymi motoryzacyjnie. <cheers> po prostu widząc same wątki o dizmarowskim charakterze chciałem coś nieco ożywić. oczywiście nie mam nic przeciwko ogłoszeniom,ale nie o to tylko chodzi. kiedyś, kilka miesięcy temu coś się działo, a teraz ... :'( wieczorem zawsze wbijałem i do rozmowy się włączałem. nie po to,żeby nabijać posty- bo wielki chuj z tego jest- a nawet sam prestiż, o którym wspominał Brat AndrewS jakoś mi wisi. skoro tak wam to przeszkadza to bawcie się dalej w wyszukiwanie choćby lekko zakużonych jaw i cz na allegro i na PJ,żeby było się z czego pośmiać. jako,że w życiu lubię jasne sytuacje i postawy, zamieszczę komunikat. nie jest to wzbudzanie smutku, ani niczego takiego- po prostu informacja.nie jest to też foch tylko po prostu spokojna decyzja.
Rezygnuję z uczestnictwa w tym forum, bo straciło no ( być może tylko chwilowo) swoją atmosferę, a nowa jakoś mi się nie podoba- a jak gdzieś mi się nie podoba to stamtąd wychodzę, nic na siłę.
Tu z miejsca pozdrawiam ludzi,dzięki którym można było się pośmiać i pogadać przed kompem.
kronobel,j@wa,pawel,wysoki33,gustaw,szajbus,jawol,m4riush,AndrewS,naczelny,xargo1,schiso,lluke, mienki i Ci, którzy wiedzą,że to do nich <cheers> <cheers> <cheers>
do zobaczyska na trasie lub na ogólnodostępnym zlocie <thumbup>
powodzenia w nowym sezonie,który już jakiś czas temu zacząłem. <yes>
strzała z lewej łapy <punk>
jawsim
-
ponownie i po raz ostatni otwieram zły niedobry wątek- i tylko admin albo mod go zamknie- a jako takich brak więc :> gdyby ktoś coś miał do dodania w tej sprawie to zapraszam. jeśli będzie to treść w stylu- piszę to z nadzieją,że wątek zostanie zamknięty to przypominam powiedzonko z którego treści wynika czyją matką jest nadzieja.
-
No Jawsim dobrze że już wróciłeś bo już miałem pożyczać jakiś skuter i mimo zimy jechać do Głogowa... <cheers>
-
hehehe nie mogłem sie powstrzymać od napisania tego posta <thumbup>
mój kuzyn który mieszka kawałek odemnie ma zdezelowany skuter z 2000r (sam go zajechał)
kupił nowy silnik (STARY SIE zatarł A miał JU¯ 3 SZLIF) i nie mógł go odpalic bo zdechł aku. a zębatka od startera jest połamana (poprostu starter jest zlikwidowany) podpięliśmy inny aku. ale i tak rozrusznik za wolno kręcił...
hehehe a ze skutera nie da sie odpalić na pych to odpaliliśmy go WIERTARKA
I TAK został ROZWI¡ZANY PROBLEM ODPALANIA KIBLO-KOSIAREK NA PYCH :> <thumbup> :> ;) (wiertarka do wału i jazda!!!! taki rozrusznik z regulowanymi obrotami)
-
metoda stara jak silnik spalinowy ;) <thumbup>
-
trzeba bylo wiertarce udar wlaczyc... wtedy bylaby jazda....
-
<cheers>
Oj tak, to by była istna rozkosz dla mych oczu <lol> :D <thumbup>