Wolna Strefa Jawa - CZ
Inne => Szybka interwencja => Wątek zaczęty przez: Koles833 w Listopada 12, 2015, 20:38:24
-
Działał ktoś coś kiedyś lub może wie w jaki sposób pominąć w jawie układ ładowania ( po prostu nie będzie mi potrzebny) i wyrzeźbić "coś" na wzór układów zapłonowych bezbateryjnych ? za wszystkie informacje byłbym wdzięczny :)
-
Wiem tyle,że szczotki trzeba z czymś połączyć,ale ponoć z kopa ciężko odpalić, tylko na pych idzie. Gdzieś na forum ktoś coś takiego pisał,ale nie pamiętam za bardzo już .
-
Żeliwniak tak da się zrobić w pradnicy 6V. W alternatorze jest trochę zabawy, prościej jest kupić akumulator i zrobić tak jak fabrycznie.
-
Mam na myśli coś takiego żeby całkowicie wyrzucić "ładowanie" . Moto ma być w teren więc będzie lepiej skonstruować coś zupełnie innego. Fajnie by było zaadoptować zapłon z jakiegoś chinola tylko że sprawa się komplikuje bo zapłon co 180 a druga rzecz, że ja się na tym nie za bardzo znam.
-
Jeśli się za bardzo na tym nie znasz to zostaw aku i oryginalny układ ładowania albo kup pełne Vape...
-
Vape kosztuje majątek a kolega nie potrzebuje oświetlenia. Proponuję zapłon z pilarki lub kosy, tanie i kompaktowe, tylko schować to jakoś pod dekiel.
-
Pomijasz wyłącznik prądu zwrotnego w regulatorze, czyli wpinasz się nie pod B a pod D. Wtedy bez akumulatora możesz odpalić chociaż łatwe to nie będzie, po za tym wolne obroty muszą być wyżej ustawione.
To jest rozwiązanie najprostsze, niestety ma dwie poważne wady.
-
W zasadzie terenowe motocykle też mają akumulatory,i to w niczym nie przeszkadza. Może poszukać jakiś kompaktowy żelowy akumulator? Poza tym dobre wolne obroty w terenie również się przydają,jak jedziesz przeprawowo. Chyba,że maszyna ma być na typowy tor, to co innego.
-
Zostaw aku. Jego waga ci wiele z "terenowości" motocykla nie odbierze więc bez sensu jest taka rzeźba.
-
Jeśli chodzi ci o wagę to są akumulatory o mniejszej wadze z tym że są droższe. Do sportowych moto.
-
Wywal akumulator, ustaw wysoko wolne, kup 4 paluszki w obudowie z krokodylkami i działaj, odpalasz na paluszkach i ogień. Jak mi padł akumulator to tak wracałem 70 km, da się byle z obrotów nie schodzić. Tak wiem że to drut. ;D
-
Ależ pierdoły wypisujecie paluszki to sobie można...
Nie da się tanio i łatwo wymyslić zapłonu do motocykla 2 cylindrowego,dwusuwowego.Zostaw jak jest akumulator nie waży aż tyle.Zresztą te motocykle nie bardzo w teren się nadają.
-
To zapalanie na popych w terenie będzie uciążliwe, zgaśnie ci motor w jakimś rowie albo gdzieś i jak go z tamtąd wytarmosisz? Na wiejskiego oracza wolałbym ETZ :)
-
Przekombinować też jest nie zdrowo.
Alternator bez akumulatora to bezsens.
Vape drogie.
Inne zapłony-pi@@@ie z flanszami.
Wytnij z instalacji wszystko co nie potrzebne. Zostaw jedynie zapłon i ładowanie. Jeśli chcesz to i jakiś halogen z przodu(bez krótkich długich itp). Daj jakiś mały akumulator np. 3Ah, nawet żelowy. Stacyjkę możesz wywalić i zrobić gaszenie i światła np. w lewym przełączniku na kierownicy.
Tak będzie najtaniej, najmniej problematycznie i najszybciej.
-
kontrolke tylko zostaw i będzie git. takie palenie na pych gdy w bagnie utoniesz to o dupe rozbić
-
A więc tak, od początku: kupiłem padło na części ale okazało się że z worka organów, ramy i to co na ramie zostało da się ogarnąć jeżdżące moto więc początkowo chciałem to reanimować ale później okazało się że rama zostawia dwa ślady więc padło na moto w teren.
Silnik mam juz zrobiony i zacząłem ogarniać elektrykę wiec stad moje pytanie bo po prostu nie mam pojęcia czy cała elektrownia działa... .
Myślałem już nad zapłonem z piły ale 2 gary... praktycznie to dyskwalifikuje każdy tani zapłon >:(
Rozwiązanie Lopeza w tym przypadku będzie chyba najlepsze :)
Dzięki wszystkim za pomyły :)
-
zapłon z piły nie da rady nawet w singlu. ma ono za małe magneto co powoduje problem z rozruchem i wytworzeniem iskry. Po prostu z kopki nie wskrzesisz go praktycznie tylko pych pozostaje...
-
Przy zapłonie z piły musisz mieć ok 500 obrotów,żeby przeskoczyła iskra.