Wolna Strefa Jawa - CZ
Inne => Szybka interwencja => Wątek zaczęty przez: Pietras w Października 23, 2015, 21:55:13
-
Czy da się w szybki, zgrubny i pobieżny sposób określić stopień zużycia cylindrów. Wiem że aby zrobić to dokładnie to należy użyć średnicówki ale mi chodzi o takie sprawdzenie na oko.
Przesyłam kilka fotek mojego garnka, dziwi mnie rudy nalot i maleńkie wżery. Czy rysy jak na fotkach kwalifikują cylinder do szlifu? Zauważyłem też prawie nie wyczuwalne pod palcem progi.
Luz na zamku pierścienia 2 cm poniżej górnej krawędzi wynosi 0,5mm.
Co o tym sądzicie?
Mój przypadek to silnik żeliwny.
-
Ja też miałem taki nalot. Przejechałem 1000 km ściągnąłem cylindry i po nalocie nie było śladu. Ja bym na twoim miejscu bardziej martwił o rysy.
-
A ja bym po prostu jezdzil... :P
Luz na zamku jest bo i prog jakis jest. Jesli motocykl ma moc i nie chodzi jak stary diesel to nie szukalbym problemu na sile.
Luz na zamku moze wynosic od 0,2-0,4mm, Twoj jest minimalnie wiekszy, bo uzywany a nie swiezo po szlifie.
-
Tak jak kolega wyżej napisał ,jeździć i jeszcze raz jeździć.
-
A ja bym po prostu jezdzil... :P
Luz na zamku jest bo i prog jakis jest. Jesli motocykl ma moc i nie chodzi jak stary diesel to nie szukalbym problemu na sile.
Luz na zamku moze wynosic od 0,2-0,4mm, Twoj jest minimalnie wiekszy, bo uzywany a nie swiezo po szlifie.
:)
dokładnie :D
-
Mi sie zaczal problem z zimnym odpalaniem przy luzie na zamku 1,2mm, ale i tak jak juz odpalilem to jezdzila normalnie i jedynie wolne obroty nie byly idealne. Masz jeszcze spory zapas ;p
-
Jak kolędy wyżej jednak jak masz zdjęte barki zobacz czy masz dobrze okna podarowane bo na zdjęciach ich nie zauwarzylem aa ich brak może być powodem rys szczególnie tych nad kanałem wydechowym
-
Jak nie masz srednicówki to możesz zmierzyć luz na zamku pierścienia kiedy pierścień jest na samej górze czyli na progu i potem przesuwać ten pierścień za pomocą tłoka po troszkę coraz niżej i mierzyć. Jeśli luz będzie się wyraźnie zwiększał to wypadałoby zrobić szlif. Metoda ta jest mało dokładna, ale działa.
-
Różnica na zamku nie jest wielka zmienia się w zakresie 0,1mm i na tyle pozwala szczelinomierz.
Tak się zastanawiam czy do szlifierza nie odnieść ale tam mi pewnie powie żeby zrobić szlifa.
A jeśli szlif mam robić to wolę u Marka tak jak go tu wszyscy polecają.
-
Załóż nowe pierścionki i będzie grało.
-
Śmiało mogę rzec,że możesz jeździć. Ja na 30 letnich pierścieniach jeździłem z ogromnymi luzami ponad 2 lata,zanim pękły:P
-
Zauważyłem że klocek miedzy cylindrami lekko się rusza na boki pod naciskiem palca. No i jest wklejony na czerwony silikon.
Natomiast uszczelka pod cylindrami była zrobiona z jakiegoś papieru i niczym nie była posmarowana. Widać że cała namokła olejem i chyba delikatnie puszczała z jednej strony. Korbowody mają wyczuwalny luz na boki a góra dół nic nie wyczuwam.
-
Nie powinien klocek się ruszać pod naciskiem palca. Powinien ciasno wchodzić w kartery,ale też bez przesady. I nie pakuj tam silikonu. Korbki na boki muszą mieć luz. Inaczej cylka nie włożysz.
Uszczelka pod cylki jest z papieru. Możesz zrobić z metalu,poszukaj tematu o tym.
Ja nigdy nie smaruje pod cylki uszczelki niczym. I jest szczelne. Po rozbiórkach zawsze ta uszczelka jest sucha....
-
Klocek powinno się zakładać jeszcze zanim złoży się kartery do kupy i po skręceniu śrubami nie powinien drgnąć. Chyba że jest założona uszczelka pomiędzy kartery to wtedy już tak fajnie nie jest.
-
Dlatego ja pomiędzy kartery środkowe uszczelki z papieru nie stosuje:)
Dobry sylikon,cienka warstwa i spokój na sezony jazdy.
Tak czy owak jak klocek lata to sprzęt nie będzie dobrze pracować
-
Klocek nie lata, rusza sie nieznacznie pod naciskiem paluchem. Co radzie z tym zrobić?
-
Tak jak ci pisałem na PW, ja bym to spróbował osadzić na jakiejś dobrej masie uszczelniającej żeby chociaż do remontu generalnego dojeździło. A jak nie to teraz zrobić remont generalny :)
Tylko musisz uważać żeby nie pozatykać kanałów smarujących łożysko w czole wału.
-
Jest jesień,zrób generalkę i wiosną ciesz się motórem:)
-
A ''generalka'' to co przewiduje w przypadku luźnego klocka? Czy są jakieś większe klocki?
-
A ''generalka'' to co przewiduje w przypadku luźnego klocka? Czy są jakieś większe klocki?
Tak,są większe klocki. Przynajmniej ja posiadam większe....
-
Dragon ale silnik żeliwny i TS to nie to samo, do żeliwnego tak łatwo się chyba nie dostanie nowego klocka.
-
Racja,w sumie nawet nie wiedziałem,że mowa o żeliwniaku(ani w tytule ani w postach mi to jakoś nie "wpadło" do głowy:P)
-
Tak mi teraz wpadło do głowy,jakby tak ten klocek napawać i potem obtoczyć na większy wymiar??
-
ja tam zawsze ten klocek wklejam na ten słaby ( zielony ) klej do gwintów, a we wszystkich 3 silnikach które posiadam jak sie go nie wklei to można go swobodnie palcami wyciągnąć i włożyć. Nigdy nie miałem problemu z terkotaniem klepaniem słabym paleniem i innymi bzdetami spowodowanymi luźnym klockiem w tym silniku, za to w silniku teresy sie już spotkałem z tym nie raz. Moja teoria jest taka że w silniku ts ten klocek jest o wiele krutszy i bardziej podatny na wszelkie ruchy pozatym jeśli sie da normalną uszczelkę pod cylindry to cylindry docisną ten klocek po przez ugniatającą sie uszczelkę do czoła wału
-
Twoja teoria jest do dupy bo w żeliwniaku ten klocek jest dłuższy niż w alu.
-
zwracam honor czeski błąd powinienem napisać silnik ts już poprawiam :D to tak jak z tłokiem w tulei cylindrowej im krótszy płaszcz tłoka tym większe tendencje do wężykowania i obijania sie o ścianki cylindra gdy ów tłok ulega zużyciu i traci wymiar
-
Klocek wyjąłem z dziecinną łatwością. Był wsadzony na sylikon, widać szmatki z sylikonu. Zastanawia mnie dlaczego ten klocek jest taki okopcony i jeszcze nie wiem kiedy on rozdziela obie komory skoro posiada kanał dolotowy na dwie komory.
Przepraszam że na początku nie napisałem o jaki silnik chodzi. Nie wszyscy o tym wiedzieli Tylko musisz uważać żeby nie pozatykać kanałów smarujących łożysko w czole wału.
:)
-
Nie tyle rozdziela co stanowi uzupełnienie karterów jako takich- z technologicznego puntu widzenia niemożliwym było by umieszczenie w nich wału, gdyby nie zrobić takiego właśnie przesmyku u góry, który po zamontowaniu wypełnia nam właśnie ten cały klocek.
-
Tak rozumiem, pytam mając na uwadze moje problemy z odpalaniem zimnego silnika. Nie zaciąga dobrze wachy stad wpierw zdjęcie cylindrów a teraz przyglądam się klockowi co okazuj się że luźno siedzi. Zadaje sobie pytanie czy nie ma on wpływu.
-
Klocek rozdziela skrzynie korbowe a tylko dlatego jest to wycięcie w nim bo taka jest konstrukcja silnika żeliwnego(gaźnik przykręcany jest do karterów a rozdzielenie mieszanki odbywa się "w karterach").Gdyby skrzynie korbowe nie były rozdzielone to silnik przepychałby mieszankę z lewej komory do prawej(i na odwrót) zamiast wypychać ją nad tłok.A to że klocek musi być wyciągany w celu wyjęcia wału to taka jest budowa silnika.A odpowiadając na twoje pytanie to luźny klocek może być przyczyną twoich problemów z odpaleniem zimnego silnika.
-
masz ułamany kawałek okna czy mi sie wydaje
-
Tak, jest to zrozumiałe. Idąc dalej tym tokiem to wychodzi na to że bardzo ważne jest uszczelnienie tego klocka a w szczególności powierzchni, która styka się z tuleją cylindra. Czy dobrze rozumuję że podczas ruchu tłoka na dół mieszanka kanałami "przepłukiwana" jest z pod tłoka nad tłok ale przy nieszczelnej tej powierzchni przedostaje się do kanału dolotowego sąsiada przez wycięcie w klocku?
masz ułamany kawałek okna czy mi sie wydaje
Gdzie, co?
-
Tak ,uszczelnienie jest bardzo ważne .Po prostu skrzynie korbowe muszą być od siebie idealnie odzielone.Klocek musi siedzieć ciasno bo to zapewnia szczelność.Tylko że klocek nie musi być szczelny z powierzchnią cylindra,musi być szczelny z powierzchnią karterów i czołem wału.
-
O tłok chyba chodzi- na foto nie widać dolnej krawędzi okna.
-
O tłok chyba chodzi- na foto nie widać dolnej krawędzi okna.
Chyba tak,pładzcz tłoka ma na dole "łącznik "którego u ciebie brak.Brak tego "łącznika"nie ma wpływu na pracę silnika,pozostaje tylko pytanie kiedy zniknął?
-
Tak teraz też widzę, nie zwróciłem uwagi bo miałem mało czasu ale na drugiej fotce widać że z obu stron nie ma poprzeczki. Kurde co się stało? :o
-
wyglądają na wycięte i to może byc powód stukania
-
Pewnie są już w tłumikach,dobrze że są wykonane z AK to je wał zmielił i pewnie nawet tego nie poczułeś.No chyba że silnik (motocykl)kupiłeś już z takim brakiem?
-
Albo tłoki 638 :P
-
Albo tłoki 638 :P
Tłoki są całkiem inne w 638.
-
przecież widać że te okna są specjalnie powycinane niech kolega, który to rozbiera, sie przyjży czy to jest obciete czy wyłupane bo wydaje mi sie ze wszystkie okienka są tak ztiuningowane ;D
-
za prawdę powiadam wam - wycięte na 100%. Nie ma możliwości żeby wyłupało samo od siebie równiutko w obu tłokach, w innym wypadku "wyłupane resztki dały by o sobie znać niszcząc dokumentnie wszystko wokół.
-
Raczej obcięte, taką kupiłem. Po raz pierwszy w życiu ściągam cylindry w jawie i nie wszystko widzę od razu.
Po co ktoś tak zmodyfikował tłok? Zobaczę jutro czy oba są tak zrobione bo na fotkach co zrobiłem to nie widać. Dodam jeszcze że kartery złożone na jakąś papierzakową uszczelkę a w główkach koszyczkowe wałki.
-
Czyli zagadka luźnego klocka rozwiązana. Trzeba tą uszczelkę wywalić.
-
Jeszcze kilka argumentów i silnik będzie rozbierany.
-
O grubość tej uszczelki połówki pieca są rozsunięte i nie dociskają prawidłowo klocka.
-
Albo tłoki 638 :P
Tłoki są całkiem inne w 638.
-
Nie jest u mnie tak źle co by tłoków z ts nie odróżnić Wojaczek, 8) ale nadal Twoje nawet ironiczne porady są potrzebne.
-
Spokojnie,nie atakujcie Wojaczka. Przecież on nie wie,że Ty(Pietras) wiesz,że tłoki są inne w 638:)
Nie raz i nie dwa gdy komuś pomagałem ze sprzętami przejechałem się na tym,że ktoś podstaw nie zna......
-
Hahahahaa :D ale wyszła komedia!
-
Jeszcze kilka argumentów i silnik będzie rozbierany.
Więcej argumentów nie potrzeba.Jeżeli nie pozbędziesz się tej uszczelki to zapomnij o normalnej pracy silnika.
-
Swoją drogą część winy leży po stronie producentów kompletów uszczelek,że w ogóle to produkują- do składania po całej zabawie polecam Dirko firmy Elring- raz,że to nie silikon tylko fajniejsza w użyciu masa a dwa- ma mało irytujący siwy kolor.
-
Ciekawe jakie jeszcze kwiatki znajdę podczas rozbierania?
-
Sądzę,że na przykład luźne 4 śruby z łbem stożkowym na śrubokręt płaski, które mocują "pamiętnik" lub tzw "motyla" do lewego karteru. Albo chociaż część z nich będzie luźna.
-
Mówisz jakbyś się "narozbierał" tych silników :P .
-
To tylko takie wrażenie. Ale serio- 6/10 ma je luźne.
-
Dobrze, wiem że remont jest wymagany. O ile z tym słabym odpalaniem można jakoś żyć, to teraz martwią mnie te wycięte kawałki płaszcza pod oknami w tłokach. Czy to jeszcze trochę pojeździ (mam na myśli jakieś 2000km) czy natychmiast muszę wymieniać te tłoki?
-
Pojeździ,spokojnie ;)tylko postaraj się jak najlepiej tymczasowo wkleić ten klocek bo po tym jak go rozszczelniłeś na amen to może nie chcieć zazsać mieszanki i możesz mieć big problem z odpaleniem.
-
Nadal zastanawia mnie ta szczelność, którą ma zachować klocek. Czy może mi ktoś powiedzieć dlaczego ważne jest dobre i szczelne przyleganie klocka do powierzchni karterów skoro w górnej części klocek łączy dwie komory ze sobą. To znaczy jest przejście z jednego cylindra do drugiego tak jak widać na zdjęciu.
-
Wsadź jeden cylinder w kartery i się przypatrz. A zobaczysz i zrozumiesz że komory wału będą od izolowane, w miejscu gdzie jest wycięcie w klocku.
-
To przejście nie łączy bezpośrednio jednej komory korbowej z drugą. Łączy gaźnik z oknami wlotowymi w tulejach cylindrów. Gdy jedno okno jest drożne, to drugie pozostaje zamknięte przez płaszcz tłoka. Potem sytuacja się odwraca i tak w kółko.
-
Tak, właśnie tak jest, wiec wychodzi na to że klocek nie musi szczelnie oddzielać komór bo nie łączy ich bezpośrednio tak jak napisałeś. To okna wlotowe w tulejach przyjmują świeży ładunek.
-
No tak, ale jeśli klocek będzie miał szczeliny pomiędzy karterami to wtedy będzie w pewnym stopniu bezpośrednio łączył komory.
-
Ha i tu jest pies pogrzebany, idąc dalej to jednak powierzchnia przylegania tulei też jest w tym zagadnieniu ważna bo istnieje szczelina miedzy tuleją a klockiem.....więc nawet nie przyleganie klocka do karterów jest ważne co właśnie ta szczelina miedzy tuleją a klockiem.
Zobacz jaki jest okopcony:
-
To też jest ważne, ale ja nie rozbierałem nigdy silnika 634 to nie wiem jak to tam jest ciasno spasowane żeby nie przepuszczało. W TS wyeliminowano ten problem, bo kanały dolotowe są wykonane w cylindrach, a nie w karterach.
-
Bo tak siedzę i się zastanawiam, dochodzę do ciekawych wniosków. Może ktoś jeszcze się temu przyjrzy i napisze co o tym sadzi. Jeśli jest tak jak piszę to szczelina między tuleją a klockiem jest wadą tego silnika.
Cytat: muczos w Wczoraj o 22:56:43 (http://www.jawacz.pl/szybka-interwencja/stopien-zuzycia-cylindrow/msg274828/#msg274828)..nie wiem jak to tam jest ciasno spasowane żeby nie przepuszczało...
Nie jest ciasno.
-
ja mam 3 swoje piece i w karzdym ten klocek nie siedzi ciasno u kolegów z łuszczowa tez ten klocek siedział tak że go sie da palcami wydłubac. moja na gaźniku orginalnym pali po zimie za 3 -4 kopie na nowym gaźniku ze ręcznym ssaniem pali po dłuższej przerwie za 5-6 u obu kolegów tez nie ma problemu z paleniem a i żadnego stukania nie ma ja tam zawsze ten klocek wklejam podczas składania silnika. bardziej bym sie przyjżał tym tłokom te okienka są zostawione po to aby tłok utrzymać podczas pracy jak najbardziej w osi obcinanie ich moim zdaniem prowadzi do destabilizacji tłoka podczas pracy a w efekcie obijanie sie go o ścianki tulei
-
Bronię się przed robieniem całości silnika. Wiem na pewno, że w okolicy klocka były przedmuchy, mam pomysł na jego uszczelnienie bez rozbierania silnika. A teraz jeszcze chciałbym jakoś określić w jakim stanie jest uszczelnienie /magiczne/ labiryntowe. Po prostu nie mam teraz kapusty na remont.
-
Wklej ten klocek według swojego pomysłu i poskładaj całość a potem próbuj uruchomić silnik.Jeżeli odpali normalnie i będzie trzymał wolne obroty to znaczy że jest ok.Obawiam się tylko że wklejenie go bez rozbierania silnika može pomóc na krótko.
-
Polecam masę uszczelniającą reinzosil, droższa, ale lepsza od sylikonu. :)
-
Polecam masę uszczelniającą reinzosil, droższa, ale lepsza od sylikonu. :)
Ale tu nie jest kwestia uszczelniającej masy tylko luzu który powoduje papierowa uszczelka pomiędzy karterami.
-
Wkleiłem klocek i cylki używając szarej masy Dirko tak jak polecił wojaczek. (masa fajna, gęsta i lepka inaczej się zachowuje od taniego silikonu).
Silnik musiałem uruchomić na pych bo po kilkunastu razach nie zapalił i nie chciało mi się więcej kombinować (przypominam że gaźnik Mikcarb ze ssaniem). Silniczek jakby ładniej chodził może to złudzenie ale utrzymuje równo wolne obroty. Zobaczymy po kilku dniach czy będzie dobrze palił z kopki.