Wolna Strefa Jawa - CZ
Sprawy Techniczne => Mechanika => Wątek zaczęty przez: Dragon on the Blue Sky w Listopada 24, 2015, 19:58:35
-
Witam
Do czasu zimowania odkładałem przegląd baku. Otóż tuż przy airboxie mam porządnie "spocone" elementy,cały czas wilgotne mocowanie baku,cała półka na akumulator spocona benzyną. Czy to normalne? Nie znalazłem żadnego przecieku w baku...
-
To normalne w tym modelu, pęknięcie przy tylnym mocowaniu, klejenie lub spawanie, jest kilka tutaj już tematów na ten temat, opcja szukaj.
-
Problem w tym,że z baku nic nie leci. Kleiłem to na początku sezonu i trzyma dalej. Dlatego się pytam o "przeciek od strony airboxa"
-
Czasem się tak poci pod uszczelka kranika a jak stoi na centralce to potrafi pociec. Jednak stawiam na dziurę w mocowaniu
-
Kranik suchy. Mocowanie baku suche. Jedyne,czym może mi wywalać paliwo to airbox....
-
Z airboxu może ci najwyżej powietrze uciekać, musisz tam gdzieś w zbiorniku nieszczelność.
-
Cały zbiornik czysty. Tylko samo ucho mokre. A od połowy ucha do góry(w stronę baku) sucho.
-
Przecież to nie musi po uchu cieknąć, może kapie z góry na ucho.
-
Cały bak umyłem dokładnie na początku wakacji. Trochę najeździłem. I cały spód suchy,tylko od połowy ucho mokre. Przez całe wakacje gdyby gdzieś ciekło to bym miał widoczny ślad...
-
Ściągaj zbiornik i powieś go tylnym mocowaniem do dolu i zaraz będzie wiadomo gdzie jest problem. Objawy masz takie jakby była dziura przy mocowania.
-
Jeśli nie kapie to odtluscic, kupić płynny metal zakleic i jeździć.
-
U mnie też się poci w tym samym miejscu, trzeba będzie walczyć, tylko boję się to ewentualnie spawać. Trzeba będzie pokleić czymś :-\
-
Idzie zima - paliwo spuścić, przepłukać zbiornik z jakimś detergentem odczekać z miesiąc i spawać po napełnieniu wodą do pełna.
-
A po załataniu dziury podłożyć pod bak gumowe odboje (tam gdzie leży na ramie) gdyż leżący na ramie zbiornik oraz wibracje silnika są przyczyną pęknięć w okolicy ucha.
-
A po załataniu dziury podłożyć pod bak gumowe odboje (tam gdzie leży na ramie) gdyż leżący na ramie zbiornik oraz wibracje silnika są przyczyną pęknięć w okolicy ucha.
Dobrze gada - polać mu. :)
-
...samo ucho mokre. A od połowy ucha do góry(w stronę baku) sucho.
Skoro w stronę baku sucho to nie wiem dlaczego radzicie szukać dziury w baku?
Przez airbox jak najbardziej może wywalać, a już na 100% "zawilgacać olejem"
Oczywiście w zależności od stanu silnika i jego osprzętu.
Wyczyść, umyj czystą benzynką wszystko co "zaolejone" powycieraj do sucha. Zobaczysz wtedy skąd się sączy.
A przede wszystkim zajrzyj do tego airboxu.
Na 100% jest wypełniony olejem.
Porób dokładne fotki i pokaż na forum...
Nikt tego zdalnie nie zrobi i nie zdiagnozuje.
-
Aż tak w górę to chyba nie poleci :D jak mokry uchwyt to dziurawy bak
-
...samo ucho mokre. A od połowy ucha do góry(w stronę baku) sucho.
Skoro w stronę baku sucho to nie wiem dlaczego radzicie szukać dziury w baku?
Przez airbox jak najbardziej może wywalać, a już na 100% "zawilgacać olejem"
Oczywiście w zależności od stanu silnika i jego osprzętu.
Moim zdaniem to nie jest od airboxu,nie ma on żadnego połączenia z uchem zbiornika.Na 99,9% to wina uszkodzonego ucha.
-
w wolnej chwili porobię fotki. A czemu sądzę,że to nie od baku? Bo ucho jest SUCHE od początku baku do połowy ucha,a od połowy ucha jest wilgotne. Reszta mocowania sucha. Więc jak może kapać z baku omijając połowę mocowania? Zwłaszcza gdy już od pół miesiąca maszyna stała w garażu nie jeżdżona?
Gumowe nakładki na ramę pod bak mam w dobrym stanie,2 sztuki:)
-
Skoro nie jeżdżona to jak miała by się dostać benzyna z airboxa? To że nie jeździsz a się pojawia tym bardziej nakierowuje na nieszczelne mocowanie ucha.
-
To typowa przypadłość. Klejenie to moim zdaniem pudrowanie pryszcza - czyli naprawa na chwilę. Tylko spawanie Cię ratuje. To są normalne rzeczy, które normalnie się spawa, dobry fachowiec nie będzie miał z tym problemu. Mi kiedyś gość spawał gazami, bardzo ładnie to zrobił. Nie było wiadomo z którego dokładnie punktu podcieka, więc obspawał ucho na całej długości w miejscu gdzie rozszczelnienie było najbardziej prawdopodobne. Problem zapoconego baku znikł raz na zawsze. Pośpiechu nie ma, do wiosny masz czas.
-
zalałem bak 5tką wachy,wszystko wyczyściłem. Fotki załączę,choć raczej nie pomogą
Sprzęt latał przez wakacje,po wakacjach ciągle stał. ale już w wakacje miałem syf pod uchem.
-
Mocowanie ucha było już spawane .Może być przeciek nie bezpośrednio na uchu [ może kapać kawałek obok ] , ja sprawdzałem w ten sposób pusty bak zakręcałem korkiem a przez kranik podawałem powietrze , na wszystkie podejrzane miejsca woda z mydłem i widać .
-
To typowa przypadłość. Klejenie to moim zdaniem pudrowanie pryszcza - czyli naprawa na chwilę. Tylko spawanie Cię ratuje. To są normalne rzeczy, które normalnie się spawa, dobry fachowiec nie będzie miał z tym problemu. Mi kiedyś gość spawał gazami, bardzo ładnie to zrobił. Nie było wiadomo z którego dokładnie punktu podcieka, więc obspawał ucho na całej długości w miejscu gdzie rozszczelnienie było najbardziej prawdopodobne. Problem zapoconego baku znikł raz na zawsze. Pośpiechu nie ma, do wiosny masz czas.
Bzyko poruszył ważną kwestię - należy obspawać dookoła a na fotkach widać że spaw jest położony z trzech stron.
-
kurde,spawać będzie ciężko,bo jest tam pełno poxipolu,na który została nałożona farba z podkładem....
Zalałem bak,motocykl obecnie stoi bez ruchu,jak znowu pocieknie to znaczy,że z baku leci. Póki co czekamy kilka dni:)
-
To typowa przypadłość. Klejenie to moim zdaniem pudrowanie pryszcza - czyli naprawa na chwilę. Tylko spawanie Cię ratuje. To są normalne rzeczy, które normalnie się spawa, dobry fachowiec nie będzie miał z tym problemu. Mi kiedyś gość spawał gazami, bardzo ładnie to zrobił. Nie było wiadomo z którego dokładnie punktu podcieka, więc obspawał ucho na całej długości w miejscu gdzie rozszczelnienie było najbardziej prawdopodobne. Problem zapoconego baku znikł raz na zawsze. Pośpiechu nie ma, do wiosny masz czas.
Bzyko poruszył ważną kwestię - należy obspawać dookoła a na fotkach widać że spaw jest położony z trzech stron.
No właśnie mi obspawał tę ostatnią stronę i przeszło jak ręką odjął.
@Dragon on the Blue Sky - sam widzisz ile klejenie jest warte. Ciecz zawsze znajdzie sobie drogę, tym bardziej przy wibracjach.
-
Ja w swojej zakleiłem i już trzyma dobrze drugi rok, tylko że ja zakleiłem silikonem.
http://www.autochemia24.pl/pol_pl_VersaChem-Black-Silikon-czarny-silikon-wysokotemperaturowy-85g--227_2.jpg
-
z tego co się orientuje to baki się lutuje na twardo a nie spawa, tylko jeżeli tam masz już jakieś kleje to będzie ciężko czy to spawać czy lutować :P
-
Kiedyś się lutowało bo technika spawalnicza była inna. Teraz spokojnie jak ktoś umie i ma odpowiedni sprzęt to pospawa. Każdy zbiornik przed renowacją daję do spawania. W zbiornikach do 638 spawany jest uchwyt w tych od 634 spawane są uchwyty i miejsca dookoła mocowania blachy na zbiornik
-
Sam miałem kiedyś uszkodzone ucho i dałem spawaczowi powtarzam- spawaczowi-który opierniczył to gazami.Jeżeli masz tam jakieś kleje poksipole itd to myślę że trzeba to potraktować odpowiednią temperaturą i powinno się wykruszyć.
-
Większość tych klejów i żywic da się odstukać młotkiem spawalniczym. Ze spawaniem nie ma problemu, ważne jest tylko odpowiednie przygotowanie zbiornika, żeby usunąć z niego wszystkie resztki paliwa i oparów. Domowym sposobem takie ługowanie polega na zalaniu zbiornika wodą z dużą ilością proszku do prania. Przy spawaniu najlepiej też ograniczyć objętość wnętrza zbiornika poprzez takie jego ustawienie i uszczelnienie by część wody pozostawić w środku.
Niewypłukanie zbiornika w najlepszym razie skutkuje jego deformacją, a w najgorszym wybuchem.
-
Koledzy,wyrażę się jasno po raz któryś:P
Na gołą blachę położyłem poxipol. Na to poszła farba,podkład,lakier. A więc zdrapać tego za bardzo nie mogę,bo zejdzie farba. I znowu będę musiał to malować bak,czego za bardzo nie chcę robić.....
I wiem,jak spawać baki,od Ogara spawałem,moją poprzednią,skatowaną CZto-Jawo-MZtę też musiałem spawać:)
-
Pytasz, Koledzy podpowiadaja wiec moze warto byloby chociaz podziekowac a nie odbijac pileczke, ze niby wszystko sie wie.
A jak dobrze poszukac to o cieknieciu i uszczelnianiu zbiornika w 638 bylo juz kilka watkow.
U mnie tez troche bak popuszczal wiec odtluscilem, wcisnalem we wglebienie pod uchwytem mase uszczelniajaca do silnikow (Loctite 5699) i przez otwor wlewowy pociagnalem to odkurzaczem do wnetrza zbiornika. Teraz nic nie cieknie, obeszlo sie bez spawania i baku nie musialem malowac.
-
Ja nie odbijam piłeczki,tylko po raz któryś tłumaczę,że spawanie odpada,a koledzy ciągle o spawaniu:)
I wspomniałem,że baki już spawałem i nie ma potrzeby,aby każdy mówił mi dokładnie to samo i jeszcze nieba rdzo na temat:)
A porada z masą uszczelniającą bardzo fajna,chyba zastosuje:)
-
A cieknie Ci coś dalej? Bo jak wczoraj zalałeś a dzisiaj jeszcze nic nie widać to dopiero może być zagadka...
-
Mi kiedyś w moto pękł dekiel w silniku i był cały zarzygany, dekiel dobrze oczyściłem i skleiłem silikonem do uszczelniania silników.
Przez rok nic się nie działo.
-
Koledzy,wyrażę się jasno po raz któryś:P
Na gołą blachę położyłem poxipol. Na to poszła farba,podkład,lakier. A więc zdrapać tego za bardzo nie mogę,bo zejdzie farba. I znowu będę musiał to malować bak,czego za bardzo nie chcę robić.....
Wiem że szkoda psuć coś co już się zrobiło, ale moim zdaniem mimo wszystko warto. Tym bardziej, że ucho znajduje się w miejscu całkowicie niewidocznym z zewnątrz. Ja spawałem i po całej operacji jakoś nie przypominam sobie żebym cały bak musiał malować na nowo. Wystarczy gąbeczką, albo pędzelkiem delikatnie zapaćkać to miejsce farbą i tyle. Ja nie pamiętam jak to było u mnie, ale nawet kolorem tego chyba nie robiłem bo nie miałem, tylko samym podkładem pociągnąłem, a i tak nic z zewnątrz nie było widać.
Przecież nawet jak zdecydujesz się na ten klej to i tak będziesz musiał to miejsce oczyścić (bo inaczej sobie tego nie wyobrażam), więc lakier tak czy owak naruszysz.
W pierwszym poście nic nie wspominałeś o tym, że spawanie absolutnie nie wchodzi w grę, więc po co te nerwy ? Każdy radzi jak najlepiej, a co Ty zrobisz to już Twoja sprawa.
-
W mojej opinii tylko spawanie zapewni długotrwały efekt reszta to w gruncie rzeczy tymczasowe rozwiązania gdyż wibracje od silnika zrobią swoje.
-
Mój dziadek kiedyś mi zalutował dziurę w baku w motorynce i już 8 lat trzyma.
-
Mój dziadek kiedyś mi zalutował dziurę w baku w motorynce i już 8 lat trzyma.
I pewnie będzie trzymać dłużej niż zbiornik wytrzyma tez mam taki polutowany twardo zbiornik ale teraz zamiast lutowania lepsze będzie spawanie
-
Motocykl stał tydzień z 5 litrami w baku. Nie odpalany. I jest sucho:)
Tak jak mówiłem - z airboxa mi dawał,ale czemu to nie mam pojęcia