Wolna Strefa Jawa - CZ
Inne => Opowieści warsztatowe => Wątek zaczęty przez: żeliwniak w Listopada 03, 2015, 22:34:31
-
Witam, dzisiaj zacząłem rozbiórkę silnika od Jawki, jest kilka "kwiatków",które mnie wryły w ziemię :P . Ogólnie silnik palił, jezdził do pewnego momentu wyśmienicie,aż jak się okazało dzisiaj urwało mi szpilkę od cylindra,głowicy i głowica była przykręcona na trzech szpilkach,więc jak wiadomo kompresja się obniżyła i w związku czym był bardzo duży problem z odpaleniem, a jak tak na gaznik psioczyłem :D . Kolejny problem to wycieki z prawie każdego możliwego miejsca. Luzy na łożyskach potworne i objechany półksiężyc kopniaka. To między innymi dlatego postanowiłem go rozebrać. Pierwsza rzecz która mnie zastanawia to jest ułamana szpilka w karterze, da się coś z tym zrobić czy pomoże tylko wymiana karteru? Druga to gdzie podziała się nakrętka kosza sprzęgłowego,bo po zdjęciu dekla całe sprzęgło wyjąłem bez zdejmowania sprężyn dociskających,docisku itp :D . Nie mam pojęcia jak to funkcjonowało, całe sprzęgło trzymał jedynie łańcuszek. Zrobiłem na tym hmm z 3k km? Napomknę tylko,że kupiłem tą jawkę na wiosnę i pierwszy raz rozbieram ten silnik (od niej) .
Mam masę zdjęć z tej "rozbiórki", tylko nie wiem gdzie je wstawić, żeby były tak wszystkie i tylko przewijać, wiecie o co chodzi :P jakieś pomysły? Pozdrawiam :)
-
Pokaż zdj tej ułamanej szpilki.
-
Ja takie ułamane szpilki wykręcam w ten sposób że przyspawuję nakrętkę przez otwór do tej złamanej resztki szpilki. Mam wtedy za co złapać kluczem i przy okazji szpilka jest mocno podgrzana i łatwiej się wykręca. Ale wykręcać należy dopiero po ostygnięciu.
-
Tak to wygląda. Ciężko tam będzie coś przyspawać,bo otwór jest mały.
Można normalnie czyścić wszystkim cewki w zapłonie, nic im się nie stanie?
Z tego co pamiętam oryginalnie ten silnik w główce korbowodu powinna być włożona tulejka, w tym silniku było łożysko igiełkowe w koszyku? Jest jakaś różnica w tym?
Zapewne waga silnika wzrosła o 2kg przez to błoto :D
-
Nie ma tragedii. Jak rozbierzesz silnik do końca to wtedy zamiast nakrętki możesz najpierw położyć na tej szpilce szeroką i grubą podkładkę M8 i ją przyspawać, a dopiero do tego nakrętkę. Najłatwiej by było migomatem, bo elektrodą raczej ciężko.
-
polecam wykrętaki do urwanych śrub. Mnie wielokrotnie pomogły.
-
Można wywiercić w szpilce otwór na 5mm, zrobić gwint M6 wkręcić śrubę, skontrować nakrętką i powinno się wykręcić. Oczywiście jeśli masz tam szpilki M8.
-
Tam masz szpilkę m6 .
-
Popieram wykrętaki. Kosztuje kilka złotych, a pewnie nieraz się przyda :D .
Mały otworek w ułamanej szpilce wkręcasz w lewo i kręcisz tak długo aż wszystko wyjdzie razem ( w teorii oczywiście bo może nie iść aż tak łatwo ;) )
-
Silnik wczoraj już rozpołowiłem,jest mały problem,bo przy końcu potrząsnąłem silnikiem i "rozsypała"się skrzynia i przeżutnik >:( łożysko wałka napędowego wyszło razem z wałkiem tak ma być? Ogólnie silnik w niezłym stanie. Trzeba wypchnąć jeszcze wał. Dzisiaj mam zamiar zrobić ten"wypychacz" i może spróbuje to zrobić. Łożysko na wale zero luzów na boki,ani góra dól, jest tylko takie okopcone,ciemno szare, delikatnie słychać jakiś hałas. Chciałbym też wymienić te na korbowodzie,bo korba ma troche luzy na boki,ale nigdy nie rozbierałem wału,jakbym go rozebrał to trzeba pózniej centrować czy coś ? Pozostało tylko zamówić części, czekać na paczkę, a w międzyczasie wszystko ładnie poczyścić.
Ze środka wypadł mi taki "pręcik", wie ktoś od czego to?
-
Ten pręcik to prowadnica ze skrzyni biegów. Nie przejmuj się luzami korbowodu na boki ważne aby nie miał luzu góra- dół. Łożyska na wał z luzem C3, no i półksiężyc do śmieci...
-
Żebyś tylko nie wpadł na pomysł rozbierania tego wału. Bo może być później problem. Jedynie co możesz zrobić z wałem to wymienić łożyska po bokach.
-
Dzięki za rady,to korbę zostawiam, luzu góra dół zero . Tak, kopniak nawet nie załapywał, półksiężyc mam już drugi. Łożyska planuje kupić SKF'a, Faga lub ZVL, jeszcze nie wiem :P
-
Łożyska polecam koyo.
-
Jak już tak wszystko porozbierałeś to daj wał do regeneracji. Przy małej Jawce to nie są duże pieniądze, a po co masz sobie potem pluć w brodę, że przyoszczędziłeś, a teraz trzeba rozbierać jeszcze raz